Dodaj do ulubionych

praktyki studenckie w administracji publicznej

15.01.04, 15:38
Czy ktoś z Was orientuje się może jak wyglądają w rzeczywistości praktyki
studenckie na przykład w ministerstwach? W ofertach jest zachęcająco napisane
że na przykład będzie się uczestniczyć w negocjacjach umów, tłumaczyć teksty
itd. W sumie daje to więc studentowi możliwość zdobycia jakiegoś
doświadczenia. Słyszałam jednak, że bywa tak, że student bywa traktowany jako
darmowa siła robocza i zajmuje się parzeniem kawusi i wprowadzaniem danych do
komputera. Jak jest w rzeczywistości? Czy takie praktyki moga mieć wpływ na
późniejsze zdobycie pracy w administracji publicznej? Tylko nie piszcie że
tam można sie dostać tylko po znajomościach, bo i tak nie uwierzę :)
Obserwuj wątek
      • omango Re: praktyki studenckie w administracji publiczne 19.01.04, 18:17
        wszystko oczywoscie zalezy gdzie, do kogo trafisz i jak bardzo temu komus
        bedzie zalezalo, czy bedzie du zo pracy, czy masz takie umiejetnosci ktore ktos
        bedzie chcial wykorzystac.
        Ja odbylam staze w dwoch waznych instytucjach panstwowych w Wawie. W jednej
        bylo do bani - nudzilam sie jak mops. Po prostu nie bylo dla mnie pracy i nie
        zalezalo im zeby mi ja dac. Natomiast mialam o tyle dobrze ze nie trafilam do
        sekretariatu gdzie musialabym stukac na rozklekotanej maszynie. Po dowch
        tygodniach powiedzialam ze musze skrocic czas i dali mi zaswiadczenie.
        W drugim miejscu z kolei bylo zajebiscie. Zaczelo sie od tego ze zostalalm
        dokladnie wprowadzona w zasady pracy, musialam przeczytac odpwoiednie ustawy i
        rozporzadzenia. A potem dostalam juz swoje sprawy do rozwiazywania. Bylo extra.

        Natomiast minusem jest fakt, ze staze trwaja z reguly miesiac. To jest bardzo
        malo czasu zeby duzo sie nauczyc.
        • Gość: gravamen Re: praktyki studenckie w administracji publiczne IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 21.01.04, 15:27
          Zgadzam się z Omango w 100 % - wszystko zależy od tego na kogo trafisz! Ja
          przez 2 tygodnie praktyk w urzędzie nie miałam nawet swojego biurka - nie
          wspominając o poważnych zadaniach! Moi znajomi z tego co się orientuję byli w
          podobnej sytuacji. Ale nie da się ukryć, iż dzięki temu, że miałam wpisane te
          praktyki w cv, udało mi się dostać pracę w administracji. Także warto ponudzić
          się /może jednak trafisz lepiej/ nawet jakiś czas, bo może to w przyszłości
          zaprocentować. Pozdrawiam.
      • krolewna_fiona Re: A ja sie zapytam- a po co w administracji???? 22.01.04, 16:58
        Po to w administracji że po kierunku nauki polityczne nie mam pomysłu na inne
        zatrudnienie. No chyba że dziennikarstwo, ale to nie jest zawód dla mnie -
        próbowałam. W planach mam zdawanie do Krajowej Szkoły Administracji Publicznej,
        ale w razie gdyby mi się nie udało chcę mieć jakieś zabezpieczenie, właśnie w
        postaci doświadcznia zdobytego na praktykach. Poza tym jak oglądałam
        zestawienie przydotowane przez SGH (Katalog Programów Menadżerskich)dotyczące
        praktyk w firmach międzynarodowych i dużych polskich, to powaliły mnie na
        kolana statystyki - 150 kandydatów na 1 miejsce na bezpłatnych praktykach! Nie
        czuję się na siłach konkurować z taką ilością, zapewne świetnie przygotowanych
        osób.
        Przecież dobrze przygotowani urzędnicy też są potrzebni :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka