Gość: cesiek
IP: 80.50.17.*
17.09.03, 19:40
"Moje dziecko idzie na studia" - obejrzalem program trywialny, sprowadzający
studia do imprez i prymitywnego luzu. Drzyzga nadała audycji taki ton juz od
pierwszej chwili. Sama czy nakazu mocodawców, bo niby "będzie ciekawie"?
Żenada, tak jakby dla rodzica świeżego studenta najważniejsze było czy
dziecko będzie się dobrze na studiach... bawić! Mój syn student z niesmakiem
zakończył oglądanie po kwadransie. Ja oglądałem nadal, aby sprawdzić czy
Drzyzgę stać będzie na wywołanie jakiegokolwiek innego nieimprezowego wątku
studenckiego życia. Nie doczekałem się. Wstyd, Drzyzgo, pewnie sama nawet nie
wiesz co jeszcze poza oparami alkoholu dzieje się podczas studiów! Na
szczęście pod koniec, występujący w programie prof. Nęcki apelował do młodych
ludzi o nieuleganie baraniej modzie naśladownictwa stylu zblazowanego luzaka.
I to był jedyny wartościowy moment tych kilkudziesięciu minut. Reszta - była
utwierdzaniem młodzieży że najważniejsze są "imprezy".
Kiedy TVN zdejmie ten coraz bardziej obrzydliwy tematycznie jak i w swoim
wpływie na (młodych zwłaszcza) widzów program?