Dodaj do ulubionych

Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!!

29.01.04, 15:29
Patrz wątek : Ile kosztuje utrzymanie w Warszawie????
Przemyślcie to poważnie wszyscy mobilni co pchacie się do stolicy!!!!
Naprawdę Was tu nie potrzeba!!!!!!
Przez Was niestety musimy zadowolić się marnymi groszami które nam tu płacą a
za które Wy jestescie w stanie sprzedać się bez reszty i po rekach pracodawcę
całować!!!!
W mojej firmie gdzie nie bez znaczenia jest odpowiednie, wysokie
wykształcenie, pewne ogólne obycie i ogłada oraz znajomość Wawy i sytuacji
lokalnejna 25 pracujacych osób t y l k o 4 są stąd ( licząc i moją skromną
osobę) . Pieniadze płacą nam obraźliwie małe i tylko mnie - mającej rodzinę
aż tak to doskwiera.
Dla przybyszów znikąd ( naprawdę zerowy poziom ogólny i intelektualny po
kiepskich pseudouczelniach i bez znajomości miasta w tej pracy potrzebnej) to
w y s t a r c z a j ą c e pieniądze i zero umowy o prace tez nie jest
problemem. Aby starczyło na przeżycie...
Pracodawca bardzo zadowolony z taniej siły roboczej.
Proszę tu nie przyjeżdzać bo nie jesteści mile widziani...
Po studiach proszę szybciutko wracać na role do rodziców a jak sie nie da to
do USA ale o stolicy proszę zapomnieć!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 16:44
      Ty porąbana ,po renomowanej uczelni, z najwiekszym na świecie poziomem
      intelektualnym SŁOMA CI Z BUTÓW WYSTAJE !!!! Wszystkie swoje niepowodzenia
      życiowe próbujesz zgonić na kogos innego. Jestes
      zakompleksioną "warsiawianką", nieudacznikiem życiwym który mysli że jak
      mieszka w stolicy (może nawet już z 10 lat?) to powinien miec podane wszystko
      na srebrnej tacy. To przez takich jak ty porąbańców nikt nie lubi Warszawiaków.
      nie pozdrawiam
      • meelka Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 29.01.04, 23:53
        Oh sorry sorry!!!
        Ja rzeczywiscie jestem stąd - tu urodziłam się i tu kształciłam, stąd sa także
        moi rodzice.
        Chyba nie umiecie czytać, oburzeni przybysze.
        Słoma mi nie wystaje bo po niej nigdy nie chodziłam, nikogo brzydko nie nazywam
        i nie przezywam a tylko proszę..
        poza tym nie jestem nieudacznikiem bo jak na razie wszystko mi się udało, a ze
        tak mało płacą... Krasć nie będę tyle moje co ponarzekam.....
          • Gość: Robcio Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: 65.217.238.* 03.06.04, 15:50
            Ha, ha, prawdę mówi, dać jej wódki!
            Ale niestety wszędzie tak jest.
            Nawet tutaj, w USA (tak, zamiast narzekać emigrowałem, i nie żałuję)
            Mamy tutaj pełno kolorowej hołoty, polskiej też.
            Ale oni robią tylko to, czego inny by się nie czepił.
            Ostatnio dużo tu siniaków, Indyjskich programistów, którzy przyjeżdzają z całą
            rodziną (50 osób) i pracują za 25% stawki.
            Ruscy programisci już powyjeżdzali, a i siniaków wyprzemy.
        • Gość: piotr Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.acn.waw.pl 20.02.04, 14:33
          kilka lat temu przyjechałem...... nie z przymusu,ale firma mi zaproponowała
          dobrze płatną pracę... mieszkałem kilka lat w wynajmowanym pokoju, teraz
          sprowadziłem żonę...
          co sądzę... no cóż... powiem tak, każdy ma prawo do tego aby osiedlić się gdzie
          chce, i pomimo, że faktem jest to że zarobki w wawie, zresztą nie tylko w wawie
          spadają, jest to jednak wynik nieudolnej polityki rządu, a oburzanie się i
          wzajemnie obrzucanie jest śmieszne.
          Po kilku latach pracy w wawie zarobki moje zmiejszyły sie o 35 procent, zero
          podwyzek...nic
          ale to nie jest zasługa przyjezdnych..... tak jest w całej Polsce....
          Teraz dziwie się młodym ludziom co tu przyjeżdzaja do wawy, dziwie się że
          pracują za 800 zł, fakt wynajmują w kilka osób mieszkania, ale to jest ślepy
          zaułek.... bo co potem.... lepsza praca? bzdura.... wawa jest już przeludniona
          Fakt,może kobiety mają lepiej.... bo co obrotniejsza znajdzie faceta z wawy i
          jakoś się ułoży.... znam kilka takich, ale faceci?
          pozdrawiam
        • Gość: wieśniak Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.02.04, 21:28
          Tobie słoma nie wystaje ty masz siano we łbie (sorry ale głową tego nazwać nie
          można).

          Przez warszawskich nierobów Polska nie jest wystarczająco konkurencyjna w
          stosunku do Węgier, Czech, Słowacji itd.
          Tylko dzięki ludziom z prowincji to miasto może się jeszcze rozwijać.
          W mojej firmie cieniasy z Warszawy mogą tylko sprzątac i pracować w recepcji.
          Nawet asystentki sa importowane :-)
      • rafalmath Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 13.02.04, 23:02
        Moze Krzysiu troche za ostro, ale nalezalo sie kolezance z Warszawy.
        Ja takze jestem z Warszawy, ale uwazam wrecz przeciwnie, jesli ktos uwaza, ze
        bedzie lzej w Warszawie i sobie poradzi niech przyjezdza. Faktem jest, ze
        Warszawiacy nie sa lubiani i w wiekszosci sami sa sobie winni, ale pamietaj:
        nie wszyscy sa tacy sami. Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktos jest z Pacanowa,
        Wachocka, Kielc, Otwocka czy Lublina. Moze byc ze wsi, ktora ma 2 mieszkancow.
        Wszyscy jestesmy Polakiami i jestesmy rowni... Koncze bo zaraz wypracowanie
        cale napisze a nie o to chodzi. Ja zapraszam wszystkich. Nie jest tu tania i
        latwo ale dlaczego od razu zniechecac! Wszystkim nowym mieszkancom, turystom
        oraz tym, ktorych nie wymienilem, zycze powodzenia w Warszawie i zycze jak
        najwiecej zyczliwosci ze strony Warszawiakow. Pa
    • Gość: Xenka Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.tele2.pl 29.01.04, 17:26
      Myślę, że po renomowanej uczelni, z pewnym ogólnym obyciem i ogładą,
      fantastyczną znajomością stolicy i lokalnej sytuacji (prawdopodobnie też ze
      znajomością lokalnych układów) można znaleźć taką pracę, że nawet osobie
      mającej rodzinę sytuacja finansowa nie będzie doskwierać.
      No, ale cóż... Złej baletnicy, to i rąbek spódnicy. Lepiej pluć na przyjeznych,
      niż się postarać. Jakie to proste i wygodne.
    • jot-23 Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 29.01.04, 17:41
      widzisz, to jest tak... kiedys bylo ze "caly narod buduje stolice" wiec teraz
      caly narod ma prawo z tego kozystac. bo prawda jest taka, ze nie ma w tym
      zadnej twojej zaslugi ze wlasnie w warszawie koncentruja sie firmy zagraniczne
      lupiace nasze mlode panstwo, potrzebujace tanich sprzedawczykow :)
    • Gość: shann Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 18:09
      puknij sie w glowe kobieto! Jeszcze nie masz takiego prawa by zakazywac
      przyjazdu do warszawy. Jesli cie stac to ja cala wykupo, to wowczas MOZE
      bedziesz miala prawo do decydowania o tym kto moze przyjechac a kto nie.
      Mowisz, ze marne grosze placa w Warszawie.....

      Wiesz, dala mnie to ty jestes zerem intelektualnym, bez kultury. Chcesz wiecej
      zarabiac, to sie wez do roboty i zdobadz wyksztalcenie lub je uzupelnij a nie
      porownuj sie do osob, ktore moga miec lepsze wyksztalcenie od twojego.Zacznij
      cos zmieniac a nie narzekaj, ze ci slabo placa ! Chcesz lepszych zarobkow, to
      twoim tokiem myslenia, jedz do USA.

      "nie przyjeżdzać bo nie jesteści mile widziani..." - a co kogos moze obchodzic
      twoje zdanie???
      ____________________________

      Odezwala sie warszawianka..........
      • meelka Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 30.01.04, 00:14
        Ale jaki kompleks goni kompleks....A wykształcenia zdobywać nie musze bo dosyć
        wysokie kwalifikacje już mam, a do USA nie czmychne za chlebem bo tu mam męża i
        dziecko a nie będe żarła pasztetu podlaskiego z puszki przez cały miesiąc bo
        lubię lepsze żarcie i musze dziecku też zapewnić godziwe warunki - zajrzyjcie
        do watku : Ile potrzeba na utrzymanie w Wawie.
        Ja potrzebuję ok. 5 500 miesięcznie bo takie są nasze koszty utrzymania.
        Przecież dziecka nie uduszę, a samotna panienka może pracowac i za tysiaka bo
        na ten pasztet i pokój do spółki z trzema przybyszami jej starczy. Zrozumcie
        naszą sytuację...
        uwazam ze moja praca jest dużo więcej warta i była dużo lepiej opłacana póki
        pracodawcy nie wpadli na pomysł że moga zatrudniac przybyszów za grosze.

        Co do Warszawki to naprawde nie włócze się po żadnych knajpach, nie lubie tego
        stołecznego nadecia, wole knajpiany luz Łodzi czy Krakowa ale to nie sa moje
        miasta.. Kocham Warszawę ale taki zły, obciachowy klimat chociażby w klubach
        tworzą luddzie - przybysze już tu trochę zadomowieni i baaardzo napuszeni a
        więc to nie ja , nie trafiliście...
        Ja sie nie włóczę, nie obnoszę, chodzę do kina i spacer do lasu (a nie do
        supermarketu) w niedzielę , słucham klasyki, nie oglądam wcale tv, nie
        działają na mnie kampanie reklamowe i w ogóle dośc fajna jestem...
        Chciałabym tylko zmienić prace by więcej zarabiać na godziwe życie i to nie
        moja wina że urodziłam się w stolicy...
        Proszę więc nie przyjeżdżajcie tu ...
        • Gość: SnoopDoggyDog Who let the dogs out? Who.... Who... IP: *.28.31.127.Dial1.Chicago1.Level3.net 31.01.04, 06:56
          oj meelka, jestes zalosna z tym swoim apelem. jezeli ludzie slabo wyksztalceni
          i bez doswiadczenia przyjezdzajcy z prowincji sa dla ciebie konkurencja w pracy
          to znaczy ze twoje kwalifikacje sa dla niego tyle samo warte co ich.
          jak cie nie stac na zycie w warszawie to sie przenies na prowincje, tam pewnie
          taniej sie zyje i moze twoje wysokie kwalifikacje i warszawskie pochodzienie
          zrobia na kims wrazenie. albo przyjedz do usa to zaraz sie zweryfikuja te
          twoje 'wysokie kwalifikacje' i znajomosc jezykow.



          Welcome to the free world.
        • lamia_reno Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 13.02.04, 19:31
          meelka napisała:

          > Ale jaki kompleks goni kompleks....A wykształcenia zdobywać nie musze bo
          dosyć
          > wysokie kwalifikacje już mam,

          ... masz? i co, praca z tymi "kwalyfykacjami" taka marniutka? to co to za
          kwalifikacje Melka?

          a do USA nie czmychne za chlebem bo tu mam męża i
          >
          > dziecko a nie będe żarła pasztetu podlaskiego z puszki przez cały miesiąc bo
          > lubię lepsze żarcie i musze dziecku też zapewnić godziwe warunki - zajrzyjcie
          > do watku : Ile potrzeba na utrzymanie w Wawie.
          > Ja potrzebuję ok. 5 500 miesięcznie bo takie są nasze koszty utrzymania.
          > Przecież dziecka nie uduszę

          A co - dziecko z przydzialu masz? Trzeba bylo nie robic dzieciaka jak cie na
          niego nie stac. A jak juz je masz, to siedz cicho i udawaj ze jestes szczesliwa
          mamusia. Co, na litosc bierzesz?

          , a samotna panienka może pracowac i za tysiaka bo
          > na ten pasztet i pokój do spółki z trzema przybyszami jej starczy. Zrozumcie
          > naszą sytuację...

          Rozumiemy, rozumiemy Melka. Mieszkanko po dziadkach, wiec placic za wynajem nie
          trzeba, rodzice na miejscu, to i tym twoim biednym, niedozywionym dzieckiem sie
          zajma, kiedy ty ze swoim mezulkiem ciezko harujecie w pracy za marne grosze,
          wiec nie trzeba wydawac na opiekunke, obiadki, ciasta, miesko u mamuchny... co,
          podac chusteczke na zasmarkany nosek Melka?

          > uwazam ze moja praca jest dużo więcej warta i była dużo lepiej opłacana póki
          > pracodawcy nie wpadli na pomysł że moga zatrudniac przybyszów za grosze.

          To zapierdalaj do swojego pracodawcy i badz twarda w negocjacjach, a nie
          tchorzliwie sie usmiechaj, a smutki wylewaj po kryjomu, w godzinach pracy na
          forum! Jesli jestes NAPRAWDE dobra, zaden przybysz z kosmosu cie nie wygryzie,
          zalosna kreaturo.

          >
          > Co do Warszawki to naprawde nie włócze się po żadnych knajpach, nie lubie
          tego
          > stołecznego nadecia, wole knajpiany luz Łodzi czy Krakowa ale to nie sa moje
          > miasta.. Kocham Warszawę ale taki zły, obciachowy klimat chociażby w klubach
          > tworzą luddzie - przybysze już tu trochę zadomowieni i baaardzo napuszeni a
          > więc to nie ja , nie trafiliście...
          > Ja sie nie włóczę, nie obnoszę, chodzę do kina i spacer do lasu (a nie do
          > supermarketu) w niedzielę , słucham klasyki, nie oglądam wcale tv, nie
          > działają na mnie kampanie reklamowe i w ogóle dośc fajna jestem...

          E, to chyba moze ktos obok ocenic, nie? Myslisz ze jak to powiesz to wszyscy
          uwierza? Buahaha!

          > Chciałabym tylko zmienić prace by więcej zarabiać na godziwe życie i to nie
          > moja wina że urodziłam się w stolicy...
          > Proszę więc nie przyjeżdżajcie tu ...

          Ehhh... a to w ogole to z tego niedozywienia Melka na mozg ci padlo nie?




        • Gość: edi masz zerowe pojecie o ekonomii IP: *.byu.edu 06.03.04, 19:22
          masz zerowe pojecie o ekonomii, to ile zarabiasz wynika z rownowagi miedzy podaza a
          popytem pracy. Jak nie jestes zadowolona to znajdz sobie cos innego, chya ze masz zbyt
          leniwa dupe?. Tani imigranci wcale nie zabieraja Ci pracy ani nie obnizaja pensji. Wrecz
          przeciwnie, powoduja obnizenie twoich kosztow zycia. Dzieki nim masz motywacje zeby sie
          lepiej starac i dbac o jakosc. powinnas ich calowac po stopach ze chca przyjezdzac do stolycy i
          naucz sie tolerancji innych, to bedzie ci sie lepiej zyc wtedy.
        • Gość: markotka Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.mcgraw-hill.com 12.03.04, 18:04
          Warszawianko kochana - obrazajaca wszystkich przyjezdnych - uwazaj czasem zeby
          ci ktos nie sprzatna twojego meza z pod nosa bo jesli sie dobrze orientuje to
          on wlasnie jest zainteresowany piekna blondynka. Pamietasz piatek 27 lutego?
          gdzie byl Twoj maz? napewno pasztetu z puszki tez nie zarl ale wszystko jest na
          drodze ze Ty bedziesz jak cie maz pusci. hahaha. mam nadzieje ze niepokoj juz w
          Tobie zagoscil
    • losiu4 Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 30.01.04, 07:46
      meelka napisała:

      > Patrz wątek : Ile kosztuje utrzymanie w Warszawie????

      patrzyłem swego czasu. I wniosek jest jeden: zależy kto i jak liczył, oraz co
      zwał "godnym życiem".

      > Przemyślcie to poważnie wszyscy mobilni co pchacie się do stolicy!!!!

      niektórzy przemyśleli. I doszli do wniosku, że się po prostu opłaca.

      > Naprawdę Was tu nie potrzeba!!!!!!

      no cóż, zupełnie innego zdania są pracodawcy, skoro zatrudniają przyjezdnych.
      Najwyraźniej pracujesz na stanowisku, gdzie niebotyczne kwalifikacje nie są
      wymagane. Uwierz, prawdziwi spece nie zarabiają 1000-2000 na miesiac, ale tak
      pod 10000 i więcej. Niezależnie od tego czy są Wawiakami, czy przyjezdnymi.

      > Przez Was niestety musimy zadowolić się marnymi groszami które nam tu płacą

      nie musisz. Jeśli naprawdę jesteś doświadczoną specjalistką w poszukiwanej
      dziedzinie (są takie) i wykształconą osoba - pracę możesz zmienić na lepiej
      płatną. No chyba że pracujesz w branży, w której nie wiadomo jakie
      kwalifikacje nie sa wymagane. Albo po prostu nie posiadasz umiejętności, na
      które jest zapotrzebowanie.

      > a
      > za które Wy jestescie w stanie sprzedać się bez reszty i po rekach
      > pracodawcę całować!!!!

      nie wszyscy tak robią. A ci, którzy tak postępują mają po prostu jeszcze
      gorzej w rodzinnych miejscowościach. Mając do wyboru 0 PLN i siedzenie
      bezczynnie w domu, wolą wyjechać tam, gdzie jest praca i nawet za mniejsze
      pieniądze, ale coś robić. Sam bym tak na ich miejscu postąpił. I zrobię tak,
      jeśli tylko sytuacja mnie do tego zmusi.

      > W mojej firmie gdzie nie bez znaczenia jest odpowiednie, wysokie
      > wykształcenie, pewne ogólne obycie i ogłada oraz znajomość Wawy i sytuacji
      > lokalnejna 25 pracujacych osób t y l k o 4 są stąd ( licząc i moją skromną
      > osobę) .

      tak więc najwyraźniej albo Twoje "odpowiednie, wysokie
      wykształcenie, pewne ogólne obycie i ogłada oraz znajomość Wawy i sytuacji
      lokalnej" są porównywalne umiejętnosciami przyjezdnych, albo po prostu
      znacznie ubarwiłaś wymagania. A jeśli przyjezdni oprócz tego są tańsi... co
      sie pracodawcy dziwić.

      > Pieniadze płacą nam obraźliwie małe i tylko mnie - mającej rodzinę
      > aż tak to doskwiera.

      uwierz, nie tylko Tobie. Inni też chcieliby mieć pewien luz finansowy

      > Dla przybyszów znikąd ( naprawdę zerowy poziom ogólny i intelektualny po
      > kiepskich pseudouczelniach i bez znajomości miasta w tej pracy potrzebnej)

      no cóż, jak już napisałem, najwyraźniej ich poziom jest wystarczajacy i...
      porównywalny z Twoim.

      > to
      > w y s t a r c z a j ą c e pieniądze i zero umowy o prace tez nie jest
      > problemem. Aby starczyło na przeżycie...

      nie, na pewno nie są _wystarczające_ w sensie zapewnienia godziwej egzystencji
      (przynajmniej tak można wnosić z Twojego opisu). Na razie pracują, aby
      wystarczyło na przeżycie. A jeśli tylko trafią lepszą okazję - z pewnoscią
      albo zmienia pracę, albo będą starać się o podwyżkę.

      > Pracodawca bardzo zadowolony z taniej siły roboczej.

      skoro mu to wystarcza... gdyby potrzebni mu byli naprawde specjaliści,
      płaciłby tak, jak w innych firmach płacą na podobnych stanowiskach. Jeśli
      potrzebna mu tylko tania siła robocza, znaczy to, że nie wiadomo jakie
      umiejętnosci nie są potrzebne. No i niestety nie wystawia to najlepszej oceny
      Twoim rozlicznym zaletom.

      > Proszę tu nie przyjeżdzać bo nie jesteści mile widziani...

      przyjedziemy, przyjedziemy... jesli tylko będziemy musieli. Może się nawet na
      kawę kiedy umówimy... zresztą niekoniecznie wtedy, gdy będę w Wawie pracował.
      Zdarza mi się okazyjnie do stolicy zawitać :)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • janrenovate Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 30.01.04, 08:25
      meelka napisała:

      > Patrz wątek : Ile kosztuje utrzymanie w Warszawie????
      > Przemyślcie to poważnie wszyscy mobilni co pchacie się do stolicy!!!!
      > Naprawdę Was tu nie potrzeba!!!!!!
      > Przez Was niestety musimy zadowolić się marnymi groszami które nam tu płacą
      a
      > za które Wy jestescie w stanie sprzedać się bez reszty i po rekach
      pracodawcę
      > całować!!!!
      > W mojej firmie gdzie nie bez znaczenia jest odpowiednie, wysokie
      > wykształcenie, pewne ogólne obycie i ogłada oraz znajomość Wawy i sytuacji
      > lokalnejna 25 pracujacych osób t y l k o 4 są stąd ( licząc i moją skromną
      > osobę) . Pieniadze płacą nam obraźliwie małe i tylko mnie - mającej rodzinę
      > aż tak to doskwiera.
      > Dla przybyszów znikąd ( naprawdę zerowy poziom ogólny i intelektualny po
      > kiepskich pseudouczelniach i bez znajomości miasta w tej pracy potrzebnej)
      to
      > w y s t a r c z a j ą c e pieniądze i zero umowy o prace tez nie jest
      > problemem. Aby starczyło na przeżycie...
      > Pracodawca bardzo zadowolony z taniej siły roboczej.
      > Proszę tu nie przyjeżdzać bo nie jesteści mile widziani...
      > Po studiach proszę szybciutko wracać na role do rodziców a jak sie nie da to
      > do USA ale o stolicy proszę zapomnieć!!!!!!!
      hEJ MEELKA,A TY RODOWITA WARSZAWIANKA???
      O ILE WIEM TO PO WOJNIE MAŁO TAKICH W WAWIE ZOSTALO!!!!
      RESZTA TO ZIELONA WAWA,A TWOJ TATKO PEWNO SZTACHANOWIEC BYL??
      A MAMCIA TEZ CEGŁY WYPALAŁA I GDZIES W JAKIEJS GARKUCHNI PRACOWALA??
      WHO ARE YOU MEELKA,WHAT KIND OF YOUR ROOTS?
      • hansklose Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 30.01.04, 08:54
        mój dziadek, żołnierz wielkiego Wermachtu opowiadał,że podaczas eksterminacji
        Warszawiaków min.w dzielnicach południowych powszechnie używano miotaczy ognia,
        a wiecie co te proste warszawiaki robiły:wolały spłonąć żywcem niż wyjść i
        dostać kulkę w łęb.Ot, ich logika!Warszawiaki to wieśniaki!
    • brudna.suka Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 30.01.04, 12:34
      > Po studiach proszę szybciutko wracać na role do rodziców a jak sie nie da to
      > do USA ale o stolicy proszę zapomnieć!!!!!!!

      Meeelkaaa! Juz kupilam bilet na pociag do Wawy!

      Na lotniczy do USA mnie jeszcze nie stac!

      Ale zarobie sobie w Wawce bo dadza mi tysiaka na miesiac jak nic.
    • Gość: demo Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 15:10
      Przyjechałem do Warszawy 8 lat temu i przez ten czas dorobiłem się niezłej
      posady. Zarabiam więcej niż ty i jestem dobrym specjalista w swojej dziedzinie
      a więc nie boję się że ktoś inny czy to przyjezdny czy też rodowity będzie
      zaniżał mi pensję. Zgadzając się na pracę za niską pensję sama zaniżasz ją
      również przyjezdnym. Może zamiast narzekać na forum, poszukaj innej pracy,
      która ci będzie dawała satysfakcję finansową, jeżeli jesteś taka dobra to
      powinnaś spróbować. Mimo tych wszystkich wrednych przyjezdnych(czyli mnie)
      Warszawa nadal jest największym i najlepiej opłacanym rynkiem pracy w Polsce.
      Pozdrawiam
    • Gość: mgr sgh ŻENUJĄCE! IP: 62.148.92.* 31.01.04, 16:18
      nie przeraża mnie twoja głupota (którą jest niezrozumienie prawideł liberalnego
      rynku i tego, że to pracodawca decyduje kogo i za ile zatrudni!)aż tak bardzo
      jak fakt, że udało ci się skończyć, jak to określasz "renomowaną" uczelnię -
      oby to nie była moja, bo wtedy oznaczałoby, że naprawdę schodzi na psy!

      ps. na nadmierną frustracje i nerwice pomaga czasami psychoterapia, na głupotę
      niestety jeszcze lekarstwa nie wynaleziono
    • zuzka111 Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 01.02.04, 22:50
      Co jakiś czas ten sam temat ninawiści na linii Warszawa - reszta Polski...
      a ten wątek to kolejna podpucha.
      Warszawiaków nienawidzą wszędzie... tak naprawde nie wiem dlaczego, bo sporo
      ludzi do Warszawy właśnie przyjeżdża licząc na lepszy los.
      Wystarczy mieć w Gdańsku "blachę" warszawską, by dostać mandat za przekroczenie
      prędkości, za które Gdańszczanin nigdy mandatu by nie dostał...
      Wypowiedzi tutaj o tej nienawiści świadczą.

      Warszawa jest duża i przyjezdnych pomieści. Co zapobiegliwszym da pracę i
      miejsce na uczelni.
      Ja bym się nie bała tych przyjezdnych, a na Twoim miejscu melko wynajęła im
      mieszkanie i z Twoim wykształceniem, umiejętnościami i mądrością życiową
      wyjechała podbijać Europę.
        • Gość: jan dreptak Re: do pani M. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 10:58
          Szanowna Pani Meelko

          Proponuje wykonać następujący eksperyment myślowy, proszę przez chwilę wczuć
          się w rolę pracodawcy. Z punktu widzenia pracodawcy (jakim w niewielkim
          zakresie jestem) nie ma wielkiej różnicy pomiędzy pracownikiem a na przykład
          komputerem, krzesłem czy taczką a jeśli już jest to na korzyść taczki, która
          jednak nie wynosi z pracy narzędzi, nie ma szewskich poniedziałków i nie
          zachodzi w ciążę. W gospodarce rynkowej praca jest towarem, takim samym jak
          każdy inny. Zapewniam Panią, że dla Pani pracodawcy jedyną różnicą pomiędzy
          Panią a spinaczem biurowym jest wstawienie do innej rubryczki w tabeli aktywów.
          Pracownik towar jakim jest praca sprzedaje, a pracodawca ten towar kupuje.
          Jedyną drogą maksymalizacji zysku jest albo zaoferowanie lepszego towaru
          (lepszej jakościowo pracy) albo cięcie kosztów własnych (ograniczenie
          wydatków). Jak Pani myśli co by się stało gdyby Pani życzenie się spełniło i
          Warszawa wyludniłaby się z osób przyjezdnych, czy Pani sytuacja stałby się
          lepsza, osobiście bardzo wątpię bo pracodawcy przenieśliby się tam gdzie siła
          robocza jest tańsza. Doskonałym przykładem są sieci komórkowe, które swoje
          centra obsługi klienta lokują w Łodzi czy TPSA z centrum w Ciechanowie. Zresztą
          moja firemka też jest niezłym przykładem, na 12 pracowników tylko dwóch jest z
          Warszawy, magazyn również wynajmuję w Łodzi i tam lokuję coraz więcej zleceń
          dla podwykonawców. Zamiast narzekać na sprawy, których nie ma Pani możliwości
          zmienić polecam próbę zmiany własnej sytuacji, zmianę pracy na lepszą, albo
          miejsca zamieszkania na tańsze, wystarczy się wyprowadzić pod Warszawę aby
          zamiast mieszkanka mieć dom z ogrodem.

          Z wyrazami szacunku
          Jan Dreptak
          • Gość: Jacek Panie Janie IP: 217.153.142.* 02.02.04, 11:36
            Panie Janie,

            Obiecałem sobie nie brać udziału w podobnych pyskówkach często goszczących
            niestety na tym forum. Pana punkt widzenia jednak mnie "rozbroił". Podobnie
            jak Pan występuję raczej w roli pracodawcy niż pracobiorcy, dlatego pozwolę
            sobie zwrócić uwagę na kilka faktów:
            1. Mogę sobie wyobrazić biznes bez spinaczy. Nie mogę - bez współpracy z
            ludźmi (pracowników, zleceniobiorców, itd.)
            2. To że praca jest towarem nie dowodzi że pracownicy są składnikiem aktywów
            (biegli w rachunkowości powiedzieliby Panu - koniecznym warunkiem uznania
            czegoś za skł. aktywów jest sprawowaniem nad tym czymś kontroli; jak sam Pan
            napisał nad pracownikami nie sprawuje Pan kontroli, dziwiłbym się nawet gdyby
            było inaczej). Byłbym wdzięczny zatem za wyjaśnienie na forum: do jakiej
            pozycji/rubryki aktywów zalicza Pan pracowników. Chcialbym też przypomnieć o
            odpowiedzialności karnej, grożącej za przestępstwa wobec ksiąg rachunkowych.

            3. Przykład call-centre i podobne niekoniecznie muszą być trafione. Nie
            wszędzie bowiem minimalizacja kosztów osobowych ma tak duże znaczenie (sądzę
            że zdaje sobie Pan z tego sprawę, celowo jednak Pan o tym nie wspomniał).
            Jeśli tak by było jak Pan opisuje, to w ostatnim czasie najwięcej nowych
            inwestycji powstawałoby wokół byłych PGR-ów (przepraszam za uproszczenie). Tym
            bardziej nie jest to argument contra Meelce, która pisze iż duże znaczenie w
            jej firmie ma znajomość Warszawy(nie wiemy co prawda w jakim aspekcie).

            Ja osobiście magazyny też bym ulokował poza Warszawą, ale w dalszym ciągu
            niczego to nie dowodzi. Mój przykład (z innej beczki) - znajomi którzy "brali
            fachowca" do wykończenia mieszkania spoza Wwy (bo taniej) żałowali. Mój był
            droższy ale z Wwy - nie żałuję (w przeciwieństwie do ludzi których musiałem
            dokoptować z okolic np. Siedlec - dawno nie widziałem takiego lekceważenia
            klienta). oczywiście mój przykład też nie dowodzi niczego (jest bowiem
            pojedynczy, tj. nieoparty na większej próbie). Wydaje mi się jednak, że tylko
            kiepscy menedżerowie ograniczają się do maksymalizacji zysku w krótkim
            okresie. Dobrzy - widzą swoją firmę (także na tle konkurencji) m in. za 5 lub
            więcej lat. M. zd. to taka pozostałość "białoskarpetkowego" kapitalizmu.

            Popieram zaś Pana we fragmencie odnośnie aktywnej zmiany losu. - Też nie
            rozumiem postawy polegającej na niekonstruktywnym wylewaniu swoich żali.
            Pozdrawiam. J.
    • nauma Faktem jest że... 02.02.04, 11:29
      Faktem jest, że przyjezdni wywołali zjawisko spadania płac. Pracuję jako
      handlowiec (od 10 lat) i już kilka razy zetknąłem się z taką sytuacją, że byłem
      mniej atrakcyjny (mimo doświadczenia) dla potencjalnego pracodawcy, niż
      przyjezdny ze względu na wymagania finansowe. Razem z narzeczoną jesteśmy
      Warszawiakami z urodzenia, kupiliśmy niedawno mieszkanie, remontujemy je,
      spłacamy kredyty, wciąż się dokształcamy, planujemy dziecko - i oboje
      zarabiając niecałe 2000 netto, mimo planów odkładania kasy, tej kasy nie
      jesteśmy odłożyć, bo zżerają je miesięczne raty, czynsze, czesne i na życie
      zostaje niecałe 400zł (oczywiście bez przyjemności typu kino i teatr).
      Jest tak, że rzucając REALNĄ stawkę, czyli 2500 - 3000 netto nie mam szans - i
      koło się zamyka. A dlaczego? Ostatnio usłyszałem na rozmowie tekst: "panie, ja
      za pół ceny znajdę gościa, który przyjedzie z jakiejś pipidówy, wynajmie
      mieszkanko z kilkoma gostkami i będzie się żywił chińskimi zupkami. Niestety,
      jest to fakt...
      Jedno co mnie pociesza to fakt, że specjalizuję się w IT w sprawach dość
      skomplikowanych, na które jest zapotrzebowanie i moja pozycja wciąż rośnie...
      • Gość: corgan Re: Faktem jest że... IP: *.chello.pl 02.02.04, 12:41
        > "panie, ja
        > za pół ceny znajdę gościa, który przyjedzie z jakiejś pipidówy, wynajmie
        > mieszkanko z kilkoma gostkami i będzie się żywił chińskimi zupkami. Niestety,
        > jest to fakt...

        Takich ludzi, ktorzy tak pieprza nalezy omijac z daleka. Ich nic nie zadowoli,
        licza sie tylko najnizsze koszty. Mozesz albo sprostac jego oczekiwaniom co z
        doswiadczenia wiem, ze jest na dluzsza mete niemozliwe. Albo samemu poszukac
        sobie innej lepszej pracy. Plusem tego miasta jest to, ze masz taka mozliwosc.
        W innych miastach nie ma takiej mozliwosci. Nie znajdujesz zatrudnienia w 4-5
        firmach - bach - musisz zmienic city aby pracowac.
      • Gość: nowicjuszka My przyjezdni IP: *.toya.net.pl 03.02.04, 16:39
        A zastanowiłeś się dlaczego ludzie chcą mieszkać po kilku, jeść zupki z
        proszku i często zostawić na całe lata rodzinę (widzenia weekendowe)?
        Oni też wcale do tej Warszawy się z radością nie pchają, ale wasze 2000 netto,
        na które narzekacie są wymarzoną płacą dla mieszkańca Łodzi, Sieradza czy
        Włocławka. On cieszy się, że w ogóle ma prace bo zasiłek mu się skończył a
        rodzina często też nie ma pracy. Jednocześnie my Polacy z poza Warszawy
        ciągle płacimy na Warszawe: na mosty, na metro itp. A podatki dostaje Warszawa
        bo tu firmy zagraniczne organizują główną siedzibe nawet jeśli fabryka jest
        gdzie indziej. Warszawa to nie wybór to konieczność. Jak tylko praca będzie u
        nas to wrócimy. Atmosfera u nas lepsza, korków mniej i nasze rodziny tu
        mieszkają. My też miewamy rodziny. A jeśli jeszcze nie to m.in. z niepokoju o
        jutro, o prace, którego wy Warszawiacy tak nie odczuwacie. Po prostu kilka lat
        koniunktury rozbestwiło Was. Bo to najczęściej kryzys gospodarczy a nie obcy
        zabrali wam prace. Oni (czy my) też są ofiarami tego kryzysu.
    • Gość: Fuzzy Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: 81.18.219.* 02.02.04, 14:14
      Ale masz rację. Ja się tu urodziłem a moja rodzina mieszka tu od paru pokoleń.
      I co przez takich przyjezdnych właśnie stracłem pracę i od roku nie mogę jej
      znaleść a mam wysokie kwalifikacje. Ale przyjechali tacy i już!!!!
      Jak pracowałem i wyjeżdżałem rano do pracy z mojego osiedla na Kabatach (było
      wiele takich dni) to mój samochód miał jedyny warszawską rejestrację. Reszta
      to LU, KV, PO itd...
      A tak w ogóle to Warszawa nie jest przecież lubiana przez resztę kraju.
      Powyższe zawdzięczamy właśnie takim szczurom. Oni psują nam opinię.
      Pozdrowienia,
      Fuzzy.
      • Gość: ja Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 17:43
        Wiecie co ... wymiotowac sie chce... Kazdy ma prawo byc tam gdzie chce i zyc
        tak jak chce. Co was to obchodzi, czy sie stoluje w drogich restauracjach czy
        jak ktos wspomnial je chinskie zupki? To indywidualna sprawa kazdego . To tak,
        jakby wam Warszawiakom zakazac jezdzic np do Zakopanego czy innych miast - bo
        szczerze mowiac, wiekrszosc ludzi nie umie sie zachowac, a syf / w postaci
        smieci /zostawiaja wszedzie. Prawdopodobnie, gdyby przyjezdnym z prowincji byl
        wasz pracodawca, ktory placilby wam wymarzona pensje, to przyjelibyscie go z
        otwartymi rekoma .... coz za hypokryzja... :(
      • Gość: Mat Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 17:44
        zgadzam sie z przedmowca i autorka listu !!!!!!!!!! , ja tez stracilem prace
        przez przyjezdnego, ktory bez kwalifikacji prosto po studiach zgodzil sie
        pracowac ze mniejasze pieniadze niz zarabia sie na tym stanowisku co
        pracowalem !!!! I to jemu sloma z butow wystawala jak widzialem jak bal sie
        warszawy tramwaji, metra itp oraz przerazaly go tabuny ludzi pedzacych za
        pieniadzem !!!!
        • uscitizen Meelke rozumiem i popieram. 02.02.04, 19:02
          Popieram Cie, Meelka i rozumiem.

          Ja mieszkam w USA od dawna i tak jak Meelka nie zyczy sobie , aby przyjezdzaly
          do stolicy czeresiaki z prowincji, tak samo ja nie zycze sobie, by do USA
          przyjzedzalo wiesniactwo z Polski i psulo opinie o nas, zasiedzialych od dawna
          w USA i zaaklimatyzowanych tu Polakach.
          Zwiazalem swoj los z USA bardzo dawno temu, tu sie zadomowilem i tu pozostane i
          nie zycze sobie, by mi tu "mieszal" przybyly z Polski na saksy desperat !
          Dotyczy to zreszta nie tylko przyjezdnych z lomzynkiego i rzeszowskiego- takze
          wszelakiej masci "turystow" pracujacych w USA bez sladu respektu i szacunku do
          miejscowego prawa.
          Tym samym takze - nie zycze sobie by wasz rumiany prezydent wywieral naciski na
          Busha lub kogokolwiek innego w celu zniesienia wiz do USA, gdyz to tylko nasili
          przestepczy proceder.
          • Gość: ja Re: Meelke rozumiem i popieram. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 21:38
            ha ha ha, akurat ty za USA nie wypowiadaj sie - po co sie tam pchales/las?? Ty
            tez pewnie odebrales komus prace w USA, wiec odpusc .... Zachowujesz sie jak
            pies sasiada - sam nie zje i drugiemu nie da ...

            Co do wiz ..., moze Polacy sobie nie zycza, by Amerykanie mogli ot, tak sobie
            przekraczac polska granice. Jesli Polacy nie moga bez wiz dostac sie do USA,
            to Amerykanie tez powinni miec wizy, jelsi wjezdzaja do PL.
            • uscitizen He, he :) 03.02.04, 01:49
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > ha ha ha, akurat ty za USA nie wypowiadaj sie - po co sie tam pchales/las??

              Dla pieniedzy, edukacji, pracy i swietego spokoju od PRL.Nigdy nie zalowalem
              tego kroku.

              Ty
              > tez pewnie odebrales komus prace w USA, wiec odpusc


              Ja swoja prace dostalem skompletowawszy w USA ma edukacje, praktycznie od
              szkoly sredniej "w gore"...I tylko temu zawdzieczam swa dzisiejsza pozycje w
              USA.


              .... Zachowujesz sie jak
              > pies sasiada - sam nie zje i drugiemu nie da ...

              Ja nie zjem? Alez zjem, zjem. A przyjezdny z Polski na moja prace i tak nie ma
              najmniejszych szans przez nastepne, powedzmy, pierwsze 15- 20 lat swego pobytu
              w USA.
              >
              > Co do wiz ..., moze Polacy sobie nie zycza, by Amerykanie mogli ot, tak sobie
              > przekraczac polska granice. Jesli Polacy nie moga bez wiz dostac sie do USA,
              > to Amerykanie tez powinni miec wizy, jelsi wjezdzaja do PL.

              Polacy zniesci wizy dla Amerylanow w roku 1993, nie proszeni i nie pytani przez
              nikogo. Dlaczego to zrobili nie wiem. Moze Ty wiesz?
              Sam jestem ZA wprowadzeniem wiz dla Amerykanow do Polski. Ja mam polski
              paszport i wizy nie potrzebuja a Amerykanie urodzeni w USA bez polskiego
              obywatelstwa i tak jezdza tam sporadycznie, bo niby po co mieliby tak naprawde
              jezdzic do Polski?
              • Gość: ja i co tu jest zabawnego??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 17:02
                ja nie widze w tym nic zabawnego. Kazdy ma prwo robic to co chce i nie
                powinnismy w to ingerowac, jesli nie jest to zwiazane z przestepczoscia.

                Juz dawno sie przekonalam o tym, ze Warszawiacy dbaja o wlasne tylki nie
                baczac na innych - guzik ich to obchodzi, ze np na slasku nie ma pracy i ci
                biedni ludze jada za chlebe czesto pareset kilometrow od rodziny. Liczy sie
                dla Was to, zeby miec na przyjemnosci i dobre zycie, a ci co nie maja na chleb
                maja nie przyjezdzac do Wawy, bo zanizaja pensje....

                • uscitizen Re: i co tu jest smutnego??? 03.02.04, 17:29
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > ja nie widze w tym nic zabawnego.

                  Ty sie smiejesz, ja sie smieje. mamy plakac? Ja nie mam powodu.

                  Kazdy ma prwo robic to co chce i nie
                  > powinnismy w to ingerowac, jesli nie jest to zwiazane z przestepczoscia.

                  Bardzo sluszna uwaga !!!!
                  Dlatego wlasnie wasz prezydent nie powinien podejmowac tematu zniesienia wiz do
                  USA, gdyz Polacy, ktorzy po takim zniesieniu wiz "rusza" do USA, beda w
                  wiekszosci popelniali przestepstwo- pracowali nielegalnie.
                  Oczywiscie, nie dotyczy to przyjezdnych do Wawy, ale ostatnie 2 posty dotyczyly
                  akurat USA
                  >
                  > Juz dawno sie przekonalam o tym, ze Warszawiacy dbaja o wlasne tylki nie
                  > baczac na innych - guzik ich to obchodzi, ze np na slasku nie ma pracy i ci
                  > biedni ludze jada za chlebe czesto pareset kilometrow od rodziny. Liczy sie
                  > dla Was to, zeby miec na przyjemnosci i dobre zycie, a ci co nie maja na
                  chleb
                  > maja nie przyjezdzac do Wawy, bo zanizaja pensje....

                  Wa-wa mnie az tak nie interesuje. Interesuje mnie moze sasiedztwo Nowy Jork i
                  okolice...
                  >
                  • Gość: corgan Re: i co tu jest smutnego??? IP: *.chello.pl 03.02.04, 18:03
                    a ja uwazam, ze wasz prezydent powinien zniesc wizy, a w ogole skad zalozenie,
                    ze moi krajanie beda Twoich okradac?

                    > Dlatego wlasnie wasz prezydent nie powinien podejmowac tematu zniesienia wiz
                    do
                    > USA, gdyz Polacy, ktorzy po takim zniesieniu wiz "rusza" do USA, beda w
                    > wiekszosci popelniali przestepstwo - pracowali nielegalnie.

                    Nie mam mieszkania a chcialbym sobie je kupic. Mozesz mi łosiu powiedziec co
                    mam robic zeby w waszym zacnyn kraju nie popelniac przestepstwa? tylko nie
                    pierdol, ze "powiniennem sie wziac do pracy"...
                    • uscitizen Wieje smutkiem teraz. 03.02.04, 19:09
                      Gość portalu: corgan napisał(a):

                      > a ja uwazam, ze wasz prezydent powinien zniesc wizy, a w ogole skad
                      zalozenie,
                      > ze moi krajanie beda Twoich okradac?

                      Nie napisalem ze okradac tylko popelniac przestepstwo- nielegalne zatrudnienie
                      to teraz w USA przestepstwo.

                      >
                      > > Dlatego wlasnie wasz prezydent nie powinien podejmowac tematu zniesienia w
                      > iz
                      > do
                      > > USA, gdyz Polacy, ktorzy po takim zniesieniu wiz "rusza" do USA, beda w
                      > > wiekszosci popelniali przestepstwo - pracowali nielegalnie.
                      >
                      > Nie mam mieszkania a chcialbym sobie je kupic. Mozesz mi łosiu powiedziec co
                      > mam robic zeby w waszym zacnyn kraju nie popelniac przestepstwa? tylko nie
                      > pierdol, ze "powiniennem sie wziac do pracy"...

                      A skad ja to mam niby wiedziec ???Czy to moja sprawa??? Ja mam mieszkanie.
                      Pytaj swoich politykow, prezydenta etc. W koncu ich demokratycznie sobie
                      wybraliscie, nie? Ja na nich nie glosowalem i na sytuacje w Polsce nie mam
                      zadnego wplywu i nie moge ani nie chce miec.
                      Jak nie masz prawa do pracy w USA, to mozesz tylko pracowac nielegalnie, lamiac
                      prawo i tyle. Ja ci tego nie zabronie, tylko jest mi glupio, jak nielegalnych z
                      Polski wyciagaja z fabryki, sciagaja z dachu albo budowy i pisza o tym w
                      gazetach albo pokazuja w TV.
                      To tyle, koniu.
                  • Gość: ja Re: i co tu jest smutnego??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 08:28
                    pracowac-owszem, ale przesadzasz, ze od razu bedzie sie siala przestepczosc -
                    zerknij na statystyki. Nie dziwoie sie tym ludziom, ze jesli majac do wyboru
                    smierc glodowa albo wyjazd za praca to tak robia. Osobiscie znam osobe, ktora
                    zaciagnela dlugi u znajomych, bo nie miala na bilet, po to, by zapracowac na
                    chleb dla siebie i dziecka. Nie podoba sie jej w USA, ale zmuszona jest tam
                    jechac od czasu do czasu, bo musi z czegos zyc. Osoba ta pooddawala dlugi.

                    Mowisz, ze jestes specjalista w pewnej dziedzinie i zawsze bedziesz mial
                    prace - tutaj w PL tez sa tacy ludzie i wyjezdzaja, do Niemiec, Wloch a nawet
                    z USA maja propozycje pracy /np informatyk /. Wyjezdzaja, bo nie ma dla nich
                    pracy w Polsce - jesli taka osoba ma wiecej szkol zrobionych i wiecej wiedzy
                    od szefa, to automatycznie CV tej osoby jest niszczone ... To jest fajr??? To
                    straszne chamstwo !

                    A jesli chodzi o statystyki, ktore mowia o przestepczosci w USA - to nie ma
                    tam wzmianki o Polakach :)

                    A praca nielegalna czy w Polsce czy w innym kraju zawsze jest przestepstwem.
                    Mysle, ze wlasnie takim przetepca jest pracodawca, bo to on najczesciej
                    dyktuje warunki, a pracownik / niejednokrotnie chcac miec na zycie i
                    utrzymanie rodziny / musi sie zgodzic na prace bez podpisywania zadnych umow.
                    Dla mnie glupota jest, jesli czyta sie w ogloszeniach oferte, ze np przyjma
                    do pracy w sekretariace mloda pania, z 3 letnim doswiadczeniem, po studiach
                    ale do 26 lat... Jesli ma sie taka osoba uczyc, to studia skonczy w wieku 25
                    lat :), a gdzie czas na zdobycie doswiadczenia zawodowego?? / nie liczac
                    praktyk /.

                    Mysle, ze nie byles po tej drugiej stronie, dlatego pewnych rzeczy nie
                    rozumiesz / powinnam uzyc innego zwrotu /. Ja dalej walcze o swoje miejsce na
                    ziemi i wiem jak jest ciezko. Dlatego teksty typu : prosze nie przyjezdzac,
                    jak poznac wsioka itp bola. Bo mieszkajac w Warszawie juz kilka lat widze,
                    jacy sa warszawiacy - nieuprzejmi, brudasy, chamscy . Naprawde brak mi slow :(
                    • uscitizen Ja i Ty 04.02.04, 14:05
                      Ta dyskusja troche nie ma sensu, dopoki nie rozdzieli sie 2 spraw: wyjazdu ":za
                      chlebem" ze wsi lub malego miasta do Warszawy od wyjazdu z Polski w ogole.
                      Tak wiec w kwestii wyjazdu i pracy za granica:
                      Mylisz sie grubo, piszac, ze nie ma innego wyjdscia niz praca nielegalna za
                      granica, bo nie ma na chleb albo mieszkanie, bo lepsze to niz kradziez, blah,
                      blah, blah...
                      To nie jest prawda.
                      Mozna wyemigrowac legalnie, mozna wyemigrowac nielegalnie i zalegalizowac swoj
                      pobyt, przynajmniej w przypadku USA jest to ciagle mozliwe.Tylko ludziom z
                      Polski "sie nie chce", bo oni ciagle "wracaja". To wielki blad i tragedia
                      zyciowa dla wielu- wyjezdzaja "na troche, aby zarobic ". Zarobic na mieszkanie,
                      na samochod, na nowy dach w oborze albo traktor. Kupuja to, na co pracowali a
                      potem dalej nie wiedza, co z soba zrobic. Bo kasa sie skonczyla i nie ma wiecej.
                      Czy mozna inaczej? Oczywiscie, ze tak. Inaczej robia np Rosjanie, inaczej
                      postepuja Grecy. Gracy sa znani z tego, ze po 15-20 latach wracaja do Grecji i
                      albo otwieraja tam biznes, albo po prostu ida na emeryture. W USA pracuja we
                      wlasnych biznesikach- knajpach, stacjach beznynowych etc.
                      Rosjanie podobnie- tylko oni nie wracaja, bo niby dokad?
                      Polska niestety dalej ma ciagle bardzo dziwny stosunek do emigrantow-
                      mieszanina pogardy, unizonosci, zlosliwosci i chec oskubania z pieniedzy. Tak
                      daleko nie zajedziemy, towarzysze, to trzeba zmienic !
                      • Gość: ja ....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 17:57
                        a przyszlo Ci do glowy, ze moze nie chca wyjezdzac na stale?? Moze sa bardzo
                        zwiazani z rodzina i nie chca tak dlugiej rozlaki??? Dla mnie, jesli ktos
                        wyjezdza za praca, by przetrwac nie ma znaczenia czy jedzie do USA czy do
                        innego miasta w PL, bo cel jest jeden, zdobycie srodkow do zycia. Ja nie mowie
                        o zarabianiu na "na mieszkanie,na samochod, na nowy dach w oborze albo
                        traktor ", mowie o pracy, by modz zyc, ksztalcic sie itp.

                        Sama pracowalam pol roku we Wloszech, bo nie mialam za co konczyc studiow - a
                        od rodzicow nigdy nie zarzadalabym pieniedzy, bo sami maja ich niewiele -
                        ojciec sam pracuje, mame zwolnili / redukcje w zakladadzie pracy /, a w domu
                        zostala jeszcze siostra bez pracy. Myslisz, ze tak latwo przezyc 4 /jesli ja
                        bym nie pracowala / osob z pensji 800zl?? Placac jeszcze rachunki? Nie dziwcie
                        sie, ze wyjezdzamy za praca. Nam tez nie jest latwo. I nadal uwazam, ze wine
                        za rynek "pracy na czarno" ponosza pracodawcy, a nie my przyjezdni. Przeciez
                        korzystniejsze jest dla nas podpisanie umowy o prace, ale najczesciej nie mamy
                        na to wplywu, nie mamy wyboru. O to tzreba miec pretensje, do tych co
                        zatrudniaja, a nie do tych co chca pracowac
          • Gość: rafal Re: Meelke rozumiem i popieram. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 23:23
            uscitizen napisała:

            > Popieram Cie, Meelka i rozumiem.
            >
            > Ja mieszkam w USA od dawna i tak jak Meelka nie zyczy sobie , aby
            przyjezdzaly
            > do stolicy czeresiaki z prowincji, tak samo ja nie zycze sobie, by do USA
            > przyjzedzalo wiesniactwo z Polski i psulo opinie o nas, zasiedzialych od
            dawna
            > w USA i zaaklimatyzowanych tu Polakach.
            > Zwiazalem swoj los z USA bardzo dawno temu, tu sie zadomowilem i tu pozostane
            i
            >
            > nie zycze sobie, by mi tu "mieszal" przybyly z Polski na saksy desperat !
            > Dotyczy to zreszta nie tylko przyjezdnych z lomzynkiego i rzeszowskiego-
            takze
            > wszelakiej masci "turystow" pracujacych w USA bez sladu respektu i szacunku
            do
            >
            > miejscowego prawa.
            > Tym samym takze - nie zycze sobie by wasz rumiany prezydent wywieral naciski
            na
            >
            > Busha lub kogokolwiek innego w celu zniesienia wiz do USA, gdyz to tylko
            nasili
            >
            > przestepczy proceder.

            Nie wypowiadaj sie w imieniu WARSZAWIAKOW. Siedz sobie tam w USA i nie
            wymadrzaj sie. Wielka Amerykanka sie znalazla. Juz lece do Twojego USA. Pepek
            swiata mi sie znalazl. Wielka Wies. Siedzisz tam, to siedz i wara od Polski OK?
            W dupie mam zniesienie wiz do USA. Od naszego prezydenta tez wara. Powiedz mi
            tylko skad Ty jestes co? Z kartonu ?
            • Gość: rafal Re: Meelke rozumiem i popieram. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 23:28
              uscitizen napisała:

              > Popieram Cie, Meelka i rozumiem.
              >
              > Ja mieszkam w USA od dawna i tak jak Meelka nie zyczy sobie , aby
              przyjezdzaly
              > do stolicy czeresiaki z prowincji, tak samo ja nie zycze sobie, by do USA
              > przyjzedzalo wiesniactwo z Polski i psulo opinie o nas, zasiedzialych od
              dawna
              > w USA i zaaklimatyzowanych tu Polakach.
              > Zwiazalem swoj los z USA bardzo dawno temu, tu sie zadomowilem i tu pozostane
              i
              >
              > nie zycze sobie, by mi tu "mieszal" przybyly z Polski na saksy desperat !
              > Dotyczy to zreszta nie tylko przyjezdnych z lomzynkiego i rzeszowskiego-
              takze
              > wszelakiej masci "turystow" pracujacych w USA bez sladu respektu i szacunku
              do
              >
              > miejscowego prawa.
              > Tym samym takze - nie zycze sobie by wasz rumiany prezydent wywieral naciski
              na
              >
              > Busha lub kogokolwiek innego w celu zniesienia wiz do USA, gdyz to tylko
              nasili
              >
              > przestepczy proceder.

              I jeszcze jedno.

              Dziwie sie tym wszystkim, ktorzy sprzedaja caly swoj majatek, wyjezdzaja do USA
              a potem niemal w samych gaciach po 25 latach deportuja ich z powrotem. Uwazaj
              lepiej zeby i Ciebie taki los nie spotkal, bo tych co na zielona karte
              wpuszczaja to jest niewielu.

              WIELKA MI AMERYKANKA.

    • Gość: Iza >>>POSŁUCHAJCIE<<< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 18:05
      Dlaczego wzajemnie się obrażacie?

      Piszesz meelka, że masz dzieci i rodzinę, że zarabiasz mało bo przyjezdni mają
      mniejsze oczekiwania finansowe...
      A jaki wybór mają ci ludzie? Mogą NIC nie zarabiać i pozdychać z głodu
      (przepraszam za wyrażenie) w swoich miejscowościach a mogą przywozić do domu
      (również dla swoich rodzin i dzieci) chociaż te 800 pln.
      Jestem rodowitą warszawianką z dziada pradziada, mam męża (nie mam dzieci)
      wyższe wykształcenie i nie mogę znaleźć pracy od roku.
      Moja koleżanka pojechała do Londynu, była tam kelnerką przez rok, żyła godnie,
      potem poznała tam faceta i tam została.
      Też mogłabym pojechać. Mam rodzinę w Kanadzie i Australii (nawet moi rodzice
      mówią: jedźcie dzieci, Boże jedźcie stąd póki jesteście młodzi i macie taką
      możliwość). ALE ja nie pojadę. Może dlatego, że nie przetrzymam ciężkiej pracy
      przez pierwszy okres, może dlatego, że mam tu rodzinę i znajomych - po prostu
      taki jest mój wybór (na razie).
      Każdy ma jakiś wybór. Ty też masz. Jeśli nie podoba Ci się Twoje życie -
      spróbuj je zmienić tak jak oni próbują.
      Pomyśl, mogliby kraść, żeby przeżyć ale NIE. Zostawiają rodziny i szukają
      utrzymania. A ich dzieci mają takie same potrzeby i marzenia jak Twoje dzieci.

      CHORY JEST SYSTEM, w którym żyjemy. Chora jest Polska bo rządzą nami złodzieje
      i nieroby. My Polacy (i ci z miast i ci z prowincji) powinniśmy stanowić jeden
      wspólny front przeciw tym .........<- tu przychodzą mi do głowy same epitety,
      więc tak to zostawię.

      ZASTANÓWCIE SIĘ...
        • Gość: hipokrytka ??? Re: >>>POSŁUCHAJCIE<<< IP: *.chello.pl 04.02.04, 00:43
          Dobre podsumowanie.......
          Dodam jeszcze dla obrońców liberalizmu i wolnego rynku że jest coś takiego jak
          ceny dumpingowe (jestem humanistką więc może ekonomiści popiszą się wiedzą) i
          nieuczciwa konkurencja. Wtedy przy znacznie zaniżonych kosztach (korzystanie z
          usług poza Wawą gdzie duuuużo taniej) można wystawiać swoją pracę na rynku za
          znacznie niższa stawkę. Czekam na kontrargument...
          Co do I tak moja sąsiadka fryzjerka mimo że tu w stolicy coraz więcej ludzi ma
          mało klientów, mój znajomy właściciel spozywczaka zamknie sklep bo okolica
          kupuje w marketach gówniane jedzenie w proszku a resztę przywozi wyhodowane
          przez Tatę i tak dalej..... Dlatego to jest nieuczciwa konkurencja bo ludzie
          przyjezdni nie wydają tutaj całej kasy a my warszawscy tubylcy betonu jakoś
          musimy żyć.
          I naprawde współczuję rodzinom które klepią biedę gdzieś na Śląsku ale jeśli
          ich Tato zarobi tu trochę grosza to zawiezie to żonie a ona za to obkupi i
          trójkę dzieci. Bo poza Wawa zajecia z angielskiego są dwukrotnie !!!!! tańsze,
          za przedszzkole też nie płacą tak jak ja płaciłam 350 zł!!!!!
          To są drastyczne różnice. Z Wawy po prostu wypływa kapitał a my na tym tracimy.
          Tak było z emigracją za chlebem w latach 80-tych do Europy na saksy i też nas
          tam nikt nie chciał ..... to są normalne zjawiska i normalne reakcje ...
          Szkoda tylko ze dotycza nie prostej siły roboczej ale wykwalifikowanych
          specjalistów.
          Ostatnio zastanawiam się nad kolejnymi studiami podyplomowymi z mojej branży
          ale takowe w Wawie kosztują 8 000 zł a np w Gdańsku 5 000 w Krakowie zaś tylko
          3 000 a programy i tok nauki sa jednakowe. Tylko po co mi kolejny papier za
          cięzkie pieniądze skoro ktoś ukoNczy takie same za 3000 i pewnie dostanie pracę
          bo będzie robił za 1 200 brutto. A mnie się te studia muszą zwrócić!!!!
          I co wy na to???
          Nie macie żadnych sensownych argumentów tylko wyzwiska pod adresem
          Warszawiaków!!!!
          No może oprócz tych oczywistych że każdy ma prawo dążyc do poprawy swego losu z
          czym ja się zgadzam .
          Jednak każdy ma prawo także do obrony swojego interesu i przedstawienia
          własnych argumentów.
          Co do tych którzy sugerowali że moi rodzice mieli coś wspólnego z wypalaniem
          cegieł to informuję ze całe życie przepracowali w Wawie w innej branży a stego
          słowa sztumch... coś tam nigdy nie słyszałam i bzdety i epitety o mnie są
          czczym gadaniem bo niczego do dyskusji nie wnoszą a wystawiają jednoznaczne
          świadectwo tym co w jakims Pcimiu zdali ledwie maturę a teraz zaczepili się
          jako ochroniarze bądź ekspedientki w butikach a teraz by chcieli jeszcze coś
          lepszego.
          System jest chory - to dobre podsumowanie a jesli wierzyć przerażającym
          statystykom to po otwarciu rynku pracy w Unii 80 % najzdolniejszych absolwentów
          wyemigruje za chlebem. I co wtedy ????
          Ja - ze względu na rodzinę - zostaję (mój mąz ma dobrą pracę, bo daje ja sobie
          sam) tylko z kim ja się będe przyjaźnić, z kim gadać i mijać sie w metrze.

          Z tymi co przyjadą a reprezentują taki poziom jakim popisali się w większości
          z postów.
          I wtedy dopiero zrobi się straszno....................
          • Gość: ja Re: >>>POSŁUCHAJCIE<<< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 08:55
            no i co z tego ze sa tansze zajecia z angielskiego??? Myslisz, ze jak nie ma
            sie co do garnka wlozyc, to rodzice zaplaca za te lekcje?? Powiem ci jak sie
            to odbywa w moim miescie - ksiadz odstapil salke i poprosil na mszy, czy ktos
            zglosilby sie, by uczyc dzieci jezyka obcego /angielski, niemiecki /, pare
            godzin w tygodniu / charytatywnie/. Znalazlo sie kilku ludzi, ktorzy chcieli
            pomoc, i dzieki nim dzieci maja szanse nauczyc sie wiecej niz na lekcjach w
            szkole.

            Nie zartuj..., co ja moge wziasc od rodzicow??? Ostatni grosz czy jedzenie, na
            ktore ciezko pracuje jedno z nich??? Pomysl, sa male miasta, gdzie ludzie tez
            musza zyc a nie maja roli / a zreszta na roli, zeby cos uroslo to tez trzeba
            wsadzic jakis kapital, a nie kazdego na to stac /. I wcale nie jest tam
            tanio. Gdybys pojechala pod rzeszowszczyzne, to moze zorientowala bys sie
            troche w cenach. I nie mow, ze my przyjezdni nie zostawiamy w Warszawie
            pieniedzy -wynajem mieszkania 600 zl/jak sie znajdzie tanie /, za ktore
            oczywiscie warszawiacy nie zglaszaja do US zadnych dodatkowych dochodow, bilet
            miesieczny, jedzenie: chleb, ser.... itd. Myslisz, ze jak ktos tutaj
            przyjechal na zarobek, to stac go jes na jezdzenie co tydzien do rodziny, by
            przywiezc sobie twoim zdaniem tansze jedzenie ??? Ja do domu jezdzilam co pol
            roku, bo bilety sa drogie /300 zl/, a poza tym placilam za szkole, tez w
            Warszawie - daruj sobie takie komentarze......

            Jesli chodzi o studia... - to kto ci broni jezdzic na nie do Krakowa ???
            Kobieto zastanow sie ! Masz pare zjazdow w miesiacu, wiec stac cie bedzie na
            bilety - i nie mow mi, ze to niemozliwe, bo wlasnie ja tak koncze AKADEMIE
            EKONOMICZNA w KRAKOWIE ! Nie stac mnie na studia np w SGH, a poza tym,
            zaczelam studia w Krakowie zanim wiedzialam, ze los wysle mnie do Warszawy. Ja
            studiuje i nie wiem, czy "kiedykolwiek moje studia mi sie wroca". Nigdy nie
            myslalam o tym, ze one musza mi sie zwrocic - studiuje, bo taka mialam
            potrzebe, a nie czytsa kalkulacje, ze moze pozniej bede miala latwiejsze
            zycie ....

            Przepraszam, a zobacz na daty, kto zaczal tzw "wyzwiska" ? Czy ktos z
            prowincji zakazal przyjazdu warszawiakom do innych miast np na urlop?? Chetnie
            zagladacie do Krakowa czy Zakopanego czy Soliny ... Nie bronimy wam tego, a z
            waszej strony sa docinki i / ja tego nie nazywam prosba, tylko prowokacja /
            prosby "prosze nie przyjezdzac do Warszawy".


            Jednak każdy ma prawo także do obrony swojego interesu i przedstawienia
            > własnych argumentów. - owszem, ale nie w taki smieszny sposob, jak
            sugestia, by wszyscy przyjezdni opuscili Wrszawe. Przeciez niektorzy
            warszawiacy zbijaja na tym kase np wynajmujac mieszkania. Prosze mi
            wytlumaczyc, jak np pani nauczycielka ze szkoly sredniej dorobila sie 4
            mieszkan / centrum Warszawy /???

            Nie zwalaj calej winy na przyjezdnych, oni tak samo jak ty maja prawo do zycia.
          • Gość: ja Re: >>>POSŁUCHAJCIE<<< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 09:09
            nie kochanie, nie zdalam w zadnym Pcimiu matury, jesli chcesz juz wiedziec, to
            zdalam mature jako jedna z niewielu osob z wynikami celujacymi :). To o czyms
            swiadczy,poza tym zdawalam rowniez egzaminy zawodowe, tez z wynikiem celujacym.

            Jejku, nawet sama nie wiesz, ze obrazasz ludzi, cytuje :
            "wystawiają jednoznaczne
            > świadectwo tym co w jakims Pcimiu zdali ledwie maturę a teraz zaczepili się
            > jako ochroniarze bądź ekspedientki w butikach a teraz by chcieli jeszcze coś
            > lepszego."
            A dziwisz sie tym paniom z butiku, bo ja nie, gdybym skonczyla studia i to
            bylamy w miare platna praca, ktora pozwolilaby mi sie utrzymac w Warszawie, to
            jasna zecz, ze ja przyjmuje i szukam sobie innej, lepszej / przynajmniej nie
            bede wydawac na faksy czy telefony oszczednosci, tylko bede miec pieniadze na
            bierzaco/


            "Z tymi co przyjadą a reprezentują taki poziom jakim popisali się w większości
            > z postów". A skad wiesz jacy ludzie naplywaja - od razu dajesz wszystkich do
            jednej szufladki /tez moge bronic swojego interesu -jak sama napisalas- i
            przykro mi, ze nie znajac mnie stawiasz mnie do jednego konta z ludzmi bez
            krzty kultury, mam wrazenie, ze nie zawahalabys sie umiescic mnie na
            jednej "liscie" z ludzmi z marginesu spolecznego/

            Myslisz, ze twoje wypowiedzi nie sa uwlaczajace? Nie chce mi sie dalej szukac
            wycinkow, ale jesli spogladasz na nas, przybyszow, krytycznym spojrzeniem, to
            trzeba tez popatrzec takimi oczami na samego siebie .....

          • Gość: Iza Re: >>>POSŁUCHAJCIE<<< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 09:34
            Przepraszam, ale nie potrafię tego "objąć".
            Piszesz
            "...co w jakims Pcimiu zdali ledwie maturę a teraz zaczepili się
            jako ochroniarze bądź ekspedientki w butikach..."

            Ochroniarz to niższa rasa? Albo ekspedientka? Wyższe wykształcenie dodaje
            człowieczeństwa? Ciekawe....
            Jak robiłabyś zakupy, gdyby nie oni? A kto sprzątałby Twoje biurko?
            Ja mówię "dzień dobry" mojej dozorczyni i czapka mi z głowy nie spada bo
            podziwiam tą kobietę, że jak spadnie śnieg to zasuwa z tą "łopatą" . Jej praca
            i wysiłek SĄ POTRZEBNE. Jeśli sądzisz, że zabiera Ci "chleb" to proszę bardzo:
            łap za miotłę...
            Poza tym ci ludzie z naszego nawet najgłębszego współczucia nie wyżyją, więc
            sądzę że mają to w nosie i robią swoje.

            Był już taki jeden co różnicował ludzi względem rasy oraz wyznania i ŹLE
            SKOŃCZYŁ.

            Jedną rzeczą jest rynek a drugą SZACUNEK DLA LUDZI.

            Skoro tak dobrze znasz prawidła rynku to pojedź na zakupy do Pcimia i zapisz
            dzieci tam na angielski (Grodzisk nie jest daleko a chyba jest tańszy - moi
            znajomi budują tam dom bo w Wawie za drogo :)))

            Ps. W temacie "prowincjuszy w biurze" mogę dodać jedynie tyle, że pracodawcy
            nie tylko cieszą się, że wychodzi im taniej ale również widzą wdzięczność i
            zaangażowanie w pracę. My miastowi jesteśmy MARUDNI, wiecznie nam źle i mało...
            To też jest prawo rynku :)))
    • conqistador Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! 04.02.04, 04:57
      meelka napisała:

      > Naprawdę Was tu nie potrzeba!!!!!!

      Skad taka pewnosc ?

      > W mojej firmie gdzie nie bez znaczenia jest odpowiednie, wysokie
      > wykształcenie, pewne ogólne obycie i ogłada oraz znajomość Wawy i sytuacji
      > lokalnejna 25 pracujacych osób t y l k o 4 są stąd ( licząc i moją skromną
      > osobę).

      Oj szkoda, ze oni nie wiedza jak ich lubisz ;>

      > Dla przybyszów znikąd ( naprawdę zerowy poziom ogólny i intelektualny po
      > kiepskich pseudouczelniach i bez znajomości miasta w tej pracy potrzebnej) to
      > w y s t a r c z a j ą c e pieniądze i zero umowy o prace tez nie jest
      > problemem. Aby starczyło na przeżycie...

      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, gdybys nie miala za co wyzywic
      dziecka tez nie byloby wazne dla Ciebie czy masz umowe o prace czy nie.

      > Pracodawca bardzo zadowolony z taniej siły roboczej.
      > Proszę tu nie przyjeżdzać bo nie jesteści mile widziani...
      > Po studiach proszę szybciutko wracać na role do rodziców a jak sie nie da to
      > do USA ale o stolicy proszę zapomnieć!!!!!!!

      Jak ktos konczy studia w Warszawie na UW lub Politechnice to jest dla Ciebie
      tani sila robocza ? Hehehe dobre.
    • Gość: stolica od XIXw. Re: Proszę tu nie przyjeżdżać!!!!! IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 04.02.04, 12:27
      zgadzam sie z autorka watku w 100%. przyjezdni to w wiekszosci chamy, z
      olbrzymimi kompleksami na punkcie warszawiakow, generalnie nie lubia rdzennych
      mieszkancow stolicy. to prawda, ze reprezentuja sredni poziom intelektualny i
      kulturalny, nie lubia Zydow. nie znaja kulturalnych form zachowania, dla
      ustawienia sie w stolicy zrobia wszystko, nie sa dla nich wazne zadne wartosci
      moralne, przyjaznie maja gdzies, podtrzymuja je jak maja one znaczenie
      finansowe. ciezko pracuja dlatego lecza sobie kompleksy na tych co pracuja
      troche lzej. maja zal io zazdroszcza warszawiakom niemal wszystkiego. no i
      oczywiscie panie z prowincji zasilaja agencje towarzyskie.
      • Gość: ja bez komantarza..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 18:09
        i po co obrazanie??? Teraz pokazales/las swoje "nie-chamstwo". Moze z tej
        beczki trzeba z toba rozmawiac .... Chama urodzila mama, a krolewicza -
        kur...ica.

        Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktos jest warszawiakiem, krakusem czy
        poznaniakiem, jesli nie sieje "rasizmu". A ty to w tym momencie sugerujesz. A
        ciekawe co powiesz, o starszych warszawiankach/warszawiakach, ktorzy pozwalaja
        psom zalatwiac sie na chodnikach?? Na to oczy przymykasz, no bo calemu zlu
        winni sa przyjezdni... Co powiesz na mlodych dresiarzy, ktorzy kradna, bija
        niewinnych ludzi, albo terroryzuja szkoly??? Tez pewnie za to wine ponosza
        przyjezdni??? Wlasnie to nas rozni od was, ze NIE zrobimy wszystkiego
        dla "ustawienia sie w stolicy", a na to co mamy ciezko charujemy, nie
        zebrzemy, nie kradniemy. Fakt, ciezko pracujemy na to co mamy i nie uwazamy,
        ze wszystko nam sie nalezy / a warszawiacy i owszem.../

        Co do agencji, to nie twoja sprawa gdzie i za ile ktos pracuje..., myslisz, ze
        warszawianek tam nie ma??? Moze zanim napiszesz to bys takie info
        sprawdzil/la ? My przyjezdni mamy wiecej samozaparcia i zasady / ktorych ty
        nam zarzucasz brak/
        Powiedz czego mam zazdroscic warszawiakom??? Zasranych przez psy chodnikow,
        nieuprzejmych i zimnych ludzi, wyscigu szczurow, dresiarzy, ktorzy co krok
        zaczepiaja slabszych od siebie, niejednokrotnie ich okradajac i bijac??
        Zakopconych spalinami ulic??
        • Gość: stolica od XIXw. Re: bez komantarza..... IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 04.02.04, 19:07
          sluchaj, co ty piszesz? dresiarze to sa warszawiacy??? to, ze mieszkaja na
          warszawskich osiedlach, to nie znaczy, ze to sa warszawiacy z dziada pradziada.

          wiekszosc Warszawiakow jest przyjezdna ale nawet drugie pokolenie, ktore sie tu
          wychowalo zajezdza wsia. to sa moi rowiesnicy- 30. moja rodzina mieszkala w
          warszawie przed wojna i nie byli to chlopi z podwarszawskich wsi.

          z moicg obserwacji ludzie spoza warszawy sa cwani i dla ustawienia sie zrobia
          wszystko. takie sa moje obserwacje i prywatne doswiadczenia z niewarszawiakami,
          bo rdzennych Warszawiakow chyba juz prawie nie ma. do podstawowki chodzilam w
          centrum, wiec to byla Warszawa ale w liceum w innej dzielnicy dominowalo juz
          drugie pokolenie, ktore na swieta jezdzilo na wies. nie mam nic przeciwko wsi
          ale warszawa naprawde sie zmienila w ciagu tych 10 lat. wszyscy moim znajomi sa
          spoza.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka