Gość: alcest
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.07.03, 14:28
Oglądam ten seria po raz chyba pięćdzieiąty, ale nie potrafię sobie
odmówić "usiądnięcia" przed TV, gdy znowu jest nadawany. I zawsze leżę na
ziemi (ze śmiechu).
We wczorajszym odcinku rozwalają mnie te oto momenty:
- Anioł, po rozmowie na klatce z Winnickim: co to za człowiek, co to za
człowiek (Oskar za minę jaką zrobił)
- balcerek do Anioła: miałem taką przygodę z dziewuchą kolegi, Wyrobek mu
było NA IMIĘ !!! (rewelacja)
- Balcerek do Kotka, gdy ustalali kwestię ogrzewania: jeszce nie
skończyłem....Kmiocie
No to na razie na tyle
Piszcie