Dlaczego w latynoskich telenowelach...

23.12.03, 12:01
...jak ludzie rozmawiają ze sobą to strasznie drą ryje,wydaje sie,że oni tam
wogóle nie potrafią normalnie rozmawić,jeden na drugiego się wydziera nawet
jak "normalnie" rozmawiają?
    • sonny_z_posen Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 12:12
      Bo taki mają temperament latynosi :) Poza tym takie darcie ryja znacznie
      podwyższa dramaturgię, powoduje ciekawość tego jak dalej rozwinie się akcja,
      czy i m bardziej się ktoś drze to może posunie się jeszcze dalej i dojdzie do
      rękoczynów.. :)
      Moglibt w drewnianym KLANIe tak trochę pograć :) Stjepan bluzgający na Kryśkę,
      że ta nie pozwala mu Aguli do Kazimierza na święta zabrać. Trochę wyzwisk po
      serbsku, jakaś rozbita waza, obudzony Pawełek też by się dołączył... action,
      action!
      • Gość: eroll Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... IP: *.chello.pl 23.12.03, 13:12
        sonny popieram, zresztą nie tylko w klanie by się to przydało.
        • hartge Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 13:44
          Gość portalu: eroll napisał(a):

          > sonny popieram, zresztą nie tylko w klanie by się to przydało.

          Oj przydałoby się w sielankowym "Na dobre i na złe"
          • moniq_c Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 13:56
            o retyyyyyyyyyy!
            Panowie Wy naprawdę oglądacie te wszystkie seriale????????
            myślałam że tylko nam, "miętkim" i płaczliwym niewiastom się to zdarza....
          • moniq_c Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 13:57
            ale latino nie oglądam!!!!
            i tej wersji się będę trzymać!!! ;-)
            • sonny_z_posen Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 14:11
              a ja tam oglądam - nie wszystko rzecz jasna, ale na MJM czas znajdę, Nas
              Wspólnej nie pogardzę, od niechcenia zerknę tez NDiNZ, ale to straszne drewno
              sie zrobiło ostatnio i zasypiam prawie już tak po kwadransie mniej więcej...
              Nie pogardzę też od czasu do czasu KLANem (z reguły dla poprawy humoru, bo to
              co się tam dzieje to takie 'prawdziwe życie' przecież). Złotopolskim jak daje
              radę to nie odpuszczam, chociaż teraz trochę jest przegibane, bo skoczkowie o
              tej samej porze mają konkursy :) Co do latino, to kurwa wstyd się przyznać, ale
              w 99 chyba albo w 2000 jakoś tak, wciągnąłem się na maksa w taki tefałenowski
              serial made in mexico pt 'Kamila'. Chryste!!! Pierdolca miałem na tym
              punkcie!!! Ale to było tylko raz :)
              • moniq_c Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 14:24
                chyba u spowiedzi byłeś i tak Ci zostało że się do tego mexico hitu
                przyznałeś ;-))) ale gratuluję odwagi cywilnej!!!!
                generalnie z naszych produkcji raczej systematycznie siedzę w tym samym , co i
                Ty - jedynie KLANU nie oglądam bo mnie bidulki jeszcze w domu wtedy nie ma -
                ale chyba to i nawet lepiej ;-))))
                • sonny_z_posen Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 14:30
                  :) Najlepsze jazdy w tej Kamili były z 'przyspieszaniem' akcji, np. ni z gruchy
                  ni z pietruchy nagle akcja przenosi się 5 albo 10 lat później i czad w tym
                  najwiekszy, że w zasadzie nikt się nie zmienia fizycznie (pomijam dzieci i
                  pierwsze siwe włosy u starszych państwa). Eh, tam taka jedna pani była szefową
                  klubu fitness, kobitka coś około 40-tki... szalałem za nią!!! :)
                  • moniq_c Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 14:41
                    ech, Wy faceci to jednak dziwni czasem bywacie....
                    ok - jak będę w okolicach 40-stki to też będziesz za mną szalał ;-))))))))
                    • moniq_c Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 14:50
                      moniq_c napisała:

                      > ech, Wy faceci to jednak dziwni czasem bywacie....
                      > ok - jak będę w okolicach 40-stki to też będziesz za mną szalał ;-))))))))

                      oczywiście żartowałam - nie podejrzewam siebie o zostanie posiadaczką fitness
                      klubu w Meksyku ;-)))))))
                      • sonny_z_posen Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 14:52
                        why not??? pogoda luks - klara, ciepełko, tequila, zimny browar, cygarko... żyć
                        nie umierać :) Jak już otworzysz taki klub to ja pierwszy w kolejce!!! ;))
                        • moniq_c Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... 23.12.03, 14:54
                          sonny_z_posen napisał:

                          > why not??? pogoda luks - klara, ciepełko, tequila, zimny browar, cygarko...
                          żyć
                          >
                          > nie umierać :) Jak już otworzysz taki klub to ja pierwszy w kolejce!!! ;))

                          he he Ty to masz dar przekonywania ;-))) ale jak w tym klubie ma być tequila,
                          browarek i cygarka to to już nie będzie fitness club.... to będzie klub -
                          marzenie!!!!!
                  • Gość: eroll też oglądałem kamilę IP: *.chello.pl 23.12.03, 15:50
                    hehe przyzaję się i nie żałuję za grzechy, ta właścicielka klubu fitnees
                    nazywała się Natalia, myślę że jest to całkiem młoda aktorka tylko w serialu
                    miała mieć coś koło 40 bo miała dorosłego syna który startował do kamili.
    • Gość: Po_prostu Re: Dlaczego w latynoskich telenowelach... IP: 217.96.78.* 23.12.03, 15:29
      A w polskich filmach gadaja na wydechu, poca sie, dysza, dramatyzuja,
      gestykuluja itp. wszystko do przesady, przejaskrawione, wynaturzone. Jakby
      kazdy z nas tak robil to po jednym dniu takiej "ciezkiej pracy" polowa z
      nas "wypalilaby sie" na smierc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja