Porwanie własnego syna -Polacy może Polki

16.12.08, 02:02
Czy ludzie -oglądajacy wywiad i po nim dyskusję na TVN 24 o matce
Polce która aby widziec swojego syna musiala go porwać i jest w tej
chwili ścigana listem gończym CZUJECIE TO CO JA ? Że kurcze kochamy
swoje dzieci nad życie ,ta matka tak samo i w każdej chwili wyrwą
jej synka i wsadzą ją do pierdla ?Bo mąż Niemiec ma kontakty i jest
politykiem?A dziecko ma zakaz widywania matki bo nie moze sie uczyc
polskiego ? Ja piernicze przeciez to germanizacja i to totalna
przymusowa bo okazuje się że takich przypadków jest bardzo dużo.

Wyjdźmy gdzies ,zróbmy coś -chociaz tylko giga transparent pod
Ambasadą ale możemy tez zebrać miliony protestów że nie zgadzamy sie
aby matka za swoją miłość do dziecka ukrywala sie teraz w jakies
norze nasłuchując czy już po nią idą.Może protesty do wszystkich
stacji niemieckich -ale co to moze dac jak oni Polaka mają za cos
niżej
Można cos zrobic razem bo rządy jakos nie poruszyły tematu.Idziemy ?

Dorota
    • corgan1 chodzi o dobro dziecka czy chodzi o matkę-Polkę? 16.12.08, 02:49
      Bo jakoś moja męska intuicja mówi mi że chodzi tu głównie o skrzywdzoną
      matkę-Polkę a jak matce-Polce dzieje się krzywda to wiadomo że reszta
      matek-Polek poleci z klapkami na oczach pocieszać i łyz ocierać jak mucha do
      g... Przy czym dobro dziecka jest tu zwykle sprawą drugorzędną. Bo w Polsce
      matka-Polka to świętość. Prawda?

      > CZUJECIE TO CO JA ?

      Czujecie ale chyba nieco inaczej.

      > Ja piernicze przeciez to germanizacja i to totalna
      > przymusowa bo okazuje się że takich przypadków jest bardzo dużo.

      Ale ile dokładnie? Poproszę o liczby.

      > możemy tez zebrać miliony protestów że nie zgadzamy sie
      > aby matka za swoją miłość do dziecka ukrywala sie teraz w jakies
      > norze nasłuchując czy już po nią idą.

      Oglądając ten program potem przełączyłem bodajrze na TVPInfo i tam widziałem
      reportaż o tym, że ojciec (tym razem Polak) nie może się widywać z córką
      (Polką), sąd przyznał prawo do wychowania córki matce (także Polce) chociaż
      ojciec dostarczył do sądu nagrania w których matka wyzywa córkę od debili,
      k...rew i katuje ją psychicznie itp. Ojciec dostał w wielkiej łasce od sądu
      możliwość widywania córki 1 (słownie raz) w miesiącu przez 6 godzin przy czym
      jak dochodzi do wizyty to córki nie ma albo matka chowa ją przed ojcem i nie
      otwiera mu drzwi.

      Dlatego nie zgadzam się aby ojciec o wyrażenie swojej miłości do dziecka musiał
      skamleć przed kamerami i w sądach które z definicji są nastawione prokobieco.

      W przeciwieństwie do przypadku germańskiego - takich wypadków w których
      matka-Polka odmawia kontaktów z dziećmi ich ojcu-Polakowi jest bardzo dużo.

      I jakoś nie wzbudza to powszechnego oburzenia w mediach co można przypuszczać że
      nie chodzi o dobro dziecka tylko głównie o dobro matek-Polek. Żeby nie psuć im
      dobrego samopoczucia. :)

      Poza tym - czy ktoś wysłuchał drugiej strony? Co na to wszystko ojciec-Niemiec?
      ktoś z nim rozmawiał? Czy to może być dla naszych matek-Polek problematyczne bo
      na Zachodzie sądy rodzinne nie są tak prokobiece jak polskie i tam ojcowie mają
      dużo wiecej praw ojcowie w Polsce?
      • tiresias Re: chodzi o dobro dziecka czy chodzi o matkę-Pol 16.12.08, 09:13
        kobieta ma odebrane prawa rodzicielskie + aktualnie popełnia ciężkie przestępstwo.
        może w tym Jugendamcie są jakieś nieprawidłowości ale nie tędy droga.
    • mozambique Re: Porwanie własnego syna -Polacy może Polki 16.12.08, 09:19
      cos mi sie wiydaje ze wmomencie poczęcia rzeczonego dziecięca matka-
      polka skamlała ze szcescia ze tatusiem jest NIemiec a w dodoatku
      polityk , powiwiszy legalne dziecię Niemcopwi matak=polka miała byc
      ustawiona na całe zycie !

      wszak jeszce dla wiekszosci niewykształconych POlek złapanie meza
      =germanca na maęza to jak złąpanie Boga za nogi

      a ze NIemczech, w przeciwienstwie do POlski, sądy w takich sparwach
      zwarcają uwagę np. na warunki mieszkaniowe i finansowe rodzica który
      stara sie o opieke nad dzieckiem to nie dziwota ze wyrok jest jaki
      jest

      a ze NIemcy zaczynają dbac o swoj jezyk - dziwi was to ? mnei nie
      dziwi
      • dorjana1 Re: Porwanie własnego syna -Polacy może Polki 16.12.08, 10:23
        Nie wierzę co widzę.Nie dziwi Ciebie że Niemcy dbają o swój
        język.Zakazując używania dziecku dwujezycznemu języka matki?Matka
        chciała sie spotkac w szkole a dyrektorka natychmiast wezwała
        policję aby dziecko aby przez chwilę nie mialo styczności -opinia o
        niej jako matce byla bardzo dobra ale oni ją chcieli usunąc ż życia
        dziecka jak wadliwy wadliwy niepotrzebny inkubator.Polski ?

        Jak można powiedzieć że zostawienie dziecka przy ojcu ,który
        zabrania sie widywac dziecku ze swoją matką jest czymś dobrym?Z
        ojcem który wychowuje dziecko w przekonaniu że matka jest chora na
        głowę.Ze na matkę wzywa się policję ? CO DO DIABLA ZNACZĄ W TAKIEJ
        SYTUACJI DOBRA MATERIALNE KIEDY CALE ŻYCIE masz zaznaczone pustką ?
        O matce to dziecko bedzie musialo zapomnieć -ma odebrane prawa a
        ojciec zabroni zbliżania sie jej do niego.
        Ona zdecydowala sie ujawnić swoją twarz chociaż wie że to wlasciwie
        koniec -juz nie wyjdzie na ulicę nawet na nocny spacer.Ale nie ma
        wyjscia bo nie ma jak już szukać pomocy.Ja wiem że w takiej
        sprawie jest kilka płaszczyzn -ale czuję sie tak jakby Niemiec pluł
        nam w twarz. I poczucie krzywdy za potencjalnie zmarnowane
        dziecinstwo tego dziecka -łudząc sie chyba ze można czemuś zapobiec.

        • drzejms-buond Re: Porwanie własnego syna -Polacy może Polki 16.12.08, 11:11
          niestety, nie jest to przypadek odosobniony.
          w ciagu ostatnich 2 lat
          czytałem juz kilkanaście reportaży na temat
          odbierania polakom praw do dzieci "częściowo niemieckich".
          to nie dotyczy tylko polaków. taką mają w niemczech politykę.
          moze to wynik niżu demograficznego? ano chore to, chore!
          • barbasia1 Re: Porwanie własnego syna -Polacy może Polki 16.12.08, 13:41
            Też czytałam i chyba nawet w TV oglądałam podobną historię z tym, że
            bohaterem był mężczyzna, Polak, któremu była żona – Niemka zabroniła
            kontaktów z dzieckiem/ dziećmi? (już nie pamiętam szczegółów), a
            dziecku/dzieciom mówienia po polsku!? Niemiecki urząd oczywiście
            stał po stronie matki.

            • ida-maria Re: Porwanie własnego syna -Polacy może Polki 16.12.08, 13:56
              Niemiecki sad zawsze bedzie stal murem za swoim obywatelem.Polacy sa
              praktycznie bez szans a to co wyprawiaja Jugendamty wola o pomste do
              nieba. Niemieckie dzieci sa katowane lub glodzone i tu jakos nikt
              nie reaguje ale jesli chodzi o dzieci obcokrajowcow tu dochodzenia
              sa bardzo szczegolowe.
    • gondra Re: Porwanie własnego syna -Polacy może Polki 16.12.08, 14:11
      A ja słyszałam o tym, że rodzic obcokrajowiec - nie tylko Niemiec -
      często jest uprzywilejowany, ale to juz wina polskich sądów, a nie
      niemieckich.
Pełna wersja