jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna?

25.05.04, 13:58
Pomóżcie mi, nie mam pojęcia jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną. Czy to
mogą być eleganckie spodnie, czy lepiej spódnica? A co włożyć na górę?
Bluzka, żakiet... Nie wiem, czekam na propozycje!
    • Gość: malwa Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 25.05.04, 14:08
      elegancko!
      spodnie, spódnica, żakiet, bluzka( niekoniecznie biała), sweterek, bliżniak..
      do wyboru do koloru.
      Włoż to w czym sie czujesz dobrze, wygodnie.
      Poza tym dowiedz sie jaki strój obowiązuje w tej firmie.
      Białe, grzeczne bluzeczki +granatowe spódniczki dobre sa do szkoły;))
      na spotkania chodziłam : czarne spodnie, czarny sweterek (elegancki)+ beżowa
      apaszka+ czarne buty. Czasami wkładałam marynarke( zalezy jaka firma i jakie
      stanowisko).
      makijaz subtelny!
      Włosy ładnie uczesane ale nie spięte!



      • Gość: alpepe Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 15:07
        jak włosy de ramion lub dłuższe, to powinny byc spięte...
    • Gość: sęp Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 15:11
      To zależy na jakie stanowisko się ubiegasz, na sprzedawce w supermarkecie nie
      pójdziesz przecież na galowo, tak samo facet nie pójdzie w garniaku starając
      sie na magazyniera. Trzeba wyczuć żeby śmiesznie nie wyglądać.
      • Gość: Monika Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.pl 26.05.04, 21:14
        Niestety nie masz racji kolego. Pracuje jako doradca personalny i ie wyobrażam
        sobie jak można przyjść na rozmowę kwalifikacyjna w dresach, dżinsach czy
        innych luzackich ciuchach.
        ZAWSZE ELEGANCKO, SCHLUDNIE, ESTETYCZNIE BEZ WZGLĘDU NA STANOWISKO.
        • Gość: sęp Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 10:00
          Nie mówię że w dresach.
          Obecnie pracuję w dziale sprzedaży, a na rozmowę przyszedłem w sztruksach i
          koszuli w stonowanych kolorach, byłem na kilku rozmowach i wiem ze na
          sprzedawce do supermarketu nie pójde w garniaku bo wzbudził bym śmiech, prace
          dostaja ludzie którzy przychodzą w kolorowych bluzach, jak kiedys zauważyłem.
          Oczywiście mówię tu o stanowiskach typu sprzedawca, magazynier itp, jeśli do
          biura to rozumiem, garniak obowiązkowo.
          • Gość: Monika Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.pl 27.05.04, 10:55
            Nie powiedziłam, ze starajac sie o prace na stanowiskach robotniczych masz
            ubrac garnitur, białą koszulę i pod szyja zapiety krawat.
            Możesz ubrac swoje sztruksy, koszulę i np. marynarkę oczywiście nie od
            garnituru.
            Twój wizerunek świadczy o podejściu i szacunku do potencjalnego pracodawcy,
            oraz o nastawieniu do przyszłej pracy.
            W domniemaniu" IM bardziej odpowiedzialny wygląd na rozmowie kwalifikacyjnej,
            tym bardziej odpowiedzialne podejście do przyszłej pracy"
            A jesli chodzi o przyjmowanie do pracy ludzi o których pisałeś to nic dziwnego,
            że przyjmują kogokolwiek, bo mało kto chce pracować za grosze w supermarkecie.
            Aprawidłowy tok pracy musza zapewnic przy tak dużej rotacji.
            Pozdrawiam!
            • mike_mike Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? 27.05.04, 11:44
              Gość portalu: Monika napisał(a):


              > W domniemaniu" IM bardziej odpowiedzialny wygląd na rozmowie kwalifikacyjnej,
              > tym bardziej odpowiedzialne podejście do przyszłej pracy"

              Przepraszam, ale przy najlepzych chęciach nie potrafię doszukać się związku
              przyczynowo skutkowego...
              • Gość: Monika Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.pl 27.05.04, 14:55
                Czego nie rozumiesz? Lekceważąc swojego potencjalnego pracodawcę juz podczas
                rozmowy kwalifikacyjnej, jak będziesz się zachowywać kiedy juz zdobedziesz etat.
                Przeciez to nie wyjscie do piaskownicy tylko spotknie rekrutacyjne.
                • Gość: malwa Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 27.05.04, 15:03
                  gorzej jak potencjalny pracodawca jest ubrany niestosownie do stanowiska i
                  sytuacji.
                  Tacy też bywaja!
                  Trzeba wziąc poprawkę na to,ze w agencjach reklamowych. domach mediowych,
                  domach produkcyjnych itp. czym bardziej "orginalnie" tym lepiej.
                  garniturki i białe bluzeczki odpadaja!;)))
                • mike_mike Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? 27.05.04, 16:30
                  Gość portalu: Monika napisał(a):

                  > Czego nie rozumiesz? Lekceważąc swojego potencjalnego pracodawcę juz podczas
                  > rozmowy kwalifikacyjnej, jak będziesz się zachowywać kiedy juz zdobedziesz
                  etat
                  > .
                  > Przeciez to nie wyjscie do piaskownicy tylko spotknie rekrutacyjne.

                  Ech, ubranie odbiegające od przyjętych standardów (oczywiście nie mówimy o kimś
                  nie umytym, w brudnym śmierdzącym ubraniu) wcale nie musi oznaczać
                  lekceważenia...
                  • Gość: Cool_Mike Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.06.04, 16:31
                    Zgadzam się z moniką. Przecierz to truizm że staranność ubrania się na
                    interview komunikuje staranność w podejściu do pracy. A strój odbiegający od
                    standardu to znak że w kandydat zechce również odbiegać od innych, poza
                    ubiorem, standardów przyjętych w firmie. Dla faceta zawsze najlepszy jest
                    garniak a jeżeli jest gorąco to koszula, krawat i spodnie na kant. Praca w
                    branży reklamowej to inna historia, co nie znaczy że cokolwiek włożysz będzie
                    super. Jeżeli masz watpliwości dobrze jest odwiedzić siedzibę firmy i pokrecić
                    się przy wejściu i zobaczyć jak się ludzie ubierają. I znowu , per analogia,
                    podobny strój mówi: "jestem podobny do ludzi w firmie" - a zatem- pasuję do tej
                    organizacji.
                • Gość: yorke Monika to idiotka jak to zwykle u HH bywa... IP: *.chello.pl 13.06.04, 17:11
                  Powiem Ci tak!

                  Spłycasz stawiając alternatywę "dres albo garnitur". Nie ma takiej alternatywy.
                  Po prostu w jednych firmach pracuje sie w garniturze a w innych nie. W zadnej
                  nie pracuje sie w dresach. Nawet tzw "dresiarze" chodza teraz w garniturach.

                  Opowiem o sobie. Jestem webdesignerem/informatykiem. Byly sytuacje ze szukalem
                  pracy juz pracując i szukałem pracy niepracując. Jesli szukalem pracy pracując
                  w innej firmie to za cholerę nie chciałem aby moj szef sie dowiedzial o tym ze
                  szukam roboty...

                  Jesli pracowałem NIGDY nie przychodziłem do pracy w garniturze. Tak samo jak
                  robiło to 99% moich znajomych z pracy. Jesli na codzien nie chodze w garniturze
                  a nagle przyszedłbym w garniturze to wiadomo ze byloby cos nie tak. Kiedys jak
                  studiowałem i pracowałem to czasami przychodziłem do pracy w gajerze to mialem
                  glupie usmieszki w rodzaju "co? szukasz pracy? rozumiem, rozumiem..." itp.
                  Ogolnie - pracujac w agencjach reklamowych i branzy okoloinformatycznej raczej
                  nie chodzi sie na codzien w garniturze.

                  Przepraszam, ale 90% rozmow czy telefonow bylo pt "czy moze sie pan z nami
                  spotkac dzis albo jutro o 11/12/13 godzinie?" wiec normalne bylo to, ze jesli
                  chce wyskkoczyc z pracy na rozmowe nie moge przyjsc do pracy w gajerze bo nie
                  bede mial gdzie sie przebrac. NO i co zrobic z garnitirem? Mam sie przebierac
                  na Centralnym a gajer chowac do przechowalni? Mozna i tak. Moj znajomy tak
                  robil.

                  Jesli nie pracowalem - problemu jakby nie bylo. Ew moglem ubrac sie w garnitur.
                  Szczerze - zrobilem to tylko 2 razy.

                  Jesli najwazniejszym kryterium oceny moich kwalifikacji jest to czy przychodze
                  w garniturze czy nie to moge Ci tylko wspolczuc. Jak znam zycie na tego typu
                  stanowiska 50% ludzi nie przylazi w garniturze. Ciekawe czy patrzysz tez na
                  wiedze kandydatów? Chyba ze jest jakas tajemna kosmiczna wiedza do ktorej ja
                  jako zwykly smiertelnik nie mam dostepu... wtedy rozumiem, rozumiem... jestem
                  skreslony na starcie.

                  Na ogol nigdy nie przychodzilem na rozmowy o prace w garniturze. Przychodzilem
                  albo w czarnym golfie albo w ciemnej koszulce polo jak bylo goraco. Zadnych
                  ekstrawagancji. Zero brody i wasow. Normalnie ogolony. Poniewaz normalnie gole
                  leb na zero wiec z uwagi na dresofobie jaka panuje w warszafce jak szukalem
                  pracy zapuszczalem wlosy aby nie wzbudzac agresji hehehe. Nie sugeruje przez to
                  scinac dredy chyba ze nie daj boze ma sie rozmowe z Hedhanterem albo ubiega sie
                  o prace prawnika czy ksiegowego haha. Ale kolczyki radze zdjac i pochowac a
                  tatuaze zakryc.

                  Jesli myslisz ze mialem problemy z praca z tego tytulu to sie mylisz haha.
                  Najwazniejsza zaleta o dostaniu pracy byla moja osobowosc, portfolio i
                  zdolnosci a nie wyglad. Sory! raz dostalem prace tylko dlatego ze na rozmowę
                  NIE PRZYSZEDLEM W GARNITURZE jak reszta ludzi jak powidzial mi moj byly
                  praciodawca. Dlaczego byly? Bo zbankrutowal...

                  Jesli firma do ktorej ubiega sie czlek o prace i na szczescie nie ma sie
                  rozmowy z hedhanterem i jesli stanowisko o jakie sie ubiegasz nie wymaga
                  garnituru - nalezy sie ubrac schludnie i czysto oczywiscie ale z garnituru
                  mozna spokojnie zrezygnowac. Np. jesli szukam pracy w agencji reklamowej jako
                  grafik to gajer moge olac, ale gdybym szukal jako account manager - sugeruje
                  zalozyc. tak to widze.

                  Zycze powodzenia w rozmowie. Przede wszystkim radze zaufac swojemu wyczuciu i
                  intuicji.
                  • Gość: Cool_Mike Re: Monika to idiotka jak to zwykle u HH bywa... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.06.04, 10:47
                    Yorke,

                    Nie wiem dlaczego tak się agresywnie rozpisujesz, przecież ktoś już w tym wątku
                    napisał że w przypadku branży reklamowej i informatycznej są inne zasady. To o
                    czym ty piszesz z autopsji to w zupełności prawda (też pracowałem w agencji
                    interaktytwnej) ale prawdą jest również to że to tylko wycinek całego rynku
                    pracy. W przypadku wątpliwości, jak napisałem, najlepiej udać się do firmy i
                    zobaczyć jak ubrani są ludzie którzy w niej pracują. Byle nie w piątek :-)
                  • Gość: Monika - idiotka? Re: Monika to idiotka jak to zwykle u HH bywa... IP: *.pl 18.06.04, 21:29
                    Dlaczego mnie obraższ i spłycasz moją wypowiedź. Ja nie pisałam, że ubiór to
                    jedyne kryterium, jedno z wielu. Dzisiejsze techniki selekcyjne pozwalają na
                    gruntowne przebadanie potencjalnych kandydatów. Ja pisałam jedynie o pierwszym
                    wrażeniu.
                    PS. 1. Twój atak na moja osobę zrobił kiepskie wrażenie.
                    PS. 2. Nie HH a HR.
                    • Gość: yorke Re: Monika to idiotka jak to zwykle u HH bywa... IP: *.chello.pl 19.06.04, 19:52
                      > PS. 1. Twój atak na moja osobę zrobił kiepskie wrażenie.
                      ubolewam nad tym.

                      > Dzisiejsze techniki selekcyjne pozwalają na
                      > gruntowne przebadanie potencjalnych kandydatów

                      To dobrze ze sa takie dobre. Mam nadzieje ze lepsze niz kiedys. Bo kiedys
                      pracowalem w firmie ktora nagle chciala stac sie profesjonalna i przestala
                      zatrudniac ludzi z ulicy [ja mialem tego pecha ze bylem takim z ulicy i po
                      znajomosci] a zaczela korzystac z "profesjonalnej" agencji HH. jesu... jakich
                      kretytnow zaczeto zatrudniac to sie w pale nie miesci! w sumie jedyna cecha
                      tych ludzi bylo to, ze mieli "doswiadczenie".
                      Powiem tak - mam bardzo zle doswiadczenie ze wspolpracy z ludzmi z HRow stad
                      moje negatywne nastawienie. Moi znajomi rowniez. Mysle ze nie jestesmy
                      odosobnieni.

                      Sugeruje - wiekszy samokrytycyzm do swojej dzialalnosci, wiecej zrozumienia dla
                      ludzi a nie okazywac im pogarde i nie oczekiwac ze ludzie musza cale swoje
                      zycie i dusze poswiecac dla pracodawcow.
                      • Gość: Monika Re: Monika to idiotka jak to zwykle u HH bywa... IP: 62.233.140.* 19.06.04, 21:14
                        Rozumiem twoje frustracje zwiazane z HR-owcami. Ja tez nie zawsze byłam HR-
                        owcem, dlatego tez bogata w swoje wczesniejsze doswiadczenia, dzisiaj dbam o
                        ludzi a mój konik to humanizacja w zakładzie pracy.
                        Może to smieszne, ale jakze istotne. To juz nie są czasy dla kadrowej w
                        zadyminym pokoiku, z petem w gębie, stosem brudnych szklanek po kawie i
                        warczacej na potencjalnych interesantów.
                        Pozdrawiam.
    • Gość: michał Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 22:07
      ja się cieszę, bo jako tłumacz nie mam w zasadzie do czynienia z tworem co się
      zowie "rozmowa kwalifikacyjna". Jak się ubiegam o pracę, to mi przysyłają
      próbkę do przetłumaczenia i se w domu w gatkach ją robię i odsyłam. Jak
      zatwierdzają, to mam pracę. I dalej siedzę w domu i pracuję:)))
      • Gość: yorke no własnie, dobrze ze tak jest IP: *.chello.pl 13.06.04, 22:24
        Ja tez ciesze sie, ze moja profesja [grafik/webdesigner/informatyk] dzieki Bpgu
        nie jest zwiazana z rekrutacjami przez HH, a jesli juz to są to znikome ilosci
        ofert pracy.

        U mnie liczy sie portfolio, krótki test faktycznych umiejetnosci i ew. rozmowa.
        Nie na glupich testow psychicznych itp
    • Gość: ja Re: jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna? IP: *.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 00:14
      kobieta na stanowisko w sekretariacie powinna iść raczej w spódnicy,
      skromnej, "w kolano" - to moje zdanie
Pełna wersja