monia0005
14.05.04, 00:49
Pisze w imieniu kolegi, bo zainteresowalo mnie to, że nie może znaleźć
pracownika. Nie szukam w jego imieniu na forum, ale jestem ciekawa, czy ktoś
podjałby się takiej pracy:
praca w małym sklepie spożywczym (ale bez krojenia i ważenia, same produkty w
opakowaniach) czynnym 24h w piatek i świątek. Oczywiście są wolne dni (dwa
dni w tygodniu, chyba że inny pracownik zachoruje lub na dłuższym urlopie,
ale 1 dzień w tygodniu zawsze gwarantowany, nawet w sytuacjach awaryjnych),
ale trzeba sie liczyć, ze praca wypadnie w święta itp. Wczesniej trzeba
uzgadniac, jeżeli ktoś chce np. cały wolny weekend.
pensja ok. 1200zł na ręke + premie za dobrą pracę. Gdy wypada praca w swieta
premia dodatkowa ok. 200zł.
umowa zlecenie (to pewnie jest nienajlepsze, ale z tego co wiem jest to
podyktowane wzgledami finansowymi, nie byłoby go stać na taką pensje przy
umowie o pracę, z tego co sie orientuję sklep nie jest super dochodowy).
płatne dłuższe urlopy (np. dwa tygodnie w wakacje)
wymagana książeczka sanepidu
praca w nocy i świeta (też niedziele)-wyższa stawka za 1h
tak się rozpisałam, bo chciałabym abyscie mieli w miare pełny obraz
oferowanej pracy i napisali dlaczego nie chcielibyscie takiej podjąć (piszę
do osób nie tych, co szukaja pracy biurowej itp, ale właśnie sprzedawców).
Kolega szuka własnie pracownika i niestety nie ma chętnych. Być może chodzi o
to, że to zlecenie, ale jak wspomniałam sklep jakoś ale ledwo przędzie i nie
raz kumpel żalił się, że supermarkety go wykańczają i tak napreawdę istnieje
dzieki sprzedazy w nocy i świeta. I podobno naprawde nie stać go na umowę o
prace z pensją netto 1200zł.
Dzieki za pomoc i uwagi.
Jak ktoś chce bluźnić, to z góry dziękuję, nie o to mi chodzi.