Kabaretobranie w Zielonej Górze

09.08.09, 19:38

Ogląda ktoś? Oglądam, bo lubię kabarety. Tylko czemu na tym
badziejskim polsacie? Pewnie co 10 minut przerwy będą i oczywiście
spóźnienie, bo trzeba 100 reklam dać.
No, ale nic. Zobaczymy.
    • kad7 Re: Kabaretobranie w Zielonej Górze 09.08.09, 21:38
      Ja nie żałuję :) skecz o drzwiach KMN już widziałem wcześniej ale śmieszył mnie ponownie :D
      No i w drugiej części Tym ze starym skeczem (chociaż słyszałem go 1szy raz) może przez to, że nie pamiętam pani spikierki z lat 70tych bo na świecie mnie jeszcze nie było :P ale skecz 1sza klasa :D
      Pola Raksa, Paralaksa... aa Pora Relaksu :D
      Program o 17:80 a może o 18:70 ? ... pomiędzy godziną 17 a 18 :D
      a reklam dużo nie ma,tzn. jest tyle co zawsze ale przerywają tylko jak się część kończy więc nie jest źle (można w przerwie kolację sobie zrobić itp. ;) )
      • go_go_yubari Re: Kabaretobranie w Zielonej Górze 09.08.09, 22:09
        Tym.
        Mam dopiero 20 lat, mlodziutkie dziewcze ze mnie. Do pana Tyma nic nie mam,
        ale... mimo mlodego wieku slyszalam ten monolog juz z dobre 7 razy, na roznych
        imprezach tego typu. Moze czas na cos innego?
    • princessofbabylon Re: Kabaretobranie w Zielonej Górze 09.08.09, 22:47

      Z reklamami mnie zaksoczyli, ale pierwsza częśc najdłuższa, a potem
      już tylko krócej i krócej ;)
      Skecze super. KMN był, więc nic mi więcej nie potrzeba ;) "Drzwi"
      widziałam pierwszy raz na YT. Ten skecz z Bogdanem w przymierzalni
      jest stary, zapomniałam o nim, fajnie że przypomnieli.
      Ogólnie dobrze :)
    • grek.grek Re: Kabaretobranie w Zielonej Górze 10.08.09, 15:01
      Czesuaf pięknie pojechał po infantylnej polskiej papieżomanii - i jakie oszczędne reakcje publiczności były, hehe.
      Nawet luźny romek Bałtroczyk jakoś tak z rezerwą i żeby to mieć za sobą : "to był kabaret Czesuaf"; czyżby on też bał się żelaznego
      wilka ?..

      Poza tym - jakby nie 3 numery KMN, to g.wno by było do oglądania.
      Magda Mleczak, którą kocham nieprzytomnie, mogła powtórzyć skecz o feministce, ale pewnie było za zimno na latanie po scenie w majtkach :)
Pełna wersja