XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008

26.07.08, 22:18
Dużo to ciekawsze i śmieszniejsze niż kabaretony w Opolu i na TOPtrendach.
Głównie nowe skecze. KMN i Neonówka jak zwykle rewelacja.
    • mlekodwuprocentowe Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 26.07.08, 22:39
      Wg mnie, jak dotąd, piasecki zdecydowanie najsłabszy.
      • shatmach Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 26.07.08, 23:36
        Dużo młodych, mało znanych kabaretów. Ani Mru Mru i Paranienormalni postanowili
        chyba odpocząć od kabaretonu tym razem. Nie lubię Konia Polskiego i tych ze
        Sląska. Piasecki i tak ciekawszy od Daukszewicza którego nie znoszę, a zawsze go
        do Opola zapraszają.
        • asiak44 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 00:03
          Obejrzałam od początku do końca, mnie się podobało.
        • krzys00 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 12:04
          shatmach napisał:

          > Dużo młodych, mało znanych kabaretów. Ani Mru Mru i Paranienormalni postanowili
          > chyba odpocząć od kabaretonu tym razem.

          i bardzo dobrze , Ani mru mru sa coraz nudniejsi , a ci Paranienormalni pewno znów wystapilby z tym żenującym skeczem o mariolce , i dobrze że Dańca też nie było , ale ogólnie ten koszaliński kabareton na plus :)
      • paulinaa Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 10:28
        no piasecki zdecdowanie najgorzej
    • maureen2 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 00:13
      obejrzałem,scenografia,kamerki ładnie chodziły,niezłe było
    • paulinaa Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 10:27
      pierwsza część była swietna. 2 i 3 takie sobie
      • maureen2 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 11:12
        wszystkie były niezłe,nawet nowi też
        • paulinaa Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 13:16
          a czy ja napisałam, ze były złe? :P
    • grek.grek Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 11:17
      Górski - klasa sama w sobie,jak zawsze, ale Cieślak przeszedł wczoraj samego siebie, mimo że zwykle także nie ma na niego mocnych :)
      Neonówka - coraz lepsi są.
      Piasecki - powinno się mu płacić,żeby nie przyjeżdzał.
      Koń Polski - dać im miejsce w pierwszym rzędzie,młode ciała
      na kolana, byle nie występowali.
      Zespół muzyczny Koniczynki - o tak...
      Wyrwigrosz - nowy numer,dobra forma.
      Okazjonalni - może są dewianci, których to bawi :)
      Skeczomęczący - trafniejszej nazwy nie mogli sobie wybrać.
      Jurki - długo,jałowo i mało zabawnie.
      Rak - zgodnie z nazwą, powinni zacząć iść tyłem i nie zatrzymywać
      się dopóki im nie powiem :)
      Bałtroczyk - mógłby tak gadać ze 3 godziny i bym słuchał z wyszczerzonym dziobem.

      Za nieobecność Formacji Chatelet,Paranienormalnych,Młodych Panów,
      Słuchajcie (i paru jeszcze) - dzięki ci,o panie.
      • barbasia1 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 12:31
        grek.grek napisał:
        „Górski – „klasa sama w sobie,jak zawsze, ale Cieślak przeszedł
        wczoraj samego siebie, mimo że zwykle także nie ma na niego
        mocnych :)”
        O tak, zgadzam się ze wszystkim!
        Fantastyczny był przede wszytskim ten nowy skecz Roberta Górskiego –
        (jakbym słyszała moją mamę :)
        Kocham Pana, Panie Robercie! :)

        „Neonówka - coraz lepsi są.”
        To samo pomyślałam i jestem mile zaskoczona (już od Sopotu, gdzie
        prowadzili Kabareton).

        „Piasecki - powinno się mu płacić,żeby nie przyjeżdzał.”
        Nie przepadam, nie oglądałam.

        „Koń Polski - dać im miejsce w pierwszym rzędzie,młode ciała
        na kolana, byle nie występowali.”
        IMHO mogą jeszcze powystępować sobie.

        „Zespół muzyczny Koniczynki - o tak...”
        Nie zauważyłam.

        „Wyrwigrosz - nowy numer,dobra forma.”
        Tak ( numer o wiele lepszy od poprzednich zwłaszcza od tego, który
        nawiązywał do skeczu „Sęk”).

        „Okazjonalni - może są dewianci, których to bawi :)”
        No wiesz! :) I jak tu teraz powiedzieć, ale powiem to, no trudno -
        nie było tak źle.

        „Skeczomęczący - trafniejszej nazwy nie mogli sobie wybrać.”
        Święte słowa.
        Beznadziejny skecz!
        Co jest śmiesznego w tym , że kobita jest gruba („Roztyła MI się po
        drugim dziecku” – ależ to głupie!

        „Jurki - długo,jałowo i mało zabawnie.”
        Niestety, a mieli przecież zabawniejsze numery.

        „Rak - zgodnie z nazwą, powinni zacząć iść tyłem i nie zatrzymywać
        się dopóki im nie powiem :)”
        Nuda.

        „Bałtroczyk - mógłby tak gadać ze 3 godziny i bym słuchał z
        wyszczerzonym dziobem. „
        Rozszalał się konferansjer Bałtroczyk – fantastycznie prowadził.

        „Za nieobecność Formacji Chatelet,Paranienormalnych,Młodych Panów,
        Słuchajcie (i paru jeszcze) - dzięki ci,o panie.”
        :)
        Rzeczywiście nie brakowało wyżej wymienionych kabaretów.
        • paulinaa Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 13:17
          a ja lubie Młodych Panów :)
          • jak-kania-dzdzu Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 14:40
            Moim zdaniem jednym z lepszych skeczów był "Anioł Stróż" kabaretu
            Limo.
        • karborund Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 16:41
          Przecież ten nowy "fantastyczny" monolog Górskiego to popłuczyny po "Mamuśce" Laskowika.

          Inna refleksja, na podstawie tego i innych skeczy: polskie kabarety są homo- i ksenofobiczne (w tym oczywiście antysemickie).
          • mlekodwuprocentowe Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 21:48
            no jak dla mnie zespoł Koniczynki zdecydowanie na nie. kompletnie mi
            sie nie podobało. moze kazda z nich osobno to i owszem, ale razem -
            mordęga.
          • grek.grek Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 28.07.08, 10:42
            Punkty wyjścia może i ten sam,ale mnie Górski śmieszy bardziej od Laskowika.

            Jest wręcz odwrotnie, wyszydzona zostaje antysemicka obsesja,co
            poniektórych środowisk.
          • barbasia1 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 28.07.08, 11:02
            karborund napisał:
            „Przecież ten nowy "fantastyczny" monolog Górskiego to popłuczyny
            po "Mamuśce" Laskowika.”

            „ Popłuczyny” po Mamuśce Laskowika?” - jakie „popłuczyny”? o co Ci
            chodzi?
            Bzdura jakich mało!

            Oczywiście ten skecz zawiera aluzję [(literacką) – słyszał o czymś
            takim?] – czyli „świadome, znaczące nawiązanie do innego utworu
            apelujące do wiedzy i dociekliwości odbiorcy, który winien owo
            nawiązanie dostrzec i właściwie zinterpretować” (STL), w tym
            przypadku właśnie do (świetnego) skeczu Laskowika „Mamuśka”. Aluzją
            jest tu (tylko!): – pomysł na rozmowę przez telefon – (a propos /
            ps koncept samej rozmowy telefonicznej w skeczu to nie był
            oryginalny pomysł Laskowika, bo skecze oparte na tym koncepcie już
            były wcześniej, choćby słynny „Sęk”), czy właściwie pomysł na
            rozmowę przez telefon z rodzicem, tu: tatuś (u Laskowika – mamuśka)
            oraz zdanie „daj mi wujka” (u Laskowika – „daj mi babcię”/ „daj mi
            mamę”) i tyle. Reszta, cała treść rozmowy jest już nowa, oryginalna,
            na miarę nowych czasów (zupełnie inne realia!), całkowicie różni się
            od tego o czym mówi Laskowik, a „popłuczyny” byłyby wtedy, gdyby
            Górski nieudolnie przetwarzał i powtarzał motywy zawarte w skeczu
            Mamuśka – osobliwe ”lodówki”, „pralki”, „wietrzący się na balkonie
            wujek” – a tak przecież nie jest.
            Pierwsza cześć rozmowy przecież kręci się wokół wyjazdu (wylotu)
            syna na wakacje nad morze do Włoch(!)– i śmiejemy się z tego, że
            tatuś stał się przewrażliwony do przesady po lekturze różnych
            tragicznych wiadomości w SE (zresztą teraz taka moda wszędzie w
            gazetach w TV mówi się nieustannie o tragediach, bo to ciekawe?) i
            teraz odradza lot samolotem, bo wieszczy nieszczęścia (samolot
            spadnie) i ciągle ostrzega syna (dorosłego chłopa), żeby uważał na
            siebie np. jak się będzie kąpał –a konkretnie - żeby nie wchodził do
            wody zbyt głęboko , najlepiej tylko do kolan i z kołem ratunkowym
            (tu jakbym słyszała moją mamę od początku (od samolotu) do końca
            (do pływania)! :)) – tyle w skrócie i uproszczeniu.

            Cześć druga zaczynająca się od słów „daj mi wujka” – to rozmowa z
            wujkiem antysemitą i bez wątpienia oszołomem. Dowcipny bratanek /
            siostrzeniec robi sobie złosliwe żarty (Górski puszcza oczko do
            publiczności) z wujka antysemity wkurzając go okrutnie tekstami o
            domniemanej żydowskiej narzeczonej, w związku z czym, jak wynika z
            relacji bratanka/ siostrzeńca, wujek zachowuje się jak wariat,
            oszołom i psychopata – miota się po pokoju, koniecznie chce komuś
            przywalić (no i w końcu obrywa tatuś, bo był najbliżej).

            IMHO - a propos zarzutu, że dowcipy w kabarecie są antysemickie - tu
            obśmiewa się przecież nie Żydów, nie „Esterę Zukerman”, ALE
            antysemitów, oszołomów, którzy miotają się jakby byli w obłędzie i
            wkurzają się na każde słowo o Żydach, i których chyba nie brak w
            naszym kraju, skoro taki skecz powstał (no tak, niestety na pewno
            są, kiedyś nawet tu na forum TV jeden typek – stary? młody? używał
            słowa „Żyd”, aby kogoś obrazić).

            Antysemityzm w kabarecie (tu się nie zgadzam, nie zauwazyłam),
            problem homo- i ksenofobii (?) – napisz, karborund, coś więcej.

            PS Widzę, że nie jestem odosobniona w swych poglądach - to dobrze!
            • karborund Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 28.07.08, 15:09
              No, zamiast lodówki i pralki jest stary samochód, a "daj mi wujka" jest zamiast "daj mi babcię". Nie tyle aluzją bym to nazwał, co zapożyczeniem konstrukcji; ganianie od ramki do ramki. Poza tym to nie jest pierwszy skecz Górskiego oparty na takim telefonicznym samograju (inny jest relacją z wczasów), dlatego twierdzę, że to jest łatwizna i nie ma się czym podniecać. (Uwaga: lubię parę innych tekstów tego autora).

              Kabarety (np. Formacja Chatelet) wykorzystują m.in. figurę stereotypowego homoseksualisty, by jak najłatwiej wzbudzić śmiech widowni - ilu z widzów dostrzega domniemane mrugnięcie, a ilu po prostu śmieje się śmiechem organicznym na widok śmiesznego pedała? Twierdzę, że to nie jest żadne mruganie i przewrotna satyra "z siebie samych, fobów, się śmiejecie", a granie dokładnie tą samą nutą, która bywa przypisywana różnym politykom.
              • grek.grek Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 28.07.08, 15:28
                Trzeba by jeszcze Koniowi POlskiemu zarzucić mizoginię -
                ich gruba,brzydka,tępa Hela, to przecież atak na wszystkie
                Matki Polki.A zważywszy,że odgrywa tę rolę chłop, to
                trzeba by się zastanowic, czy nie jest to agresywna krytyka
                transseksualistów :) Neonówka obraża św.Piotra i Boga - czyli, uczucia
                religijne. Ta sama Neonówka robi z Lucyfera nieudacznika -
                sataniści i lucyferianie powinni się czuć urażeni. Liczne
                skecze obrażają policjantów, przedstawiając ich jako
                tępe,zakute pały,często nawalone jak szpadel. Kabaret
                pod Wyrwigroszem nawiązuje do zachowań ministra Ziobro wobec
                doktora Garlickiego - próbuje podważyć kompetencje i kulturę
                osobistą polskich lekarzy i pielęgniarek; kiedy proces ?
                I tak można by wymieniać długo - normalnie, grozą wieje :)
              • barbasia1 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 30.07.08, 14:02
                karborund napisał:
                „a "daj mi wujka" jest zamiast "daj mi babcię". Nie tyle aluzją bym
                to nazwał, co zapożyczeniem konstrukcji;”

                Formalnie aluzja może przybierać m.in. postać cytatu – tu
                niedokładnego (trzeba tu zauważyć, że zdanie - „Daj mi babcię/
                mamę” – nie jest jakąś oryginalną Laskowikową „konstrukcją”, jest
                ono powszechnie używane w rozmowach telefonicznych i chyba jest to
                nawet już zidiomatyzowane wyrażenie, ale w kontekście skeczu
                kabaretowego (typu: „rozmowa telefoniczna”) „Daj mi wujka” ze skeczu
                Górskiego oczywiście nawiązuje do / przywołuje skecz Laskowika
                Mamuśka.
                (Zapożyczenie to coś innego)

                „No, zamiast lodówki i pralki jest stary samochód”
                A tu akurat nie dopatrywałbym się aluzji, bo u Mamuśki Laskowika tak
                naprawdę nie ma żadnej lodówki, ani żadnej pralki, nawet starej :).

                „ganianie od ramki do ramki.”
                „Poza tym to nie jest pierwszy skecz Górskiego oparty na takim
                telefonicznym samograju (inny jest relacją z wczasów), dlatego
                twierdzę, że to jest łatwizna”

                :) “Łatwizna”? – to napisz taką “łatwiznę” i ją zaprezentuj tak,
                żeby wszytskich (czy większosć) ubawiła! ”

                „ i nie ma się czym podniecać.”

                Mnie się ten skecz Górskiego bardzo podobał!

                „Kabarety (np. Formacja Chatelet) wykorzystują m.in. figurę
                stereotypowego homoseksualisty, by jak najłatwiej wzbudzić śmiech
                widowni - ilu z widzów dostrzega domniemane mrugnięcie, a ilu po
                prostu śmieje się śmiechem organicznym na widok śmiesznego pedała?
                Twierdzę, że to nie jest żadne mruganie i przewrotna satyra "z
                siebie samych, fobów, się śmiejecie", a granie dokładnie tą samą
                nutą, która bywa przypisywana różnym politykom”

                Podpisuję się pod tym, co wyżej napisał grek.grek.
                Myślę, że jesteś trochę przewrażliwiony i na siłę doszukujesz się w
                czymś czegoś, czego tam akurat nie ma (choć oczywiście sam problem
                czy w kabarecie (i w którym) są przejawy homofobii albo ksenofobii,
                czy ich nie ma jest ciekawą kwestią do analizy – ale nie tu, nie na
                forum TV , zresztą może już ktoś na ten temat coś pisał?).

                Na pewno jest bardzo cienka granica pomiędzy śmianiem się z kogoś, z
                czegoś, a wyśmiewaniem się, szydzeniem (jeszcze inną kwestią jest
                sprawa indywidualnej wrażliwości poszczególnych odbiorców albo
                kompletnego braku wrażliwości u niektórych – nic na to ostatnie nie
                poradzisz).
                Myślę, że Formacja Chatelet też nie przekroczyła tej granicy.
                Ludzie, owszem, śmieją się z przerysowanego(!) homoseksualisty (a
                konkretnie śmieją się ze skrajnie przerysowanych! gestów, ruchów,
                ze skrajnie przerysowanego sposobu wysławiania, tak jak śmieją się
                ze skrajnie przerysowanej blondynki Mariolki ze skeczu
                Paranienormalnych, z jej gestów, sposobu, mówienia etc), ale także
                (a może przede wszystkim) z zabawnej rozmowy bohaterów skeczu (choć
                mnie osobiście ta rozmowa i ten skecz FCh nie bawi aż tak bardzo,
                skecz jest przydługi i przegadany, w związku z czym treść nie
                zostaje w pamięci – ja nie mogłam sobie przypomnieć o co chodziło).

                Jeszcze jedno, na koniec- śmianie się z pewnych zjawisk, które z
                pewnych powodów są trudne do zaakaceptowania społecznie albo są
                trudne do zaakceptowania tylko dla niektórych osób przyczynia się do
                oswojenia tych zjawisk! – to jedna z funkcji komizmu.
                • karborund Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 31.07.08, 16:09
                  A czemuż to ja mam pisać podobającą się "łatwiznę"? Przecież swą negatywną opinię takiej szybkiej chałtury, nie ubawiła mnie, starania o coś takiego uważam za wtórne i daremne.

                  To ty piszesz o aluzjach, nie ja. A argument o tym, że Laskowik nie był wynalazcą danych tylko świadczy na korzyść... Laskowika i niekorzyść wtórnego Górskiego. Moje "zapożyczenie konstrukcji" jest po kropce nie odnosi się już do "babci", tylko całości mej tezy, chodzi o zasadniczą budowę skeczorozmowy.

                  Utrzymuję, że to nie jest śmianie się ze zjawisk. Chyba, że ze "zjawisk" takich jak homoseksualista, upośledzony, kresowiak, grubas, jąkała, blondynka, Chińczyk, Niemiec, Polak, katolik itd. Że kabarety, przez przerysowanie i dopracowanie numeru celowo przekraczają granice parodii i w efekcie publiczność nie śmieje się z dowcipu, skeczu - tylko, jak w przypadku Wyrwigrosza i piosenki "Szalona", bawi przy znanej melodii. Może to być melodia antysemityzmu, homofobii, czegokolwiek, czym łatwo pobudzić do śmiechu i oklasków.

                  Zapewniam, że nie jestem przewrażliwiony. Mnie nie oburzają opisywane scenki. Nie domagam się procesów. Mój stosunek do nich to wyrażenie powyższych refleksji.

                  "śmianie się z pewnych zjawisk, które z
                  pewnych powodów są trudne do zaakaceptowania społecznie albo są
                  trudne do zaakceptowania tylko dla niektórych osób przyczynia się do
                  oswojenia tych zjawisk!"

                  Czy dotyczy to również żartów o Kaczyńskich lub skeczu z wampirem-gwałcicielem?
                  • barbasia1 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 01.08.08, 12:10
                    karborund napisał:

                    > A czemuż to ja mam pisać podobającą się "łatwiznę"?
                    To nie nakaz, to tylko taka nieśmiała sugestia i propozycja(na czas
                    wolny, wakacyjny), żebyś mógł się osobiście przekonać, że tworzenie
                    zabawnych utworów kabaretowych typu np. rozmowa telefoniczna, nie
                    jest taką „łatwizną” czy „szybką chałturą”, jak Ci się wydaje.

                    I żeby był jasność, w żaden sposób nie zmuszam Cię do polubienia, do
                    zachwycania się skeczem Górskiego, nie chodzi mi o to, żeby nagle
                    spodobał Ci się ten skecz. Nie podoba Ci się, trudno, zdarza się;
                    przyjmuję to do wiadomości, choć sama mam inne zdanie.

                    >„To ty piszesz o aluzjach, nie ja. A argument o tym, że Laskowik
                    >nie był wynalazcą danych tylko świadczy na korzyść... Laskowika i
                    >niekorzyść wtórnego Górskiego.”

                    jakich "danych"?
                    „na niekorzyść wtórnego Górskiego”?!?

                    Kompletnie nie rozumiem, o co Ci tu chodzi. Jakieś bzdury
                    wypisujesz. Nieważne.
                    W utworach kabaretowych stosowanie przez autora chwytów takich, jak
                    np. aluzje (różnego typu) jest bardzo pożądane (zresztą dzięki temu
                    przecież wzrasta wartość literacka takiego utworu! – a tak na
                    marginesie - nie zapominaj, że Pan Robert ma dużą świadomość
                    literacką i językową jako polonista! ), choć oczywiście nie wszyscy
                    muszą operować aluzjami i nie wszyscy nimi operują.
                    A ODKRYWANIE / ROZPOZNAWANIE i ODCZYTYWANIE ALUZJI (a także
                    podtekstów, ukrytych sensów itd.) zawartych w skeczach, piosenkach
                    PRZEZ ODBIORCÓW czyli publiczność na sali / w amfiteatrze JEST też
                    FUNDAMENTALNYM ELEMENTEM GRY / zabawy W KABARECIE!
                    Przy czym - zakłada się, że publiczność posiada tę samą wiedzę, co
                    twórca kabaretowy i że będzie w stanie właściwie odczytać sens
                    tekstu oraz wydobyć i właściwie odczytać aluzje i wszelkie inne
                    dodatkowe sensy - jest to podstawowa, właściwie najważniejsza zasada
                    funkcjonowania kabaretu / tak mówią teoretycy kabaretu/.

                    „ Moje "zapożyczenie konstrukcji" jest po kropce nie odnosi się już
                    do "babci", tylko całości mej tezy, chodzi o zasadniczą budowę
                    skeczorozmowy.”

                    Budowa / konstrukcja obu skeczów, choć oparta na tym samym
                    schemacie – rozmowy telefonicznej – JEST jednak nieco INNA!
                    (porównaj sobie).
                    Raz jeszcze – Górski nawiązuje do Laskowika pomysłem na rozmowę
                    telefoniczną bohatera skeczu z jego RODZICEM (u Laskowika mamuśka,
                    u Górskiego – tatuś – (forma - zdrobnienie też jest aluzją!).
                    Sygnałem aluzji do skeczu Mamuśka jest tu również jeszcze
                    zdanie „daj mi wujka”, jako ostateczne potwierdzenie, jakby ktoś
                    miał wątpliwości czy to jest nawiązanie do Laskowika.
                    (Jak słusznie zauważyłeś Górski miał już inne skecze oparte na
                    schemacie rozmowy telefonicznej, ale w przypadku tamtych oczywiście
                    nie można mówić o nawiązaniu/ aluzji do „Mamuśki”.)

                    A aluzja do Laskowika ma być tu, jak sądzę, ukłonem w stronę
                    mistrza - klasyka kabaretu, w stronę tradycji kabaretowej.

                    CDN.
                    • grek.grek Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 01.08.08, 12:34
                      Cięzko tłumaczyć zawiłości 2+2 = 4, prawda ? :)
                      A wydawałoby się,że różnicę między twórczym
                      wykorzystaniem jakiegoś motywu, a bezczelną zrzynką
                      dostrzec można okiem gołym.

                      Co do skeczu Laskowika, to także Pazura miał w
                      swoim repertuarze świetny numer w tej konwencji
                      zaaranżowany.
                      • barbasia1 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 01.08.08, 12:39
                        grek.grek napisał:

                        > Cięzko tłumaczyć zawiłości 2+2 = 4, prawda ? :)

                        :)))
                        Święta prawda.

                        > Co do skeczu Laskowika, to także Pazura miał w
                        > swoim repertuarze świetny numer w tej konwencji
                        > zaaranżowany.
                        Niestety nie mogę sobie przypomnieć, jaki to był skecz, czy można go
                        gdzieś znaleźć na youtube??
                        • grek.grek Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 01.08.08, 13:08
                          Niestety, nie ma na youtubie.
                          Pazura jawnie naśladował Laskowika - i "mamusia" była
                          i "nooo", jednym słowem - obrzydliwe :))

                          Dobry monolog to był.
                          • grek.grek Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 01.08.08, 13:13
                            A to znasz ? :) :

                            pl.youtube.com/watch?v=4de9d-ERsQs&feature=related
                            Wersja dźwiękowa.
                            • barbasia1 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 01.08.08, 15:07
                              Znam! Pamiętam! Ogladałam w TV! :)
                              Prześwietny skecz, świetne puenty, bardzo lubię Maćka Sthura i jego
                              poczucie humoru.

                              A w tle chór wyśpiewuje fragmenty Piosenki o Bałtroczyku autorstwa -
                              najlepszego kabaretu pośród kabaretów - KNM. :)
                  • barbasia1 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 03.08.08, 13:07
                    CD.
                    karborund napisał:

                    „Utrzymuję, że to nie jest śmianie się ze zjawisk. Chyba, że
                    ze "zjawisk" takich jak homoseksualista, upośledzony, kresowiak,
                    grubas, jąkała, blondynka, Chińczyk, Niemiec, Polak, katolik itd. Że
                    kabarety, przez przerysowanie i dopracowanie numeru celowo
                    przekraczają granice parodii i w efekcie publiczność nie śmieje się
                    z dowcipu, skeczu - tylko, jak w przypadku Wyrwigrosza i
                    piosenki "Szalona", bawi przy znanej melodii. Może to być melodia
                    antysemityzmu, homofobii, czegokolwiek, czym łatwo pobudzić do
                    śmiechu i oklasków.
                    Zapewniam, że nie jestem przewrażliwiony. Mnie nie oburzają
                    opisywane scenki. Nie domagam się procesów. Mój stosunek do nich to
                    wyrażenie powyższych refleksji.

                    Chyba zaczynam rozumieć o co Ci chodzi i w czym rzecz.
                    Mam wrażenie, że Ty, karborund, chyba nie rozumiesz istoty kabaretu!?
                    W kabarecie chodzi o SMIECH i ZABAWĘ! Nic w kabarecie nie jest na
                    serio.
                    I nie ma tu „celowego przekraczanie granic parodii”(?) aby „grać
                    antysemityzmem, ksenofobią i homofobią”, bo nie może być! (nie
                    powinno być). Bo to są już bardzo poważne i serio sprawy.

                    Oczywiście , fakt niezaprzeczalny, kabaret często porusza się na
                    granicy!, ryzykuje konflikt z opinią publiczną, opinią większości,
                    mniejszości. Wszystko zależy od tematu, od jego realizacji, od
                    stopnia zaangażowania twórców, od aktualnej sytuacji etc.

                    Zupełnie inną kwestią jest odbiór. Trudno mieć pretensję do twórców
                    kabaretowych o to, że nieprzygotowany (albo bardzo prymitywny, a
                    takich jest zapewne sporo np. w amfiteatrach) odbiorca będzie śmiał
                    się z rzeczy, z których śmiać się w założeniu raczej nie powinien.
                    Albo też zupełnie serio potraktuje dany skecz i się obrazi i będzie
                    chciał lać po mordzie (zobacz rozmowę z Tomkiem Jachimkiem we
                    wczorajszych Wysokich Obcasach -WO 2.08.08)

                    Zgadzam się, że niekiedy niektóre kabarety (zwłaszcza nowe) idą na
                    łatwiznę – co mnie osobiście irytuje i posługują się tanimi
                    chwytami, żeby łatwo wzbudzić śmiech, np. b. często, jak
                    zauważyłam, faceci przebierają się za kobiety- wkładają blond peruki
                    (ale np. „Mariolka” mi się podoba) i spódnice albo kreują się
                    na „wioskowych głupków”.

                    "śmianie się z pewnych zjawisk, które z
                    pewnych powodów są trudne do zaakaceptowania społecznie albo są
                    trudne do zaakceptowania tylko dla niektórych osób przyczynia się do
                    oswojenia tych zjawisk!"
                    Czy dotyczy to również żartów o Kaczyńskich lub skeczu z wampirem-
                    gwałcicielem?

                    A co boisz się, żeby poprzez żarty nie „oswojono” braci
                    Kaczyńskich? , nie uczyniono ich sympatyczniejszymi? :) – a czyż to
                    się już nie stało?! Czyż prezes Jarosław Kaczyński nie stał się
                    nieco sympatyczniejszy przez to, że żartowano sobie z jego kota i
                    wspólnego z mamą konta? :)
                    Czyż prezydent Lech Kaczyński nie stał się odrobinę sympatyczniejszy
                    z “Borubarem” i “Perejrą”? :) A Donald Tusk z peruwiańską
                    czapeczką? :)

                    A tak poważnie - nie w każdym skeczu ta funkcja jest istotna! Raz
                    jeszcze w kabarecie chodzi przede wszystkim o zabawę, śmiech.
                    Bracia Kaczyńscy / Tusk i inni – to politycy – czyli klasyczny
                    kabaret /skecz polityczny – kpiny z władzy, poważnych autorytetów! -
                    w celach rozrywkowych (choć niewykluczone, ze jakieś poczucie misji,
                    chęć wpłynięcia na poglądy polityczne odbiorców też towarzyszy
                    twórcom kabaretowym).

                    Karborund, poczytaj sobie trochę o kabarecie!
      • mlekodwuprocentowe Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 27.07.08, 21:50
        grek.grek napisał:

        > Górski - klasa sama w sobie,jak zawsze, ale Cieślak przeszedł
        wczoraj samego si
        > ebie, mimo że zwykle także nie ma na niego mocnych :)
        > Neonówka - coraz lepsi są.
        > Piasecki - powinno się mu płacić,żeby nie przyjeżdzał.
        > Koń Polski - dać im miejsce w pierwszym rzędzie,młode ciała
        > na kolana, byle nie występowali.
        > Zespół muzyczny Koniczynki - o tak...
        > Wyrwigrosz - nowy numer,dobra forma.
        > Okazjonalni - może są dewianci, których to bawi :)
        > Skeczomęczący - trafniejszej nazwy nie mogli sobie wybrać.
        > Jurki - długo,jałowo i mało zabawnie.
        > Rak - zgodnie z nazwą, powinni zacząć iść tyłem i nie zatrzymywać
        > się dopóki im nie powiem :)
        > Bałtroczyk - mógłby tak gadać ze 3 godziny i bym słuchał z
        wyszczerzonym dziobe
        > m.
        >
        > Za nieobecność Formacji Chatelet,Paranienormalnych,Młodych Panów,
        > Słuchajcie (i paru jeszcze) - dzięki ci,o panie.

        no a co z kabaretem SMILE z lublina? fajni byli :)
        • barbasia1 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 28.07.08, 11:44
          mlekodwuprocentowe napisała:
          > no a co z kabaretem SMILE z lublina?

          Pomysł skeczu był nawet dobry – opowieść o podrywaczu dyskotekowym,
          jakby to był film przyrodniczy („samiec” i „samica”), no i głos
          Czubówny (to był chyba SMILE, prawda?), ale już w szczegółach nie
          było za dobrze, jakby panowie wyszli z założenia, że samo przebranie
          się za kobietę, zwłaszcza za bardzo brzydką kobietę – okulary, grube
          szkła , długa brzydka kiecka- wystarczy, żeby wywołać śmiech.
          A poza tym nie śmieszył mnie wcale żarcik (stary, w różnych formach
          i odmianach krążył też w internecie!), że chłop musi upić się, żeby
          poderwać brzydką laskę (jak wiadomo po wódzie brzydka laska wydaje
          się ładniejsza).
          A czemu w skeczu było, że ta brzydka laska jest „chorą”(!) samicą -
          tego do dziś pojąć nie mogę.
          • mlekodwuprocentowe Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 28.07.08, 14:11
            mnie się podobała ich piosenka o kierowcach.
            • barbasia1 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 28.07.08, 14:45
              mlekodwuprocentowe napisała:

              > mnie się podobała ich piosenka o kierowcach.

              Tak, piosenka była dobra.
    • vayacondios Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 28.07.08, 12:43
      a propos Czubówny, mega tekścior w skeczu Neonówki : Jak Lucyfer
      mówi: "przyslijcie mi tu kogoś spokojnego,nie wiem może Czubównę",
      uwielbiam,
      • kelle1986 Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 28.07.08, 19:42
        lubie kieeeedyyy paaaadaaaa
        lubie kieeeedyyy paaaadaaaa
        lubie kieeeedyyy kiedy pada deeeszcz
        i rooobiii KAP KAP!

        genialne:) i ta choreografia!
    • thorgal_aegirsson Re: XIV Festiwal Kabaretowy w Koszalinie 2008 29.07.08, 21:12
      Ech, prowadzicie zupełnie nieistotny spór. Jeśli wyszlibyście poza
      ramkę tv, to ujrzelibyście kilka świetnych kabaretów, które tym są
      mocne, że to telewizji nie chcą. Bo są za dobre. Ale do tego to
      trzeba się tym serio interesować. :P
      Stąd od razu przepraszam autora wątku, ale... ten fragment, że KMN i
      Neonówka to rewelacja to hm... słabizna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja