tylko NIE RECEPCJONISTKA

IP: *.acn.waw.pl 17.02.04, 18:50
to jest straszna praca, upadlajace zjecie uzerania sie z wyjatkowymi chamami,
w wiekszosci gorzej wyksztalconymi od recepcjonistek!!!!!!
dziewczyny UNIKAJCIE. jesli znacie angielski, studiujecie jest tysiace innych
mozliwosci. recepcja to prawie psychiatryk. NIE POLECAM. wiem co mowie, bo
pracuje tak 7 miesiecy - ale tylko do obrony mgr. dzieki bogu.
    • Gość: kierownik recepcji Re: znowu jęczysz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 20:25
      zrobi taka raz dziennie loda i jęczy :)
      • Gość: ona Re: znowu jęczysz ? IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 01:02
        wlasnie przez takich ludzi jak ty nienawidze tej pracy. mysli taki cham, ze jak
        dziewczyna z recepcji to mozna ja upokarzac. i dotego jescze ci zafajdani
        goscie, ktorzy wyobrazaja sobie niewiadomo co tylko dlatego, ze maja kase. to
        bardzo przykre, ale na szczescie juz niedlugo.
        • beata_ Re: znowu jęczysz ? 18.02.04, 02:18
          Gość portalu: ona napisał(a):

          > wlasnie przez takich ludzi jak ty nienawidze tej pracy. mysli taki cham, ze
          > jak dziewczyna z recepcji to mozna ja upokarzac. i dotego jescze ci zafajdani
          > goscie, ktorzy wyobrazaja sobie niewiadomo co tylko dlatego, ze maja kase. to
          > bardzo przykre, ale na szczescie juz niedlugo.

          Pogratulować podejścia do klienta! Szefowie muszą być z ciebie bardzo
          zadowoleni... A swoją drogą, ciekawe dlaczego cię jeszcze nie wykopali...? To
          chyba marny hotel jakiś...
      • Gość: ona 1 Re: znowu jęczysz ? IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 20:16
        nie wiem co za "ona" podszyla sie w moje odpowiedzi, ale za zle jej nie mam.
        NATOMIAST TY "kierowniku recepcji" JESTES ZEREM I SWIETNIE O TYM WIESZ
    • Gość: ona Re: tylko NIE RECEPCJONISTKA IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 16:24
      bardzo przykro czyta sie wasze odpowiedzi. ciekawe jakby taka beata sie czula,
      gdyby codziennie musiala wysluchiwac zlosliwych uwag i bezczelnych propozycji
      od roznych chamow, ktorym sie wydaje ze sa niewiadomo kim. nigdy nie zapomne
      pewnej upokarzajacej sytuacji, ktora mi sie zdazyla w tej pracy i mam nadzieje,
      ze to sie wiecej nie powtorzy. nigdy nie czulam sie bardziej podle niz wtedy,
      kiedy pewien wyjatkowy, niewyksztalcony dran wykorzystal to, ze bylam od niego
      zalezna. naprawde nie polecam wam pracy na recepcji.
      • Gość: Teresa Re: tylko NIE RECEPCJONISTKA IP: *.net-serwis.pl 19.02.04, 10:45
        ona, trzymaj sie i nie przejmuj takimi beatami
        beacie zyczymy takiej wlasnie pracy
        • beata_ Re: tylko NIE RECEPCJONISTKA 19.02.04, 23:17
          Gość portalu: Teresa napisał(a):

          > ona, trzymaj sie i nie przejmuj takimi beatami
          > beacie zyczymy takiej wlasnie pracy

          A dziękuję serdecznie, jakoś sobie z taką pracą radziłam - być może to kwestia
          miejsca, a być może podejścia do klienta i kwalifikacji...
          • Gość: ona1 Re: tylko NIE RECEPCJONISTKA IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 20:20
            wiesz beata_ to jest duza firma a nie hotel jakis, a co do moich kwalifikacji
            to moge ci powiedziec, ze koncze dziennie! najlepsza uczelnie w tym kraju, znam
            biegle dwa jezyki i spedzilam rok na stypendium zagranicznym. i to prawda.
            masz racje, ze takie dziewczyny jak ja sie do tego nie nadaja.
            moze brak twoich kwalifikacji sprawial wlasnie, ze tak dzielnie to znosilas.
            gratulacje!
            pozdrawiam teresko :)
            • beata_ Re: tylko NIE RECEPCJONISTKA 26.02.04, 02:38
              Bzdura - najlepsze szkoły i fakultety nie pomogą, jeśli nie nauczono Cię pracy
              i kontaktu z klientem, lub jeśli ta umiejętność nie leży w Twoim charakterze,
              bo na przykład w ogóle ludzi nie lubisz. Wybacz, ale klient, to taki twór
              natury, z którym trzeba umieć się obchodzić - umiejętność ta spowoduje, że
              BARDZO rzadko będziesz miała do czynienia z chamstwem, zaś te przypadki, kiedy
              Ci się to zdarzy łatwiej zniesiesz, lub potrafisz odpowiednio "spacyfikować".
              Podobnie rzecz się ma ze współpracownikami...
              Jeżeli jednak w swoich kontaktach jesteś taka, jak to tutaj zaprezentowałaś, to
              daruj - żal możesz mieć tylko do siebie i nigdy nie będziesz się nadawać do
              pracy z ludźmi, a jako klient będziesz taka jak ci, których tak nienawidzisz.
              Kształć się i koniecznie wybierz zawód, który pozwoli Ci pracować w izolacji -
              zdrowiej dla Ciebie i Twoich potencjalnych klientów.



              • Gość: Konsultant Re: tylko NIE RECEPCJONISTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 12:07
                beata_ napisała:
                > Kształć się i koniecznie wybierz zawód, który pozwoli Ci pracować w izolacji -
                > zdrowiej dla Ciebie i Twoich potencjalnych klientów.

                Podobno są wolne etaty przy:
                - składaniu długopisów
                - hodowaniu mrówek faraona
                - wyprowadzaniu psów na spacer
                - zbieraniu jagód w lesie
    • elle_melle jest na to sposob 20.02.04, 12:45
      Nie łam sie. Lata temu, na poczatku swojej kariery zawodowej pracowalam na
      recepcji. Bylo tak jak opisujesz, a chwilami jeszcze gorzej ;) Pomyslalam
      pewnego dnia, ze byc moze warto przestac brac to wszystko do siebie az tak
      emocjonalnie, bo wbrew temu, co tu wypisuje beata, urok osobisty, charakter czy
      kwalifikacje nie maja tu wiele do rzeczy. Jak ktos przyjdzie z kiepskim humorem
      i sloma wystajaca z butow, to naprawde wiele nie da sie poradzic. Pewnego dnia
      po tym, jak pewna bardzo dystyngowana damessa rzucila (doslownie) we mnie swoim
      wytartym futrem wraz z okrzykiem "co sie gapisz zrob cos z tym tepaku itd itd"
      postanowilam potraktowac tego typu historie i ludzi jak dodatkowe meble w
      recepcji. Poskutkowalo, bo trudno mowic o tym, zeby fotel nas obrazil,
      prawda? :)
      Tak naprawde nie wytrwalam w swoim postanowieniu zbyt dlugo. Po wyraznej
      instrukcji co pan przelozony ma sobie zrobic z recepcja i tego typu
      traktowaniem wyszlam stamtad i po jakims czasie znalazlam normalna prace. Nie
      bylo latwo, ale ten dzien byl jednym z lepszych w moim zyciu.
      • ania.freszel Re: jest na to sposob 26.02.04, 13:29
        I tak trzymac. Niech sie Chamom nie wydaje ze jak zatrudniaja recepcjonistke to
        znaczy ze ma sobie pozwalac na wylwanie pomyj na glowe. Nie dosc ze placą
        grosze to dziewczyna ma : miec wyzsze wyksztalcenie, znac biegle przynajmniej
        angielski (oczywiscie potwierdzony certyfikatembo recepcjonistka bedzie robic
        tlumaczenie i korespondencje po angielsku), komputer oczywiscie to podstawa bez
        tego z domu nie wychodz, dobra organizacja, kultura osobista, asertywnosc i
        jeszcze oczywiscie piekna, mloda, bezdzietna sie rozumie samo przez sie. To nie
        zart. Takie ogloszenie widzialam na stronie jednego z tak zwanych zalosnych
        renomowanych biur. Ja sie zastanawiam, czy to recesja sprawia ze ludziom sie we
        lbach pieprzy???
        Aneczka
        • mada-mada Re: jest na to sposob 26.02.04, 13:58
          Chamom rzeczywiście stanowcze NIE, ale:

          * biegła znajomość angielskiego - nie wiem jak w innych firmach, ale w naszej
          recepcjonistka czasami (raz-dwa razy w miesiacu) rzeczywiście robi tłumaczenia,
          bo asystentka się "nie wyrabia" mając trzech Panów z zarządu na głowie;

          * obsługa komputera - to chyba nie podlega dyskusji (oczywiście chodzi o zwykłe
          programy pakietu Office);

          * asertywność - jak najbardziej (bardzo się przyda na tym stanowisku);

          * dyspozycyjność - niestety recepcja to takie miejsce, że brak recepcjonistki z
          lekka dezorganizuje firmę i jeżeli ktoś się decyduje na podjęcie pracy na takim
          stanowisku to powinien się z tym liczyć, ale nie oznacza to pracy po 12 godzin.

          * dobra organizacja - jak najbardziej (właśnie po to, żeby chamy jej na głowę
          nie weszły);

          * kultura osobista - tak, trzeba mieć nie lada zdolności, żeby chama
          kulturalnie aczkolwiek stanowczo załatwić i to tak, żeby on to zrozumiał;

          * piękna, młoda - ja uważam, że nie do końca. Oczywiście nie posadzę na
          recepcji 50-latki, ale też nie posadzę 19-20 latki. Nie musi być piękna (to nie
          konkurs Miss), ale schludna i czysta, zadbana.
          • ania.freszel Re: jest na to sposob 26.02.04, 14:30
            >> * biegła znajomość angielskiego - nie wiem jak w innych firmach, ale w
            naszej
            > recepcjonistka czasami (raz-dwa razy w miesiacu) rzeczywiście robi
            tłumaczenia,
            >
            > bo asystentka się "nie wyrabia" mając trzech Panów z zarządu na głowie;

            A ja glupia myslalam ze od tlumaczen sa biura tlumaczen i profesjonalisci po
            lingwistyce a nie panienki zarabiajace 800 zl na czarno

            > * obsługa komputera - to chyba nie podlega dyskusji (oczywiście chodzi o
            zwykłe
            * asertywność - jak najbardziej (bardzo się przyda na tym stanowisku);

            * dyspozycyjność - niestety recepcja to takie miejsce, że brak recepcjonistki z
            lekka dezorganizuje firmę i jeżeli ktoś się decyduje na podjęcie pracy na takim
            stanowisku to powinien się z tym liczyć, ale nie oznacza to pracy po 12 godzin.
            >
            > * dobra organizacja - jak najbardziej (właśnie po to, żeby chamy jej na głowę
            > nie weszły);

            > * kultura osobista - tak, trzeba mieć nie lada zdolności, żeby chama
            > kulturalnie aczkolwiek stanowczo załatwić i to tak, żeby on to zrozumiał;
            >
            > * piękna, młoda - ja uważam, że nie do końca. Oczywiście nie posadzę na
            > recepcji 50-latki, ale też nie posadzę 19-20 latki. Nie musi być piękna (to
            nie konkurs Miss), ale schludna i czysta, zadbana.

            Ciekawe ile placą za takie wymagania????
            • mada-mada Re: jest na to sposob 26.02.04, 17:52
              Ty patrzysz tylko z pozycji pracownika a ja z pozycji managera, którego
              zadaniem jest między innymi oszczędność kosztów, więc jeżeli tłumaczenie nie
              jest skomplikowane nie widzę powodów do wydawania pieniędzy na biuro tłumaczeń.
              Takie wprawki w tłumaczeniach tekstów biznesowych zawsze się przydadzą. Jak
              sama napisałaś nie traktujesz recepcjonistek jak ludzi, ja o swoich
              pracownicach (recepcjonistkach) nie mówię panienki (panienki to są w agencjach
              towarzyskich)i innym pracownikom naszej firmy też nie pozwalam. Jeżeli sama tak
              siebie traktujesz to nie ma co się dziwić, że inni, których nazywasz chamami
              też Ciebie tak traktują. I na koniec, u mnie recepcjonistka nie zarabia 800
              złotych (1.300- 1.500 na rękę) i nie jest zatrudniona na czarno. U mnie
              recepcjonistka to nie jest pracownica do podawania kawy i odbierania telefonów
              oraz ładnego prezentowania się za biurkiem, tylko ważny pracownik, którego
              zadaniem jest pierwszy kontakt z klientem/gościem, właściwa dystrybucja
              informacji (a to jest bardzo ważne w firmie) i partner dla mnie jako managera.
              Z takim podejściem do pracy jakie Ty prezentujesz nie wróżę Tobie kariery nawet
              na stanowisku recepcjonistki.
              • ania.freszel Re: jest na to sposob 07.03.04, 00:07
                Nie jestem recepcjonistka. Pracuje w HR
                • mada-mada Re: jest na to sposob 09.03.04, 11:18
                  To dziwne masz podejście do kandydatek na stanowisko recepcjonistki określając
                  je mianem panienek.
                  • Gość: Aneczka Re: jest na to sposob IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.03.04, 19:45
                    Panienka to po prostu inne okreslenie dziewczyny
                    AF
                    • lider_pojutrza Re: jest na to sposob 13.03.04, 22:49
                      O, zesz... i pewnie wg Ciebie rownie neutralne.
                      Pzdr.
                      • Gość: Aneczka Re: jest na to sposob IP: *.wspiz.edu.pl 20.03.04, 10:15
                        Czlowieku luzik...Profesjonalistka z hru jestem od 7-18 a pozniej i wczesniej
                        normalna 24 letnia babka i nie musze robic z siebie malpy wyrazajac
                        sie "kandydatka na stanowisko recepcjonistki". Z reszta, kandydat to jest na
                        prezydenta i dyrktora a na recepcjonistke to i prestiz jakby nizszy co nie? A
                        tak wracajac do tematu do my tu nie o prestizu tylko o zarobkach w swietle
                        wymagan...
                        Pozdrowionka;)
              • Gość: karinka Re: jest na to sposob IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.06.04, 00:07
                mada-mada, spelniam wsystkie wymagania (naprawde) i mam doswiadczenie,
                chcialabym takiego managera jak ty...tylko ze na recepcji juz sie nasiedizalam,
                nawet "awansowalam" na asystentke:)
                jak kogos szukasz - sluze pomoca, jestem potencjalnym kandydatem...obecnie
                bezrobotna, jednak cierpliwa
                iwonakiwi@wp.pl
    • mada-mada Re: tylko NIE RECEPCJONISTKA 26.02.04, 13:18
      Praca na recepcji rzeczywiście jest niewdzięczna, ale np. w przypadku mojej
      firmy jest początkiem kariery i odskocznią do innych wyższych stanowisk. Nie
      generalizowałabym, że osoba z papierkiem świadczącym o wyższym wykształceniu
      jest lepsza od tej, która go nie posiada. Z tego co widzę u mnie w firmie (i
      nie tylko u mnie) posiadanie papierka i znajomość języka obcego nic nie znaczą,
      jeżeli się nie posiada predyspozycji (praca pod presją czasu, komunikacja,
      zdolności managerskie itp) do zajmowania innego (czytaj znacznie bardziej
      odpowiedzialnego) stanowiska a same chęci i papiery nawet najlepsze nie
      wystarczą.
    • Gość: wściekłe linuksy HR ale wy macie napie... w tych lbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 01:08
      co to za wymagania ? co to za pieniadze ?
      na papierosy to ma byc ?

      dziewczyna z takimi warunkami mialaby w przecietnej firmie informatycznej jako sekretarka 2 razy tyle i jedyne chamy z jakimi by sie stykala przychodzilyby do tej firmy ostatni raz

      wam w tej warszawie juz sie totalnie w odbytach poprzewracalo, a gdzie k... godnosc czlowieka

      powiem wam tylko tyle ze to posiadanie predyspozycji to po prostu chowanie godnosci ludzkiej do kieszeni, sami jestescie szmatami i wymagacie od innych zeby szmatami byli

      pozdrowienia z jaskini linuksiarzy
      jezeli w ogole z niej wyjdziemy to po recesji
    • Gość: magggie Re: tylko NIE RECEPCJONISTKA IP: *.energis.pl 03.06.04, 16:45
      Ona - wszystko zależy do jakiej firmy się trafi. Ale to chyba rzeczywiście nie
      jest wyjątkowo przyjemna praca...
Pełna wersja