dzika_rzeka
06.08.08, 21:21
Obejrzałam dzisiaj powtórkę programu Magdy Mołek z Kubą Wojewódzkim.
Zaskakująco, Kuba wypadł naprawdę nieźle, był rzeczowy, zabawny i konkretny.
Niestety, pani prowadząca Mołek Magdalena nie pozwalała swojemu gościowi na
rozwinięcie skrzydeł. Przerywała, zadawała idiotyczne pytania w stylu
16stokrotne zapytanie o orientacje seksualną. Wyraźnym było, jak jest spięta,
jak czujna, jak bardzo się stara nie powiedzieć czegoś, co ściągnie na nią
cięta ripostę Wojewódzkiego. Kiedy jakaś odpowiedź jej się nie spodobała
przewracała oczami i robiła miny pełne dezaprobaty.
To wszystko aż ciężko się oglądało. Kuba jest przecież "samograjem", wystarczy
dać mu trochę miejsca, swobodę wypowiedzi, a dykteryjki posypią się z rękawa.
Mołek niestety na to nie było stać.
I na koniec pytanie - dlaczego ktoś w stacji TVN pomyślał, że powierzenie
prowadzenia takiego programu Mołek Magdalenie jest dobrym pomysłem? Takie
dosyć intymne talk showy może lepiej dawać dziennikarzom (?), którzy nie
skupiają się li tylko na sobie, którzy są ciekawi zaproszonych gości, tym co
mają do powiedzenia. Mołek sprawia wrażenie spiętej, protekcjonalnej i
traktującej rozmówców z wyraźnego dystansu. Niewypał niestety.
Ktoś to w ogóle ogląda?