Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie??

IP: *.inbook.pl 14.01.04, 11:13
Witam!
Mam zamiar przenieść się do Warszawy w celu podjęcia pracy. Przeraża mnie
jednak perspektywa życia tam. Czy za 3 tyś.brutto, 2 osoby będą mogły
wynajmować,żyć i jeszcze odłożyć coś na konto.Czy raczej nie jest to możliwe.
Ile mniej więcej wynoszą koszty egzystencji w stolicy?
Proszę o odpowiedź.
Dziękuję z góry i pozdrawiam
    • Gość: Hanka Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 14.01.04, 11:30
      Marne szanse na oszczędzanie przy tych zarobkach. Zarabiam ostatnio powyżej
      3tys brutto(na jedną osobę, moja druga połowa ma swoje pieniądze) , mieszkania
      nie wynajmuję i niewiele mi zostaje. i dodam - wcale nie szaleję.
      • Gość: tom Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.inbook.pl 14.01.04, 11:43
        Dziękuję za odpowiedź.
        Rozumiem, że masz własnościowe M?:-)
        Może powiesz mi ile mniej więcej wydaje się na konieczne
        wydatki:jedzenie,media,bilety na komunikację itp.
        • forgotten_realms Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? 14.01.04, 12:09
          Koszty życia w Warszawie wahają się od 1000 złotych aż do nieskończoności. :)
          Na pierwszym roku ekonomii, wykład numero uno wspominają o niezaspokojonych
          ludzkich potrzebach :P
          • vokulski Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? 14.01.04, 12:19
            forgotten_realms napisał:

            > Koszty życia w Warszawie wahają się od 1000 złotych aż do nieskończoności. :)
            > Na pierwszym roku ekonomii, wykład numero uno wspominają o niezaspokojonych
            > ludzkich potrzebach :P

            Dla 2 osób 1000 zł raczej unreal na osobe to znowy troche za dużo
            może zróbmy wyliczenia
            Koszt wynajęcia kawalerki to
            900 zł w górę
            bilety miesięczne 66 x 2 = 122
            jedzenie minimum 500 zł na 2 osoby
            No to chyba tyle oczywiście jest to tzw minimum nie ma tutaj kosztów ubrań , i
            róznych innych rzeczy czyli tzw minimalna wegetacja
            • Gość: Ive Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.04, 13:16
              Do tego jeszcze dochodzą opłaty zazwyczaj za prąd i gaz ok 100 co 2 miesiące no
              i jak ktoś ma komórki to jeszcze to
              Pozdrawiam
        • elektroon Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? 14.01.04, 14:41
          przez 3 miesiące mieszkałem w Warszawie nie mając pracy (miałem, ale firma CTL
          nie zapłaciła mi), wtedy zużywałem 1000 zł / miesiąc - wynajmowałem pokój i
          wegetowałem (pomogła rodzina, oszczędzałem na czym się dało).
          Teraz wynajmuję kawalerkę z moją drugą połową (tą ładniejszą) i nie oszczędzamy
          tak strasznie, to wychodzi 2000 zł / 2 osoby / mies (jedzenie, mieszkanie,
          ubrania, wyposażenie, telefony, wszystko)

          pozdrawiam
    • Gość: corgan Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.astra-net.com 14.01.04, 12:33
      3 tys brutto to 2 tys netto. Ale nie czaje jednej rzeczy. Bedziesz sam pracowal
      a Twoja polowka siedziec w domu? Bo kim jest ta druga osoba? Ona ne bedzie
      pracowac?. Bo ja tak sobie mysle, ze jesli nawet Ty bedziesz mial 2tys netto, a
      druga osoba nawet 1200-1500 netto to chyba sa to jakies pieniadze za ktore
      mozna cos zrobic. Tzn samemu za 1000 zl bez pomocy rodziny jest ciezko przezyc
      w Wawie, tzn starczy tylko na zycie i raczej na nic wiecej. No ale chyba to
      lepsze niz siedziec na bezrobociu czy drzec w strachu przed jakims szefem-
      idiota ktory wykorzystuje fakt ze nie ma pracy i nagania klientow do poradni
      zdrowia psychicznego.

      Wynajem kawalerki - 900-1000 zl, moze nawet 2-pokojowe uda sie za te pieniadze
      wynajac, choc bedzie to raczej Tarchomin niz Mokotow.

      Nie wiem ile wydajesz na papu, ale spokojnie mozesz wziac koszty zycia swoje
      wlasne z miejscowosci X z ktorej stukasz i pomnozyc to przez 110% i mniej
      wiecej uzyskasz ceny papu w Warszawie. Zakladam, ze nie bedziesz stolowal sie w
      Mariocie albo jakies innej modnej restauracji.

      Sporo cen jest stala w calej Polsce [PKP, telefony], a czesc tansza bo sa
      supermarkety i rozne promocje po drodze.

      Na pewno nastaw sie na to, ze uslugi [fryzjer, hydraulik, kosmetyczka,
      taksowki] sa drozsze niz w reszcie Polski. Bilet ZTM kosztuje jeszcze 66 zl,
      bedzie po 80 zl. ale komunikacja publiczna dziala w Wawie bardzo dobrze.
    • Gość: Tom Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.inbook.pl 14.01.04, 13:18
      Dziękuję Wszystkim,którzy odezwali się w moim temacie:-)
      Tak na prawdę to mam duuuuuży problem.
      Mam szansę na pracę w Warszawie ale dłuższe perspektywy mnie przerażają!
      Obecnie mam pracę(1/2 etatu),mieszkanko własnościowe,narzeczoną którą bardzo
      kocham i studia.
      I teraz co-zaryzykować,zostawić wszystko,sprzedać mieszkanko,wziąć walizki i
      jechać do Warszawy?
      Czy lepiej zaczekać,dokształcić się do końca,robić powolną karierę i być
      szczęśliwy z kochaną osobą?
      Postawić na karierę czy spokój i rodzinę. Bo nie przekonuje mnie zbyt wyjazd do
      Warszawki
      • Gość: corgan ja powiem tak... IP: *.astra-net.com 14.01.04, 13:44
        A ja zaluje, ze nie wyprowadzilem sie do Warszawy w 94-95 roku jak mialem
        gdzies tam zamiar i zrobilem to w 2000 roku, kiedy na rynku pracy bylo duzo
        duzo gorzej i musialem startowac prawie ze od zera. No teraz sie powoli odbijam
        od dna, ale zajelo mi to sporo czasu, duzo wiecej niz gdybym startowac w 1994
        roku. Byc moze bylbym teraz glupim przegietym japi ktory pieprzylby bez
        sensu "bo ja nie wiem jak mozna spedzac urlop nad Baltykiem" albo "abo ja
        jezdze na nartach tylko we wloskich Dolomitach". Takie ryzyko.

        Musisz sobie odpowiedziec co chcesz robic za 10-15 lat i czy wyjazd do Wawy
        jest Ci po drodze czy nie czy nie przeszkadza Ci w dazeniu do celu? Ja akurat
        mam taka prace ze watpie czy molgbym ja wykonywac gdzie indziej, na pewno nie
        wszedzie jak lekarz czy nauczyciel. Warszawa dla mnie okazala sie ok, ze nawet
        nie przyszpuszczalem. W przeciwienstwie do Wroclawia do ktorego nidgy juz bym
        nie chcial wrocic, bo go nie trawie.

        Wez jeszcze pod uwage, ze jak stracisz prace w Wawie to z wiekszymi albo
        mniejszymi problemami ale cos zawsze znajdziesz. Bo w takim super Wroclawiu juz
        nie jest zle, tylko megaujowo z praca. No ale Rynek maja ladny. Zalezy co sie
        lubi. W Warszawie pod wzgledem zawodowym zyje sie nieporoznywanie bezpieczniej.

        ps: w jakim miescie mieszkasz obecnie? ile masz lat? co to za praca ktora
        wykonujesz i co Ci oferuja?
        • Gość: Tom Re: ja powiem tak... IP: *.inbook.pl 14.01.04, 13:51
          Mam 23 lata.Z zawodu jestem informatykiem i mam nadzieję nadal nim być:-)
          Mieszkam dokładnie w Dąbrowie Górniczej w okolicach Katowic.Tutaj pracuję w
          internetowej firmie.W Warszawie być może będę mógł podjąć pracę jako
          programista.Jestem w trakcie rozmów,ale martwie się już na zapas.
          • Gość: A.S. Re: ja powiem tak... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 14:22
            jeśli mógłbym coś podpowiedzieć to w W-wie jest sporo firm, które poszukuję
            informatyków. Ale informatyk jest to pojęcie ogólne i niejednoznaczne.
            Te zarobki, które tobie zaoferowano, są dosyć przeciętne ale niezbyt wysokie
            jak na młodego informatyka. Nie wiem jakie masz wykształcenie oraz co
            ważniejsze czy kończyłeś jakieś kursy specjalizujące i dające pewne
            uprawnienia. Np. z zakresu administrowania siecią, SCO Unix,CiSco,Microsoftu, z
            zakresu zarządzania bazą danych, programowania w jakimś określonym języku
            wysokiego poziomu itd.
            Wszystkie tego rodzaju kursy są organizowane przez wyspecjalizowane w tym
            zakresie jednostki i posiadają licencję. To są bardzo ważne uprawnienia, które
            należy zdobyć aby myśleć o wyższych zarobkach.
            Uprawnienia takie sporo kosztują ale możesz je zdobyć również na terenie Katowic
            i dopiero wówczas pomyśleć o poszukaniu lepiej płatnej pracy.
            Możesz też spróbować to samo zrobić w W-wie ale tutaj będziesz miał duże
            ograniczenia finansowe. 3 tys na utrzymanie z wynajęciem mieszkania to dzisiaj
            bardzo mało. Zorientuj się, czy firma w której masz być zatrudniony gotowa jest
            pokryć (bądź tylko częściowe) twojego uzupełniającego szkolenia. Dzisiaj w
            informatyce 3 lata to prawie epoka. Jeśli nie będziesz uzupełniał swojej wiedzy
            na różnego rodzaju kursach to prawie staniesz w miejscu (szkolenie we własnym
            zakresie jest bardzo mało wydajne i prawie nigdy nie ma na nie czasu).
            Z firmami, które nie inwestują we własnych pracowników nie warto zawracać sobie
            głowy. Mam tutaj w tym zakresie pewne doświadczenie. Widziałem jak ludzie
            stawali w miejscu bo firma nie miała środków na szkolenia ( a we własnym
            zakresie ich nie prowadziła).
            Pozdr
          • Gość: corgan Re: ja powiem tak... IP: *.astra-net.com 14.01.04, 14:34
            ja mam 32 lata, pracowalem 5 lat jako superhiperspecjalista ds marketingu ds
            roznych czyli nic konkretnego. Kiedy postanowilem zmienic zawod [przejsc
            bardziej do grafiki/informatyki] we Wroclawiu nie mialem na to zadnych szans.
            Null. Poza tym - oferowano mi prace za 1000 zl netto albo wcale. Zreszta firma
            w ktorej pracowale obecnie nie istnieje [padla] wiec moja decyzja o
            przeprowadzce byla sluszna jak najbardziej.

            Nie wiem jak dokladnie jest we Wrocku z praca dla grafikow/webdesignerow. Ale z
            tego co widze po swoich znajomych to 1 moj znajomy zwinal sie do Wawy bo w 2001
            ciagu roku wysypaly sie 3 agencje i nie mogl nic znalesc. Moj znajomy [tez
            branza] gdzies tam siedzi ale jest coraz bardziej zdruzgotany, bo jakby stracil
            te prace to nowej predko nie znajdzie. Mam znajoych ktorzy maja firme
            informayczna [webhosting, robienie stron, wdrazanie jakis rozwiazan] i pisal mi
            ostatnio ze od kilku lat balansuja na granicy zwiniecia sie, no ale jak sie
            zwina to co beda robic nadal?

            Wiec przeniesienie sie do Warszawy nie bylo zwiazane tylko z zarobkami tylko z
            tym zeby w ogole nic nie tracic [zarabiac cos a nie brac zasilku], nabrac
            zupelnie innego doswiadczenia, zmienic profil zawodowy, nie musies do znajomych
            wykrecac kierunkowego [0,22], probowac zalapac sie do lepszej pracy i nie byc
            narazonym na wyscig szczurow. Wbrew pozorom - we Wroclawiu jest wiekszy wyscig
            szczurow, bo szczurow tylko nieco mniej niz w Wawie za to paszy do zarcia tylko
            ulamek tego co w Warszawce.

            Powiem tak - nie musisz sie spieszyc. 2000 to nie sa rewelacyjne peiniadze jak
            na programiste, ale zeby znalesc w Warszawie dobra naprawde prace trzeba w niej
            byc. I miec jakies kontakty. Pokazywac sie, byc tu. Jesli firmy szukaja kogos
            spoza Wawy to po to aby placic im mniej niz tubylcom. Jak jest w Twojej branzy -
            nie wiem, ale podejrzewam ze lepiej niz w innych branzach. Przeniesienie sie
            do innego miasta jesli powaznie myslisz o karierze zawodowej to inwestycja na
            pare lat. Bo byc moze na poczatku bedzie ciezko. Mi tez bylo. Ale w sumie pod
            wzgledem zawodowo-zarobkowym zyje sie tu latwiej latwej, ale jest gorzej jesli
            sie nie ma znajomch. Ja akurat mialem, bo wszyscy moi znajomi ze studiow i nie
            tylko przeniesli sie z Wroclawia do Warszawy.

            Moze inaczej - jak oceniasz perspektywy pracy w przyszlosci, za kilka lat itp.
            Czy gdybys stracil te prace to jak szybko znalazlbys nowa i za podobne
            wynagrodzenie i jak daleko od domu? W sumie - DG ni jest tak "daleko" od DC :)
            jak dlugo jedzie IC z Wawy?

            ogolne - powodzenia w rozmowach
            • Gość: Luke Re: ja powiem tak... IP: 80.48.39.* 14.01.04, 14:44
              Wciąż nie wiem jaką decyzje podjąć.
              Gdybym miał dojeżdżać w Wawy do domku to tysiąc zł musiałbym wydać:-)
              A IC jedzie 2 godziny:-)
              Dzięki Wszystkim za odpowiedzi
              Musze to mocno przemysleć
          • Gość: mm Re: ja powiem tak... IP: *.energis.pl 16.01.04, 16:32
            Boze! nad czym tysie czlowieku zastanawiasz skoro mieszkasz w Dabrowie
            Gorniczej? Ja akurat spedzilam tam ostatnie kilka miesiecy z powodow
            sluzbowych (zeslali mnie tam, bo mamy tam 'projekt') i jeszcze nie moge sie
            otrzasnac - wlasnie robie wszystko, zeby nie musiec juz tam jezdzic...
            zabieraj dziewczyne i uciekaj z tego miejsca - byle gdzie.
            • Gość: Tom Re: ja powiem tak... IP: 80.48.39.* 16.01.04, 19:33
              Zapewne masz rację ale ja patrzę na to trochę inaczej.Tutaj sie
              urodziłem,wychowałem.W katowicach studiuję,mam własnościowe M-2 i mieszkam z
              moją ukochaną:-)
              Pozatym mam tutaj pracę i źle nie jest.W Warszawie na pewno zarobiłbym troche
              fory (co najmniej 4-5 tyś.brutto).Z tego zostanie mi w łapie jakieś 3 tyś.
              Wynajem+życie*2 i zostaje jakieś 1000-1500.
              Powiem szczerze,że tutaj mam podobną kasę, a wydatki mniejsze znacznie:-)
              Mam sprzedać swoje własne mieszkano i dawać za wynajem tyle kasy?
              Nie,już to przemyślałem.Tym bardziej,że nie wiążę planów z Warszawą ale z
              pomorzem:-)
    • Gość: kamka Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.chello.pl 14.01.04, 18:56
      jak dla mnie 3 tys może być dużo a może być mało w zależności jakie kto ma
      potrzeby; jednakże wynajęcie mieszkania + wynajem dla 2 osób to koszt ok min
      1000 zł ( sama wynajmuję fartem mieszkanie + czynsz za ok 500 zł misięcznie a i
      tak jest to uważane za super gratkę) następnie bilet miesięczny to 130 zł dla
      dwóch osób i jedzenie + chemia ( tutaj ceny są powalające 2 razy wyższe na
      większość artukułów niż w innych miastach ) pewnie ok najmniej 500 zł na 2
      osoby jeśli będziecie chcieli jeść zupki chińskie i kupować wszystko po
      najniższych cenach a jeśli nie to pewnie nawet więcej nie mówiąc jeszcze o
      ubraniach, fryzjerze, kosmetyczce i innych rzeczach typu kino i knajpa .
      Ale może warto spróbować we dwoje jest zawsze lepiej bo wszystkie koszty
      rozkładają się na 2 , a jeśli któreś z was ma jeszcze zacięcie kulinarne że
      potrafi zrobić coś z niczego to jak najbardziej. Jest jeszcze jeden plus
      Warszawy że tutaj mozna złapać szybciej niż gdziekolwiek indziej pracę
      dodatkową najróżniejszej maści tylko trzeba się postarać .
      Mam nadzieję że troszkę pomogłam i życzę powodzenia .
      Pozdr
      • Gość: corgan ceny w Wawie IP: *.astra-net.com 14.01.04, 22:20
        > tutaj ceny są powalające 2 razy wyższe na
        > większość artukułów niż w innych miastach

        Mozesz podac jakies konkretne przyklady? bo mi sie wydaje ze koloryzujesz...
        W Warszawie np.:
        - szynka zapiekana z indyka kosztuje 20 zl/kg;
        - piwo Okocim ok 3 zl/puszke
        - woda mineralna - 2 zl/1,5 litrowa butelke
        - ser zolty - np. 15 zl/kg

        To ciekawe co napisalas bo u mojej matki w Walbrzychu ww. produkty kosztuja
        mniej wiecej tyle samo. Czasami srodki higieny sa drozsze niz w Wawie!!!! Sa
        trzy wyjsca: albo dupa jestem i nigdzie nie natrafilem na szynke za 10 zl/kg i
        piwo po 1,5 zl albo ceny w Walbrzychu sa mniej wicej takie same jak w Warszawie
        albo pewne ceny w Warszawie nie sa tak wysokie jak sie powszechnie uwaza.
    • Gość: Meg Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 19:52
      To zależy jakie masz oczekiwania, potrzeby itp. Dla jednych 3tys. to mało, dla
      innych - szczyt marzeń. Ja i mój mąż mamy razem ok. 4 tys. (netto). Starcza na
      opłaty, paliwo, podstawowe potrzeby oraz małe rozrywki (kino, winko do kolacji
      itp.), ale bez żadnych rewelacji. Po prostu normalne życie bez specjalnych
      luksusów. Mieszkania nie wynajmujemy.
    • Gość: Tomek Jak się musi to się da IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 22:52
      Ja mieszkam w 3 pokojowym mieszkaniu (6 osób - 2 na pokój. Swego czasu
      mieszkały 2 małżeństwa). Nie jest to luksus, ale warunki porównywalne do
      akademika. Płacę 300 zł/mc - czynsz + opłaty. Jedzenie- różnie od 350 zł w
      zwyż. 66 zł miesięczny. 200 zł przyjemności. 300 zł - pozostałe wydatki.
      Resztę odkładam, a ponieważ jestem tu jakiś czas to na jesieni - jak dobrze
      pójdzie - będę na własnym :). Dwóch kumpli , którzy mieszkaja w pokoju obok
      pracuje za ok 1000 zł i są tu ponad rok. żyja skromnie, ale od czasu do czasu
      piwa się napiją :) Tak więc za 1000 da się wyżyc ale wynajmując z
      kimś.Oczywiście jeżeli nie uważasz za niebedne minimum łażenie po knajpach ...
      Kto mieszkał w akademiku ten da sobie radę. Gorzej z tymi co u mamusi....
      • Gość: ner Re: Jak się musi to się da IP: 195.245.217.* 15.01.04, 11:25
        Ja wynajmuję pokój ze swoją kobietą w mieszkaniu z młodymi, pracującymi ludzmi,
        jest spoko, cena za 14 metrowy pokój (zoliborz) to 400 zł (na dwoje po 200),
        bilety 130, rachunki jakieś 50 max na miesiąc. Jedzenie kupujemy w dużych
        sklepach i nigdy nie jadamy zupek chińskich ani innego takiego badziewia,
        normalne domowe obiadki, jak wydamy na to 500-600 zł na miesiąc to naprawde
        mamy żarcia do oporu. Poza tym rachunki za telefon i mieścimy się razem w 1200
        zł, czyli po 600 na głowę ze wszystkim, ja zarabiam teraz 800 i jeszcze stać
        mnie na pizze, siłownie czy wyskok do kina. Jak jestem w swoim rodzinnym
        miescie ostrołęce i widzę ceny to mnie zatyka, wiem gdzie w warszawie mozna
        naprawde tanio zrobić zakupy. Jak słyszę że ktoś ma 2000 na głowę i mu brakuje
        to się zastanawiam gdzie tu sens i logika, jakbym miał 3 tys brutto to bym
        chyba brykę kupił...
      • Gość: in Re: Jak się musi to się da IP: *.acn.waw.pl 28.01.04, 16:21
        zgadzam się z Toba .Zarabiam 950-1100 netto wynajmujemy z kumplem pokój (po 350
        od głowy z właścicielami) i da sie przezyc, a i piwko się tez czasem wypije (w
        domu). Pozdrawiam
    • Gość: ania Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: 62.29.138.* 15.01.04, 13:11
      wynajęcie kawalerki - 1000 zł ( wtym jest juz czynsz)
      rachunek za prąd - 50 zl miesięcznie (płacimy 100 co drugi miesiąc)
      telefon stacjonarny - 100 zł
      bilety miesięczne - 2x66 zł, ale mają zdrożeć do 80 zł
      żarcie - 500-600 zl przy skromnym jednak wydawaniu, kupujemy zwykle to co tańsze
      inne bardzo drobne wydatki - ok. 100-200zł
      co jakiś czas bilety PKP w rodzinne strony

      średnio miesięcznie przy skromnym zyciu (kino okazyjnie, wyjście do pubu
      jeszcze rzadziej) potrzebujemy 2100-2200
      • Gość: Tom Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.inbook.pl 15.01.04, 13:28
        Z Państwa postów widzę,że jest różnie.
        Raczej ciężkie jest życie w Warszawie.Co z tego,że człowiek zarobi na rękę 3000
        jak 2000 musi wydać.
        Szkoda,myślałem,że może w Warszawie mając dobrą pracę będę mógł w końcu zacząć
        realizować plan budowy domku gdzieś na pomorzu:-)
        • Gość: lidia Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.wp.mil.pl 15.01.04, 13:49
          ja jeszcze pozwole sobie zabrac glos w kwestii cen i zarobkow.
          zarabiam troche ponad 1300 PLN na reke plus raz na kilka miesiecy extra premie
          rzedu 500-1000 PLN. pieniadze to skromne, ale na zycie z dnia na dzien w
          zupelnosci wystarcza i nie jest to bynajmniej zycie praca - dom - oszczedzanie.
          kazdy weekend to 2-3 wyjscia na miasto czyli kino, knajpa, czasem teatr i wtedy
          pozwalam sobie na to, na co mam ochote, bez ciaglego przeliczania kasy w
          portfelu. stac mnie na weekendowe wyjazdy raz na jakis czas gdzies w Polske,
          raz w roku urlop na poludniu Europy (na wlasna reke, bilet na samolot, a potem
          wloczenie sie tu i owdzie). lubie kupic sobie fajny ciuch czy kosmetyki i na
          tym tez nie oszczedzam (czytaj nie zaopatruje sie na stadionie, ale to juz
          zalezy od osobistych preferencji). pale, ale tylko imprezowo.
          moja pensja nie starcza na odkladanie kasy i to oczywiste, ale pozwala zyc w
          miare spokojnie i nie zmusza do ascezy. dlatego, jak czytam, ze zarabiajac
          ponad 1000 PLN ktos czasem pozwala sobie na browar, ale to swieto w domu, to
          zastanawiam sie, czy ja jestem super gosposia domowa, czy inni maja problem z
          wlasciwym lokowaniem i pozytkowaniem pieniedzy.
          • Gość: co za dzien Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: 80.72.38.* 27.01.04, 17:08
            tak, tak, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka.
          • Gość: ania Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: 62.29.138.* 28.01.04, 15:38
            wynajmujesz mieszkanie/pokój/stancję czy masz własne? bo to zasadnicza sprawa
        • Gość: kubus Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 12:41
          widzisz, róznie jest. Ja urodzilem sie w Warszawie, znam to miasto i kocham ;),
          jest mi łatwiej bo mieszkam z rodzicami (w końcu mam 20 lat) , studiuje
          dziennie i pracuje (co powoduje ze padam pod koniec dnia ;) ). Warszawa jest
          troche jak Stany - musisz pracować, a nie się obijać.
          Zarabiam miesięcznie troche ponad 2000, na reke zostaje mi 1500-1600 (wszak to
          praca po normalnym czasie zajec na uczelni, ktory jest od 8 do 13-16) i mogę Ci
          powiedziec, ze spokojnie mogę tę kasę wydać. Trzeba uważać - 2000 pln tutaj to
          mało, jak jesteś odporny na pokusy to moze Ci sie uda przezyc. W kazdym razie
          miasto to NA PEWNO bedzie na Tobie wymagać większej pensji, bo po prostu
          atrakcje inne (i panna będzie Ci gadac, ze jej koleżani to... i ty bedziesz
          chcaił ją gdzieś zabrać, a to na 2 osoby ze 200 pln...)

          Powodzenia!
          PS I nie pisz Warszawka, bo nie wypada. Chcesz tu przyjechać to szanuj to
          miasto. Pzdr!
          • Gość: Marek do kubusa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.01.04, 16:28
            jesteś chyba trochę nie na miejscu.gadasz głupoty.Ja mieszkam z żoną u
            rodziców w Warszawie,zarabiam 600 zł na rękę(pracuję dopiero miesiąc,po trzech
            miesiącach mam mieć 800 zł na rękę)i będzie nam musiało starczyć-a Ty już
            przesadzasz.Mamy maleńkie dziecko,miesięczne.Tyle że rodzice nie biorą nic od
            nas,ale żywimy się osobno,ubieramy też,z tych pieniędzy kupujemy wszystko dla
            dziecka (drogie są pieluchy).I jakoś da się przeżyć.Nie mówię że luksusy,ale
            dzięki rodzicom,nie musimy płacić za czynsz,prąd,wodę,itp.I dodam że od
            rodziców nie dostajemy zadnych pieniędzy (i od teściów też nie).To co zarobię
            to mamy dla siebie.A dojazd do pracy kosztuje mnie 130 zł.Także mamy dla
            naszej trójki tylko 470 zł.I powiem że da się przeżyć,ale trudno.
            A Ty kubus masz chyba wyobraźnię.Ciekawe że masz tak wspaniale płatną
            pracę.Mieszkam od urodzenia w stolicy, i nie jest tak łatwo znaleźć w
            dzisiejszych czasach pracę.Mam duze doświadczenie,wyższe wykształcenie i muszę
            za takie groszę pracować-dodam że cały czas szukam lepiej płatnej pracy.
            Zastanów się,nad tym co piszesz,bo jesteś za smarkaty i rozpieszczony
            chłopaczek.
            A jak zabierasz gdzieś dziewczynę to zawsze płacisz 200 zł?
            Dziwne,bo jak byłem np.nad morzem to płaciłem za kino po 20 zł za bilet,a w
            Warszawie można iść za 12 zł od osoby.Podałem taki przykład.A te 200 zł to
            chyba miałbym płacić za kolację w Marriocie,albo innym hotelu,bo w restauracji
            tyle nie kosztuje na 2 osoby.Także dyskoteki są tańsze,i puby.
            Nie pieprz smutów ludziom,którzy chcą się o Warszawie dowiedzieć.Myślę że nie
            masz nic do powiedzenia w tej sprawie kolego.Nie masz sensu wypowiedzi.
        • corregidor Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? 18.01.04, 15:38
          to wszystko zalezy od potrzeb
          znam pary, ktore za 800zl/m-c sie utrzymuja i jest im ok i to jest jak
          najbardziej mozliwe, i placa 1000zl/m-c kredytu za mieszkanie

          a znam tez singli, ktorzy majac 10 000 zl/reke (to nie jest literowka), wydaja
          wszystko co do grosza na imprezy, knajpy, ciuchy, uzywki, podroze, samochody,
          mieszkania

          wszystko jest kwestia indywidualna

          Ale tak generalnie, majac 3000 zl/m-c, bedizesz musial cholernie dlugo na dom
          odkladac. poszukaj lepiej platnej pracy.

          pozdrawiam

    • Gość: eee Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.chello.pl 17.01.04, 22:13
      Ajak na tę przeprowadzkę zapatruje się ta"druga strona"?. Czy tylko Ty
      będziesz pracować?.EM
      • Gość: kleber Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.acn.pl 28.01.04, 17:05
        To ja tez napiszę...

        4 lata temu przyjechałem do Wawy i na początku zarabiałem 2200 brutto, czyli
        1500 na rękę. Wynajmowałem kawalerkę za 900 zł i dało się przeżyć (co więcej,
        wcale nie uważałem, że klepię straszną biedę - nawet sobie kupiłem jakiś tam
        używany samochód). Potem awansowałem, zacząłem lepiej zarabiać i kupiłem sobie
        własną kawalerkę na kredyt za 95 tys. (ale 20 tys. dostałem od rodziny), potem
        znowu awansowałem, więc sprzedałem tę kawalerkę (obciążoną kredytem - okazuje
        się, że nie jest to problem) i kupiłem 2 pokojowe mieszkanie, potem lepszy
        samochód, a potem... potem poznałem dziewczynę, która miała bardzo zblizoną
        drogę i też już dorobiła się własnego mieszkania i .... właśnie będziemy się
        pobierać i w związku z tym sprzedajemy oba nasze mieszkania + bierzemy 100 tys.
        kredytu na 20 lat (rata jakieś 600 zł/m) i się... BUDUJEMY!!! na Targówku.
        A jak kupowałem tę kawalerkę za kredyt na 10 lat, to myślałem, że będę w niej
        mieszkał do emerytury... jak to się wszystko szybko zmienia...
        Aha.. ja zarabiam teraz jakieś 5500 brutto a narzeczona ok. 3500 brutto.
        uważam, że fajnie się to wszystko rozwija - a napisałem o tym dlatego, że
        jeszcze 4 lata temu nawet nie smiałem marzyć o takim rozwoju sytuacji, więc
        jeżeli się wahasz, czy przyjechać do Wawy i zaczynać niemal od zera, to weź
        równiez pod uwagę moją przygodę...

        Co do kosztów życia, to z moich doświadczeń wynika, że poza mieszkaniem i
        usługami, to pozostałe koszty są niższe niż w reszcie kraju. Tańsze jest
        jedzenie, ubrania, AGDRTV etc. (bo to załatwia m.in. sprawa supermarketów)-
        więc jeśli nie robi się poważnych lub niespodziewanych wydatków w miesiącu, to
        utrzymanie naprawdę jest tańsze.
        Rzczywiście wydatek na najem mieszkania jest duży, dlatego jeśli tylko możesz
        wystartować z jakimiś pieniędzmi np. od rodziny lub oszczędnościami to od razu
        kupuj najmniejsze chociaż mieszkanie (weź kredyt) - będzie Cię to razem z ratą
        kredytową kosztowało tyle samo co najem, ale ani się obejrzysz jak za kilka lat
        będziesz miała majątek i start na "docelowe" urządzenie się. Tymczasem
        wynajmując, po kilku latach opuszczasz to mieszkanie (z reguły jakąś norę) z
        walizką i pustką na koncie a to wynajmujący ma Twoje pieniądze. Ja uważam, że
        jeśli ktoś mało zarabia to nie stać go na wynajem - trzeba się sprężyć i kupić
        najmniejsze chociaż własne mieszkanie. Nie trafia do mnie równiez argument, że
        jeśli powinie Ci się noga to nie bedziesz miała z czego spłacić kredytu. Bo
        wtedy własnie wynajmuje się takie mieszkanie i ono się samo spłaca - albo się
        je sprzedaje - zasada jest taka, że na nieruchomościach się nie traci :)))

        pozdrawiam i powodzenia.
    • Gość: Leon Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.01.04, 19:23
      umrzesz z głodu,
      nie ryzykuj,
      zostań tam gdzie jesteś,
      w tym mieście jest już za dużo "Warszawiaków"

      A kocham Warszawę w Święta, gdy wszyscy "WArszawiacy" jadą do domu!
      • meelka Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!!! 29.01.04, 15:17
        Proszę zostań tam gdzie jesteś bo w Wawie brakuje pracy dla osób tu urodzonych
        i tu całkiem nieźle wykształconych którzy wyjechać mogą tylko zagranicę a może
        nie chcą.... Chcą mieszkać w swoim mieści i tu znaleźć pracę za godziwe
        pieniądze. Godziwe utrzymanie dla nas dwójki i dziecka w wieku szkolnym to 4
        000 na opłaty i 1 500 na dośc skromne życie!!!!!!!!
        Razem to daje 5 500 i naprawdę zadnych szaleństw , zadnych knajp i klubów,
        tylko tanie kino raz w tyg, żadnej prywatnej szkoły dla dzieciaka (niestety),
        ale za to 1 100 za wynajem lokum , 700 zł na ZUS (bo działalność), ja na bilet
        miesięcz.70, kredyt studencki 230 , ze 300 na komórki itd.
        Jak nam na to starcza nie wiem.......
        Proszę w kazdym razie nie przyjeżdżać bo nie trzeba nam tu rak do pracy
        (przynajmniej na razie)!!!!!!!
        • Gość: corgan a kiedy mozna przyjechac? IP: *.chello.pl 29.01.04, 17:26
          Mozesz mi napisac kiedy bedzie mozna przyjechac? Ktos moze podac taki termin
          kiedy juz wszystkim Warszawiakom urodzonym, nie flancowanym bedzie tak dobrze,
          ze bedzie mozna przyjechac do stolycy i tu osiasc i tu pracowac, bo np lubi sie
          to miasto?

          Bo moj znajomy tez szuka pracy od paru miesiecy, jest rowniez jest swietnie
          wyksztalcony i nie chce wyjechac za granice. I tez mysli o Warszawie... I
          chetnie by sie tu przeprowadzil ale nie wie kiedy. Bo czesto slyszal, ze nikt
          tu go nie chce... A chcialby tez robic kariere, miec 700 na ZUS, 1100 na oplaty
          itp. Bo jak na razie nie ma NIC. Nawet na kino go nie stac, bo zasilek sie
          dawno skonczyl.
          • meelka Re: a kiedy mozna przyjechac? 30.01.04, 00:33
            Niech przyjeżdża nawet jutro... jeden więcej jeden mniej...to już bez znaczenia
            A fajny i przystojny chociaż ???
            • Gość: corgan Re: a kiedy mozna przyjechac? IP: *.chello.pl 30.01.04, 04:45
              fajny i przystojny ale zajety :)
        • Gość: paveua Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!!! IP: *.zapora / 217.96.25.* 30.01.04, 15:36
          Zastanawia mnie, jak osoba tu urodzona i całkiem nieźle wykształcona, musi
          płacić za wynajem mieszkania? Wszystkie, podkreślam, wszystkie znajome mi osoby
          tu urodzone i całkiem nieźle wykształcone osoby mają własne mieszkania -
          najczęsciej nabyte droga spadku, ale też własnym trudem zakupione.
          Pozdrawiam
    • Gość: szanujący się Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.acn.waw.pl 30.01.04, 18:01
      Wg. moich obliczeń jakieś 5-6000 zł/miesiąc (netto!) to minimum, jakie powinien
      zarabiać człowiek nie mający rodziny na utrzymaniu, pragnący żyć godnie.
      Niestety ceny są jakie są, a dla mnie koszty utrzymania to nie tylko ubranie,
      jedzenie i mieszkanie, ale także wydatki związane z posiadaniem pojazdu, hobby,
      imprezy, wyjazdy itp.
      • Gość: corgan Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.chello.pl 30.01.04, 23:18
        czyli jesli nie dostane takiej propozycji za 5000 netto to mam nie przyjmowac
        innej nizszej za 2500? Zreszta 2500 to dzis niezla pensja. A za 1500 mozna sie
        tez utrzymac.

        Kto i na jakim stanowisku zarabia dzis 5000 netto?

        Wkurza mnie takie pieprzenie, ze "5000 netto to mininum"... Zdajesz sobie
        sprawe, ze aby znalesc dobra prace w Warszawie [poza wyjatkami] trzeba tu byc?
        Zdajesz sobie sprawe, ze przyjazd do Warszawy to alternatywa "albo bede mial tu
        prace za 1500 netto albo w miescie X lub Y nie bede mial jej wcale"?
      • Gość: rude awaking Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.28.31.127.Dial1.Chicago1.Level3.net 31.01.04, 06:47
        Cos mi sie wydaje ze wy ludzie macie nierealne oczekiwania co do zarobkow i
        poziomu zycia. Nie zapominajcie ze zyjecie w Polsce, kraju zapoznionym
        gospodarczo, ze struktura gospodarki i zatrudnienia z 3 swiata, z wydajnoscia
        30% wydajnosci pracownika na zachodzie. I wy oczekujecie zarobkow na poziomie
        2K Euro na miesiac brutto? Cos tu jest nie tak.


    • Gość: gonia Cos o tym wiem.... IP: *.zamosc.mm.pl 02.02.04, 16:47
      Od paru miesiecy mieszkam w Wawie, przeprowadzilam sie z niewilekiego miasta.
      Jesli z tych 3000 zostanie Wam 2000 to bedziecie zyc bez specjalnych rozrywek,
      no ale kaloszy nie bedziecie obgryzac! za kawalerke roznie, mozna nawet za 800
      ale gdzies na targowku i to daleko i NIEBEZPIECZNIE. za 1000 juz cos bedzie
      lepszego, wiec zostaje drugi tysiac. 130 zeta na bilety (chyba ze bedziecie
      chadzac piechota) + rachunki jakies 70 (na oko ryby)wiec zostaje na zycie 800
      zeta. czyli na jedna osobe po 400 zeta. no a 400 podzielic na 30 dni miesiaca
      to 13 zeta dzienna stawka zywieniowa na leb. czyli chlebek, maselko, serek,
      jogurcik i jajka. od czasu do czasu soczek, polecam rzucenie nalogow i
      kupowanie ciuchow na stadionie. bedziecie sobie zyc z dnia na dzien, zapomnicie
      o knajpkach na starowce no ale jak sie KOCHACIE to bedzie pieknie! zyc nie
      umierac!
    • Gość: Misty Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.met.pl 07.02.04, 18:09
      Za 2000 netto JEDNA osoba może spokojnie żyć w Warszawie, aczkolwiek bez
      specjalnych luksusów. Może wziąć mieszkanko jednopokojowe na kredyt na,
      powiedzmy 15 lat i spłacać rate 700 zł miesiecznie (plus czynsz i opłaty bedzie
      to jakis 1000) do tego ok. 70 zł na bilet miesieczny, 40-50 zł na komórke, 600
      zł na jedzenie i srodki czystosci/kosmetyki.... zostaje niecale 300 zł, i niech
      mi ktoś kitu nie wciska, ze za 300 zł miesiecznie nie da sie kupic czasem
      fajnego ciucha czy skoczyc raz na 2 tygodnie do kina i pubu...

      We dwojke bedzie wam ciezko, ale wystarczy przeciez, ze Twoja dziewczyna
      pojdzie gdzies do pracy, nawet na pol etatu, a jesli nie jest
      specjalnie "honorna" to moze spokojnie dorabiac jako hostessa czy kelnerka
      minimum 500 zł miesiecznie (pracujac 2-4 dni w tygodniu).
      Poza tym mozesz wynajac swoje locum w Dabrowie - minimum 600 zł Ci wpadnie,
      prawda?

      • Gość: Kredka Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 08:30
        "honorna"-? nie rozumiem, :-) studjując pracowałam 3 lata jako hostessa, nie
        wiem, co ma honor do tego, obecnie pracuje w "szanowanym" zawodzie i zarabiam
        mniej niż parę lat temu na studiach, poza tym kelnerka czy hostessa to zawód
        jak każdy inny :-)
        a dla pana " ile kosztuje utrzymanie w Warszawie?"- sami układamy sobie karty
        życia , kto nie ryzykuje , niewiele posiada:-).Powodzenia
        • Gość: Misty Re: Ile kosztuje utrzymanie się w Warszawie?? IP: *.acn.pl 18.02.04, 12:53
          No właśnie chodzi o to, że to zawód jak każdy inny... dlatego napisałam - nie
          honorowa a honorna i to w " ". Niestety, sa takie osoby, które uważają, że
          praca na stanowisku kelnerki/hostessy uwłacza godności... to oczywisty absurd -
          wielu ludzi tak zarabia, zwykle podczas studiów. Ale - dla komunikatywnej,
          uśmiechnietej i CHĘTNEJ do pracy osoby, nawet bez specjalnych kwalifikacji i
          wykształcenia może to być praca na stałe, nie dodatkowa czy tymczasowa.
          Sama jako studentka pracowałam w takim charakterze i było OK - teraz, gdybym
          musiała - bo np. nie miałabym innej pracy i nie starczałoby mi na zycie - także
          nie wahałabym się.
    • Gość: Steadler ODPOWIEDZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 14:01
      da sie,ale skromnie i jak sie nie wynajmuje mieszkania w centrum tylko male
      gdzies na uboczu , mam na mysli jakies osiedle pobliskie, POWODZENIA
      PS Ja zarabiam jak na razie 1tys i zyje a za pokoj place 300 i jeszcze jezdze
      samochodem :-) da sie jak sie oszczedza i zadko baluje, albo czesto ale skromnie
Pełna wersja