pinkink2
03.08.07, 19:56
Z trudem wydzierzylam do konca.
Mowa o teleexpresie z piatku, 3 sierpnia.
Bardzo zle reaguje na podniecony, sensacyjny ton glosu. Zaczynam sie
denerwowac i bac, ze cos strasznego sie stalo.
To podswiadome.
Zwykle rezerwuje sie go na jakies referowanie jakichs niezwyklych czy
tragicznych wydarzen, a tymczasem dzisiejszy lektor ciagnal wszystko takim
wlasnie tonem. Nie moglam sie skupic na przekazywanych wiadomosciach, bo glos
byl tak drazniacy.
Czy to tylko ja tak mam? A moze jeszcze sie nie wyspalam albo wstalam lewa
noga? Mozliwe.
Jesli go nie zmienia albo on sam nie zmieni swojej maniery odpuszcze sobie
teleexpres. I tak go zreszta ogladam sporadycznie.