spatologizowana_sempiterna
17.10.03, 22:14
Okazało się, że ostatnio na piłce nożnej zna się obok Szaranowicza (ten zna
się na wszystkim i wkrótce pewnie dostanie jakiś program kulinarny albo
przynajmniej "Zrób to sam. Reaktywacja") niejaki Stefan Friedmann. A niejaki
Dariusz Szpakowski, na którego obowiązuje obecnie w TVB zapis, musi dorabiać
prowadząc jakieś gale.
To jest pomieszanie z poplątaniem. Mam nadzieję, że z decydentami, którzy tak
postąpili z jednym z bardziej znanych i rozpoznawalnych (i zapewne lubianych)
komentatorów następcy obejdą się w podobny sposób.
Obawiam się tylko, że pies z kulawą nogą po nich nie zapłacze - a o
Szpakowskiego co i rusz ktoś się upomina.
Facet był z nami przy wielkich wydarzeniach piłkarskich kilkanaście lat - i
nagle się rozpłynął???
Coś tu jest nie tak.