Dodaj do ulubionych

dziewczyna do biura

IP: *.chello.pl 17.04.04, 13:18
Jest praca dla młodej, obrotnej, energicznej dziewczyny w wieku ok. 25-35 lat.

Potencjalny pracodawca to nieduża, prywatna firma, która do tej pory działała
na południu kraju, a teraz rozkręca swoje biuro w Wawie. Działa w branży
chemicznej, zajmuje się hurtowym handlem chemikaliami, większośc towaru
pochodzi z importu z Rosji, Białorusi, Ukrainy itp. Odbiorcy sa w Polsce i na
Zachodzie.

Co do wymagań: wykształcenie wyższe niekonieczne, natomiast super, gdyby
kandydatka była w trakcie jakichś studiów zaocznych... Konieczny natomiast
dobry rosyjski (przede wszystkim) i angielski, często trzeba tłumaczyć
kontrakty, korespondencję, cetryfikaty i takie tam. Poza tym specyfiki tej
roboty i tak nie da się poznać na studiach, wszystkiego trzeba się nauczyć
podczas pracy. Aha - bardzo mile widziane podstawy księgowości. Absolutnie
konieczne: bystrość, zaangażowanie, komunikatywnośc, inicjatywa, chęć do
nauki, zdyscyplinowanie i umiejętność zorganizowania sobie pracy. Odpadają
dziunie, którym wszystko trzeba palcem pokazać.

Absolutne minimum to mocno-dobra znajomośc komputera, podstawy Win i Office
to zdecydowanie za mało. Znakomitą większość dokumentacji w firmie "robi się"
elektronicznie, więc przykładowo w Excelu trzeba umieć napisać sobie nawet
dosyć skomplikowane formuły, a nie tylko wklepywać cyferki we wskazane pola.
Konieczne sprawne posługiwanie sie pocztą elektroniczną i praktyczna
umiejętność używania wyszukiwarek typu google.

Ponadto z rzeczy oczywistych: zadbanie, higiena, kultura osobista. I żadnych
papierosów! Tylko niepaląca.

Zakres obowiązków to szeroko pojęta obsługa sekretariatu (ale bez żadnych
perwersji ;-) Tzn. obsługa korespondencji, pisanie ofert, przyjmowanie
zamówień, nadzór nad odprawami celnymi i transportami, przygotowywanie
dokumentów dla księgowości itp.

Praca najpierw na okres próbny (3 mc), nie żaden naciągany staż, tylko
normalnie płatne. Potem, jeśli się nam będzie dobrze razem pracowało,
zatrudnienie na etat.

Osoby zainteresowane proszone są o przesyłanie CV ze zdjęciem na mail:
praca_ik@op.pl

pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • losiu4 Re: dziewczyna do biura 19.04.04, 10:20
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > Ta oferta to na poważnie?

        nie wiem, ale gdybym spełniał wymagania (płeć) i szukał pracy - sprawdziłbym

        > Co to znaczy obsługa sekretariatu, ale bez perwersji.
        > Zakładasz,że obsługa sekretariatu wiąże się z jednym?Nie perwersja,ale.....

        ano podejrzewam, że człowiek chciał zaznaczyc, ze nie chodzi o hmmm... pewną
        uległość w stosunkach szef - podwładna (co niestety zdarza się), a o normalną
        pracę. I jakos nie zauważam, by cokolwiek człek sugerował. IMHO: jeśliś
        zainteresowana - wysonduj sprawę

        Pozdrawiam

        Losiu
              • losiu4 Re: dziewczyna do biura 05.05.04, 09:07
                Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                > powiedz od razu, że ruskiego nie znasz biegle, a ślina Ci cieknie na ofertę

                ja znam ruski, ale ta dyskryminacja płciowa... ;)

                Pozdrawiam

                Losiu
                  • losiu4 Re: właśnie Alex 05.05.04, 19:23
                    Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                    > dlaczego nie mogą być mężczyźni? taki losiu na przykład lepszy byłby niż 10
                    > panienek nawet bystrych

                    no maaaasz.... zeby tylko tyle ;))

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                  • Gość: alex Re: właśnie Alex IP: *.chello.pl 06.05.04, 20:09
                    Gość portalu: Richelieu* napisał(a):
                    > dlaczego nie mogą być mężczyźni? taki losiu na przykład lepszy byłby niż 10
                    > panienek nawet bystrych

                    A z banalnego powodu. Dotychczasowa załoga to (poza Najwyższą Szychą) same
                    dziewczyny i jest o wiele fajniej w takim towarzystwie, niż w mieszanym :-)
                    Mężczyźni są ok, ale niekoniecznie w pracy wymagającej kooperacji, a nie
                    konkurencji :-( I konkretów, a nie wodolejstwa. A tak mamy sympatyczny układ
                    pozbawiony atmosfery ciągłego współzawodnictwa i kopania dołków pod sobą
                    nawzajem.

                    Poza tym - tak szczerze - jaki facet bez żadnych obiekcji zgodzi sie zacząć od
                    najniższej pozycji w takim gronie i np. parzyć kawę dla gości, podczas gdy
                    koleżanki zajmują się poważnymi projektami? Pewnie gdzieś tacy faceci są, ale
                    jak dla mnie, to za dobrze sie ukrywają i za trudno ich znaleźć...
                    • Gość: Richelieu* Re: właśnie Alex IP: 217.98.107.* 07.05.04, 00:40
                      jaki facet zgodziłby się? a dziewczyny muszą? i parzą kawy na początku nawet
                      mając kilo dyplomów

                      pachnie szowinizmem, a ze mnie wojująca feministka, ot co, hihi

                      jestem baba jak widać po nicku;) i bardzo lubię rywalizację, bardzo, drugie
                      skrzydła normalnie, i nie lubię kooperacji bo zawsze wydaje mi się, że w grupie
                      10 osób ja zrobię połowę, a gdy zrobię 1/10 to z kolei wydaje mi się, że sama
                      zrobiłabym to dłużej, ale sto razy lepiej
                      uhg, wiem , że to straszne

                      i co zrobiłbyś gdybym przyszła na rozmowę do Ciebie? płeć się zgadza, cechy
                      przypisane kuturowo jako kobiece już nie bardzo
                      myślisz stereotypami
                      no i .. faktycznei statystyczny facet nie lubi kobiety szefa, nie
                      lubi "babskiej" roboty, sam jest niedostosowanym egoistą, noo. dokładnie takim
                      jak ja. hihi
                      • Gość: alex Re: właśnie Alex IP: *.chello.pl 07.05.04, 08:49
                        > jaki facet zgodziłby się? a dziewczyny muszą? i parzą kawy na początku nawet
                        > mając kilo dyplomów

                        Nie. Nie muszą. Przecież ja nie urządzam łapanki, tylko szukam kogoś po dobrej
                        woli :-) Sorry, takie życie, w naszej firmie każdy zaczyna od najniższego
                        stanowiska i poznaje wszystko od podstaw. Ja też tak kiedyś zaczynałam, przy
                        czym to "kiedyś" wcale nie było tak strasznie dawno. A teraz odpowiadam za
                        wszystkie sprawy finansowe (łacznie z prawem samodzielnego dysponowania
                        przelewów w dowolnej kwocie) + IT.

                        > pachnie szowinizmem, a ze mnie wojująca feministka, ot co, hihi

                        To chyba trochę Ci ta wojowniczość zbytnio w nawyk weszła. Wyluzuj.

                        Co ja poradzę na to, że statystyczna dziewczyna rozumie taką scieżkę kariery,
                        jaką proponujemy, i akceptuje ją? A przeciętny chłopak, choćby był i
                        niewypierzonym gołowąsem świeżo po studiach, zwykle będzie oczekiwał na dzień
                        dobry niebotycznej płacy i kierowniczego stanowiska?

                        Być moze to stereotypy, być może zwyczajna biologia. Ja, wyobraź sobie, też
                        uważam się za feministkę, skończyłam studia na najbardziej chyba
                        zmaskulinizowanym wydziale w mieście, zatem jako "prawdziwa kobieta" w
                        rozumieniu LPR też się niespecjalnie kwalifikuję. Ale biologia ewolucyjna to
                        mój konik i ona mówi mi, że cechy, których szukam prędzej znajdę u dziewczyny.
                        Nie *wyłącznie*, ale *prędzej*. Dodaj do tego czystą ekonomię, która mówi ze
                        nie warto tracić czasu na kandydatów, którzy najpewniej nie spełnią wymagań.
                        Przeglądanie i analiza CV zajmuje czas, a mój czas jest drogi.

                        Ale możesz myśleć, jak uważasz :-)

                        ja mogę tylko zdradzić, że mimo wskazanej preferencji płci otrzymaliśmy także
                        pewną ilośc aplikacji od mężczyzn. Dziwnym trafem wszystkie prezentowały się po
                        prostu gorzej niż aplikacje otrzymane od dziewczyn, a oczekiwania panów były
                        całkowicie nieadekwatne do proponowanego stanowiska. Zaś spojrzenia taksujące i
                        oceniające wygląd potencjalnych koleżanek, zdecydowanie nie na miejscu. Tak,
                        wiem, dyskryminuję facetów :-)

                        > i co zrobiłbyś gdybym przyszła na rozmowę do Ciebie? płeć się zgadza, cechy
                        > przypisane kuturowo jako kobiece już nie bardzo

                        Prawdopodobnie, po rozmowie, nie dostałabys akurat tej pracy i już. Ty wolisz
                        rywalizację, my preferujemy kooperację, więc niestety nie spełniałabyś wymagań.
                        Rywalizacja owszem, proszę, ale z konkurencją na zewnątrz. Nie ze
                        współpracownikami z biura. Tak samo, gdyby któryś z aplikujących facetów okazał
                        sie kooperatywny, to z kolei być może on by pracę dostał.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka