Przykre doświadczenie z niemiecką firmą

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 22:26
Duża niemiecka firma zaproponowała mi umowę o pracę. Przeszłam rozmowy
kwalifikacyjne, po niemiecku też). Stawiali warunki: mam być codziennie
zadbana, czyste włosy, modna fryzura, ładny ubiór, ładne obuwie,
wypielęgnowane paznokcie, zakaz spożywania potraw wytwarzających jakikolwiek
zapach (kawa ujdzie, ale tylko niemiecka) itp itd. No kurde, niemal jak na
jakiś pokaz piękności o ostrej sztubie, a praca miała być w biurze...

No cóż, czego nie robi się dla forsy... pomyślałam. Przecież za te grube
tysiaki to ja sobie kupie odpowiednie ubiory i buciki... a kawę pewnie mi
dadzą... marzyłam, ja głupia i naiwna.

Ale wiecie, że te Fryce skąpiradła szwabowskie obiecali mi niezłą kaskę, a
dzień przed moim przyjściem do pracy powiedzieli, że się pomylili i
zaproponowali mi najniższe wynagrodzenie?!?!?!?! I żadnych dodatków, jak
obiecali wcześniej. Ale chamy, nie? Powiedziałam, żeby się w swoje niemieckie
d..y pocałowali bo Polak też własną godność ma!
Obroniłam nasz honor i nie poszłam tam!

Arbeit macht frei! - znam to.
    • Gość: mattness Re: Przykre doświadczenie z niemiecką firmą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 13:28
      incognito - wanda co nie chciała niemca:)))
    • Gość: Niemiec Wypchaj sie z twoja "godnoscia" !!! IP: *.internetcenter / 62.157.202.* 24.06.04, 17:56
      Godnosc to to moze miec ktos, kto cos osiagnal w zyciu, a nie biedota w Polsce!
      Jestem w Polsce kilkarazy w roku sluzbowo. W e lbie wam sie w Polsce
      poprzewracalo! Przy tych smiesznie niskichcenach w Polsce chcecie
      pensjezachodnie, smiechu warte ... My tu w RFN placimy czynszu za male
      mieszkanko 1000 Euro, a ne jak w Polsce 400 PLN czyli niecale 100 Euro, Chleb
      tuw RFN kosztuje 3 Euro a nie 5 PLN. Po pracy, POlacy, do pracy, anie obijac
      sie !!!
      • Gość: Niemka Niemka Re: Wypchaj sie z twoja "godnoscia" !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 18:05
        pier.. głupoty przygłupku.
        Mieszkanie niewielkie za 300 euro, chleb 1,5, zarabiasz min 2000, byłes w
        Niemczech ale chyba we śnie.

        jeszcze jeden, co mu się berecik przekrzywił.
        dla ciebie to forum dziecko - i to najlepiej takie o chorobach, polecam choroby
        nóg, bo na głowę za późno...
        • Gość: Niemiec Gadasz glupoty... IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.04, 18:16
          Hydraulik bierze za godzine najwyzej 30 Ero BRUTTO. Z tego mu zostaje po
          potraceniach, podatkach itp. NAJWYZEJ 9-10 Euro NETTO.

          A mieszkanie za 300 Euro to chyba w dzienicy z elementem przestepczym w
          Berlinie Zachodnim, lub w bylym NRD np. Halle i tym podobe badziewie. 300 Euro
          kobieto, kosztuje w RFN pokoj studencki w sredniej dzielnicy w Niemczech
          ZACHODNICH. Chleb za 1,50 owszem wczorajszy czerstwy III gatunku w ALDI.

          W Polsce jest taniocha, dlatego pensje tez sa odpowiednie, wiec nie jest wam
          zle. Wspomnijcie czasy Jaruzela i ogorki + groszek konserwowy w sklepach +
          kartki + kolejki to wam sie nastroj polepszy i zaczniecie chwalic Balcerowiczeo
          i jego GODNE PODZIWU OSIAGNIECIA. Jeszcze mu kiedys pomnik postawicie.

          Wy od razu chcecie WSZYSKO, i to przy tej mizernej wydajnosci pracy. Polska
          jest teraz mniej wiecej na poziomie powojennych Niemiec zachodnich, a w tym
          czasie to tu bylo cieniutko. Do roboty, Panie i Panowie, zamiast narzekac
          budujcie Polske ! (serio)
          • Gość: corgan masz 1 problem i nazywa on się POGARDA IP: 217.11.142.* 25.06.04, 19:21
            Pogarda dla innych ludzi za całokształ, za to że są.

            Nie wiem dlaczego Cie nagle nagle ta przypadlośc dorwała, stałeś sie nagle
            bardziej niemiecki od kanclerza Bismarcka. Moze od wsuwania frankfurterków czy
            czegoś innego? Pojecia nie mam, ale to na pewno jest uleczalne.

            Nie ma okreslenia "biedota w Polsce". Nie ma 38 mln biedaków. A to jak sie
            zachowywujemy wynika z tego powodu ze jestesmy wolnymi ludzmi. I mamy prawo sie
            zachowywac tak jak uwazamy. Mnie od zawsze uczono [niestety nie w domu], ze
            ludzi się nie poniża. Za nic. Chyba ze Cie tak nauczono w Reichu, w co
            osobiście wątpię, bo na szzczęście znam normalnych Niemcow a nie jakis
            ptzygłupiastych flancowanych polaczkow z niemieckim/sląskim rodowodem.

            O tym, czy mam prawo stawiac warunki czy nie to nie ty bedziesz decydowac! O
            tym z kims bede pracowac a z kim nie - tym bardziej. Akurat od 3 miesiecy
            wspolpracuje [jestem informatykiem] z firma z Holandii i wspolpraca uklada sie
            bardzo dobrze, a aktualnie szukam 2 firmy z zagranicy do wspolpracy. Dlaczego z
            zagranicy? Bo tamci wiecej placa. Kto da wiecej z tym bede wspolpracowal.

            Ale nie kasa odgrywa tez role. Wspolpracuje z firma z Holandii dlatego ze
            wspolpracuje z Holendrami a nie Polakami z holenderskim obywatelstwem. I moge
            Cie zapewnic ze firma niemiecka/angielska/amerykanska z ktorej bedzie sie ze
            mna komunikowal jakis Polak ktory bedzie mi pierd... ze on tu mi daje
            cywilizacje i ełro i ze pana boga zlapalem za nogi bo jak nie tobym swinie na
            pastwisku pasał jest to kontakt do natychmiastowego skasowania. Zero, null. Mam
            dosc sfrustrowanych durniow jak ty, ktorzy zamiast zrec prozak kilogramami
            wyzywaja sie na Polakach tu w kraju.

            Jesli ty i tobie podobni myslicie ze skoro mieszkacie w Niemczech X lat i
            chcesz nas cywilizowac/pouczac/ponizac w taki sposob jak powyzej to mowie ci
            zebys sp...dalal, bo sami sobie damy rade. A Niemcy i Niemcow chetnie poznam
            ale obejdzie sie bez takich posrednikow jak ty. Temu Panu juz dziekujemy.

            Aha! Ja akurat zalozylem ze nie bede pracowal fizycznie. Nie i juz. I co mi
            zrobisz? wg ciebie nie moge sie unosic duma i honorem? Mam kopac rowy aby cos
            komus [tzn Tobie] udowodnic? ale co? Mam ciebie pytac o zdanie czy moge byc
            dumny czy nie? I czy moge juz nie pracowac juz fizycznie czy nadal mam kopac
            rowy? czy jak? bo co? chcesz mnie poniżyc ta pracą fizolską?

            Ostatnia uwaga - nauczanie czegokolwiek przez ponizanie kogokolwiek jest z
            punktu widzenia edukacji beznadziejne i tylko swiadczy o tym ktory takie cuś
            praktykuje.
            • Gość: Niemiec Nie musisz pracowac fizycznie... IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.04, 19:30
              lecz nie narzekaj, gdy nie bedziesz mial co jesc, ze w Polsce jest zle, ze nie
              ma pracy itp. glupoty. PRACA JEST I TO DUZO. Lecz za duzo jest rowniez tej
              typowej w Polsce wznioslosci "nie bede sie ponizal". Ponizal ? , przd czym,
              przez co? Zadna praca nie chanbi!!! Za to chanbi i to BARDZO narzekanie i
              wygorowane wymagania. Na swoja biede taki osobnik "ze sztuczna GODNOSCIA" sobie
              zasluzyl. I dorze mu tak. Nie klepie biede z ta swoja tzw. godnoscia i
              unikaniem pracy !
              • Gość: Filar Re: Nie musisz pracowac fizycznie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 19:35
                O wszem Polacy pracują ciężko fizycznie ale ... z za granicą, w Polsce ciężkie
                prace fizyczne wykonują np.Ukraińcy. Dlaczego - kasa, a właściwie jej siła
                nabywcza w kraju pracownika.
              • Gość: corgan Nie pracuje fizycznie i nie narzekam IP: 217.11.142.* 25.06.04, 20:32
                Zarabiam chyba niezle jak na obecne warunki i jesli mniej niz analogiczni
                koledzy na Zachodzie to narzekac mi co najmniej nie wypada.

                Nie posunalbym sie do okreslenia ze w Polsce jest zle. Jednym jest zle, innym
                wiedzie sie bardzo dobrze. W Niemczech jest inaczej? To skad 20% bezrobocie w
                bylym DDRowie? chyba ze to dlatego sa "godne pozałowania okolice"... Gospodarka
                Polska jest wbrew pozorom w bardzo dobrej kondycji, czesto sa w Polsce zakłady
                produkcyjne sa nowsze niz analogicznie zachodnie. Przykład - Danone ktory
                rzezbi w mleku na maszynach z lat 70-tych i Bakoma ktora ma najnowoczesnijeszy
                sprzet i stad stała się solą w oczku Danone'a ktory sukcesywnie go wykupuje...

                Nie wiem czy jest w nas wzniosłość czy nie, ale jesli jest to co w tym złego?
                Niemcy też nie piela szparagów ale też moze sa za bardzo wyniosli skoro tego
                nie robią a przecież też mają wysokie bezrobocie.

                Ale fakt ze w Polsce praca fizyczna jest przez niektorych nowobogackich
                traktowana jako chec wywyzszenia się i ponizenia innych w stylu "Ja daje
                uczciwa prace za 700 zl i nikt nie chce pracowac. Polacy to półmózgi i nieroby
                a bezrobocia to faktycznie nie ma". Tak jest niestety.

                A ze w Niemczech bardziej ceni sie fachowcow tych fizycznych w szczegolnosci to
                mozna poczytac wyłącznie za plus Niemiec. A ze w Polsce wkrotce zabraknie
                spawaczy, lekarzy, pielegniarek, stolarzy, rzźników i innych ludzi majacych
                normalny fach w reku - trudno. To jest jak świnka - musimy przez to przejść. Bo
                to że tak będzie to w to nie wątpię.

                > Zadna praca nie chanbi!!! Za to chanbi i to BARDZO narzekanie i
                > wygorowane wymagania.

                A tu jesteś w błędzie. Praca fizyczna nie hańbi ale na dłuższa metę jest
                szkodliwa z punktu widzenia kariery. Pracowac fizycznie mozna chwilke, jakis
                czas, ale nie ma tak ze 5 lat kopało się rowy i nagle chce się przejść na
                stanowisko inzyniera albo informatyka. Nie ma takiej mozliwosci. Pozycje
                zawodowe sa na ogoł hermetyczne i rzadko udaje sie ludziom skakać z "orbity"
                na "orbitę".

                Ze swojego doswiadczenia wiem, ze jesli się szuka parcy nie warto brac zawsze
                byle czego, czasem opłaca się poczekac na ciekawsze zajęcie. To jest gra - albo
                sie uda albo nie. Albo wygrasz [ciekawe stanowisko zgodne z kwalifikacjami]
                albo przegrasz [praca ponizej kwalifikacji, ponizej abmicji]. Czasem sie udaje.
                Ja akurat miałem i mam szczęście pod tym względem. Bylem kiedys o krok od
                podjecia pracy jako ochroniarz z braku zajecia ale sie wstrzymałem. Dzieki
                Bogu. Niewykluczone ze gdybym wpadl w "ochronę" to raczej na stanowisko
                informatyka predko bym nie wrócił. W kazdym razie powrót byłby z kazdym okresem
                czasu coraz trudniejszy. Na pewno jest coraz trudniejszy z wiekiem. Na to moga
                pozwolic sobie mlodziaki w liceum i na studiach.

                Jesli sadzisz ze nagle wezmę się za naprawę chodników bo "III Rzeczpospolita
                ode mnie wymaga kwri, potu i łez", a jak za 5-6 lat juz odwale swoją robotę i
                wtedy bede chciał wykonywac pracę taka jak lubie i zgodną z kwalifikacjami i
                zainteresowaniami to jestes albo naiwny albo kompletnie oderwany od
                rzeczywistosci. Sorki ale znam paru Niemcow i normalne w Niemczech jest to, ze
                tam też unika sie jak ognia podejmowania nowej pracy pozniej zajmowanego
                wcześniej stanowiska. Oczywiscie - nie zawsze to sie da. Ale nikt im nie mowi
                o "wyniosłości".

                > Na swoja biede taki osobnik "ze sztuczna GODNOSCIA" sobie zasluzyl.

                Problem i bieda zacznie się jak osobnik pozbędzie się godnosci i podejmie pracę
                beznadziejną, niskopłatną i problem zacznie sie jak z tej pracy nie bedzie sie
                mógł wyrwac. Bo nie jest latwo zmienic prace z gorszej na lepszą. Moze w
                warszafce to jeszcze jeszcze... ale poza to jest raczej kiepsko.

                Niestety kolego, ale Twojego punktu widzenia nie kupujemy. Wynika on glownie i
                z unizenia i z poczucia wyzszosci w relacjach Niemcy-Polska. Sorki, ale tego
                nie kupujemy. Polska zmienia sie bardzo szybko, w sensie mentalnym jak chcesz,
                tutaj procesy społeczne ktore na zachodzie trwały dziesięciolecia to w Polsce
                trwają kilka, kilkanascie lat. Stad emigranci ktorzy wyjechawszy z Polski X at
                temu, a majac w pamieci obraz z chwili wyjazdu [taka "stop-klatka"] nie
                nadażaja. I stad zdziwienie, konflikty, oburzenie ze nikt Was nie chce słuchać.
              • Gość: marzenka to ciekawe IP: 80.51.245.* 15.08.04, 01:26
                czemu nie ma cie w polsce tylko piep...ysz takie głupoty ???

                wg ciebie nie jest poniżesniem praca za 1000 zł po studiach, biegle 2 języki,
                staże, praktyki ?
                opłać sobie z tego mieszkanie (chociaż kawalerke a nie jakąś smierdzącą norę w
                melinie) i spróbuj utrzymac się z reszty nie mówiąc o odłożeniu czegokolwiek ...

                a gdzie rodzina, żona, mąż, dzieci ????

                chyba we łnie ci sie poprzewracało od tych waszych ojro.
              • Gość: nevra Re: pisze się hańbi a nie chańbi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 10:56
                Ty Niemcu z budowy na czarno, od razu widać, że jesteś Polakiem, który w Polsce
                nic nie osiągnął i wyjechał za granicę, gdzie się jeszcze na tobie nie poznali,
                a tylko wstyd nam przynosisz.
                Na drzewo!!!
      • Gość: Polka Do fałszywego Fryca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.04, 18:42
        Du dumme deutsche Arschloch!

        Nie masz pojęcia prostaku o realiach życia w Polsce.
        Porównaj gnojku nasze ceny mieszkań właśnie (wynajęcie dwupokojowego mieszkania
        kosztuje tyle, co cała pensja), paliwa (ponad 4 zł/litr 98ohne pb tyle co np.
        ma ochroniarz i wiele innych ludzi za godzinę) i innych dóbr. A w Niemczech
        byle hydraulik bierze 50euro za godzinę. I nie pieprz głupot.

        Zachrzaniarz pewnie u Niemców za frajer i wyżywasz się nieudaczniku. Jak tam
        pojechałeś to rób cały dzień i nastaw du..ę żeby jeszcze ci na rozpęd kopnęli.

        A wracając do pierwszego postu to oferując grosze nie można wymagać by ktoś
        płaszczył się przed kimś i to w ubraniach z najwyższej półki i w butach
        Salamander.

        A godność to my tu w Polsce mamy!
        I dobrze że Fryce odpadliście w Euro 2004! ha haaa
        • Gość: Niemiec Kobieto Polko, pomysl... IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.04, 18:29
          Kto Ci kaze jezdzic samochodem (jak znam takie durne wariatki to chce od razu
          naturalnie NOWEGO MERCEDESA), a komunikacja mieska i bilet miesieczny to nie
          laska? Co ty takiego wartosciowego zrobilas dla kraju, ze twoja praca bylaby
          tyle warta ? Firma w ktorej pracuje ma filie w Polsce i powiem wam, nic dodac
          nic ujac. Co chwila melduja sie wlasnie takie idiotki Z GODNOSCIA (jak jjuz nic
          innego takie nie ma, ani FIRMIE POTRZEBNEJ wiedzy, ani majatku, ani
          odpowidniego zachowania, NO TO POZOSTAJE JUZ TYLKO GODNOSC, jako nic nie warty
          SUROGAT rzeczy wartoscioway i potrzebnych). Wymagania to oczywiscie
          REPREZENOTWAC, niewiele robic no i oczywiscie PENSJA 5000 PLN Brutto na dzien
          dobry (najlepiej w Euro lub w dolarach). Jak wy myslicie DLACZEGO firmy
          zachodnie maja filie w Polsce? BY ZAOSZCZEDZIC KOSZTY ! Nie po to by placic
          tyle samo co w RFN (bo po wowczas zakladac drogie filie ???) Pensja musi byc CO
          NAJWYZEJ 25% tego co sie zarabia w RFN. Inaczej sie po prostu nie oplaca.
          Marzcie dalej, ale to tylko wasze marzenia.
          • ikropka Re: Kobieto Polko, pomysl... 30.08.04, 00:48
            O rany. Ile jadu, jaki brak szacunku nawet do samego siebie. Zero godności.
            A tak na marginesie. Za tego przykładowego mercedesa to wg
            twego "myślenia"(celowo przez małe "t") pewnie zapłaciłbyś jak za malucha? Bo
            takie wymagania.... Albo najlepiej wziąć i nie zapłacić jak to robią tacy tobie
            podobni i podobnie "niemyślący". Współczuję, życie w takiej nienawiści do
            innych ludzi musi być ciężkie i pewnie prawdziwych przyjaciół brak. Straszne.
        • Gość: Wanda Re: Do folksdojcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 18:55
          Ty frycowy wyrobniku, jak jesteś taki mądry to wracaj do Polski i buduj swoją
          ojczyznę, a nie wysługuj się faszystom. To przez takie szczury jak ty, co się
          kształciły za nasze pieniądze a później nogę dały jest takie bagno w Polsce. A
          swoją drogą odbiegamy od tematu. Chodzi o zasady. Jak faszysta obiecuje to ma
          dotrzymać słowa. Bo w przeciwnym razie biedny polak weźmie jeszcze
          biedniejszego ukraińca, który za parę groszy porachuje gnaty faszysty.
          • Gość: Niemiec Jakie wyksztalcenie, kobieto Wando... IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.04, 19:18
            Polskiego wyksztalcenia tutaj FAKTYCZNIE sie nie uznaje. W oficjalnych
            przemowach owszem, POlska, Unia Europejska, rownosc wyksztalcen itp. pierdoly.
            Ja nawet MATURE musialem zrobic jeszcze raz w niemieckim gimnazjum, bo na
            polska mature odpowiedzia bylo wzruszenie ramionami "co to jest ? kwit od
            szewca?". dz sobie z polskim dyplomem studiow do JAKIELKOLWIEK firmy w RFN, to
            Cie wysmieja. No chyba ze w NRD, Halle, Lepzig i inne pozalowania godne
            okolice. Stamtad wszyscy uciekaja, wiec uzaja przejsiowo i polskie
            wyksztalcenie, ale za to dostaniesz polowe tego co z wyksztalceniem niemieckim,
            za to musisz dwa razy wiecej i lepiej pracowac. Buduj lepiej Rzeczpospolita
            Polska (serio), bo jak jestem POlsce to zastanawiam sie dlaczego tych krzywych
            trotuarow nikt nie naprawi ? Czyzby brakowalo sily roboczej. Och nie bezrobocie
            15% löecz kazdy chce niewiele robiac brac pensje, inaczej chc do pracy mija...
            Skad my to znamy; czy sie stoi czy sie lezy... Niestety wzglednie dzieki Bogu
            Polska stala sie NORMALNYM krajem i dlatego za pobrana pensje trzeba pracowac a
            nie udawac KOGOS LEPSZEGO z godnoscia. Smiechu warte to wasze nastawienie.
            Poska jest w wiekszoscui jeszcze niestety SKANSENEM MENTALNYM. Wiele mam ubawu
            bedac w Polsce.
            • Gość: Filar Re: Jakie wyksztalcenie, kobieto Wando... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 19:32
              Tyle pogardy w jednym poście. Adrenalina Ci uszami wypływa. Spoko. Będziemy
              budować Polske, nam nikt nie podarował 50 lat temu planu Marshala, Niemcy przes
              50 lat rosły w potęgę ( jaką niewątpliwie są) polska zaś była duszona ruskim
              buciorem. Jak na tak rozne, mozliwości rozwojowe nie jest żle. Ale płace
              kształtuje rynek, w każdym kraju gdy wzrasta bezrobocie to maleje pensja - też
              w Niemczech. Nie ubliżjacie sobie - to bez sensu, dziewczyna po prostu
              stwierdziła, że jeżeli na początku współpracy pracodawca kłamie, to dalej może
              być tylko gorzej i to niezależnie jakiej narodowości czy wyznania jest
              pracodawca.
              • jot-23 Re: Jakie wyksztalcenie, kobieto Wando... 25.06.04, 19:53
                Gość portalu: Filar napisał(a):

                > Nie ubliżjacie sobie - to bez sensu, dziewczyna po prostu
                > stwierdziła, że jeżeli na początku współpracy pracodawca kłamie, to dalej
                może
                > być tylko gorzej i to niezależnie jakiej narodowości czy wyznania jest
                > pracodawca.

                niby tak... ale z tym nawiazywaniem do hitlerowcow i obozow koncentracyjnych
                przegiela pale... moze to od stresu zwiazanego z przejsciami? w kazdym badz
                razie , rzutuje to na dalszy ciag dyskusji (szczegolnie ze nie czytaja/pisza
                tego tylko polacy z polski (jezeli by tak bylo, to pewnie by uszlo plazem! w
                koncu wiemy, tak po cichu w kazdym niemcu czaji sie krwiozerczy hitlerowiec!)
              • Gość: corgan jak się chce psa uderzyć... IP: 217.11.142.* 25.06.04, 20:44
                Jak nie Plan Marshala to Fundusze UE. A ze Niemcy są największym płatnikiem
                netto wiec bedzie kolejny argument o niepodważalnej wyższości Niemców nad
                Polską ze "za Niemcow pieniadze zbudowano autostrady, koleje, ze Wroclaw to
                Niemcy zbodowali [o tym ze sami zniszczyli to juz sie nie mówi] itp. bo sami
                nie moglismy zbudowac bo jestesmy nieudolni/nierobami/półmózgami [niepotrzebne
                skreslic], bo gdyby nie ich pieniadze to bysmy nadal tkwili po uszy w gównie i
                pasli krowy" itp itd.

                Zaręczam ze kreatywnosc Niemcow polskiego pochodzenia dowodzących o wyższości
                Niemiec nad Polską nie zna granic. Np słyszałem ze "kultura polska jest
                beznadziejna, bo Modern Talking sprzedało 100 mln płyt i zna ich całych świat,
                a Penderecki sprzedał 500 tys i nikt go nie zna". Sam słyszałem od Niemca [2
                lata studiów w Viadrinie], ze Polska od 1945 dostała śląsk i nie zrobił nic,
                zero rozwoju a po 1989 w Polsce nie zrobiono tez kompletnie nic. W porównaniu
                do takiej byłej NRD oczywiscie, gdzie zrobiono wszystko i to o wiele wiecej.

                spadam na basen, papa

            • Gość: corgan w co ty lecisz gościu? IP: 217.11.142.* 25.06.04, 19:59
              > Ja nawet MATURE musialem zrobic jeszcze raz w niemieckim gimnazjum, bo na
              > polska mature odpowiedzia bylo wzruszenie ramionami "co to jest ? kwit od
              > szewca?".

              A w ktorym roku to bylo? Teraz czy w latach 70-80?

              > Idz sobie z polskim dyplomem studiow do JAKIELKOLWIEK firmy w RFN, to Cie
              wysmieja.

              Powiedzmy, ze jedni wysmieją a inni nie. Nalezy zadawac sie z inteligentnymi
              Niemcami a nie z przygłupami. RFN jest duzym krajem, wiec na pewno kazdy
              znajdzie cos dla siebie. Jak nie tu to tam. Jestesmy wolnymi ludźmi i nie
              muslimy zdawać sie na wywyższających sie pajaców.

              > Polskiego wyksztalcenia tutaj FAKTYCZNIE sie nie uznaje.

              Wiec Polacy jezdza do Ameryki, do Irlandii, Szwecji czy UK czy gdziekolwiek
              gdzie takie wyksztalcenie jakkolwiek sie uznaje. Niemcy nie chcą Polaków? Tym
              gorzej dla Niemiec. Gosciu! Europa jest potęznym rynkiem i nie ma potrzeby
              marnować zycia aby płaszczyc sie przed jakims Szkopem, ktory moze uzna a moze
              nie uzna moich kwalifikacji i wykształcenia. Fuck offf! Europa jest wielka i
              szkoda zycia na zapieprz po 16 godz na dobe aby u Niemca zbudowac uznanie. Mam
              głeboko w dupie to kto i co o mnie mysli. Istotne dla mnie sa dobre opinie od
              strony zawodowej, a kazdorazowe proby jego zdyskredytowania [bom Polak albo ze
              u nas sa krzywe chodniki] skoncza sie roztaniem. Ja nie mam czasu na zadawaie
              sie z ograniczonymi fiutami. A to czy jezdza BMW czy Mercem nie wywoluje na
              mnie zadnego wiekszego wrazenia. EU jest wielka i mam wolnosc wyboru, wiec
              wybieram zadawanie sie z rozsadnymi i normalnymi ludzmi.

              Jakis Angol powiedzial pare lat temu, ze "kazdy bedzie mial takich emigrantow
              na jakich sobie zasluzyl". Mlodzi, inteligentni beda bardziej woleli Paryz,
              Amsterdam, Londyn, Szwecje czy Danię. Zauwazyl, ze Niemcy jesli juz to
              zgromadza predzej emerytow do pomocy innym emerytom albo rolnikow do prostych
              prac polowych ktorzy beda chcieli dorobic pieleniem szparagów czy innego
              zielska. Pododnie jak Wlosi czy Hiszpanie.

              Sory ale jesli jakis glupkowaty Wloch pyta sie Polakow czy widzieli
              kiedykolwiek na oczy lodowki, zmywarki czy tel. komorkowe to takie teksty ida w
              swiat. Stad ludzie nawet malo swiadomie nie beda wybierac tego typu krajow.
              Sorka ale Wlochy czy Austria nie znajduja sie na liscie krajow do ktorych sie
              najchetniej emigruje. Niemcy tez nie sa w czolowce. Zanim Wam minie ten okres
              przejsciowyu bedzie juz po sliwkach, bo wiekszosc ludzi dawno sie urzadzi czy
              tu czy w Polsce.

              Ja szukajac pracy zdalnej/zleconej a moze i stalej jako informatyk nie mam na
              czolowej liscie Niemiec. I nie jestem wyjatkiem w Polsce.

              > No chyba ze w NRD, Halle, Lepzig i inne pozalowania godne
              > okolice. Stamtad wszyscy uciekaja,

              Oh! naprawde godne pożałowania okolice! A co takiego jest godnego w nich
              pożałowania? Rozumiem, ze Lipsk to nie Niemcy? W takim razie dlaczego uzywasz
              okreslenia "biedota polska"? Biedota to jest w Suwałkach czy Bieszczadach a ja
              nie chce byc porównywany do nich, wole byc porownywany do "biedoty
              warszafskiej".

              > za to musisz dwa razy wiecej i lepiej pracowac

              Sorki ale nic nie musze. Wystarczy szukac az do skutku innych ludzi i innego
              kraju. Sory, ale ja za wlasne pieniadze nie bede sie ponizal.

              > zastanawiam sie dlaczego tych krzywych
              > trotuarow nikt nie naprawi? Czyzby brakowalo sily roboczej.

              To bedziemy mogli pracowac jako informatycy albo inzynierowie dopiero wtedy jak
              naprawimy chodniki i pozamiatamy ulice? A poza tym - moze Niemcy uznaja za
              naród siebie jako calość. Czyli 80 mln Niemcow [z tendencja malejaca hahaha] to
              calosc. I naprawde wszyscy Niemcy dzielnie ochoczo pracuja, naprawiaja
              chodniki, nie biora zwolnien lekarskich, nie maja wcale swiat? Tak ciezko Ci
              zajarzyc ze jestesmy rozni? Sa tacy co wola sie opierdzielac, sa tacy co wola
              pracowac, sa tacy co wpadaja w pracocholizm. A propo krzywych chodnikow - ja
              nie pracuje w zarzadzie transportu miejskiego. Moge tylko odpowiadac za swoje
              robotki informatyczne lepsze lub gorsze.

              > kazdy chce niewiele robiac brac pensje, inaczej chc do pracy mija...

              Opisujesz Niemcy A.D 2004? rozumiem, dziekuje za wskazowki...

              > dlatego za pobrana pensje trzeba pracowac a
              > nie udawac KOGOS LEPSZEGO z godnoscia.

              Ale dlaczego mam pracowac za 1000 zl, skoro ktos obok proponuje mi pensje za
              2000, a nasepny za 3000 zl? Jak zobowiazalem sie do pracy i dostaje 1000 zl, bo
              inaczej nie jest to mozliwe z uwagi na rynek pracy to sie bierze i robi. Jak
              sie warunki zmieniaja to taka prace sie porzuca i idzie do lepszej. Nie
              rozumiem na czym polega problem. Niemcy tez nie garna sie do pielenia szparagow
              czy zbierania winogron a przeciez 4,5 mln bez pracy to tez spora liczba.

              > Smiechu warte to wasze nastawienie. Poska jest w wiekszoscui jeszcze niestety
              > SKANSENEM MENTALNYM. Wiele mam ubawu bedac w Polsce.

              Zauwazylem, ze ilekroc mam do czynienia z niemcami flancowanymi z polski albo
              Niemcami tak w ogole to pada czesto slowo "mentalnosc". O co tu chodzi? W
              Polsce w moim otoczeniu nie uzywa sie tego slowa! Chodzi Ci o to, ze nasza
              mentalnosc jest gorsza od niemieckiej? A wiesz ze jest cos takiego jak
              umiejetnosc dostosowania w przyrodzie, ze czasami wady staja sie zaletami? Wiec
              moze ta nasz mantalnosciowy skansen przyda sie na nowe czasy, co?
            • Gość: Wanda Re: Pisać i czytać Cię nauczyliśmy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 20:00
              O niewdzięczny, a kto ciebie nauczył pisać i czytać? Nie dość, że Cię
              wykształciliśmy, to jeszcze narzekasz. A że Niemcy niekumaci i na naszym
              świadectwie się nie wyznają to znaczy, że nie masz nam za co dziękować?
              Powinieneś odpracować tę maturę na prostowaniu krawężników i kopaniu
              dołów.Człowieku, ty nie masz pojęcia o nostryfikacji dyplomów. Nie znam
              przypadku aby Niemcy (amerykanie, japończycy,eskimosi...) kwestionowali dyplom
              mojej uczelni (Politechnika Warszawska), bo każdy rozgarnięty cudzoziemiec wie,
              że szkolnictwo jednak mamy na wysokim poziomie. Więc nie rób we własne gniazdo.
      • Gość: Szef Re: Wypchaj sie z twoja "godnoscia" !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 21:41
        Jestem szefem niemieckiej firmy w Polsce! I mam jakies pojecie o Niemczech i
        Niemcach (na marginesie mieszkalem kilka lat w Anglii i USA - co daje mi
        glebszy poglad na pewne sprawy)! A moj poglad jest taki - najwieksze "Paniska"
        jakie spotkalem W ZYCIU to wlasnie za granica naszego kraju! "Polaczku malutki"
        mieszkajacy na wygnaniu w dzielnicy Europy jaka sa Niemcy! Cos ci sie chyba od
        tej pracy totalnie pokrecilo w glowie! Mieszkam w Warszawie gdzie za 1 m2
        mieszkania placilem 7.000 PLN - wobec tego nie mow mi tu o taniznie! A pozatym
        ostatnio goscilem was czyli Niemcow w Polsce. Chodzili z otwarta buzia z
        wrazenia po Warszawie - ogladajac wysoki styl zycia Polakow! Za kilka lat
        bedziesz jak bumerang wracal do ojczyzny i zgrywal "nadzianego". Ciekawe tylko
        w jaki sposob dochodzisz do "tego czegos"... - szorujesz niemieckie kibelki za
        5.000 EUR?! A co do niemieckiej solidnosci - TO JUZ MIT - ta nacja za duzo lat
        spedzila w dobrobycie aby im sie naprawde jeszcze chcialo! Czego Polakom akurat
        nie mozna zarzucic...!!!
        • kararoszak Re: Wypchaj sie z twoja "godnoscia" !!! 11.08.04, 14:57
          Szuakm pracy w niemieckiej firmie (6 lat inwestycji w język). Ja tam jestem
          tolerancyjna i dziwie się, że w ogóle tracicie czas i energie na jakieś
          głupoty!!! Weźcie sie do roboty!!! Żadne praca nie hańbi. Oczywiście wszystko z
          umiarem. Ale ludzie maja do siebie, że popadaja w skrajności. "Ludzie z istoty
          są łagodni, to cywilizacja wyzwala w nich agresje"
          Karolcia
      • Gość: tadek Re: Wypchaj sie z twoja "godnoscia" !!! IP: *.olsztyn.mm.pl 13.08.04, 17:16
        to chyba jest jakis idiota.
      • Gość: Mrs. Norris Re: Wypchaj sie z twoja "godnoscia" !!! IP: *.client.comcast.net 27.09.04, 17:39
        Ja zaś ostatnio słyszałam, że w Niemczech wprowadzono ograniczenie prędkości bo
        Polacy, którzy tam jeżdżą, żeby kupić samochód nie potrafią jeździć. I to też
        od kogoś kto się zrobił bardziej niemiecki niż większość Niemców ( tym razem
        pochodzenia rosyjskiego).Żyj sobie słońce spokojnie u faszystów i nam głowy
        swoimi wypocinami nie zawracaj, bo jesteś żałosny!
    • to-ja-007 polskie wyksztalcenie JEST uznawane w Niemczech 12.08.04, 11:42
      Polskie wyksztalcenie jest uznawane w Niemczech. I to juz od dosc dawna.
      Magister uzyskany na wiekszosci panstwowych wyzszych uczelni jest uznawany w
      Niemczech. Nie obowiazuje to dla licencjata ale magister jak najbardziej. Byc
      moze nie wszyscy Niemcy o tym wiedza.

      Co do uczciwosci firm w Niemczech - to jest tak samo jak w Polsce. W Niemczech
      tez sie zdarzaja nieuczciwe firmy. W Niemczech tez jest kapitalizm a firma moze
      zmienic decyzje na temat wysokosci zarobkow. Incognito miala prawo nie przyjac
      takiej oferty. Taka sama sytuacja mogla miec miejsce w Polsce.

      Natomiast pan, ktory sie uwaza za Niemca (w koncu sie tak podpisuje) a ktory
      wlada tak swietnie polskim jezykiem i wypisuje bzdury o Polakach to jakis smutny
      frustrat. Nie ma pojecia ani o zyciu w Niemczech ani o zyciu w Polsce. Lepiej
      nie zwracac na niego uwagi ...
    • basia553 Re: Przykre doświadczenie z niemiecką firmą 12.08.04, 19:03
      Czy zauwazyliscie, ze pan "Niemiec" pisze z polski? I uzywa okreslenia RFN,
      ktörego by z pewnoscia nie uzywal mieszkajac w Niemczech. Möwilby BRD. Tak
      mysle, ale moze sie myle? Ale tak mysle wlasnie ze i on i Szef to podpucha, a
      nie prawdziwe posty.
    • Gość: Adam Re: Przykre doświadczenie z niemiecką firmą IP: *.acn.pl 29.08.04, 22:29
      A propo Niemca, to myślę że to ktoś, kto

      1. Nie jest Niemcem tylko tzw volksdeutschem- ma niemieckie papierki ale tzw.
      kompleks volksdeutscha; myślę że Niemcy aż tak złego i nienawistnego mniemania
      o Polsce nie mają

      2. Kompleks volksdeutscha - polega na tym, że wyjechali (albo w Berlinie
      Zachodnim poproslii o azyl) z bardzo biednej komunistycznej Polski z
      przekonaniem, że teraz to dopiero Vaterland ich potraktuje, a tu figa - trzeba
      harować, zarobki jak na tamte warunki niskie i niski status społeczny; teraz
      wracają do Polski - czasem na jakichś podrzędnych stanowiskach w niemieckich
      firmach z zazdrością patrząc na to jak się zmieniło życie w Polsce; a mają
      wewnętrzne przekonanie że są lepsi, bo przecież to Niemcy a przez Niemców nie
      do końca traktowani jak Niemcy

      3. Najgorsza rzecz w niemieckich firmach to VOLKSDEUTSCHE - z Niemcami da się
      wytrzymać; największy kapitał volksduetscha w Polsce = niemiecki papier i przez
      to ma się czuć lepszy; dlatego chodzi wkurzony jak widzi że ktoś jest od niego
      lepszy tzn. Polak nie może więcej zarabiać i być mądrzejszy



      • Gość: Nevra Re: Przykre doświadczenie z niemiecką firmą IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 11:08
        Adamie, pracuję z Niemcami na co dzień i wierz mi, masz rację. Prawdziwi Niemcy
        są zdziwieni poziomem wykształcenia, kulturą i poziomem życia Polaków.
        Oczywiście propaganda przeciwko Polakom jest tam znaczna i mój kolega Niemiec w
        czasie pierwszej wizyty w moim mieszkaniu nie mógł wyjść z podziwu że nie różni
        się ono od jego mieszkania w Niemczech (poza tym, że moje jest czystsze - wiem
        bo byłam u niego).
        Dyplomy są jak najbardziej uznawane.
    • Gość: ojojojojo Re: Przykre doświadczenie z niemiecką firmą IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 09:27
      Ja dziewczyna bonda 007 to ja ma racje. Cos mi tu sie nie zgadza. Nioemcy
      zazwyczaj nie pisza taka poszczyzna na forach. Wiem cos o tym.
Pełna wersja