Dodaj do ulubionych

ha ha!! nie dostałam pracy kasjerki!!!

IP: *.sonata.waw.pl 08.02.04, 19:48
obciach oj obciach jak nie wiem co. Jestem studentką (dzienne). Trafiłam do
firmy Workserwice (wielu studentów znajduje tam prace w hipermarketach).
Chyba wiem czemu nie dostałam tej pracy. Była tam jakaś maksymalnie pojebana
i przemądrzała panienka (asystentka ? sekretarka?), na oko dwa, trzy lata ode
mnie starsza, zaganiała nas jak stado bydła w kolejkę do podpisywania umów.
Srrzeliłam jej parę głupich min i tak ogólnie to chciałam szybklo ją mieć z
głowy. Z tego wszystkiego pomyliłam się pare razy w umowie (moim zdaniem
pomyłki były przez nią urojone, np. poprawiona cyferka w dacie). Pewnie ta
suczka przekazała dalej że jak na kasjerkę to straszny ze mnie gamoń.
Jak tak dalej pójdzie to pewnie nawet na sprzątaczkę mnie nie przyjmą...
Obserwuj wątek
    • Gość: be_hipermarkety Re: ha ha!! nie dostałam pracy kasjerki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 09:27
      nie masz czego załowac, ten czs ktory siewdzialabys w pracy lepiej poswiuecic
      na nauke. Wiem co mowie, bo 2 tygodnie stracilam w E.Leclerc'u. Kierownictwo
      stranie chamskie, wulgarne, pokazuje na kazdym kroku, ze bez ich wiedzy nic
      nie mozesz. Kierowniczka robila cos takiego - siedziala w butiku internetowym
      z wyciagnietym zarciem i piciem / dodam ze z krzesla tylka nie ruszyla, chyba
      ze wychodzila na papierosa /, a my jej "podwladni" nie moglismy miec ze soba
      nic do picia, nawet przyslowiowej kawy w termosie, na przerwe tez nie chciala
      nas puscic. A jesli ktos zapytal o czas pracy / bo dla jej widzi mi sie,
      zostawiala nas czesto po godzinach pracy, nawet gdy jej nie bylo/ to z miejsca
      zwalniala, a rzcej wyrzucala - umowe sie podpisywlo przy wyplacie, bo inaczej
      kasy bysmy nie dostali.W umowie zawarte byly akie punkty, ze w przypadku mojej
      choroby / za ktora mi nie placa / mam poszukac zastepcy .... Paranoja!

      A jesli chodzi o panie w biurze umawiajace na rozmowy ..... Kicha ... Powiem
      tak, ze pewnego dnia wymowilam prace / pracowalam 2 tyg /, a tu nagle telefon
      z Leclerc'a, ze :"pan dyrektor chcialby zaprosic mnie na rozmowe w sprawie
      pracy". Zapytalam jakiej pracy / myslalam, ze moze w biurze jakies miejsce sie
      znalazlo /, panienka oburzona z podniesionym glosem zaczela nieml krzyczec, ze
      jak to??, nie pamietam gdzie zlozylam swoje podanie itp itd.... Wysluchalam ta
      paniuske, po czym / gdy skonczyla / ironicznym tonem odpowiedzialam "Prosze
      pania, zadalam to pytanie, gdyz Panstwa telefon mnie bardzo zaskoczyl,
      przeciez ja u panstwa pracuje od 2 tygodni". Paniusce zamknela sie buzka, ton
      glosu od razu spokornial..., wiedziala / a raczej dalam jej do zrozumienia/,
      ze zrobila z siebie kretynke :-D

      Jesli chodzi o prace...., szczerze mowiac, wole sie opiekowac dziecmi :), po
      pierwsze lubie dzieciaki, po drugie- one za mna przepadaja, po trzecie - gdy
      dzieciaczeik spi mozesz troszke sie pouczyc /chyba, ze trafoisz w miejsce,
      gdzie bardziej potrzebna jest pomoc domowa.... /, a po czwarte - pieniazki sa
      lepsze, pracodawcy milsi, czasami prawie jak kumple.

      Pozdrawiam i nie mysla nawet o hipermarkecie- tam miejsca pracy sa z gory
      ustalone, i obsadzaja w nich najczesciej rodzine ....
      • Gość: PIPek Re: ha ha!! nie dostałam pracy kasjerki!!! IP: *.e-data.net.pl 09.02.04, 14:20
        Gość portalu: be_hipermarkety napisał(a):
        > nas puscic. A jesli ktos zapytal o czas pracy / bo dla jej widzi mi sie,
        > zostawiala nas czesto po godzinach pracy, nawet gdy jej nie bylo/ to z
        miejsca
        > zwalniala, a rzcej wyrzucala - umowe sie podpisywlo przy wyplacie, bo inaczej
        > kasy bysmy nie dostali.W umowie zawarte byly akie punkty, ze w przypadku
        mojej
        > choroby / za ktora mi nie placa / mam poszukac zastepcy .... Paranoja!


        Dlaczego ludzie nie zgłaszają takich przektętów do Inspekcji Pracy? Często
        czytam podobne rzeczy o pracy w hipermarketach i nie rozumiem, dlaczego ludzie
        pozwalają sobą tak pomiatać?
        • Gość: be_hipermarket Re: ha ha!! nie dostałam pracy kasjerki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 15:06
          Chetnie bym to zrobila, ale jak sie do tego zabrac?? Nie chcialabym miec
          klopotow

          Widzisz, ja zrezygnowalam, bo nie dalam soba pomiatac i nikomu nie dam, to ze
          jest taka sytuacja na rynku pracy a nie inna nie jest moja wina. Ja robie
          wszystko, by dostac lepsza prace, ksztalce sie / chociaz to moje ksztalcenie
          kosztowalo mnie pol roku tyrania we Wloszech :) / i nie pozwole by jakis
          matolek, ktory ma fory u dyrektora w chamski sposob sie do mnie zwracal. Moge
          Ci powiedziec, ze z jednej strony moi koledzy mnie poparli, a z drugiej byli
          przerazeni, bo /mimowolnie / podnioslam glos na kierowniczke -zachowala sie
          nie fair, nie chciala rozmawiac z klientka o fakturze, ktora nie byla juz moja
          dzialka. Nie dostalam za to reprymendy, bo moze sie bala, ze to dalej pojdzie,
          za to kolezanka, ktora domagala sie wyjscia o okreslonej godzinie z
          pracy /logiczne, ze nikt nie bedzie siedzial nieplatnych nadgodzin /
          dostala "przymusowy" urlop. Tejze samej dziewczynie wypadl odcinek z wyplata,
          oddalam go kierowniczce i przy okazji pozniej poinformowalam ta dziewczyne o
          tym, ze ten kwitek jest u kierowniczki, bo przypadkowo zobaczylam ja na
          sklepie, lecz kierowniczka mowi, ze nie... nic takiego nie ma .....

          D;laczego ludzie pracuja w takich warunkach...., w mojej grupie byli studenci,
          wiadomo, studia kosztuja, a teraz roznie bywa z dochodami w domach. Ja tez
          podjelam ta prace, bo musze z czegos zyc w Warszawie, ale sorry, za ta kase co
          wyplacili nie da sie wyzyc...., nawet nie wiem czy wegetowac by sie udalo ....
          Mysle, ze w takich marketach pracuja ludzie z wyksztalceniem zasadniczym...,
          wiem, jak mi po studium i studiujacej / w chwili obecnej koncze studia / jest
          ciezko znalezc prace, a co maja powiedziec ci ludzie?? To ze konczyli
          zawodowke nie zawsze musi oznaczac, ze sie zle uczyli ....

          Wiem, ze trzeba cos z tym zrobic...., ale jak ?? Byc moze byly juz takie
          zazalenia do inspekcji pracy, byc moze za lapowke wszystko jest sie w stanie
          zrobic - nawet zniszczyc taki dokument ... W tym kraju rozne uklady i
          ukladziki panuja :(,i to straszne, ze w marketach nie mozna zarobic
          minimalnego wynagrodzenia, a w moim przypadku bylo tak, ze gdy brakowalo
          produktu, albo byla reklamacja / np gazety, bo braklo jednej strony /, lub
          klient rozmyslil sie z drozszego produktu i wzial tanszy, to mi ta roznice
          odcinali z pensji / pracowalam na stoisku internetowym - realizacja
          internetowych zamowien /. Obled ....
        • Gość: mgr inż Re: ha ha!! nie dostałam pracy kasjerki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 18:22
          czemu ludzie dają sobą pomiatać, bo jak nie dajesz , to nie masz pracy , bo
          żaden pracodawca "kapitalistyczny" nie stoleruje sprzeciwu, jak to mój szef
          mawia "jak chcesz wiedzieć, kto ma rację, to zobacz czyj jest podpis na umowie
          o pracę"... poprostu z takimi ie ma dyskusji///
          a co do człowieka podpisanego "komuno wróć"...
          nie wiem jak to wtedy było, ale dziś moi rodzice (dawni strajkujący w 1980) to
          by KC własną piersią zasłonili, gdyby wiedzieli, że z ciężkiego zapieprzania
          nie starczy na czynsz 666
          a co by było jakby do PIP zgłosić ????
          to szef by dzwonił po innych szefach i mówił "tego buntownika i wichrzyciela
          nie warto zatrudniać, bo jest konfliktowy"...
    • remislanc Do obciacha 13.02.04, 11:26
      Gość portalu: chodzący obciach napisał(a):

      Czemu się dziwisz: chodzących obciachów - jak sama siebie określasz - nie
      przyjmą NIGDZIE
      > Chyba wiem czemu nie dostałam tej pracy. Była tam jakaś maksymalnie pojebana
      > i przemądrzała panienka (asystentka ? sekretarka?), na oko dwa, trzy lata ode
      > mnie starsza,
      Całkiem ciekawe określenie osoby z którą masz pierwszy kontakt w sprawie pracy!
      Żal ci dupę ścisnął, że ktoś troszkę starszy tobą dryguje.....

      > Srrzeliłam jej parę głupich min i tak ogólnie to chciałam szybklo ją mieć z
      > głowy.
      jakby ktoś do mnie przylazł w sprawie pracy i odwalał pantonimę to pewnie też
      wywaliłbym go za drzwi.
      Z tego wszystkiego pomyliłam się pare razy w umowie
      I dalej się dziwisz, że cię nie przyjęli???????????
      >Pewnie ta suczka przekazała dalej że jak na kasjerkę to straszny ze mnie
      gamoń.
      Też tak sądzę......
      > Jak tak dalej pójdzie to pewnie nawet na sprzątaczkę mnie nie przyjmą...
      I tutaj masz 100% rację.
      • cooolair Re: Do obciacha 18.02.04, 09:42


        > Gość portalu: chodzący obciach napisał(a):
        >
        > Czemu się dziwisz: chodzących obciachów - jak sama siebie określasz - nie
        > przyjmą NIGDZIE
        Po co komuś OBCIACH w pracy!!!!
        • Gość: Aneczka Workservice to g...o IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.02.04, 16:28
          Glupi jestes i tyle.... Obciachu, niczego nie zaluj. O biurze Workservice moge
          powiedziec tyle, ze wiekszej niekompetencji nie spotkalam. Niepowazni sa i
          tyle...No bo jak nazwac inaczej taki przypadek, ze jestes u nich umowe
          podpisujesz, wszystko cacy. praca ma byc. A oni po moim wyjsciu dzwonią do mnie
          ze nic z tego, ze nagle firma (nazwe pomine bo to jedna z tych tzw pracodawcow
          roku za dyche)wszystko odwolala. Ale jak tylko bedą mieli jakies oferty to
          jestem na 1 miejscu bedą na pewno dzwonic i sratytatydupawkwiaty. Ja sie babki
          zapytalam czy oni tam w tym workserwisie sa normalni czy nie bardzo? Bylam
          przeciez 20 min temu i umowe podpisalam i ze w ogole mogla wczesniej zadzwonic
          a nie mi d... zawracac. A ona mi na to ze im sory bardzo i znow swoje. Ze w
          umowie jest o tym ze pracodawca moze umowe zerwac bez podania przyczyn.
          Słabo?!!! Owszem zadzwonili do mnie z oferta za jakies 2 dni ale juz ich olalam
          i do dzis ich olewam bo leca sobie w bolka, ludzi traktują jak smieci, laski w
          biurze sa antypatyczne jakby tam za kare siedzialy.
    • Gość: aneta Re: ha ha!! nie dostałam pracy kasjerki!!! IP: *.chello.pl 06.05.04, 12:51
      NIE MA SIE CO PRZEJMOWAĆ,JA MIĄŁAM PODOBNE SYTUACJE SZUKAJĄC PRACY 6-
      MC ..ROZMOWA O PRACĘ Z OSOBĄ KTÓRA MA MNIEJSZE KWALIFIKACJE OD CIEBIE NIE MA
      SĘSU,!!POWINNAŚ STARTOWAĆ NA WYŻSZE STANOWISKO -NIE NA KASJERKĘ ,KIEROWNIKA
      DZIAŁU LUB COŚ W TYM RODZAJU... JA POPEŁNIAŁAM TEN SAM BŁĄD!!!WIĘCEJ WIARY W
      SIEBIE I W SWOJE UMIEJĘTNOŚCI
      ŻYCZE POWODZENIA
    • Gość: Richelieu* Re: ha ha!! nie dostałam pracy kasjerki!!! IP: 217.98.107.* 07.05.04, 00:48
      poza tym co remislanc napisał
      bo rację napisał

      kasjerka to praca z ludźmi, krótko bo krótko, ale jednak praca z ludźmi. Trudno
      przyjąć na stanowisko kogoś kto am kwaśną minę bo studiuje (dziennie !) i
      przyszło jej siedzieć za kasą. Sto razy wolałabym po prostu radosną buzię niż
      dyplomy, zniechęcenie i wyrzut w oczach bo ja taka mundra. Praca kasjerki to
      nie filozofia, lepsza radosna osoba z zawodówką niż zgryźliwa studentka
      • m_wait Re: ha ha!! nie dostałam pracy kasjerki!!! 11.05.04, 15:13
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

        >wolałabym po prostu radosną buzię
        > > lepsza radosna osoba z zawodówką niż zgryźliwa studentka
        Jest w tym sporo racji...Jestem studentką (dzienne).Wiem,że ciężko znaleźć
        pracę i jak poniżają podczas rekrutacji.Ale...Możecie się na mnie wściekać ,
        dla mnie tekst "ha!ha!nie dostałam pracy"jest lekko infantylny!Czyżby kasjerki
        to prymitywne Kwoki i każdy może nią być (zwłaszcza student)tak jak
        szatniarką,sprzątaczką etc.?Droga studentko życzę Ci więcej pokory i uśmiechu a
        także chwil zastanowienia BO KAŻDĄ pracę warto szanować nawet obiad babci.I nie
        denerwuj się na cały świat.Nie udało się-zagryź ząbki i walcz dalej!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka