Gość: kaja IP: *.acn.waw.pl 24.04.04, 14:34 ilu z Was udało się znaleźć pracę przez Biuletyn SC, lub ilu otrzymało przynajmniej odpowiedź na wysłane aplikacje? Pozdrawiam.Kaja. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
omango Re: BIULETYN SC. 24.04.04, 21:27 Odpowiedzialam na mniej wiecej 8 ofert. Na dwie odpowiedziano. Pierwsze - kadrowa nie zgodzila sie na mnie. Drugie - (inne stanowisko w innym urzedzie) zaproponowano mi prace :-) zgodzilam sie, podpisalam umowe, pracuje ale nie czuje sie szczesliwa... i mysle dalej o zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eulalia Re: BIULETYN SC. IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 24.04.04, 23:08 Mnie zaproszono ostatnio do Urzędu Patentowego na rozmowę.Sekretara poinformowała mnie,że powinnam być z siebie dumna,tony podań o pracę zostały odrzucone.Zostałam wybrana ja plus kilkunastoro "szczęśliwców". Na rozmowie pani dyrektor zadawała tysiące pytań,każde moje słowo notowały dwie panie sekretarki. Zawsze wydawało mi się,ze pracodawca lubi,kiedy przyszły pracownik wykazuje inicjatywę,chec nauki,doskonalenia się itd. Kiedy pani dyr. spytała o moje przyszłe plany zawodowe,wypaliłam,że chcę zrobić studia podyplomowe no i spróbować na aplikacje zdawać z racji wykształcenia prawniczego.I tu sie zaczęła panika-studia TYLKO poza godzinami pracy urzędu!!! Na moja sugestie,że podylomowe są raczej zaoczne,z ulgą opadła na krzesło. A aplikacja?Czy to bliższe plany,czy jakies parę lat? Bo na odbywanie aplikacji to oni sie na pewno nie zgodzą,bo to dwa razy w tygodniu. Atmosfera sympatyczna,ale cóż. Konkluzja jedna - zabronione jest zdobywanie dodatkowych kwalifikacji w Urzęach!!! Mieli się odezwać następnego dnia.Nie zrobili tego, ja odetchnęłam z ulgą. Nie mogłam jej oszukiwać niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Re: BIULETYN SC. IP: *.acn.waw.pl 25.04.04, 21:58 to chyba jakas paranoja... w moim przypadku przerazily ich plany uczenia sie jezyka obcego - a pozniej czytam o przetargach na nauke jezykow w urzedach typu ukie - pytam wiec: po co pisza w wymaganiach o jezykach jesli w koncu przyjmuja ludzi tak naprawde mowiacych jedynie po polsku tragedia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wytrwala Re: BIULETYN SC Min.Finansow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.05.04, 16:07 witam. ja z uporem mianiaka wysylalam i nadal bede swoje aplikacje do USC. Po 10 letniej pracy w prywatnych firmach doszlam do wniosku ze dosc pomiatania i strachu czy nie wylece "za cokolwiek" i wysylalam swoje aplikacje na ogloszenia z biuletynu, w ktorych zawarte wymagania spelnialam z nawiazka. Kilka razy odpowiedziano mi odmownie na pismie - tradycyjny list "dziekujemy za zainteresowanie..." Ostatnio pokusilam sie na tel. do USC z pytaniem, czy jest regulowane ustawa itp. forma przeprowadzania rekrutacji, bo z czystej ciekawosci chcialabym wiedziec dlaczego nawet nie zaproszono mnie na rozmowe. Pani odpowiedziala (sama z siebie - nawet jej nie prowokowalam) ze ona wie ze sa nieprawidlowosci w rekrutacji, ze Dyr. Departamentu sam sobie dobiera osoby i ze nie zawsze spelniaja wymogi, ale ona nic nie poradzi i moge skarge napisac do Szefa Sluzby cywilnej o kontrole rekrutacji na dane stanowisko. Paranoja. USC wie o przekretach i zero rekacji. Poza tym powiedziala mi jeszcze ze mialam za wysokie kwalifikacje na to stanowisko i pewnie zaraz chcialabym podwyzke. Okazuje sie ze nie warto sie uczyc "bo bedziemy madrzejsi" od naszych pracodawcow i nikt nas nie zatrudni.....czyzby z powodu kompleksow rowniez? pozdrawiam wszystkich rownie wytrwalych - ja nadal bede wysylac. Odpowiedz Link Zgłoś
omango Re: BIULETYN SC Min.Finansow 02.05.04, 00:26 Pytanie tylko, czy gra jest warta swieczki... : wlasnie ostatnio dowiedzialam sie (zapytalam z ciekawosci) od kolegi z rownoleglego wydzialu, ktory pracuje od ponad dwoch lat, ze przez ten czas jedyne podwyzki ktore dostal, to 3% inflacyjnego na kazdy rok (o ile oczywiscie byla) i ze ja w tej chwili na wejsciu juz dostalam wiecej niz on ma teraz... Nie powiem, perspektywa moich zarobkow (juz teraz nieciekawych) za jakis czas oslabia mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr inż Re: BIULETYN SC. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 11:54 hehehehe, już i rok temu był taki wątek na forum ... służba cywilna daje ogłoszenia, bo taki jest wymog formalny.... to wszystko jest obstawione i tyle, ja rok po studiach marnowałem na słanie, a języki miałem 2 i zaczynałem trzeci i co z tego ??? gówno, a znam ludzi co "dla państwa polskiego pracowali" całe życie, a jak doszli na wysoki level, to musieli wylecieć , bo nie kradli... więc nawet nie warto tam startować, chyba, że ktoś ma nadzieję na "uczciwość urzędników", to się myli i jest tak głupi (bo wychowany na "zasadach") jak ja byłem dwa lata temu, po studiach... znajomości, znajomości i jeszcze raz znajomośći obecnie pracuję w państwowej firmie i widzę, że są osoby które nic nie umieją, tylko mieszają, a są przydatne, bo poprostu "mają oczy i uszy", czyli donoszą szefowi, a kiedyś nawet wywieszono listę osób wyróżniających się pracowitością, hehehe była na niej sprzątaczka, która zamyka się w swoim pokoiku i śpi cały dzień, a na ścianach jest tyle kurzu, że można pisać paluchem, a pajęczyny mają z metr wielkości, bo szef wie, że jak pracownik biurowy się wkurzy, to sam umyje swój pokój.... sprzątaczka widocznie ma inne funkcje ;) albo np. z własnego doświadczenia, poprzednio moja praca polegała na zaopatreniu, wydawałem bardzo ciężką kasę (1.2 mln zł miesięcznie) ale gdy przestałem kupować w jednej firmie, przez kilka miesięcy (byli niesolidni w terminowości i drożsi od konkurencji) to mnie zdegradowano to jest właśnie "państwowa praca" więc jak macie "wujka, tatusia, ciocię gdzie trzeba" to możecie startować... bo dziś już nie ma podziału na lewicę i prawicę, jest na złodzieji i uczciwych. SLD przychodząc parę lat temu wywalało uczciwych "lewicowych", a AWS wywalał uczciwych "prawicowych" kompetencje liczą się tam, gdzie nie ma "znajomości", a więc na stanowiskach niskiego szczebla, lub dla superwybitnych specjalistów w swojej dziedzinie, nie ma miejsca dla "średnio dobrych", nie ważne, że masz magistra , inżyniera, dwa języki, komputer... może w prywatnej firmie to się liczy bardziej, bo tam chodzi o zysk finansowy firmy, ale nie "w rządzie", bo on może mieć wieczne straty, a jak chce wymienić 100 Lancii, to poprostu podnosi podatek i ma 100 Lancii więc reasumując USC - oszustwo i tyle , tak jak policja , wojsko, tak jak każda "władza", nie umiejętności i uczciwość, ale "układy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idealistka Re: BIULETYN SC. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.05.04, 13:37 dzieki za ten kubel zimnej wody. Chyba faktycznie nie warto, tylko wiesz co boli najbardziej? Ja brzydze sie kretactwem, ukladami - a jak widac to jest jedyny sposob na prace. Ostatnio nawet zastanawiam sie nad zalozeniem fundacji typu Tranparency international, tylko nie dzialajacej teoretycznie, robiacej wylacznie badania i analizy na papierze, tylko faktycznie zwalczajacej korupcje. Wiem ze to mnie tak naprawde interesuje tylko czy w tym kraju przezartym do cna jest sens? Jak na razie walcze z wiatrakami. pracuje w kolejnej firmie, ktora okrada panstwo - naturalnie w bialych rekawiczkach. Wszyscy siedza cicho bo w wiekszosci sa umoczeni w ten precedens. Ja jestem zbyt malym pionkiem wiec na moje szczescie mnie nie zaproponowali dodatkowego lewego zarobkowania i chwala im za to. Ale mam coraz wieksze opory zeby wstac rano i isc do tego przybytku. ehhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria Re: BIULETYN SC. IP: *.matrixx.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 13:53 odpowiedziałam na kilkanaście ogłoszeń, trzy razy zaproszono mnie na rozmowę nie wydaje mi się, by stanowiska były z góry obstawione, zwłaszcza te niższe Odpowiedz Link Zgłoś
redapple Re: BIULETYN SC. 04.05.04, 16:43 ani razu nie otrzymałam odpowiedzi na 10 wysłanych aplikacji, pomimo że wybierałam głównie te w moim zawodzie; nieraz słyszałam, że tu się liczą tylko znajomości i to bardzo dobre znajomości, bo takie słabe to nie wystarczą :( a jak próbowałam na staż absolwencki za 450 zł to od razu była odpowiedź i od razu praca; niewiele się tam nauczyłam, pracowałam więcej niż inni, zero urlopu, możliwości awansu lub przejścia na umowę - żenada i mam wrażenie, że to bajanie o łatwej pracy urzędnika to mity Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr inż Re: BIULETYN SC. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 19:33 jak jesteś "polityczna", to nie musisz być "merytoryczna" i znałem przypadki, że jedynym obowiązkiem takiego było wypicie kawki, a do pokoju kazał pukać przed wejsciem, żeby "przegląd sportowy" odłożyć i net wyłączyć ;))) a na zakupy oczywiście służbowym samochodem ( o serwis nie trzeba dbać), na państwowej benzynie :) jak ja marzę o takiej pacy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: BIULETYN SC. IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 06.05.04, 16:50 Wysyłałam mimo,ze pracowałam w prywatnej firmie. Dodam,ze o niebo lepiej płatnej niz w usc. Jedno mnie ciagneło w tamte miejsca-stałe zatrudnienie, wszystkie swiadczenia socjalne itp. Pewne,ze nie wywalą mnie za to"że nie tak stanęłam itp". Człowiek chce załozyc rodzine , chce miec czas na realizowanie sie, czas dla siebie itp... w prywatnych instytucjach niestety tego czasu nie ma. A tam pracujesz od 8.00 do 16.00 idziesz do chaty i masz w d... wszystko. I nie odezwali sie ani razu. Spełniałam wszystkie kryteria , nie pisałam za wiele bo okazałołby sie ,ze jestem bardziej wykształcona i dpświadczona niż Pani Zosia lat 50. Ba! nawet sobie załatwiałam pzrez znajomego znajoma- i co usłyszałam( niby miała władzę hehe) .... wiesz te miejsca juz sa zajęte. Nie da sie nic zrobic. Zdziwiłam sie gdyż ogłoszenie dopiero istniało od 2 dni. Czas wysyłania -14 dni...!!!! Reasumując- układy tak jak wszędzie, posadka w Służbie Cywilnej to intratna posadka. Szczególnie dla tych co chca życ sobie spokojnie.;) Z Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: BIULETYN SC. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.05.04, 15:13 A ja byłam na rozmowie (drugi etap) iczekam na wyniki. Niestety 16 osób na miejsce. Praca wydaje się ciekawa,ale zarobki zenujace. Samam nie wiem czy chce ją dostać. Nie wiem jak za takie pieniadze utrzymam się w warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr inż Re: BIULETYN SC. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 17:40 a ja powracam do tego wątku... ale jaja, spotkałem kolegę, którego dawno nie widziałem i tak się jakoś zagadałem i z rozmowy wynikło, że pracuje w jednym miejscu w S.C. na stanowisku, na które ja parę miesięcy temu "aplikowałem", stwierdziłem, - ty, jak to, przecież nie masz studiów skończonych ? na to on "eee tam, ojciec tam pracuje, inaczej przecież nikt by się nie dostał, zresztą wykształconego by nie wzięli, bo dla tych starych, nowy młody to zagrożenie, oni jak widzą komputer, to na nich jak płachta na byka, teraz dopiero na studia idę..." na to ja, "ale przecież, tam (zaopatrzenie, więc transport i logistyka) wymagali kogoś bez sensu po "prawie administracyjnym", a nie po "logistyce" " (ja jestem po logistyce na PW), na co on "no tak, bo prawo administracyjne zaczynam studiować, to tak w ogłoszeniu napisali".... w takim momencie krew mnie zalewa, normalnie kumpel, którego ileś lat nie widziałem , a mam ochotę dać w mordę... człowiek konćzy studia w danym kierunku, szuka pracy w tym właśnie kierunku, a się okazuje, że na "tym" stanowisku pracuje ktoś bez studiów, języka i w dodatku studiujący w innym kierunku........" no i drugi dowcip, dzisiaj u mnie w domu był hydraulik z administracji, rurę cieknącą naprawił... i co się okazało... też absolwent PW z czwórkami i piątkami w indeksie, jak ja... niech jakiś binladen to państwo rozwali, bo ja mam go już dosyć... a z mojej obecnej pracy mnie chyba zwolnią bo wyszło, że szef ma układy z dostawcami i kupuje surowce u firm, które chyba mu dają procenty od zamówienia, po bardzo niekorzystnych cenach ( więcej o jakieś 7-12 % od konkurencji ) , a dziewczyna, która dostała awans, podwyżkę i wchodzi na moje miejsce "zna go również poza służbowo".... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julcia Re: BIULETYN SC. IP: 212.160.99.* 20.05.04, 11:39 stanowisko - inspektor na umowie - 1900 pl - wiec do reki dostaje 1300 - w polowie miesiaca juz brakuje mi kasy... zadnych szans na awans czy podwyzke i tak jestem jedna z lepiej zarabiajacych osob - ludzie z o wiele dluzszym starzem (nawet kilkudziesiecioletnim!) zarabiaja mniej ode mnie!! Zero radosci z zycia... Na szczescie mam druga prace (plusem jest fakt, ze koncze o 16ej i mam praktycznie pol dnia dla siebie), wiec jakos powolutku to wszystko ciagne. Dostalam te prace z ogloszenia w Biuletynie. NIE posiadam zadnych plecow. Kiedy mi ja oferowano, bylam przeszczesliwa :-) Pierwszego dnia kiedy zobaczylam brudne odrapane sciany i biurko pamietajace Gierka - zly stanely mi w oczach i chcialam uciec od razu... Teraz staram sie na to nie zwracac uwagi. Natomiast dobijajace jest zgorzknienie ludzi, ktorzy mnie tu otaczaja - ich pesymizm bije po oczach, nie latwo jest sie od tego odciac i nie przyjmowac do siebie - czasem mam ochote po prostu do nikogo nie odzywac sie przez 8 godzin. Caly czas szukam innej pracy. Ale bardzo martwi mnie fakt, ze pracuje w tak waskiej dziedzienie, ze praktycznie poza moim urzedem, nikt wiecej tym sie nie zajmuje... A studia podyplomowe na SGH, ktore mnie interesuja, bo chce sie dalej doksztalcac, kosztuja polowe moich rocznych zarobkow!... Normalnie smiechu warte! Mam ochote napisac, ze nikomu NIE polecam pracy w administracji rzadowej - o ile NIE jest sie pasjonatem biurokracji (wbrem pozorom tacy sie zdarzaja!) - ale z DRUGIEJ strony jest to jakis sposob na rozpoczecie pracy zawodowej, no i co miesiac te pare groszy zawsze wpada... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKa Re: BIULETYN SC. IP: *.uwoj.gorzow.pl / 82.160.54.* 20.05.04, 12:23 Składałam 3 aplikacje, zostałam zaproszona na dwie rozmowy, przy czym jedna skończyła się sukcesem. Bez żadnych znajomości czy układzików. Problem w tym, że było to prawie 5 lat temu, świeżo po reformie administarcyjnej. Wtedy wszyscy dotychczasowi pracownicy dostali umowy na czas określony. Z wieloma już nie zawarto umów ponownie. W każdym numerze biuletynu urząd dawał po kilka ogłoszeń. Jak jest dziś, sami wiecie, ale mogę powiedzieć, że u nas ludzie, którzy nie zostali do pracy przyjęci, jakieś standardowe pisemka w odpowiedzi dostają. Jedynym sposobem na trochę lepsze zarobki bez układów jest egazmin na urzędnika mianowanego. Najbardziej przerażajace jest, że w ciagu tych 5 lat praca w urzędzie, mimo, że niskopłatna, stała się cholernie pożądana. Przynajmniej u mnie, gdzie od dawna bezrobocie sięga grubo powyżej 20%. Powiem wiecej, absolwenci "po znajomości" próbują "załatwiać" sobie staże za te 450 zł. :((((( I to chyba najlepiej świadczy o tym, że jest strasznie kiepsko. Jeśli o "obstawianie" stanowisk chodzi, to chyba najlepiej wybadać sytuację samemu. Faktycznie stanowiska kierownicze/dyrektorskie są często już obsadzone, a z jakichś względów formalnych delikwent jest "p.o.". Potem coś tam sobie zrobi, uzupełni i rozpisuje sie konkurs, choć z góry wiadomo, kto wygra. Niestety USC mimo, że jest organizatorem konkursów na wyższe stanowiska w SC, nie interweniuje. Odpowiedz Link Zgłoś