Dziwny drugi etap- help!

IP: *.eos.com.pl 18.06.04, 13:57
Właśnie się dowiedziałam,ze przeszłam pierwszy etap rekrutacji i zostaje
zaproszona do drugiego (nie moge w to uwierzyc bo nie bylam zadowolona z tej
rozmowy, ale strasznie sie ciesze!). Okazuje sie,ze ten drugi etap ma polegac
na tym ze przyjde na jeden dzien i popracuje na probe (stanowisko
asystentki). Dostanę różne zadania i wtedy moj potencjalny pracodawca
stwierdzi jak mu sie ze mna pracuje. Boze nie ma pojecia o co moze chodzic.
Domyslam sie ze pewnie dadza mi jakies okropnosci w excelu do robienia czy
cos podobnego. Strasznie się boję a zalezy mi na tej pracy. Moze ktos
przeszedl cos podobnego i moglby mi powiedziec jak to wyglada???? Bylabym
strasznie wdzieczna. Dodam,ze do drugiego etapu przeszlo kilka osob. Wielkie
dzieki!pozddrawiam mocno wszystkich i zycze szczescia i wytwalosci w szukaniu
    • Gość: Sandra Re: Dziwny drugi etap- help! IP: *.crowley.pl 18.06.04, 14:17
      Stella, wszystko zależy od tego jakie wymagania stawiał pracodawca kandydatkom
      na to stanowisko (np. znajomość języków, znajomość offica itd).
      W każdej firmie ten "próbny dzień" może wyglądać różnie, nie ma ogólnych
      standardów.
      Jeżeli przeszłaś do drugiego etapu, tzn. że Twoje kwalifikacje odpowiadają
      szefowi. Teraz chce to sprawdzić w praktyce. Rady: profesjonalny ubiór, uśmiech
      na twarzy, pełna koncentracja i nie daj się wytrącić z równowagi.
      Jeżeli nie będziesz potrafiła zrobić czegoś skomplikowanego np. w Excelu to się
      nie martw. Nikt nie jest omnibusem i nie zna programów od A do Z. Wystarczy, że
      ma się głowę na karku i zawsze można swoją wiedzę uzupełnić (np. skorzystać
      z "pomocy" w samym programie Excel).

      Nigdy nie przechodziłam takiej "próby", ale brałam udział w rekrutacji (ze
      strony firmy :) ) na stanowisko asystentki i pamiętam jaki mieliśmy oczekiwania.

      Życzę powodzenia.
      • Gość: Stella Re: Dziwny drugi etap- help! IP: *.eos.com.pl 18.06.04, 14:30
        Dziekuje bardzo za cenne rady!Zastosuje sie do nich:-)Oni nie mieli zbyt
        wygórowanych oczekiwań tzn min. rok doswiadczenia na podobnym stanowisku,dobry
        angielski (to juz sprawdzili na rozmowie) i obsluga kmputera oczywiscie. Masz
        racje Sandra wszystkiego mozna sie nauczyc a najwazniejsze to zachowac
        spokoj.Mam nadzieje,ze to mi sie uda.Ciekawe czy oni wymyslą jakieś dziwne
        sytuacje żeby sprawdzic moją reakcję, cos jak w ukrytej kamerze:-) Firma mi się
        bardzo podobała a rozmowa kwalifikacyjna była bardzo profesjonalna. Trzeba byc
        dobrej mysli!!dzieki i pozdrawiam goraco!!!!!
        • Gość: Sandra Re: Dziwny drugi etap- help! IP: *.crowley.pl 18.06.04, 15:12
          Stella, na pewno będą obserwować Twoje reakcje. Myślę, że szef zapyta potem
          innych pracowników co sądzą na Twój temat, a tu liczy się pierwsze wrażenie.
          Czyli: uśmiech na twarzy, zero stresu, profesjonalizm.
          Na pewno szef będzie chciał też sprawdzić jak się dogadujecie, bo to jest
          bardzo ważne.
          Jeszcze jedno: ja sama byłam kiedyś na rozmowie o pracę, na której poproszono
          mnie o wykonanie czegoś w programie, którego nie znałam. Przyznałam się, że go
          nie znam, ale jestem na tyle inteligentna, że jestem w stanie szybko się go
          nauczyć. Przyjęli mnie do pracy (na stanowisko kierownicze) :)

          Pozdrawiam
          • karolajnat Re: Dziwny drugi etap- help! 18.06.04, 16:56
            witam,
            wczoraj właśnie przeszłam drugi etap rekrutacji na stanowisko asystentki. Co
            prawda nie trwał cały dzień (!), ale może moje Rady Ci pomogą.
            Praca z komputerem: przygotowanie prezentacji (po niemiecku lub angielsku) na
            podstawie notatek dot. sprawozdania finansowego za ostatni miesiąc, napisanie
            zaproszenia na spotkanie dyrektorów regionu (w innym jęz. niż prezentacja)
            uwzględniajacego miejsce, termin, organizację, agendę etc., przetłumaczenie
            memo z ang. na polski.
            Kolejnym etapem były rozmowy po angielsku i niemiecku właśnie na temat
            przygotowanej prezentacji i listu.
            Trwało to wszystko 1,5 godziny.
            Pozdrawiam i głowa do góry.
            • Gość: Stella Re: Dziwny drugi etap- help! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.06.04, 14:18
              Dziękuję bardzo za te informacje. Bardzo mi pomogłaś. Już mniej więcej wiem
              czego mogę się spodziewać. Pozdrawiam i gratuluje!!!!
Pełna wersja