The Amazing Race 11 - wstyd i żenada.

14.09.08, 13:08
Jestem fanem "Niesamowitego wyścigu" dlatego cieszyłem się, kiedy usłyszałem,
że w końcu uczestnicy tego programu dotarli także do Polski. Wczoraj został
wyemitowany odcinek w którym zawodnicy pojawili się w Warszawie i moja radość
szybko minęła. Wizerunek Polski i Polaków jaki wyłonił się z tego programu
jest okropny. Taksówkarze nerwowo wymachujący rękoma, nie mogący powiedzieć
ani be, ani me po angielsku w stolicy podobno bardzo europejskiego kraju to
pikuś. Zachowanie ludzi na ulicy, którzy wręcz uciekali na ulicy od dziewczyny
chorej bodajże na karłowatość było żenujące, w końcu znalazła się jedna
dziewczyna, która na ulicy wykazała się znajomością angielskiego i przyjaznym
zachowaniem. Nie wiem na ile to było wykreowane przez producentów, nawet jeśli
zostało to podkoloryzowane to i tak Polacy pokazali, że mentalnie tkwimy nadal
w głębokim Ciemnogrodzie. Takim Ciemnogrodem nie był ani Mozambik, ani
Zanzibar. Tamte tereny okazały się bardziej otwarte i przyjazne niż gburowata,
napuszona i zacofana także pod względem znajomości języków obcych Polska.
Żadne kampanie w CNN nic nie dadzą jeśli symbolem Polski będzie taksówkarz
wrzeszczący na obcojęzycznego pasażera i odwracający wzrok od chorej
dziewczyny ochroniarz.

Wpadkę zaliczyli też realizatorzy programu - zdjęcia z Krakowa zostały
podpisane jako Warszawa.
    • anna.ka63 Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 14.09.08, 14:43
      Ja także jestem wielbicielką Amazing Race, wczorajszy odcinek
      obejrzałam dopiero dziś w powtórce i nie miałam pojęcia, że ekipy
      trafią do Polski... Założyciel wątku zawarł wyżej wrażenia, pod
      którymi mogę się tylko podpisać. Z dużą przykrością patrzyłam na
      ludzi, którzy po prostu umykali przed dziewczynami (kontakty innych
      drużyn z rodakami pokazano szczątkowo) lub udawali, że ich nie
      słyszą i nie widzą. Może umykali też przed kamerą, która towarzyszy
      każdej drużynie. Jedynie stroiciel, pianiści, butik i pani od
      rentgena byli bardziej życzliwi - ale oni byli zaangażowani do
      zadań. Jedyne miejsce, w którym można się dogadać po angielsku, to
      hotel. Od lat uczę innego języka obcego i wysłuchuję zapewnień
      wszystkich uczących się, że zasadniczo wystarczy im
      (świetna/dobra/niezła) znajomość angielskiego oraz narzekań na każdy
      kraj oraz każdego cudzoziemca, z którym w tym języku się nie mogą
      dogadać. Owszem, uznaję wagę języka angielskiego, którym sama się
      posługuję, ale tym bardziej byłam zdegustowana reakcjami ludzi na
      warszawskich ulicach. W następnym odcinku drużyny przenoszą się do
      Auschwitz.
      • kronixx Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 14.09.08, 17:04
        > W następnym odcinku drużyny przenoszą się do
        > Auschwitz.

        Szczerze mówiąc boję się trochę Auschwitz, tego czy uczestnicy dobrze rozumieją,
        co tam się faktycznie stało, bo jak wiadomo ze świadomością historyczną ludzi z
        tzw. "Zachodu" bywa różnie.
        • kaye Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 14.09.08, 19:02
          O ile się nie mylę w Oświęcimiu nie będzie żadnych zadań.
          Na youtube można znaleźć fragmenty zadań, które były realizowane w
          Krakowie i to jest dopiero hardcore... Ale w całości zobaczymy to w
          przyszłym tygodniu.

          A program jest super Szkoda, że u nas nie ma tego formatu, ale
          podejrzewam, że koszty realizacji są gigantyczne
    • anna.ka63 Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 14.09.08, 20:25
      Nie zastanawiałam się nad tym, czy w Oświęcimiu będą jakieś zadania -
      raczej niemożliwe z racji oczywistych. Ale dwie ekipy już w tym
      odcinku wystartowały. Kraków wydaje się więc dosyć oczywisty jako
      miejsce mniej obciążone w świadomości (historycznej). Ciekawa
      jestem, czy tam (niezależnie od zadań) rodacy okażą się odrobinę
      bardziej kooperujący w sytuacjach, które zdarzały się drużynom na
      całym świecie - na ulicy, w pociągu, na lotnisku. Bo nadal nie daje
      mi spokoju ogólne wrażenie kronixxa (które podzielam) - a cały ten
      format oprócz tempa i rywalizacji zostawia w pamięci także miejsca i
      ludzi z całego świata. Stosunkowo niewielu Polaków może to ogląda,
      ale mnie też jest nieswojo...
    • pomoc_kuchenna Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 14.09.08, 21:17
      Widziałam ten odcinek zupełnie przypadkowo - bo nawet nie wiedziałam
      o istnieniu takiego programu - i sama nie wiem, czy bardziej
      przeżyłam szok, czy może po prostu bardziej utwierdziłam się w
      przekonaniu, jakim zacofanym narodem jesteśmy. Nigdzie na świecie
      nie spotkałam się z takimi reakcjami pytanych o drogę, nigdzie!
      Pamiętam szok, jaki przeżyłam w San Francisco, gdzie wystarczyło
      wyciągnąć mapę, by natychmiast podszedł ktoś z pytaniem, czy pomóc.
      Nawet w Chinach, gdzie przecież znajomość angielskiego jest żadna,
      ludzie robili wszystko, by pomóc - pokazywali rękami, rysowali na
      kartkach... a tu taki Ciemnogród, masakra! Pocieszam się tylko, że
      może realizatorzy programu celowo zostawili tylko takie sceny... ale
      z drugiej strony dlaczego mieliby to robić?
      • kaye Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 14.09.08, 21:44
        Niestety, z tego, co widziałam na youtube wynika, że w Krakowie
        Charla i Mirna będa miały kolejne kłopoty w kontaktach z Polakami.
        Inne drużyny chyba nie miały takich problemów. Niemniej jednak
        poziom życzliwości i znajomości angielskiego nie wypada imponująco
        (i to jest dość eufemistyczne stwierdzenie). Oglądając to było mi
        wstyd za to, jak Polska się prezentuje. W dodatku kręcili to chyba
        późną jesienią, kiedy generalnie jest dość ponuro...
        • pomoc_kuchenna Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 14.09.08, 21:52
          Najsmutniejsze jest chyba to, że to wszystko działo się w Warszawie -
          mieście, któremu jako stolicy najbliżej do "Europy". Gdyby było to
          jakieś małe, senne miasteczko, to jeszcze byłabym w stanie zrozumieć
          pewne zamknięcie, brak znajomości języka. Zawsze mi się wydawało, że
          to w Warszawie ludzie - którzy przecież pochodzą z najróżniejszych
          stron - są najbardziej otwarci na innych. Szkoda, że się myliłam -
          mnie również było wstyd :(
          • drzejms-buond Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 15.09.08, 10:22
            o jezu. jaki wstyd!
            ;[
        • dusia25 Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 15.09.08, 20:37
          Charla i Mirna w każdej edycji mają problemy w każdym kraju z każdym tubylcem. Z
          innymi drużynami takowoż ;))) Więc nie oceniałabym Polski przez pryzmat tych
          dwóch panien. One po prostu takie są - roszczeniowe, rozkapryszone, wiecznie
          uważające, że każdy po prostu MUSI im pomóc i tyle.
          Jakoś inne drużyny dawały sobie radę. ;D
      • dmazurowska Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 20.09.08, 08:44
        Nie wydaje mi się, żeby realizatorzy celowo pokazywali takie sceny. Amazing Race oglądam od pierwszego sezonu i różne rzeczy się zdarzały - łącznie z zagrożeniem aresztowania jednego z uczestników. Najczęściej jednak ludzie okazują życzliwość uczestnikom. Pamiętam, że bodajże w Indiach cała gromada mieszkańców jakiegoś miasteczka pomagała starszej parze w wykoaniu zadania. Z reguły ludzie chętnie pomagają. W odcinku, realizowanym w Polsce, poraziło mnie kilka rzeczy. Taksówkarze wywożący drużyny w inne miejsca - problem porozumienia występuje w różnych miejscach, ale przecież uczestnicy mają kartki z nazwami miejsc, w których czekają na nich zadania. Przecież nie wszędzie ludzie mówią po angielsku, a program ma postoje w różnych miejscach na świecie! Sytuacja Mirny i Szmirny rzucała się w oczy, kiedy szukały osoby, która wskazałaby im drogę. Po drugie uczestnicy mają wskazane miejsca, najbardziej charakterystyczne dla danego miasta czy kraju, więc nie wierzę, że ktoś, kto mieszka w danym mieście nie wie, gdzie są Łazienki! Kwestia tego, że ktoś nie życzy sobie być pokazywanym w jakimś programie - pewnie i takie przypadki miały miejsce, bo kilka razy widziałam w Amazing Race ludzi, których twarze były zamazane. Zastanawiające, że w innych krajach, np. z Afryki, Indii czy Chin, mieszkańcy chętnie pomagali uczestnikom i sami angażowali się w wyścig, więc to raczej mentalność ludzi o tym decyduje.
    • horcrux1 Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 15.09.08, 13:02
      Jaki wstyd? Nie rozumiem zupełnie.
      Możecie we mnie kamieniami rzucać, ale gdyby podleciał do mnie ktoś, kto w
      obecności kamery pytałby się mnie o drogę, to pewnie bym olała i uciekła. Ja
      sobie nie życzę występować w takim albo innym programie telewizyjnym. I nie mam
      zamiaru z tego powodu przestać chodzić po ulicach. Każdą osobę z kamerą olewam i
      idę dalej.
      Jakby byli bez kamery, to pomogłabym na pewno.

      "zacofana także pod względem znajomości języków obcych Polska". Taaa, jedź sobie
      do Francji albo Niemiec, tam to dopiero "poligloci" chętni do pomocy chodzą po
      ulicach.
      • pavvka Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 15.09.08, 13:18
        We Francji może niekoniecznie, ale w Niemczech mam dobre
        doświadczenia w tym względzie.
      • misiania Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 15.09.08, 13:39
        może to dziwne, ale ja też nie życzę sobie występować w żadnej
        telewizji i zbyłabym każdego, kto by mi obiektywem majtał przed
        oczami. bez kamery - proszę najuprzejmiej.
      • kronixx Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 15.09.08, 16:37
        Tak się składa, że problemem nie była kamera, a taki, a nie inny wygląd jednej z
        uczestniczek. Głównie te dziewczyny miały problem z komunikacją z ludźmi, innym
        drużynom przychodziło to łatwiej. Nie chodzi tu wcale o to, że ci ludzie nie
        chcieli wystąpić przed kamerą, a o to, że uciekali wręcz przed dziewczyną, która
        wyglądała inaczej.

        We Francji nie byłem, ale w Niemczech mam bardzo dobre doświadczenia jeżeli
        chodzi o komunikację. Poza tym sądzę, że każdy taksówkarz, który pracuje w
        takich turystycznych miastach jak Warszawa czy Kraków powinien znać podstawy
        angielskiego (nie wymagam wiele), a nie krzyczeć "ulica" i bezradnie wymachiwać
        rękoma.
        • alicjamiodek Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 17.09.08, 05:25
          zobaczycie jeszcze jak sie w krakowie pozygaja po polskiej kielbasie:)
          • agnieshka83 Re: The Amazing Race 11 - wstyd i żenada. 20.09.08, 16:55
            a czy gdzies w necie jest ten odcinek? chetnie bym obejrzala
Pełna wersja