pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę

09.10.09, 12:17
no i poszła dziewczyna na dzień próbny do Pumy w wileniaku (moja noga nie
postanie już nigdy w tym sklepie, nikomu go nie polecam). powiedzieli, że nie
ma co się martwić, że zapłacą. fajnie, bo stanie 12 godzin w sklepie (takie
mają zmiany) dosyć męczące. ale dla niej była to pierwsza praca, zero
doświadczenia z czymkolwiek. no i bam, pierwszego dnia pracy razem z
formularzem rejestracyjnym dostaje do podpisania, że to dzień próbny
bezpłatny. koleżanka na sklepie mówi, że i tak powinna dostać pieniądze. ale
dziewczyna jest głupia i wierzy na słowo, podpisuje, nie wpada jej do głowy,
że jeśli chcieliby naprawdę zapłacić, to daliby do podpisania jakąś umowę.
pamięta tylko słowa kierowniczki, że zapłacą, że ma się nie martwić (ile razy
już sobie przewijała tą scenę w głowie... taka miła sympatyczna kłamczucha).
tydzień mija. dziewczyna dzwoni do kierowniczki i jak się już niestety
domyśla, żadnych pieniędzy nie ma, bo podpisała. jeden dzień, nie takie
straszne, ale wierzyć ludziom na słowo już nie będzie, ani kierowniczkom, ani
koleżankom z pracy. no i już wie, czego nie podpisywać.
    • dcio Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę 09.10.09, 15:42
      W PCM walczylem 3 miesiace o wyplate trzeba walczyc udalo sie
      • azakan Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę 09.10.09, 20:50
        o co walczyć nie ma. podpisała, to już się nie odkręci.
    • Gość: EUROpejczyk Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę IP: *.acn.waw.pl 09.10.09, 19:04
      Jakie nabicie w butelkę? Skoro PODPISAŁA papier, że jeden dzień jest za frajer, to jakich pieniędzy ona się spodziewała? Nie potrafi dziewczę czytać, czy podpisuje papióry bez czytania? PODPISAŁA, że robi jeden dzień bez kasy, to co jej w ogóle przyszło do głowy iść na tak denny układ i w ogóle pytać o jakieś pieniądze. Stawiam, że podpisała dokument bez przeczytania!
      • azakan Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę 09.10.09, 20:50
        nie, przeczytała akurat. ale źle sytuację zrozumiała (tak było napisane, że
        bezpłatnie, ale myślała, że to jakaś dziwna formalność, dziwna względem
        wcześniejszych słów kierowniczki, a osoba bardziej doświadczona od niej
        -koleżanka z pracy- mówiła, że nawet jak podpisze, to dostanie kasę). poczuła
        się i tak zobligowana do podpisania tego, w końcu starała się o dalszą pracę.
        poza tym po co ta agresja? przecież przyznała, że sama sobie winna - zamiast
        wierzyć w papier uwierzyła w słowa.
      • azakan Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę 09.10.09, 20:54
        dodatkowo jeszcze napiszę, że pytała koleżankę (z którą tego dnia pracowała), że
        jej się nie zgadza, bo mówili, że dostanie kasę, a ona powiedziała, że nawet jak
        podpisze do dostanie. a ona po prostu nigdy nie miała doczynienia z
        jakimikolwiek umowami (potem dopiero pomyślała, że to się kupy nie trzyma -
        gdyby chcieli płacić, to by dali umowę na konkretną kwotę). najgorsze jest to,
        że ta sama kierowniczka, która obiecywała kasę za ten dzień, powiedziała potem,
        że nie musiała tego podpisywać. to, ja przepraszam, co wtedy miała podpisać? to
        w tym jest najgorsze, że zagrali na jej niedoświadczeniu
        • Gość: gosciu Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę IP: 89.108.253.* 09.10.09, 23:23
          ja dostałem wczoraj wracając do domu 400zł mandatu i wyszło na to że też cały
          dzień pracowałem za darmo.
          • Gość: janik Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę IP: *.mlyniec.gda.pl 09.10.09, 23:32
            nie narzekaj....pomysl co by bylo gdybys tyle tygodniowo dostawal....
      • Gość: jeny... Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.12.09, 14:29
        praca tym się różni od wolontariatu, że za nią się płaci ! Można podpisać różne
        papierki, ale nie każdy ma moc wiążącą. Kodeks pracy wyraźnie mówi, że za pracę
        należy się płaca! Kodeks pracy mówi też, że roszczenia ze stosunku pracy (a
        praca na okres próbny jest też pracą)przedawnia się po upływie 3 lat od
        powstania konkretnego roszczenia (tj. od dnia, w którym Pani przepracowała 1
        dzień, ma 3 lata na to, by dochodzić roszczenia o wypłatę). A kwota do zapłaty?
        Chyba trzeba ją wyliczyć w ten sposób: 1 przepracowany dzień podzielić przez
        liczbę dni pracujących , a otrzymany wynik pomnożyć przez pensję minimalną.
    • Gość: radca prawny Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę IP: *.chello.pl 10.10.09, 22:01
      Złoż pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy i zapłatę do sądu
      rejonowgo - gwarantuję Ci, że dostaniesz za ten jeden dzień
      wynagrodznie.
      • azakan Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę 11.10.09, 13:47
        nie wiedziałam, że w tym przypadku mam jakąkolwiek szansę na odzyskanie tych
        pieniędzy. ale czy to mi się w ogóle opłaci? nie będę musiała uiszczać opłat
        sądowych? czy mam liczyć na to, że pracodawca zapłaci jak tylko usłyszy o pozwie?
        i dziękuję bardzo za radę, spróbuję coś z tym zrobić :)
        • Gość: a Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 14:57
          Rezygnacja pracownika z należnego wynagrodzenia jest nieważna z mocy prawa. Taka
          praktyka podlega karze, o ile czas spędzony w firmie nie został określony jako
          szkolenie. Doniesienie do prokuratury spowoduje postawienie pracodawcy zarzutów.
          • Gość: Endrju Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę IP: *.home.aster.pl 16.12.09, 17:49
            Jakiej prokuratury? To nie jest przestępstwo. Od tego jest Sąd Pracy, który jest
            całkowicie bezpłatny
            • azakan Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę 13.01.10, 12:06
              chciałoby się... ale brak doświadczenia skończył się totalną głupotą - nie
              wzięciem żadnych papierków, więc pewnie pierwsze co by zrobili, to się wyparli,
              że tam pracowała. poza tym z czym do sądu pójść? w sumie to zero dowodów jest.
              ale dzięki za dobre rady, przydadzą się na następny (odpukać) raz. dużo
              pieniędzy nie przepadło, a za to jest życiowe doświadczenie ;)
    • Gość: ONA Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę IP: *.chello.pl 21.12.09, 23:34
      OBÓZ PRZETRWANIA TO DZIECINNA IGRASZKA W PORWNANIU Z TYM CO CIE SPOTKA W:
      SLAWEX HURTOWNIA FARMACEUTYCZNA UL. KOLUMBIJSKA 9 WARSZAWA. NIE WIERZYSZ
      PRZEKONAJ SIĘ SAM-SAMA!!!
      TYLKO DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH!!!

      UWAŻAJ ZANIM PRZYJMIESZ SIĘ DO SLAWEXA!!! PO INWENTARYZACJI W GRUDNIU SA DUŻE
      BRAKI, MAJKA KIEROWNICZKA TEGO BURDELU NA KÓŁKACH PODAJE LUDZI NA POLICJE O
      RZEKOME KRADZIEŻE (PRZECIEŻ JAKOŚ TRZEBA WYRÓWNAĆ STRATY I znaleźć WINNEGO)
      POLICJA WPADA NA KWADRAT O 7 RANO ROBI KIPISZ W MIESZKANIU I JEDZIESZ NA
      PRZESŁUCHANIE, PO POBRANIU ODCISKÓW JEST CI WMAWIANE ZE TO TY I LEPIEJ DLA
      CIEBIE BĘDZIE JAK SIĘ PRZYZNASZ JAK NIE TO ZAWIOZĄ CIE NA DOŁEK NA 48 GODZIN.
      KAŻDY W TEJ FIRMIE JEST PODEJRZANY WIĘC POLICJA WPADA DO KAŻDEGO PO KOLEI. ZANIM
      PRZYJMIESZ SIĘ DO TEJ HURTOWNI WIEC ŻE MAJKA - PARODIA KIEROWNIKA MAGAZYNU
      BĘDZIE DRZEĆ MORDĘ NA CIEBIE I LUDZI NA OKOŁO (ZA PRZYZWOLENIEM DYREKCJI), BĘDĄ
      JEJ DONOSIĆ NA TWÓJ TEMAT WSZYSTKO NAWET WŁASNA ZMIANA, NIE POMYL SIĘ PRZY
      LICZENIU BO ZJEDZIE CIĘ JAK BURĄ SUKĘ. BĘDĄ CI UCINAĆ PENSJE PRZY KAŻDEJ
      OKAZJI, WEEKENDY PRACUJESZ ZA DARMO (14 DNI POD RZĄD) ZACZYNAJĄC PRACE O 21:00
      SKOŃCZYSZ JĄ O 8:00 I NIKT CI NIE ZAPŁACI ZA NADGODZINY, NIGDY NIE DOSTANIESZ
      UMOWY O PRACE TYLKO CO MIESIĄC ZLECENIE. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK SZKOLENIE
      BHP, ZWRÓCISZ UWAGĘ O TE NIE DOCIĄGNIĘCIA USŁYSZYSZ MIŁE :"NIE MUSISZ TUTAJ
      PRACOWAĆ". ZASTRASZANIE, SZYKANOWANIE, MOBBING, WYKORZYSTYWANIE POCHODZENIA
      POZA WARSZAWSKIEGO PRACOWNIKÓW WIEDZĄC ŻE NIE MOGĄ STRACIĆ TEJ PRACY
      DOPROWADZIŁO DO TEGO ŻE MOGĄ ROBIĆ Z PRACOWNIKAMI CO TYLKO IM SIĘ PODOBA- A TO
      WSZYSTKO TO CODZIENNOŚĆ PRACOWNIKA HURTOWNI FARMACEUTYCZNEJ ZA WYRAŻNYM
      PRZYZWOLENIEM DYREKCJI DARIUSZA I MICHAŁA SLAWEX WARSZAWA UL. KOLUMBIJSKA
      FILM Z NAGRANIEM ZACHOWANIA KIEROWNICZKI MAGAZYNU JUŻ ZOSTAŁ NAGRANY (MAJKA,
      DARIUSZ, MICHAŁ, W ROLI GŁÓWNEJ PANI MAJA W SWYM ŻYWIOLE WYDZIERANIE SIĘ,
      WYZYWANIE., ZASTRASZANIE,KŁAMSTWA A TO WSZYSTKO W OBECNOŚCI DYREKCJI) JUŻ
      WKRÓTCE NA YOUTUBE JUŻ WKRÓTCE NA YOUTUBE JUŻ WKRÓTCE NA YOUTUBE. SPRAWĄ JUŻ
      ZAINTERESOWAŁY SIĘ PIP (PAŃSTWOWA INSPEKCJA PRACY I MEDIA) JA ZWOLNIŁAM SIĘ Z
      TEJ PARODI PRACY NA PRZEŁOMIE WRZEŚNIA I PAŻDZIERNIKA.
    • Gość: Lawyer Re: pierwsza praca, pierwsze nabicie w butelkę IP: *.chello.pl 24.03.10, 22:07
      Dodam tylko, że w Polsce praca bez wynagrodzenia (czyt. niewolnictwo) jest
      zakazana! Wszelkie "papierki", oświadczenia, zgody czy postanowienia są NIEWAŻNE!
Pełna wersja