grek.grek
03.05.08, 11:56
To pachnie trupem Wojewódzki.
Dowiedziawszy się, że będzie Dorociński postanowiłem nagrać
ten program.Wiele sobie nie obiecując,bo w końcu parę widziałem
i rzadko było choćby średnio.
Ale,se główkuję,może tym razem cos się stanie nieoczekiwanego...
Najpierw miszcz tańca z gwiazdami, zaproszony z klucza TVN,którego Wojewódzki potulnie przestrzega. Jak przystało na buntownika. I punka.
W samochodzie za 0,5 miliona. Taki Johnny Rotten w nowym wydaniu.
Przewijam to na podglądzie. Wojewódzki się miota,aż w końcu postanawia,
jak to każdy szanujący się 45 latek, się podlizać pryszczatym fanom -
tańcuje przy rurce.Chyba mu dobrze idzie,bo trwa to chwilę.
Ale,zapomniałem - wstępniak.Wojewódzki kpi z tych,którzy chca go
dopnąć za wsadzanie flagi w psie kupy.Podobno jakiś skazaniec
we Francji średniowiecznej miał zginąć na rynku,za jakieś przestępstow cięzkie, ale że kiedyś to nie było tak hop siup - czekały go pieszczochy; skoro zobaczył co się święci, rzekł "to niestety nie będzie
ładny dzień" - taki żarcik przed konkretnym odjazdem.
Jest Dorociński. Aktor, któremu Afflecki,Damony i inne Di Caprie mogą
zmieniać wkładki w butach,co najwyżej. W dodatku rozgarnięty jest. POgadają o filmie,o inspiracjach,coś ciekawego się wydarzy niechybnie. Nawet Wojewódzki tego nie spartoli.Tego nie mozna spartolić.Po 5 minutach już stawiam wszystko na pewniaka - spartoli. Po 8 jestem pewien,że spartoliŁ,a ja jestem bogatym człowiekiem.Tylko on potrafi spartolić coś,czego teoretycznie spartolić się nie da.
Gadka o lodorobieniu i ironizowanie ze stonowania Dorocińskiego - dwa główne tematy "rozmowy".Nawet ten drugi chyba chciał haftować live,ale zanim dostał torbę,to zdaje się cichcem walnął do skarpety.
I w sumie to by było na tyle. Nic z tego programu nie zostaje na dłużej niż dwie minuty. A nie,jedno zostaje - politowanie dla prowadzącego i autora.
Ten człowiek zalatuje zgnilizną. Nie oglądam co tydzień,ale rzucam okiem kto będzie.Na intelektualistów a'la Pudzianowski,Saleta,Big Cyc i Tola,to ja jestem zbyt głupi zdecydowanie,więc odpuszczam nie chcąc poglębiać swoich kompleksów; na macho Ibisza,Kraśkę,Jacykowa,Luberta z Luszczykiewiczem jestem zbyt brzydki i pokraczny,więc ich blask mógłby mnie tylko dodatkowo oszpecić; Cieślak,Jabłczyńska i Zielińska,to też nie target,bo kombinacja inteligencji i urody tak nadzwyczajna,że jeszcze mógłbym pod wpływem ich potęgi pomyśleć o Jean Moreau "głupia pinda",a to byłby koniec mojego świata... A kiedy już przychodzi Dorociński czy Raczkowski, to gadka zamyka się wokół lodziarni herbu
psia kupa flagą Polski przystrojona.
W sumie - czego może chcieć od Kuby W. taki gość jak ja... I chce się wyjść z kina... I wychodzę.