Melrose Place

22.08.03, 07:45
czy sa tu fani arcyśmiesznego serialu USA Melrose Place? Od razu wyjaśniam -
ogladałam go zawsze z wielkim rozbawieniem i zacięciem socjologicznym - tylko
wtedy można się szczerze uśmiac i wciągnąć w intrygi wymyślane przez
genialnych scenarzystów rodem z Hollywood.

Nota bene - czy ktos cos wie o kolejnej powtórce tego genialnego serialu?
    • znajoma_krolika Re: Melrose Place 22.08.03, 07:57
      z "zagramanicznymi" serialami mam zawsze ten problem, że nie pamiętam imion
      bohaterów. no, tu pamietam Amandę, ale to wszystko. :-)
      jeśli chodzi o Melrose Place, to z tego co zauważyłam, twórcy sami często
      bawili się konwencją i celeowo chcieli rozbawić widza. oczywiście, statystyczny
      widz amerykański mógł tego nie wiedzieć, ale cała reszta dobrze się bawiła.
      rzykładem takiej postaci może być ten nieszczęsny chirurg, który miał chyba z
      cztery żony i ciągle robił jakieś malwersacje i przekręty. :-)
    • sakia Re: Melrose Place 22.08.03, 08:58
      chodzi Ci pewno o Michaela :)))

    • Gość: P-77 Re: Melrose Place IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 12:25
      "Melrose Place" czyli kolejny serial ze stajni Spellinga. Pamiętam że
      bohaterowie mieszkali w domku z basenem. Lekarza z podwójnym życiem też. Zdaje
      się, że w pierwszym odcinku pojawiło się paę osób z innej produkcji Spellinga -
      "Beverly Hills 90210" bo jeden z bohaterów kręcił z jedną z dziewczyn z BH -
      Kelly (to mniej więcej tak jakby u nas postrzelona przez bandytów MArta
      Mostowiak leżała w szpitalu w Leśnej Górze). Najbardziej podobała mi się
      Alison - molestowana w dzieicństwie przez ojca i mobingowana przez szefową
      Amandę. Mimo to miała w sobie dużo uroku i chyba dwóch adoratorów - jeden
      wredny od którego nie mogłą się uwolnić i drugi , symppatyczny, na początku
      tylko kumpel, potem zdaje się narzeczony.
      Pozdr.
    • sakia Re: Melrose Place 22.08.03, 12:32
      W tym serialu było dosłownie wszystko: niechciane ciąże, malwersacje,
      przekrety, zabójstwa, gwałty, "każdy z każdym", poronienia etc.

      Każdy leżał w szpitalu, każdy pił w tym samym barze, jadali w jednej
      resturacji, jakby innych w LA nie było...

      Ach, długo bym tak mogła mówić....

      A Amande uwielbiam :)
    • Gość: zapomniałem kto ja Re: Melrose Place IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 19:21
      Szkoda, że takich seriali w Polsce jest jak na lekarstwo.
      W USA jest srasznie duzo produkcji tego typu np.Days of our lives (tam to
      dopiero odchodzą przekręty)

      W MP najbardziej podobała mi się Kimberly (2 czy 3 żona Michaela)
      -) wróciła zza grobu po wypadku samochodowym
      -) wysadziła MP w powietrze, ale prawie wszyscy główni bohaterowie przeżyli
      -) była opętana przez diabła
      -) zmarła na białaczkę, nakazując prostytutce (granej przez K. Rutherford), aby
      zajęła się Michael.
      Sheila w MODZIE NA SUKCES ma podobne zagrania i też jest stuknięta.

      Fajne było też, jak Peter próbował zabić Amandę, a ta kilka sezonów potem
      została jego żoną!!!
Pełna wersja