Gość: Rastaman
IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl
22.12.03, 00:57
...po trzykroć niestety...
polskie srołeczeństwo pozostawiło w grze Kęsego, pozwalając odpaść Pawłowi:(((
Ludzie, czy wy ślepi (a raczej głusi) jesteście??? Kęsy zjebał poprzednie
wykonania, skopał też dzisiaj (a właściwie już wczoraj) dwie piosenki, i nie
rozumiem, jak ktoś taki mógł dojśc do finału...
...kiedyś mówiło się o takich "lelak" - słowo trochę bez sensu, ale wybitnie
negatywnie, i do tego ciecia pasuje jak najbardziej...
...niektórzy na tym forum zarzucają Kowalczykowi, że jest rzekomo gejem..a
tymczasem to wasz kubuś wygląda jak rasowa ciota, z baru "Pod błękitną
ostrygą";)...
No i w ten sposób na 2 tygodnie przed końcem wiemy już, kto wygra IDOLa! Bo
że Monika rozjedzie kęsego jak czołg małego fiata, to nie mam żadnych
wątpliwości. Szkoda tylko, że Paweł, któremu finał należał się jak psu kość,
nie zaśpiewa 4 stycznia AD 2004:((( wybraliście kęsego - "gratulacje":(
...i niech Bóg ma w opiece wasze pokręcone gusta