Gość: calisto IP: *.acn.pl 22.06.04, 13:54 Patanie przede wszystkim do rekrutujących (w dużych międzynarodowych firmach). Na co zracacie uwagę, co jest dla was ważne, od czego zależy przejście do następnych etapów rekrutacji? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Selektor Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 22:55 Nie rekrutacji a selekcji, synku. Wszystko zależy od naszego dobrego humeru danego dnia i od obstawienia ilu z was poślemy z kwitkiem do chaty, buaaahaaaaaaahaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.toya.net.pl 23.06.04, 12:28 Moim zdaniem twoje pytanie jest trochę nie na miejscu. Wydaje mi się że nikt nie poda ci złotego środka który powie że z 20-30 czynników o których mowa w poradnikach dla szukających pracę są ważne dwa trzy i że np. mając fajny krawat albo utrzymując kontakt wzrokowy dostaniesz super pracę. Praca HR owca i zainteresowanie nim swojej osoby to nie księgowość gdzie są żelazne przepisy i zasady. Wszystko zależy od polityki personalnej w firmie, wymagań stawianych kandydatowi na stanowisko i preferencji samego rekrutującego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mattness Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 13:25 zycze ci, selektor, bys stracil swoj wygodny fotelik i musial podliazywac sie takim samym zakompleksionym %$#@$# jak ty. W ramach "dobrego humoru" zycze ci rowniez paru latek na tak lubianym przez ciebie bruku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.malnet.pl 25.06.04, 16:50 Zgadzam sie w 100 %, taki selektor powinien co jakiś czas przejśc upokorzenie jakie funfuje innym na codzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 19:44 Cześć Calisto, Trudno mi podać cos bardzo konkretnego. Na rozmowach nie obserwuję ludzi, czy sie przypadkiem nie podrapią za uchem :-)))) I nie zadaję debilnych pytań w stylu "czemu mam Pana/Panią zatrudnic" albo "co by było gdyby..." Uważam take zagrania za nie profesjonalne, bo i czemu maja służyc? Raczej patrzę, czy osoba pasuje do zespołu, czy sie usmiecha i ma trochę poczucia humoru (i biorę poprawkę, że osoba, z którą rozmawiam jest zdenerwowana), i czy nie ma dysonansu-czyli osoba, która miała byc otwarta i sympatyczna nie odrzuca ( a naprawdę miałam takie interview, że chciałam jak najszybciej skończyć). Co prawda łatwo mi powiedzieć-ale wyluzuj. To nie tylko firma Ciebie wybiera, ale i Ty firmę! Staraj się uśmiechać, jesli pytanie jest trudne nie wahaj się powiedzieć, ze musisz się chwilę zastanowić-mnie sie to bardzo podoba. Tylko nie mów "no, nie wiem...". raczej "myślę, że..." Staraj się też jak tylko mozesz panowac na "językiem ciała"-nie kul sie jak petent ale też nie rozpieraj się jak pan i władca. To bardzo trudne, ale staraj sie pamietać. I pytaj, pytaj, pytaj-o firmę, o obowiązki, o warunki pracy. Na mnie osobiscie to zawsze robiło bardo dobre wrażenie. Pozdrawiam i trzymam kciuki! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
knockout Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r 26.06.04, 10:03 hmmm czyzby rozsadna Pani z dzialu HR???? Brawo dla Ani!!! Wiecej takich rekrutujacych! pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:27 Nie jestem z HR. Rekrutuję pracowników do swojego działu. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.acn.waw.pl 18.07.04, 00:13 Czy moze Jestes z branzy IT? Chetnie popracowalbym w jakims fajnym projekcie Oracle'owym. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selektor (ka) Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 10:38 knockout napisał: > (...)Brawo dla Ani!!! Wiecej takich rekrutujacych! Ale to tylko marzenia. W końcu Ani też znudzi się po czasie takie podejście do ludzi. Nie ma co się oszukiwać, ludzie przychodzący w sprawie pracy to buraki-takie jest zasadnicze podejście. Jeśli ktoś czymś wyjątkowym zabłyśnie ten przechodzi dalej.... Ale i tak wszystkich takich zniedołężniałych kandydatów obgadujemy i wyśmiewamy się z nich. Taka jest natura ludzka, na kimś trzeba się przecież wyżyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwalifikator Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.07.04, 20:31 Witaj! Przede wszystkim odrzuć stereotyp o "mowie ciała". Wielu sugeruje, że ma ona decydujące znaczenie jako przekaz niewerbalny. Ja nie zwracam na to żadnej uwagi, gdyż nazbyt często mam doczynienia z "reżyserką", sztucznością i zaprzeczaniem samemu sobie. Co dla mnie jet istotne: - wygląd dokumentów składanych przez kandydata (przy czym pomijam całkowicie "list motywacyjny", gdyż doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że część z nich jest pisana "pod firmę"); - ocenę kandydata obniża u mnie spóźnienie się na spotkanie (rozmowę); - zwracam uwagę na to, czy wypowiedzi kandydata pokrywają się z danymi w dokumentach (aplikacji); - zwracam uwagę na swobodę wypowiedzi i znajomość zagadnień, które będą znajdować się w zakresie obowiązków kandydata. Co decyduje u mnie o "przejściu dalej"? Na pewno te elementy, o których wspominam powyżej. Ponadto: - estetyka wyglądu kandydata (jeżeli chodzi o kobiety nie robi na mnie wrażenia spódniczka mini, czy też mocno dopasowany kostium uwydatniający kobiecość; w przypadku mężczyzn nie interesuje mnie czy garnitur jest renomowanego producenta, jakość krawata i temu podobne cechy); - doceniam swobodny i spontaniczny (aczkolwiek dyskretny) uśmiech; - zainteresowanie kandydata szczegółami dotyczącymi proponowanej pracy. Oczywiście nie wyczerpuje to całego zakresu tematu i w dużym stopniu "przejście dalej" zależy od przebiegu konkretnej rozmowy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spóźnienia Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 10:21 co do spóźniania się oczywiście, że nie można ale.... mnie się zdarzyło, a dokładniej: jechałam na rozmowę - wystarczająco wcześnie wyszłam z domu - ale niestety na trasie był wypadek - objazd itd., rozmowa była na 14, 13:55 zadzwoniłam, powiedziałam, że bardzo przepraszam, ale w związku z kolizją na drodze spóźnię się jakieś 10 do 15 minut, czy Pani to nie zdezroganizuje dnia? odpowiedz była: ok, rozumiem, czekam spoznilam sie 10 minut, prace dostalam, w miedzynarodowym koncernie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 09:39 Witaj, Nie przychodź na spotkanie pół godziny wcześniej. Spóźnić się nie wolno. Należy pięć minut poczekać na spotkanie. Pozwoli to na opanowanie emocji i rozejrzenie się po firmie. Zwróć uwagę na nagrody, wyróżnienia, dyplomy. Dobrze jest w odpowiednim momencie rozmowy zwrócić na to uwagę. Wygląd nie rzucający się w oczy jaskrawością kolorów, ale też nie za szary. Ma podkreślić Twoją osobowość, nie krzyczeć. Dobór kolorów stonowany. Podczas spotkania używaj zarówno werbalnych, jak i niewerbalnych metod kontroli rozmowy. Używaj mowy ciała. Oczywiście, rekruter widzi to, ale bierze pod uwagę twoje zdenerwowanie i ocenia Twój poziom kontroli rozmowy - empatia+mowa ciała. Pamiętaj o aktywnym słuchaniu. Możesz spotkać się z tym samym pytaniem w róznych formach. Kontroluj swoje wypowiedzi, w każdym momencie wiedz, co mówisz. Nawet przypadkiem nie zaprzeczaj sobie. Nie kłam. Nie koloryzuj. Przedstaw się jako pracoiwnik kompetentny, rzeczowy i profesjonalny. Używaj ogólnych pytań otwartych na temat firmy. Zachowuj się w miarę spontanicznie (pokaż, że mimo stresu potrafisz być na luzie). Podkreśl swoje umiejętności, roztocz przed rekruterem wizję, w których segmentach firma zyska zatrudniając właśnie Ciebie. Nie używaj zwrotów mogących wskazać na Twoje wahanie, czy nizdecydowanie. Pamiętaj, że składając aplikację podejmujesz decyzję o chęci pracy w danym miejscu. Nie na wszystkie pytania należy na rozmowie kwalifikacyjnej odpowiadać obszernie podczas pierwszej rozmowy. O poprzednim pracodawcy mów dobrze, albo wcale. Mów o swoich zainteresowaniach krótko, ale precyzyjnie. Podkreśl swoje osiągnięcia w poprzedniej firmie. I nie pokazuj za bardzo swojego zdenerwowania. Wyjdź z załozenia, że jeśli nie ta firma, to inna. Świat się nie zawali jak nie dostaniesz pracy w danej firmie. Ale... cokolwiek zrobisz, czy powiesz wiedz, że i tak decyduje wizja firmy i wywarcie na rekrutującym pozytywnego wrażenia w ciagu pierwszych minut rozmowy. Reszta rozmowy, to upewnianie się do zasadności pierwszego wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spóźnienia Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 10:26 tak popieram, nie kłamcie ludzie, bo człowiek, który ma ciut ciut inteligencji i trochę doświadcznia w rekrutacji od razu wyczuje, że coś jest nie tak ja kilka razy zmieniałam pracę, nie miałam specjalnych problemów ze znalezieniem pracy, jak znajomi mnie pytają: jak ja to robię odpowiadam: jestem sobą i nie kłamię, aczokolwiek zwrazam uwagę na moje dobre strony i na faktycznie istniejące plusy i osiągnięcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwalifikator Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:49 Szanowny "jacku"! Nie zgodzę się z Tobą w kwestii korzystania z mowy ciała. Pojęcie to wylansowane zostało przy dużym zaangażowaniu P. Tymochowicza. Zgoda ekspresyjne formy "mowy ciała" mają zastosowanie jako element socjotechniki (wpływanie niewerbalne na zgromadzonych słuchaczy i temu podobne). Może jest to kwestią osobowości kandydatów ubiegających się o pracę, ale ja w swej praktyce częściej spotykam się ze średniej jakości "reżyserowaniem" ich mowy ciała. Z moich obserwacji wynika, że osoby ulegające iluzorycznemu znaczeniu mowy ciała uzyskują efekt (niekiedy) odwrotny do zamierzonego. Stopień ich koncentracji na "synchronizacji" pomiędzy przekazami werbalnym i niewerbalnym jest na tyle duży, że powoduje to u nich nadmierne napięcie i niepotrzebny stres (spowodowany prawdopodobnie dręczącym ich pytaniem "jak ja wypadnę?"). Moim ulubionym wybiegiem, mającym na celu uspokojenie ich emocji jest propozycja wypicia kawy, bądź też chłodnego napoju. Z doświadczenia wiem, że trzymając szklankę z napojem bądź filiżankę z kawą następuje naturalne wyciszenie emocji. Ręce przestają być "osikowate", osoba z którą rozmawiam powoli pozbywa się napięcia. Zapytasz, czemu tak robię? Odpowiadam: dążę do tego, aby ujrzeć tę osobę możliwie jak najbardziej naturalną. Pamiętam przypadek młodej i uroczej kobiety, która przyszła do mnie na rozmowę. Już na samym wstępie zauważyłem, że bardziej niż na rozmowie koncentruje się na ułożeniu nóg; dyskretnie, aczkolwiek nerwowo poprawiała ułożenie spódniczki itp. Inaczej mówiąc zbyt mocno "wywierała wrażenie", ale nie w tym obszarze, który mnie interesował. Wyraźnie widziałem że jej stres narastał. Ponieważ w CV napisała, iż interesuje się (między innymi) literaturą antyczną, skierowałem rozmowę na dzieła Cycerona. To odejście od tematu wyraźnie porawiło jej stan ducha. Napięcie powoli ustępowało. Potem dość łagodnie powróciłem do głównego wątku naszej rozmowy. Tym razem jednak ona była już rozluźniona i naturalna. Miłym finałem było to, że to właśnie ją ostatecznie zatrudniono. Reasumując, radzę nie koncentrować się nadmiernie na bardzo modnym pojęciu "mowa ciała". nader często staje się to powodem nadmiernego stresu, niestabilnego prowadzenia rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 08:49 Pisząc "mowa ciała" mam na myśli pewne postawy synchronizujace treść wypowiedzi z np. układem ramion (przykład) Tworzenie postawy "otwartej" Zwracasz uwagę, że >ekspresyjne formy "mowy ciała" mają zastosowanie jako element socjotechniki (wpływanie niewerbalne na zgromadzonych słuchaczy i temu podobne). Mało który kandydat jest w stanie poprawnie stosować te praktyki. Niestety, wielu używa mowy ciała w sposób nieskoordynowany. I właśnie wtedy pojawia się > Stopień ich koncentracji na "synchronizacji" pomiędzy przekazami werbalnym i > niewerbalnym jest na tyle duży, że powoduje to u nich nadmierne napięcie i > niepotrzebny stres (spowodowany prawdopodobnie dręczącym ich pytaniem "jak ja > wypadnę?"). Nie myślałem o zaawansowanych formach przekazu, ale o podstawowych zasadach czego unikać, niż co stosować. Moim zdaniem unikać: rąk splecionych na piersiach, składania dłoni jak do modlitwy, zakładania nogi na nogę. Ręka zasłaniająca usta, kciuk wbity w policzek, palce dotykające ust albo też zaciśnięta dłoń, która dyskretnie je zasłania, wszystko to może być wyrazem nieszczerości. Pojawia się wtedy pytanie: jeśli już teraz czytam symptomy nieszczerości, to na jakiej podstawie podejmę decyzję o zatrudnieniu? Oczywiście, każdy rekrutujacy powinien podjąć próbę "rozładowania" kandydata. > dążę do tego, aby ujrzeć tę osobę > możliwie jak najbardziej naturalną. Tu dochodzimy do meritum. Rada dla wszystkich we fragmencie wypowiedzi Kwalfikatora powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyk Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 22:36 wg mnie klucze do zwyciestwa to : - punktualność (dobrze widziany zegarek na ręku) - schludny wygląd - swoboda w rozmowie - uśmiech niewymuszony i elementy humoru już na poczatku spotkania - umiejętność opowiedzenia zyciorysu zawodowego (tu moze wyjść spreparowanie) - zainteresowanie firmą do której startujesz i jej osiągnieciami - umiejętne zadawanie pytań i aktywne słuchanie ,jeśli dochodzisz do głosu (czasami juz na poczatku rozmowy jednym pytaniem spowodowałem potok z ust rekrutującego-gaduły , który po 1/2 godzinnym monologu stwierdził że dobrze przygotowałem sie do rozmowy i jestem jednym z najlepiej przygoto- - wanych kandydatow ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DM Re: Dodam jeszcze szczerość IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.07.04, 07:36 Na pewno nie należy zmyślać lub naddawać sobie doświadczenia i wiedzy. Osoba rekrutująca na pewno ma go więcej. Lepiej powiedzieć nie wiem. No i koniecznie ten uśmiech - to połowa sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.gozg.com.pl / *.gozg.com.pl 22.07.04, 10:09 Na co? Wiecie, co to pierwsze wrażenie? Góra 25 sekund, które z reguły decyduje o tym, jak postrzegamy drugiego człowieka. Jest to niezależne od nas i czasmi okazuje się, że skreślamy człowieka zanim zdąży sie odezwać, na treść może nie pozostać miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i.m. Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 12:59 rekruter to chyba z Biebie Jolu nienajlepszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 13:22 Skąd wniosek? Z tej wypowiedzi? Otóż, zdarza się, że przychodzi na rozmowę człowiek. Wchodzi, mówi "dzieńdobry" i jeszcze zdanie lub dwa, a rekruter myśli: NIE, TYLKO NIE TA OSOBA Zajmuje to góra 15 sekund. I rozmowa już jest niepotrzebna. Cokolwiek powiedzieć nt. rekruterów, każdy się z tym spotkał, każdy tak pomyślał. I nawet, jeśli później znalazł powód do odrzucenia aplikacji, to analizując, znajduje główną przyczynę w tych 15 sekundach antypatii. I długo później się takie sytuacje pamięta. Źle jest, jeśli to jest nagminne. Nie zatrudniamy ludzi, bo ładnie wyglądają (chyba, że to agencja towarzyska) Ale zdarza się odrzucić aplikację po 15 sekundach spotkania. Powiedzmy, raz w roku. Jola sięgnęła tylko do takiego właśnie przykładu. Nie świadczy to, że jest złym rekruterem. Zdarza mi się ostatnio (okres urlopowy) dość aktywnie uczestniczyć w życiu forum. I NIE LUBIĘ DIAGNOZOWANIA na podstawie jednej wypowiedzi. Pytanie na rekrutacji: co Pan(Pani) myśli o naszej recepcjonistce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i.m. Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 14:37 bardzo dobre pytanie na szczęście nie otrzymałam go na wczorajszej rozmowie w sprawie pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i.m. Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 14:49 ja pisząc mój post do Joli pominęłam fakt odpowiedniego wyglądu (nie chodzi o to jak piękni czy brzydcy jesteśmy, ale stosowności naszego stroju i zachowania) bo uznałam to za oczywistą podstawę, na myśl mi przyszło przecenianie znaczenia np. mowy ciała, tonu głosu itp. za przeproszeniem bzedtów, które nie przeczę mają wpływ na odbiór danej osoby, ale dobry rektruter powinien umieć znaleźć wartość której szuka i ocenić plusy i minusy i ich znaczenie czy ewnetualną możliwość łatwego ich wyeliminowania (coś mi to zmierza w kierunku psychoanalityka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 15:30 > przecenianie znaczenia np. mowy ciała, tonu głosu itp. za przeproszeniem > bzedtów >ich znaczenie czy ewnetualną możliwość łatwego ich wyeliminowania (coś mi to > zmierza w kierunku psychoanalityka :) Trochę napewno. Bo jak zrobisz selekcję? Spotkasz w ciągu dnia 5 osób odpowiednich na dane stanowisko. Możesz zaproponować pracę jednej osobie. Ponownie przeglądasz cv. Niby wszystko OK ale... Zaczynasz analizować mowę ciała, ton głosu, sposób bycia. Na co patrzył(a), jakie były Twoje pierwsze wrażenia (masz zapiski) Ile otrzymał(a) punktów za to, za tamto, owo. To wszystko ma znaczenie. Pracuje, czy nie, itp. Rekruter przed podjęciem decyzji analizuje kilkanaście elementów. Czasem sam wybór ososby trwa dłużej niż spotkanie z tą osobą. >rektruter powinien umieć znaleźć wartość której szuka Jeśli osoba nie zdyskwalifikuje się tymi "15 sekundami" A wydaje mi się, że Jola nadmieniła tylko o tym właśnie. Dodam jeszcze że znam firmę, która jak potrzebuje pracowników (a potrzebuje prawie stale) to przyjmuje wszystkich, jak leci. Kiedyś rozmawiałem z kandydatem na rekrutera (praktykantem wyłonionym w procesie "konkursu wewnętrznego" tej firmy. Na moje stwierdzenie, że jeszcze nie jest gotów (moim zdaniem nigdy nie będzie) do prowadzenia procesu rekrutacji otrzymałem odpowiedź: i tak kazali mi przyjmować WSZYSTKICH. Firma zatrudniająca kilkuset pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
rybkakosmitka Re: pracujący kandydat 22.07.04, 15:59 > Zaczynasz analizować mowę > ciała, ton głosu, sposób bycia. Na co patrzył(a), jakie były Twoje pierwsze > wrażenia (masz zapiski) Ile otrzymał(a) punktów za to, za tamto, owo. To > wszystko ma znaczenie. Pracuje, czy nie, itp. No i właśnie: czy to, że ktoś pracuje i szuka pracy jest jego plusem czy minusem i dlaczego i w jakiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.gozg.com.pl / *.gozg.com.pl 23.07.04, 07:57 Witam pięknie Panowie. Małe sprostowanie - w swojej wypowiedzi nadmieniam tylko o istnieniu pewnego machanizmu psychologicznego, to swego rodzaju odruch bezwarunkowy. Czy powiedziałam gdzieś, że tylko to jest ważne? Tylko te kilkanaście sekund? Nie, powiedziałam, że może się tak zdarzyć,że na podstawie tzw. "pierwszego wrażenia" MOŻEMY ocenić kogoś bardzo źle lub bardzo dobrze zanim zdąrzy cokolwiek powiedzieć. Nie znaczy to również, że uważam, że jest to pożądane. Jednak jesteśmy tylko ludźmi i takie sytuacje mają miejsce, tak jak mówię, często niezależnie od naszej woli. Pozdrawiam ciepło:) Odpowiedz Link Zgłoś
gonia722 Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r 22.07.04, 15:55 Gość portalu: calisto napisał(a): > Patanie przede wszystkim do rekrutujących (w dużych międzynarodowych firmach). > Na co zracacie uwagę, co jest dla was ważne, od czego zależy przejście do nastę > pnych etapów rekrutacji? wygląd - ogólne wrażenie, nie mam na myśli tego, że osoba ma być bóstwem na pewno to czy osoba "pasuje" swoim image do zespołu/firmy/wyobrażenia szefa (a są rozne czasami te wyobrazenia) ubiór - czystość, schludność ale także styl (zależy od firmy ale w różnych firmach są preferowane rózne style, więc trzeba się mniej wiecej dopasować, myślę, że coś standardowego, niewyszukanego ale uniwersalnego jest mile widziane ale nie tandetnego) włosy, paznokcie, (ręce):))) to tak z wyglądu i oczywiście jaki kontakt jest z daną osobą punktualność to żeby osoba była miła ale nie właziła w nos przytakując tylko ale nie była też przemądrzała poza tym - doświadczenie, wiedza zdobyta w innych firmach umiejętności, szkolenia ,chęc do zdobywania informacji wykształcenie - różnie bo zależy to od stanowiska ale też, z tym, że bardziej doswiadczenie znajomość programow, jezykow (jezeli jest to niezbedne do pracy) ale tez głownie chęć do pogłębiania wiedzy jezeli są jakies braki - tyle ze nie zawsze mozna sobie na to pozwolic zeby zarudnic osobe ktora nie zna np.worda a musi go znac itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 16:00 Przepraszam, że wnikam, ale Rekruterzy, dlaczego taki nacisk kładziecie na punktualność? Jeśłi umawiam się z kimś na spotkanie, a ta osoba się spóźnia= pracy nie dostanie. Przecież jeśli się spóźnia na spotkanie W SPRAWIE PRACY to czy mogę liczyć, że będzie punktualnie przychodzić DO PRACY? Odpowiedz Link Zgłoś
gonia722 Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r 22.07.04, 16:16 Gość portalu: jacek napisał(a): > Przepraszam, że wnikam, ale Rekruterzy, dlaczego taki nacisk kładziecie na > punktualność? Jeśłi umawiam się z kimś na spotkanie, a ta osoba się spóźnia= > pracy nie dostanie. Przecież jeśli się spóźnia na spotkanie W SPRAWIE PRACY to > czy mogę liczyć, że będzie punktualnie przychodzić DO PRACY? cóż, może się zdarzyć spóźnienie ja niestety jestem osobą czasami mało punktualną :)))) ale do pracy przychodzę raczej punktualnie:) myślę,ze wiele rzeczy sie liczy w podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu ale tez glownie, image, kontakt personalny plus wiedza na dany temat no i to, żeby osoba "pasowała" wszystkim zainteresowanym a teraz sama zacznę szukać pracy i zobaczymy;))))) ps. a czasami tak mam że jak wchodzę do danej firmy to już wiem, ze nie chciałabym tam pracowac, albo jak widzę osobę rekrutującą która mówi, ze bedzie moim szefem w przypadku zatrudnienia a do tego jeszcze jest całkowicie nieprofesjonalna i nie zna "tematu" i spraw ktore powinna znać z racji swojej pracy!!! no ale zobaczymy pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
rybkakosmitka dot. punktualności - do jacka 22.07.04, 16:26 Gość portalu: jacek napisał(a): > Przepraszam, że wnikam, ale Rekruterzy, dlaczego taki nacisk kładziecie na > punktualność? Jeśłi umawiam się z kimś na spotkanie, a ta osoba się spóźnia= > pracy nie dostanie. Przecież jeśli się spóźnia na spotkanie W SPRAWIE PRACY to > czy mogę liczyć, że będzie punktualnie przychodzić DO PRACY? nie rozumiem sensu tej wypowiedzi spóźnianie się nie jest kulturalne to prawda, ale czy rekruter nie spóźnis się? czy pracodawca nie spóźnia się? wiele razy zdarzyło mi się czekać na spóźnialskiego pracodawcę czy rekrutera, przyznam, że sama nie lubię się spóźniać i nie lubię jeśli osoba z którą się umówiłam spóźnia się, ale .... są różne sytuacje, które mogą się wydarzyć i kandydatowi i pracodawcy, np. przedłużające się spotkanie z klientem (po stronie pracodawcy) - i ja do doskonale rozumiem, że pracodawca nie rzuci dla mnie rozmowy ze swoim klientem tylko dlatego żeby być punktualnym, tylko... z drugiej strony proszę wziąć pod uwagę, że np. ja jako osoba pracująca dostaję zaproszenie na rozmowę, oczywiście biorę tel. kontatkowy (w razie czego) po to zebym - w wypadku gdy nie mogę jednak wyjść z pracy lub w wypadku gdy umówiłam sie po pracy - szef mnie zatrzyma w jakiejś istotniej dla niego sprawie - mogła zadzwonić przeprosić i poprosic o przełożenie spotkania lub poinfomować, że jest mi przykro ale się spóźnię 10 minut bo szef zatrzymał mnie w pracy trochę dłużej dlaczego niektórzy pracodawcy (bo z rekruterami raczej rzadko tak jest, wyjątkiem jest chyba agencja WAKAT - totalny brak profesjonalizmu) uważają, że kandydat nie ma prawa się spóźnić dlatego że szef go zatrzymał lub odłożyć spotkania - ja się z tym spotkałam, przyznam, że poczułam się niemmiło i niepoważnie potraktowana (odczucie miałam takie: szuka pracy a na spotkanie ma problem się stawić, skandal!) niepunktualne przyjście w tej sytuacji (oczywiście po uprzedzeniu, że się spóźnię) jak na mój gust nie powinno dyskwalifikować, dopóki pracuję u obecnego pracodawcy to muszę być dla niego dyspozycyjna i musi móc liczyć na moją obecność, a to że poważnie traktuję obecną pracę i szefa mimo, że chciałabym zmiany to raczej świadczyć powinno o mnie dobrze, że nie źle i co sądzisz na ten temat jacku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agulha punktualność w pracy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.07.04, 02:20 Jeśli chodzi o to "punktualne przychodzenie do pracy": nie wydaje Wam się, że trochę demonizujecie sprawę? Są różne prace. Tam, gdzie pracuje się w okienku, z klientem, oczywiście o spóźnianiu się mowy być nie może. Ale są i prace zadaniowe, kiedy mało jest ważne, czy się pracuje od 7 do 15, czy od 11 do 19. Byle przynajmniej część czasu pracy pokrywała się z czasem pracy współpracowników/zespołu/szefa, jeśli są takowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r 22.07.04, 16:30 Gość portalu: jacek napisał(a): > Przepraszam, że wnikam, ale Rekruterzy, dlaczego taki nacisk kładziecie na > punktualność? Jeśłi umawiam się z kimś na spotkanie, a ta osoba się spóźnia= > pracy nie dostanie. Przecież jeśli się spóźnia na spotkanie W SPRAWIE PRACY to > czy mogę liczyć, że będzie punktualnie przychodzić DO PRACY? Hehehe, z moich doświadczeń. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby rekruter był punktualny... Regułą są spóźnienia 10-15 minut, ale parę razy było pół godziny.... Odpowiedz Link Zgłoś
rybkakosmitka Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r 22.07.04, 16:35 > > Hehehe, z moich doświadczeń. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby rekruter był > punktualny... Regułą są spóźnienia 10-15 minut, ale parę razy było pół > godziny.... mnie się zdarzyło, że rekruter zapomniał o spotkaniu ze mną i nie przyszedł do pracy - pani z recepcji wyciągnęła go telefonicznie z łóżka (żenujące że musiałam tego słuchać - agencja Grafton) i przybył po 45 minutach nieco rozczochrany i wygnieciony Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: Na co zracają uwagę rekruterzy na pierwszej r 23.07.04, 11:31 rybkakosmitka napisała: > > > > > Hehehe, z moich doświadczeń. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby rekrute > r > był > > punktualny... Regułą są spóźnienia 10-15 minut, ale parę razy było pół > > godziny.... > > > mnie się zdarzyło, że rekruter zapomniał o spotkaniu ze mną i nie przyszedł do > pracy - pani z recepcji wyciągnęła go telefonicznie z łóżka (żenujące że > musiałam tego słuchać - agencja Grafton) i przybył po 45 minutach nieco > rozczochrany i wygnieciony Też mnie coś takiego spotkało. Tyle, że nie czekałem... Wyszedłem i tyle. Trzeba sie w końcu szanować. Oczywiście, słowa przeprosin nie usłyszałem... Odpowiedz Link Zgłoś