dla pranwików tez nie ma pracy

16.06.04, 16:19
i co z tego ze jestem po prawie jak i tak nie ma dla mnie pracy bo albo chca
kogos z aplikacja (na ktora wszyscy wiedza jak "latwo" sie dostac) albo kogos
w trakcie studiow
a hydraulik bierze 100 zł za godzine
    • ikropka Re: dla pranwików tez nie ma pracy 16.06.04, 16:28
      Niestety nie bieże. Dostaje ok.6 zł na godzinę, na czarno (i to jak ma
      szczęście i szef ma ochotę płacić).
      • olenka.24.07 Re: dla pranwików tez nie ma pracy 16.06.04, 16:36
        do mnie przyszedl jeden i za zmiane kilu rorek wlasnie tyle zaspiewal a nie
        trwalo to nawet godziny
        • ikropka Re: dla pranwików tez nie ma pracy 16.06.04, 16:42
          Wiesz, to jest tak. Jak pójdziesz do prawnika, żeby poprowadził Ci sprawę, albo
          napisał pozew, albo udzielił porady, to za samą poradę zapłacisz pewnie 100 zł
          albo coś koło tego. I nie potrwa to nawet 30 min. Wychodzi z założenia, że jest
          od tego fachowcem i po to się uczył, żeby na tym zarabiać. Ma swój cennik. Jak
          wzywasz hydraulika to też wzywasz fachowca. On też się uczył (przynajmniej
          niektórzy, a czy na takich trafisz to co innego, prawnik też może być do
          chrzanu). I też ma swój cennik. Jednak to nie zmienia faktu, że hydraulicy nie
          mają tak różowo. Jeżeli pracuje na własny rachunek to byż może to było jedno
          zlecenie na miesiąc?
    • winogrono1 Re: dla pranwików tez nie ma pracy 16.06.04, 19:13
      a moze czas sie przekwalifikować????????????
      • Gość: joka Re: dla pranwików tez nie ma pracy IP: *.aster.pl 16.06.04, 20:06
        Skoro nie ma pracy dla prawnikow, to moze czas pomyslec o zmianie kwalifikacji
        a nie tylko marudzic i czekac na cud?
    • Gość: amelka Re: dla pranwików tez nie ma pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 20:07
      Oleńko,
      Jestem prawniczką z trzyletnim doświadczeniem zawodowym i od niedawna
      aplikantką (za czwartym podejściem bez układów), więc trochę o tym środowisku
      wiem. Prawda jest taka, że raczej nie ma co marzyć o satysfakcjonującej pracy w
      zawodzie bez aplikacji. Albo wcale nie dostaniesz pracy, albo za małe pieniądze
      albo będziesz dyskryminowana przez "kolegów" radców na każdym kroku, choćbyś
      była była genialna. Jeżeli szef zapłaci "nieradcy" prawie tyle co radcy to
      będzie raban. Nie bedziesz mogła być np. kierownikiem zespołu kolegów radców
      ani tym bardziej szefem działu. Wyjątki są bardzo nielieczne. Nawet to, że
      jesteś bystra będzie przemawiało przeciw Tobie, bo Ci przykleją etykietkę
      przemądrzałej. To wszystko doświadczenia z dużego działu prawnego w dużej
      firmie. W kancelarii będziesz musiała charować jak wól, a zarobki generalnie
      nienajwyższe. Dlatego spróbuj dostać się na aplikację, albo wybierz
      zawód "okołoprawny", np. windykację, tym sie zajmują ludzie po prawie w dużych
      firmach. Zacznij od małej firmy a potem uderz do większej. Można pracowac w
      instytucjach państwowych, albo w administracji w działach różnych firm.
      Powodzenia.
    • sajgonetka Re: dla pranwików tez nie ma pracy 17.06.04, 12:41
      > a hydraulik bierze 100 zł za godzine

      trzeba było zamiast na studia, a wczesniej liceum, to isc do zawodowki i sie
      uczyc na hydraulika...
    • miriam_73 Re: dla pranwików tez nie ma pracy 17.06.04, 20:10
      No właśnie Olu - co z tego że jesteś po prawie? Pytanie, co umiesz? Jakie masz
      doświadczenie? Z pracą w zawodzie z marszu po studiach były problemy już jak ja
      kończyłam studia 7 lat temu. Nie zastanawiałaś sie wybierając studia nad
      perspektywami pracy? Zdobywałaś doświadczenie na praktykach letnich?
    • fiordilligi Re: dla pranwików tez nie ma pracy 18.06.04, 21:48
      na nic twój post, dziewczyno.Kazdy prawnik na niego odpowiadający nie pozostawi
      na tobie suchej nitki. Nie oczekuj zrozumienia, w tym zawodzie wyścig szczurów
      przerasta wszelkie inne. Ja kończę sadową i zamierzam z marszu zdawać na
      korporacyjną. Mam dwoje dzieci w tym jedno w brzuchu. Prowadzę w spółce dział
      prawny ale już tam nie wracam, to juz dla mnie za mało. Tam juz się nie
      rozwinę. Mam zamiar zdawać do skutku,użalanie się nie posunie mnie do przodu. A
      mam horror, bo nie jestem majętna a nie chcę tez rezygnować z rodziny, bo niby
      dlaczego? To normalne że chcą kogoś z aplikacją. Dziwisz się? Ucz się więc i
      zdawaj i nie słuchaj tych gadek o układach. Sa tacy co się dostają i bez nich.
Pełna wersja