czy rzucić taką pracę?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 21:58
Niby wszystko jest pięknie - mam pracę. Znana agencja PR, stałe pieniądze co
miesiąc, dużo się uczę (stanowisko asytentki) etc. Ale po pół roku tam połowa
moich włosów jest już siwa (mam 25 lat), wracam do domu ok. 21, trzęsą mi się
ręce, mąż powoli zapomina jak wyglądam, schudłam parę kilo (nie ma przerwy na
lunch, do sklepu też raczej wyjść nie wolno). Ludzie wiecznie podminowani i
zajechani na śmierć. Co chwila ktoś odchodzi i ktoś przychodzi. Szef burak,
mało ludzi do pracy, a mnóstwo roboty, debilny podział obowiązków (robię, to
co accounci za dwa razy mniejsze pieniądze), niesamowita presja i ciągłe
opierd..nie. Mam już za sobą staże i praktyki w super miejscach (więc mam
porównanie, plus pracowałam przez całe studia). Wiem, że to wygląda na
dylematy zblazowanej panienki, ale poradźcie: czy w dobie galopującego
bezrobocia można pozwolić sobie na rzucenie pracy? Pracy, która codziennie
wieczorem doprowadza do płaczu i która zabiera pół życia? Cenić się i szukać
czegoś nowego czy zacisnąć zęby i jeszcze wytrzymać? Nie mogę liczyć na
zmniejszenie obowiązków czy na przeniesienie do innych, może trochę lżejszych
projektów.
Jak oceniacie taką sytuację?
    • Gość: AAA Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.07.04, 22:14
      To od ciebie zależy czy zrezygnujesz z tej pracy, u mnie bylo podobnie , tyle
      tylko,że na szczęscie nie trzeba było siedzieć az do 21, ale atmosfera przez
      ostatni rok była niezaciekawa ( do konca 2003 r)bo aktualnie juz 7 miesiecy
      szukam pracy, ale powiem ci, że nie żałuje że odeszłam i żyje nadzieją że może
      mi sie wkrótce coś trafi lepszego."Już nie chodzę z bólem brzucha do pracy".
      Niewiem czy ci pomogłam, ale naważniejsze żebyś miała oparcie w bliskiej osobie
      i razem musiecie zdecydowac czy dacie radę finansowo jeżeli jedno z was nie
      będzie pracować. "Biedniej ale może bardziej szczęśliwsi" Pozdr
    • Gość: Paweł Re: czy rzucić taką pracę? IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 30.07.04, 09:16
      Ha! Mam zupełnie podobną sytuację. Mieszkam w mieście z baaardzo wysokim
      współczynnikiem bezrobocia, więc gdy tylko pomyśle o rzuceniu pracy - od razu
      staje mi to przed oczyma. Mam niestety kredyty itp i z jednej pensji raczej
      przeżyć się nie da, ale póki co wybieram się na dłuższe zwolnienie chorobowe -
      jak dla mnie to idealne rozwiązanie. Pomyśl nad tym.
      • Gość: kaja Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 09:25
        Moim zdaniem żadna praca nie jest warta nerwicy czy depresji, a w szczególności
        kiedy się ma 25 lat i jeszcze wiele możliwości przed sobą! I tak nie będziesz
        tam pracować za 10 lat, bo po prostu nie wytrzymasz, więc po co przeciągać to
        bez sensu! Im szybciej się stamtąd wyrwiesz, tym szybciej dasz sobie szanse
        pracy w ciekawszym miejscu. Nie rzucaj jednak od razu tej roboty, ale rób
        wszystko, żeby stamtąd odejść, czyli po prostu szukaj, szukaj, szukaj!
    • pan_pndzelek [...] 30.07.04, 09:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: bb [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 10:23
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: jacek Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 10:45
      Pracowałem w firmie xxxx (minimum 300 h w miesiącu) Firma twojego opisu (nie
      PR, ale medialna) Pracowałem tam 3 lata. Dużo się nauczyłem, ale nie
      wytrzymałem. Pewnego dnia złożyłem wymówienie nie mając innej pracy. NIE
      ŻAŁUJĘ. Wręcz przeciwnie. Ciąle mówię sobie, że zwolniłem się 2 lata za późno.
      Ale nie nauczyłbym się tyle. Nie zdobyłbym takich kwalifikacji i doświadczenia
      >Co chwila ktoś odchodzi i ktoś przychodzi. Szef burak,
      > mało ludzi do pracy, a mnóstwo roboty, debilny podział obowiązków (robię, to
      > co accounci za dwa razy mniejsze pieniądze), niesamowita presja i ciągłe
      > opierd..nie.
      Zauważyłaś, że nie robisz nic w znalezieniu innej pracy? bo, niby, kiedy?
      >Wiem, że to wygląda na
      > dylematy zblazowanej panienki, ale poradźcie
      Rada: RZUCIĆ TĘ PRACĘ NATYCHMIAST. Stracisz męża, stracisz równowagę psychiczną
      (pewnie już straciłaś), stracisz znajomych przyjaciół z powodu braku czasu.
      Wreszcie stracisz życie. Bedziesz wegetować stresem pracy. Wiesz jaka jest
      efektywność pracoholików? Pewnie czasem nie wiesz nawet, jak się nazywasz.
      >Nie mogę liczyć na zmniejszenie obowiązków czy na przeniesienie do innych,
      może trochę lżejszych projektów.
      Bo te są zajęte przez "stałą" kadrę?
      > Jak oceniacie taką sytuację?
      Kiedyś widziałem, jak człowiek wypija surowe jajko. Zrobił malutką dziurkę,
      przytknął jajko do ust. Została tylko skorupka. Nawet nie było widać, że nic
      wewnątrz nie ma. Wypalasz się. Ale nawet nie widać, że nic w środku nie ma.
      Obserwowany człowiek, który wypił jajko - wyrzucił skorupkę. Nawet na nią nie
      patrząc.
    • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.acn.pl 30.07.04, 11:05
      Dziewczyno, dla mnie sytuacja jest oczywista. Po co marnować swój potencjał w
      takich warunkach? naprawdę tak słabo się cenisz, ze boisz się zmienić pracę? Że
      jeszcze tego nie zrobiłaś???
      Boisz się bezrobocia? przecież napisałaś, że całe studia pracowałaś, masz
      doświadczenie. Skoro dostałaś tę pracę to dostaniesz inną. Nie rozumiem Twojej
      postawy - jest mi źle, ale nie zmienię tego, bo mam stałą pracę i pieniądze. No
      pewnie, ale jeśli nie spróbujesz odejść to nie będizes wiedziała jak fajnie może
      być w innych miejscach, za te same pieniadze.
      Kobieto! masz 25 lat, jak rozumiem jesteś dopiero po studiach i już znalazłaś
      pracę. Minus - która cię dobija. No to jaki jest problem?? Zmieniaj i przestań
      się użalać nad sobą. Sorry za ton, ale uważam, że widmo bezrobocia odbiera
      ludziom rozum.
      PS Sama mam pracę, na brak zadań nie narzekam, ale kocham to co robię i w domu
      jestem o 18. Zawzięłam isę na tę akurat pracę i ją dostałam. Może za mało w
      siebie wierzysz? Powodzenia!
    • suita1 Re: czy rzucić taką pracę? 30.07.04, 11:08
      Byłam w podobnej sytuacji i... zwolniłam się. Nie wytrzymałam. Miałam identyczne
      dylematy jak Ty, Olu. Ale wreszcie podjęłam decyzję, że odchodzę - mimo, że nie
      miałam "w zanadrzu" żadnej innej pracy. Tam nieźle zarabiałam, ale ważniejsze
      dla mnie było moje zdrowie - fizyczne i psychiczne. Poza tym pracując tam, nie
      mialam nawet siły na szukanie czegoś innego.
      Piszesz: "czy zacisnąć zęby i jeszcze wytrzymać?" "Jeszcze", to znaczy ile?
      To moje odczucia i decyzję musisz podjąć oczywiście sama. Powodzenia i sił życzę! :)
    • losiu4 Re: czy rzucić taką pracę? 30.07.04, 14:47
      hmmm.. ja powiem tak: miałem podobną sytuacje z kierownikiem w pewnym
      zakładzie. Gosć technicznie dobry, ale niezyciowy zupełnie. Bez sensu poganiał
      ludzi, niektórych zdarzyło mu się zwyzywać. Kilka razy sie postawiłem. I po
      pewnym czasie przeniosłem sie do innego działu, uznajac, że co ja będę nerwy
      tracił. Pracowało się tam o niebo lepiej. Po jakimś roku znalazłem cos jeszcze
      lepszego i w ogóle pozegnałem się z tamtą firmą. Sytuacja na rynku pracy była
      nieco łatwiejsza niż teraz, ale niewiele, bo to prowincja... tam własciwie od
      trasformacji ustrojowej nieciekawie z robota było. Z porzuceniem to jest tak:
      jak masz zapasy finansowe lub wsparcie kogoś bliskiego, to bym sie nie
      zastanawiał, tylko od razu odszedł stamtąd. Gdy sytuacja jest jeszcze "do
      zniesienia, ale niewesoła", popracowałbym jeszcze chwile - do momentu
      znalezienia czegos lepszego. Gdyby sytuacja była zupełnie nie do zniesienia
      poszedłbym nawet do łopaty. Dla własnego zdrowia.

      Pozdrawiam i trafnych wyborów zycze :)

      Losiu
    • andzia353 Re: czy rzucić taką pracę? 30.07.04, 15:01
      po prostu zajdź w ciąże i idź na zwolnienie 100% płatne
    • Gość: szanujący się Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.acn.waw.pl 30.07.04, 19:05
      Rzuć tę pracę w cholerę czym prędzej, przedtem możesz - jak już ktoś sugerował -
      zakombinować z urlopem zdrowotnym. Szkoda życia.
    • Gość: Iza Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 21:09
      Mam podobną sytuację tylko chyba w mniejszym "zakresie" tzn chyba mniejsze
      miasto, chyba mniejsze zarobki i chyba mniejsze worki pod oczami. Też nie wiem
      co robić. Strach przed bezrobociem jest większy w moim przypadku, tylko jak
      czytam ten list to chciałabym Ci doradzić byś się jak najszybcjiej z
      tamtąd "ewakułowała", że nie warto itd. Zyczę wytrwałości lub odwagi, żeby to
      rzucić w cholerę! W końcu kto nie ryzykuje ... Pozdr.
      • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 23:09
        Dzięki śliczne za wszystkie odpowiedzi. Decyzję podjęłam - wiem, że nie mogę
        tam pracować. Ale jak ktoś z Was napisał - bezrobocie odbiera ludziom rozum.
        Rzucic? A o będzie jak przez dłuższy czas nic nie znajdę? Takie debilne
        gdybanie. Najgorsze jest to, że w tej robocie prawie straciłam poczucie własnej
        wartości. Cały czas mi się wydaje, że pracuję za wolno, za mało wydajnie, że
        powinnam robić jeszcze więcej. To bzdury oczywiście, ale jak tam siedzę, to
        takie mam właśnie poczucie. Jeszcze pół roku temu myślałam o sobie zupełnie
        inaczej: wykształcona, zdolna, języki, ciekawe - jak na absolwentkę
        doświadczenie, dobre cv. Teraz, jak sobie przypominam taki właśnie tok
        myślenia, to jakbym wspominała zupełnie obcą osobę.
        Zwolnienie lekarskie to dobry pomysł. Wybiorę się do lekarza i powiem, że jak
        mi nie da dwóch tygodni (minimum tygodnia) zwolnienia, to mnie wyniosą nogami
        do przodu z tej firmy. Teraz jestem tak wykończona, że nawet nie mam siły
        szukać czegoś nowego. Zresztą jakie wrażenie zrobiłąbym na rozmowie
        kwalifikacyjnej? Raczej żałosne.
        Dzięki za wszystkie słowa wsparcia. Trzeba zaryzykować.
    • viki1976 Re: czy rzucić taką pracę? TAK!!! 31.07.04, 10:18
      Wszystko zależy od tego ile zarabiasz np. do ręki...nie napisałaś...Proś o
      podwyżkę lub szukaj nowej pracy!!! Rób tyle co do Ciebie należy - albo kłóć się
      o swoje prawa - skoro jesteś dobra w tym co robisz to niech Cię odpowiednio za
      to wynagrodzą - a może znajdziesz sobie coś lepszego - masz ogromne
      doświadczenie!!! To Twój atut!!!Powodzenia
      • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? TAK!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 11:24
        Zarobki średnie: 2 tysiące na rękę. Oczywiście coś takiego jak płaca za
        nadgodziny nie istnieje (jak to mówi mój szef - pracujemy zadaniowo, a nie
        czasowo). Najgłupsze jest to, że mimo siedzenia w pracy dłuuuugo po 17, to w
        momencie kiedy chcę iść do lekarza (2 godziny), czy np. notariusza (jak
        ostatnio), to muszę pisać podanie o np. dwie godziny urlopu wypoczynkowego!!!
        Ale podania o siedzenie w biurze po godzinach to pisać nie muszę...
        • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? TAK!!! IP: *.acn.pl 02.08.04, 09:36
          ekhm, no to żadna rewelacja jak na taką harówkę. Oby do przodu!!! odpoczniesz i
          na pewno zaraz cos znajdziesz!
        • Gość: mgrinz Re: czy rzucić taką pracę? TAK!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 11:42
          eeeeeee... to jak to masz pisać podanie o urlop po czasie pracy ???????
          toż to jakieś jaja....
          uciekaj... bo jak sie za bardzo wykończysz nerwowo (znam to trzęsienie rąk i nery i bóle brzucha) to zaczniesz popełniać błędy i wtedy on cię wywali, a nie ty jego...
          u mni też nie było "pochwał" za dobrze wykoananą pracę, tylko opierdalanie, że "to tyle trwało"... z tą tylko różnicą, że ja zapierdalałem za 800 zł...
          nie warto marnować nerwów, żyjesz raz, a umrzeć w wieku 40 lat na zawał ???
          szef tego nie doceni, weźmie następną...
          jak ja powiedziałem, że jestem zmęczony i boję się, że jak nie odpocznę to zacznę popełniać błędy...
          to mi odpowiedział, że "nie jest pan piędziesięcioletnią babą z menopauzą, żeby być zmęczony, a żyjemy w kapitaliźmie i trzeba być brutalnym dla ludzi"...
          nigdy nie byłem komunistą, ale w takim momecie zrozumiałem, czemu w 1917 roku wieszano i rozstrzeliwano "kapitalistów" w rosji...
          i sam za takie słowa bym faceta zajebał...
          niestety ze zmęczenia poełniłem błąd i mnie wywalił...
          oczywiście błąd był mały i sprawa będzie w sądzie, ale...
          uwierz, nie warto się wykańczać, bo tylko stracisz poczucie czegokolwiek, ja po roku w moejej chorej firmie nie nadaję się narazie do niczego...
          a stan nerwowy nie pozwala na razie na szukanie pracy, bo przecież na rozmowie o pracę nową nie pochwalę się, że walczyłem z bezpłatnymi nadgodzinami...
          żyjemy w kurewskim kraju, uciekaj stamtąd zanim się uzależnisz i dostaniesz menntalności niewolnika...
          inaczej pracodawca poczuje, że wszyscy się poddają i następna osoba , której będzie szukał, bedzie musiała robić za 600 zł, bo o poczuje władzę ,
          jak ludzie dają się gnębić, to sadyści stają się tylko silniejsi i bardziej brutalni dla innych, następnych... bo ty tam jeszcze rok nie wyrobisz, a twoi następcy mogą mieć tylko gorzej... poprostu w facecie wyrobi sie przekonanie , że jest bogiem... znam to z drugiej strony, mój brat cioteczny jest pracodawcą, nie chcę u niego pracować, bo bardzo źle traktuje ludzi i on już ma to poczucie, że jest bogiem, nie mam z nim wspólnego języka, bo on serio uważa, że "dając pracę daję ludziom prawo do życia, to dzięki mnie mogą założyć rodzinę, i muszą mi być za to oddania i wdzięczni"...
          on ma takie teksty... przez ludzi, którzy dają się wykorzystywać, taki sadysta czuje się bogiem i beszczelnie ma pretensje, jak ktoś przed nim nie pada na kolana...
          tak jak mój szef mnie wywalił, bo mu nie pasował charakter, bo śmiałem "mieć uwagi", a on oczekiwał tylko słów "tak jeest panie prezesie", "genialna myśl panie prezesie"...
          potem zaczął dawać niewykonalne zadania i ludzie lecieli, bo nikt nie odważył się powiedzieć, że np. na wpisanie miesiąca danych do bazy potrzeba ileś dni, to potem siedzieli po kilka godzin dziennie po godzinach, żeby uzupełnić bazę danych, jego zachcianka...
          ja musiałem szybko uruchomić stronę www, siedziałem w domu dwa razy do 2 w nocy, bo musiała być zrobiona w dwa dni,
          obiecywał 500 zł, potem 300, a na koniec mnie wywalił... za pracę dwa razy do 2 w nocy, za pracę do 21, za pracę do 19, za pracę w wolne soboty i raz w niedzielę... dostałem kopa w dupę...
          daruj sobie takiego chama, lepiej iść do sklepu za ekspedientkę...
          kumpel mi proponuje pracę w myjni samochodów za 1500 zł na jego zastępstwo na 3 miesiące,
          a ja za 800 musiałem robić za logistyka, magazyniera, informatyka, budowlańca, nadzór budowlany, administrację i kontakty z obcojęzycznymi klientami, bo wsród "starych pracowników" nikt nie zna obcych języków...
          i wolę myć samochody w spokoju, słuchając radia za 1500 niż wysilać się za 700 czy 800 zł...
          oby tylko ta myjnia wypaliła...
          bo jak się znowu okaże iż "ma pan za duże kwalifikacje" to się wścieknę...
          tak im się w mózgach poprzewracało...
    • Gość: rbi Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 10:29
      mysle, ze jezeli mimo wypowiedzenia bedziesz miala sie jak utrzymac to lepiej
      rzucic i szukac czegos innego - latwiej jest szukac pracy nie pracujac

      jesli musisz pracowac ze wzgledu na pieniadze to po prostu intensywnie szukaj
      innej pracy.
      • omango Re: czy rzucić taką pracę? 02.08.04, 11:43
        Grunt to miec oparcie w najblizszej osobie - musicie miec oboje swiadomosc - on
        przede wszystkim - ze moze zdarzyc sie, ze tylko on bedzie przynosil kase i
        utrzymywal cie (a niestety niektorych to boli). Jesli nie bedzie mial nic
        przeciwko, da ci wolna reke, to nie powinnas sie wachac! Twoje zarobki to
        niestety zadna rewelacja, wiec nie warto tracic zdrowie!
        Ja w pewnym momencie zrobilam podobnie. Oczywiscie byly momenty ze zalowalam,
        troche musialo minac czasu zeby wszystko mi sie wyprostowalo, trzeba dac sobie
        tez czas na znalezienie pracy - ale teraz jest wszystko w porzadku! I ne zaluje
        ze odeszlam z poprzedniej pracy. Zlapalam oddech, dystant do zycia, wiem co
        dobre i czego chce - i o to mi chodzilo. Pozdrawiam.
        • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 20:47
          Jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady. Dobrze wiedzieć, że ktoś inny też był w
          podobnej sytuacji i zdecydował się na rzucenie tego cholerstwa, i co
          najważniejsze: znalazł nowe zajęcie. Najwyraźniej rzucenie pracy to żadna
          dewiacja;)
          Dzisiaj z całą mocą uświadomiłam sobie, że firma, w której pracuję, jest
          CHORA!!!
          Jak napisała Omango - muszę złapać oddech i dystans do życia. A teraz nawet
          podczas niedzielnego śniadania myślę o tym, co będę robić w poniedziałek rano.
          Jak sądzicie: łatwiej szukać pracy, pracując (pomijając kwestie umawiania się
          na rozmowy etc) czy przeciwnie: będąc bez pracy? Tzn. jak to wygląda w CV?
          • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.acn.pl 04.08.04, 08:48
            Z całą pewnością nie należy być dewiantem, mimo tych chlernych czasów:)) Dobrze,
            z doszłaś do tego sama.
            Co do szukania. Chyba łatwiej szukać nie pracując. Czy nie będziesz mocniej
            zestresowana, wiedząc, że z interview musisz wrócić do pracy (której nie
            cierpisz, ale odwalić musisz)? Przecież będziesz się męczyć psiocząc na starą
            pracę, ale pracując, "żeby w CV wyglądało". A może weź urlop zdrowotny podczas
            wypowiedzenia - będzie że pracujesz, a jakby nie pracujesz:)) Ja bym się
            bardziej przejmowała zdrowiem, niż CV.
    • Gość: Paweł Re: czy rzucić taką pracę? IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 04.08.04, 09:43
      Naprawde to niesamowite - jak stresy związane z pracą mogą zatruć człowiekowi
      życie. 80% rozmów prowadzonych z kimkolwiek - wcześniej czy później schodzi na
      ten temat. Jakoś nie potrafię ukryć że nicierpię tej pracy i gdy tylko ktoś
      pyta mnie -"co tam w robocie?" zaraz rozwiązuje mi się worek goryczy i
      narzekactwa. Czasami już siebie sam mam dosyć - czuję że się wciąż powtarzam.
      Nie znajduję niestety zrozumienia wśród znajomych i rodziny (z wyjątkiem żony -
      na szczęście) mam bowiem pracę powszechnie uważaną za dobrą fuchę. Każdy mówi -
      bracie wyluzuj bo ludzie mają gorzej, możesz np wcale nie mieć pracy... no i z
      takimi argumentami trudno jest mi walczyć, no bo trudno odmówić racji takiemu
      stwierdzeniu, z drugiej zaś strony ból brzucha nie ustępuje...
      Nie jestem na szczęście tylko "wolnym narzekaczem" cały czas robię "coś" by
      odmienić swoją sytuację i wiem że to jest jak najbardziej możliwe. Wszelkie
      doświadczenia związane z moją obecną sytuacją zawodową traktuję jako poważną
      lekcję życia i cały czas mocno wierzę w to że "po nocy przyjdzie dzień, a po
      burzy słońce..."
    • warna Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! 04.08.04, 10:40
      Nie łudź się, że ktos doceni Twoją pracę, kwalifikacje, zaangażowanie,
      poświęcenie ! Ja dostalam wypowiedzenie z uzasadnieniem "utrata zaufania
      pracodawcy" po 6 latach pracy w firmie ! Też zostawałam po godzinach,
      przychodziłam w soboty, byłam odpowiedzialna za ludzi, sprzęt, kasę, obsługę
      klienta, windykację. Byłam naprawdę zmęczona i zaczęłam się rozglądać za nową
      pracą. Ale nie miałam nawet czasu, aby pójść na jakąkolwiek rozmowę!
      Wypowiedzenie - nie ukrywam - bardzo mnie załamało, tym bardziej, że miałam 40
      lat !!! Kto taką przyjmie do pracy !!! Ponieważ miałam 3 miesięczny okres
      wypowiedzenia - to:
      - poszłam na zwolnienie lekarskie (naprawdę na początku brałam leki
      uspokajające, bo nie mogłam spać, jeść,myślałam tylko o tym,że nie mam pracy)
      - napisałam dobre CV
      - zaczęłam szukać pracy w Gazecie Wyborczej, w internecie, "rozpuściłam wici"
      wsród znajomych
      - mialam czas umówiać się na rozmowy
      - pracę mogłam podjąć właściwie "od zaraz" (np. na umowę zlecenie)
      - zajęłam się moim zdrowiem i zrobiłam wiele badań profilaktycznych (za darmo,
      w przychodni), na które wcześniej oczywiście nie miałam czasu
      - zrobilam generalne porządki w domu (ale to trochę z nerwów, aby czymś się
      zająć :-)
      I CO? Od roku pracuję na stanowisku kierowniczym. Mam baardzo sympatycznego
      prezesa, zarabiam trochę mniej niż w poprzedniej firmie (o 300 PLN), ale pracy
      mam 3 x mniej !!! I prawie żadnej odpowiedzialności !!! Do domu wracam
      wypoczęta, o pracy nie myślę z bólem serca, żołądka, głowy itp.ZMNIENIAJ TE
      ROBOTE JAK NAJSZYBCIEJ !!! Albo zajdź w ciążę i cały ten czas bądź na
      zwolnieniu !
      Trzymam kciuki, aby Ci się udało !!! Acha, dodam, że w poprzedniej firmie
      pracowało wiele młodych mężatek, które chciały zajść w ciążę,a nie mogły. Wiesz
      dlaczego? STRES!!! I po zmianie pracy (a prawie wszystkie odeszły, bo było nie
      do zniesienia) - 4 są w ciąży. I co ciekawe, nowi pracodawcy wcale ich z tego
      powodu nie zwalniają !NIE MA TEGO ZŁEGO CO BY NA DOBRE NIE WYSZŁO
      • Gość: mini Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 20:41
        Przeczytałam wszystkie posty i chyba tez wiem co powinnam zrobic. Tez jestem w
        takim chorym układzie, nienormowany, zadaniowy czas pracy, który w praktyce
        oznacza prace przez siedem dni w tygodniu, w tym raz w kazdym tygodniu po 20
        godzin. Też mam 25 lat i w swojej naiwnosci dałam sie wrobic w coś co szef
        nazwał szumnie awansem a w rzeczywistości kupił sobie niewolnika. przypłaciłam
        to juz zdrowiem, byłam na kilkumiesięcznym zwolnieniu. Niestety wróciłam do
        pracy, bo tez mieszkam w małej miejscowości, gdzie posady obstawione sa na
        kilka pokoleń do przodu. Wizja bezrobocia paralizuje mnie.
        • Gość: lulu'a Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 21:13
          Dziewczyno uciekaj! Znajdziesz lepsza prace! Znam pare takich osob jak Ty.
          Teraz maja o niebo lepiej!
          • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 19:39
            Powiem Wam, że jeszcze nigdy w swoim życiu nie byłam tak zmęczona i załamana.
            Nie jestem w stanie myśleć o niczym innym. Od kilku dni buntuję się i wychodzę
            o 18. A robota niezrobiona do końca - i to mnie jeszcze bardziej stresuje. Ale
            już fizycznie nie daję rady. Ostatnio prawe zemdlałam w tramwaju, kręci mi się
            w głowie, nie mogę jeść. Wróciłam do domu, zrobiłam obiad i przeryczałam
            calutką godzinę. Wiem, że żaden urlop (który mi jeszcze nie przysługuje) czy
            zwolnienie nic tu nie pomogą, bo i tak wróciłabym do tego chorego miejsca.
            Chociaż zwolnienie to jest może jakieś rozwiązanie - formalnie nadal byłabym
            zatrudniona, a miałąbym czas odetchnąć i zebrać myśli.
            Zaczynam już chyba fiksować. W dodatku przeżywam jakiś paraliż decyzyjny -
            powinnam jeszcze dzisiaj wieczorem napisać wypowiedzenie, a nie mogę. Myśl o
            szukaniu nowej pracy w takim stanie mnie przeraża, a już zapomniałam, jak to
            jest być zrelaksowanym, wypoczętym i uśmiechniętym, że można być w takim
            stanie: bez-bólu-brzucha.
            To jakaś niesamowita paranoja, a przecież to tylko praca...
            • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.acn.pl 05.08.04, 20:23
              Olu śledzę twój problem uważnie i naprawdę nie wiem co Ty robisz!!! Może
              powinnaś iść do psychologa, skoro nie masz siły uciec z toksycznego układu w
              pracy? Dlaczego nie możesz napisać tego wypowiedzenia? Czego Ty się tak naprawdę
              boisz??? Że ktoś pomyśli o Tobie - acha, nie nadaje się??? Nie wiem, jakie
              studia skończyłaś, nie piszesz, czy ta robota była Twoim celem i marzeniem -
              może czas przejrzeć na oczy i zająć się czymś innym? nie myslałaś, że mogłabyś
              robić coś innego, coś satysfakcjonującego? nie masz obok siebie kogoś, kto by na
              Ciebie wpłynął???
              • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:57
                Melanio - dziękuję, że interesujesz się moim problemem. Psycholog tu raczej
                niepotrzebny, tylko porządny kop w pupsko.
                Zawsze miałam w sobie ogromny szacunek dla pracy. Pracowałam przez całe studia,
                miałam staże w naprawdę fajnych i cenionych miejscach (media) - i zawsze
                starałam się robić moją robotę jak najlepiej. Byłam chwalona, doceniana - nawet
                jeśli nie finansowo, to przynajmniej dobrym słowem. Taka sytuacja, w której
                teraz jestem, to dla mnie totalna nowość. Jak można nie cenić ludzi? W końcu na
                kim opiera się firma? Po co tyle chamstwa? Kto ich cholera uczył zarządzania
                ludźmi i czasem? Przecież - tak na chłopski rozum - nawet świetny pracownik
                zajechany do granic możliowści większego pożytku firmie nie przyniesie!
                Praca (branża) jest fajna, ciekawa; myślę sobie, że mogłabym tym się zajmować.
                Masz rację - panikuję, ale stres związany z tą nienormalną pracą i stres
                związany z perpektywą szukania nowego zajęcia zżera mnie. Dobrze wiem, że
                przeciąganie tej sytuacji tylko pogorszy sprawę.
                Jedno jest pewne: jestem dobra w tym, co robię, ale nie nadaję się do pracy w
                tej agencji. Muszę tylko jeszcze wykrzesać z siebie odrobinę tej przebojowości,
                którą miałam jeszcze parę miesięcy temu (bo teraz czuję się jak zbity pies).
                • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.acn.pl 05.08.04, 22:05
                  obyś nie wylądowała z deszczu pod rynnę... w końcu niektóre branże słyna z ekhm
                  specyficznych warunków pracy...
                  Bądź konsekwenta!!! Wykańczasz się - rzuć w cholerę i odzyskaj szacunek do
                  siebie. Przecież powinnaś być wkurzona na tych dupków, a nie czuć się jak zbity
                  pies... a z wkurzenia może wyniknąć tylko pozytywna zmiana dla Ciebie!
                  • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 18:47
                    Złożyłam dzisiaj to wypowiedzenie - i jestem z siebie dumna. To był jakiś palec
                    Boży, bo zaraz po powrocie z rozmowy (upokarzającej zresztą) z dyr zarządającym
                    zadzwonili do mnie z firmy, w ktorej składałam papiery wczoraj i zaprosili na
                    rozmowę:) Mam dwutygodniowy okres wypowiedzenia i postaram się jakoś wytrzymać,
                    a później "do widzenia popaprańcy"!!!
                    • omango Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! 06.08.04, 19:38
                      no no w takim razie GRATULACJE! jestem pod wrazeniem, ze jednak podjelas taka
                      decyzje (a my poprzez forum jakos w Twoim zyciu zaistnielismy) i jednoczesnie
                      wielkie zyciowe wyzwanie!
                      mysle, ze napewno wszystko bedzie dobrze :-) zreszta jak sama widzisz, odzew na
                      Twoja osobe na rynku jest (zaproszenie na rozmowe)
                      zycze Ci wszystkiego najlepszego na "nowej drodze zycia" :-) i zebys nigdy nie
                      zalowala dzisiajszej decyzji! :-)
                      • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 20:13
                        Dziękuję, dziękuję - idę świętować:)))
                        • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.acn.pl 08.08.04, 10:22
                          :)) I bardzo dobrze zrobiłaś. Zgadzam się z Omango - fajnie, że być moze
                          pomogliśmy Ci znaleźć światełko w tunelu, jakkolwiek egzaltowanie to nie brzmi:))
                          To kiedy teraz trzymamy kciuki za rozmowę w nowej firmie?
                          • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 12:39
                            Jasne, że pomogliście:)) Dzięki Wam uporządkowałam ten mętlik w głowie.
                            A rozmowa w nowej firmie - najbliższy wtorek o 11:)
                            • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.acn.pl 09.08.04, 08:54
                              No to trza kciuki trzymać:))

                              A co miałaś na myśli pisząc, że rozmowa z szefem była upokarzająca? co od niego
                              usłyszałaś?
                              • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: 212.76.39.* 10.08.04, 20:14
                                up:)
                              • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 21:42
                                Mój dyrektor(już w przyszły piątek będę mogła napisać "były dyrektor:)) tak
                                generalnie ma zwyczaj traktować ludzi jak pomiotła i przygłupy. A jeśli ktoś mu
                                się postawi, na przykład składając wymówienie, to nie przebiera w słowach.
                                Wyraźnie powiedział, że nie nadaję się do pracy, że powinnam poszukać zajęcia w
                                bibliotece albo muzeum, że miękka jestem, że się zawiódł, bo przecież tyle we
                                mnie zainwestowali (????!!!!) i tak dalej, i tak dalej. Burak z niego
                                nieprzeciętny. Tak jak to było do przewidzenia - na odchodne zwalili na mnie
                                mnóstwo roboty, wszystko na już. Okropnie nie chce mi się dla nich pracować. Z
                                jakiegoś głupiego przyzwyczajenia zabrałam dzisiaj pracę do domu... Okazało
                                się, że przysługuje mi urlop:)) Ale sama nie wiem - iść na te parę dni wolnego
                                (co oznaczałoby spędzenie reszty okresu wypowiedzenia na zielonej trawce:)),
                                czy wziąć ekwiwalent (a kasa się przyda)...
                                Dzisiejsza rozmowa w sprawie pracy jak najbardziej OK. Powiedzieli mi, że jak
                                dotąd jestem najpoważniejszą kandydatką. Mają się odezwać w tym tygodniu.
                                Zobaczymy.
                                Buźka,
                                Ola
                                • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: 212.76.39.* 10.08.04, 22:00
                                  Aaaaaaaaaa!
                                  Brać urlop i to natychmiast!
                                  Kasa to nie wszystko, myślę, że cały czas o niej myslisz i dlatego tak długo
                                  zwlekałaś. Przestań. Nie wiem, jaką masz sytuację finansową w domu, ale chyba
                                  nie jest tak źle? Ten tysiąc złotych Cię zbawi? A co jak zaproponują Ci nową
                                  pracę za tydzień? Pójdziesz tak w kanał bez odpoczynku??? Pomyśl, ze musisz
                                  nabierać sił, a nie je tracić!!! Piszę to ze szczerego serca:))

                                  A to ciekawe z tą biblioteką i muzeum? Skąd mu się to wzięło, ha ha ha. Ile,
                                  k... mać w ciebie zainwestowali co??? nie wierz w te bzdury, myśleli że złapali
                                  ćwoka świeżo po studiach, który będzie merdał ogonkiem na każde nowe zlecenie.

                                  Jestem z Ciebie bardzo zadowolona, droga Olu:))

                                  Ściskam!
                                  • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 22:26
                                    Masz rację - straszna ze mnie materialistka. Ten urlop jest taki
                                    kuszący,mmmm... Złożę jutro podanie. Pewie się nie zgodzą, bo wolą, żebym
                                    przeharowała jeszcze kilka dni. Mój dyrektor powiedział dzisiaj, że będą mnie
                                    jeszcze porządnie eksploatowali. A ja mam już sińce pod oczami do połowy
                                    policzków. Nigdy bym nie przypuszczała, że praca może tak wykończyć nerwowo.
                                    Oczywiście, że nic we mnie nie zainwestowali: ani pieniędzy, ani szkoleń - NIC.
                                    Ale już uodporniłam się na takie głodne kawałki.
                                    Praca w tej cholernej agencji ma też jedną dobrą stronę - przynajmniej
                                    nauczyłam się, jak nie chcę pracować i że nie warto się dawać wykorzystywać
                                    jakimś dupkom. Po drugie: nie wierzyć w gadanie typu: jesteś świetna, więc
                                    dopieprzymy Ci coś jeszcze. Po trzecie: nie merdać ogonkiem;)
                                    Pozdrówka

                                    • thommo Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! 11.08.04, 09:41
                                      Bravo Ola!!!
                                      bierz urlop i w nogi. A już na zupełne odchodne napisz
                                      kilka slów "otuchy" do wszystkich pracowników w agencji
                                      (z szefostwem na CC:))
                                      Swoją drogą - sam pracuję w agencji PR i przeraża mnie to co
                                      piszesz... Odezwij się na priv.

                                      pozdrv
                                      --
                                      Tomasz
                                    • Gość: monika Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 11:17
                                      czesc olu,
                                      z mojego doswiadczenia wynika, ze wiekszosc warszawskich agencji PR to takie
                                      wyciskarki, jak wspominalas. Bylam w podobnej sytuacji juz dwukrotnie - w
                                      pierwszej firmie wytrzymalam 2 lata, a przez ostatnie 6 miesiecy wahalam sie
                                      czy odejsc. BArdzo szybko znalazlam nowa prace, ale wpadlam z deszczu pod
                                      rynne - w nowej agencji bylo tak samo, jesli nie gorzej. Tym razem podjelam
                                      decyzje o odejsciu juz po 3 miesiacach (po skonczeniu okresu probnego) i wcale
                                      tego nie zaluje.

                                      Ofert pracy na tym rynku troche jest. Warto zorientowac sie kto szuka,
                                      pochodzic na rozne spotkania. Ja np. wiem, ze nie chce juz pracowac w zadnej
                                      agencji PR i szukam pracy u klienta. Czego i tobie zycze.

                                      OPis twojej niedlugo "bylej" agencji bardzo pasuje do tej, w ktorej pracowalam
                                      ostatnio (odeszlam po czerwcu). Tylko ze imie sie nie zgadza. Dobrze sie
                                      domyslilam, czy to jednak pomylka?

                                      pozdrawiam i gratuluje decyzji
                                      monika
                                    • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? BEZWZGLĘDNIE TAK ! IP: *.acn.pl 11.08.04, 17:23
                                      No może nie tyle materialistka, nie to chciałam powiedziec, ale to pewnie Twoje
                                      pierwsze wieksze i regularne wpływy, więc rozumiem, ze myslisz, że każdy grosz
                                      się liczy. Pytanie tylko, czy rzeczywiście dadzą ci urlop. Może być ciężko,
                                      skoro takie mają do ciebie podejście.
    • Gość: AGA Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 10:36
      CZESC1! WIEM O CO CI CHODZI, ROZUMIEM CIE W ZUPELNOSCI, MIALAM TAKA SAMA
      SYTUACJE.CALE DNIE W PRACY, KASA NIE ZA DUZA AZ W KONCU NIE WYTRZYMALAM I SIE
      ZWOLNILAM, NIE WIEM SAMA CO BYLO LEPSZE. PRAWDA JEST, ZE SIE UWOLNILAM, TERAZ
      SZUKAM PRACY I JEST CIEZKO TEZ MAM STRES. MOZE LEPIEJ PRACOWAC JEDNAK...
      PRZEMECZYC SIE I MIEC STABILIZACJE FINANSOWA. ZYCZE DUZO WYTRZYMALOSCI
      AGASLOT@POCZTA.ONET.PL
      • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.acn.pl 12.08.04, 19:55
        Aga, wcale nie lepiej, w końcu z jakiegoś powodu się zwolniłaś. Nie mysl tymi
        kategoriami tylko szukaj pracy. Nie poddawaj się!
    • Gość: zapracowana Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 13:56
      Ola,
      znam ten "ból". jestem cenionym i chwalonym przez szefów pracownikiem, ale
      kosztem swojego zdrowia. w pracy od 3 tygodni siedze po 14 godz dziennie +
      soboty "tylko" 6 godzin. wprowadzam wlasnie nowy duuzy i wazny projekt w mojej
      firmie no i moze czuje sie wazna itp, ale to w zaden sposob nie przeklada sie
      na pieniądze jakie zarabiam.w domu jestem tylko w nocy przespac sie i znow do
      roboty. nie ukrywam, ze wytrzymuje to tylko dlatego, ze znaleźdź nową pracę w
      obecnej sytuacji jest strasznie ciężko. Ale wcześniej czy późniem mi się uda i
      wtedy odejdę bez żadnych skrupułów. Nowej normalnej pracy i normalnych
      przełożlonych Tobie i sobie życzę. Powodzenia!
      • Gość: Ewelka Re: czy rzucić taką pracę? IP: 195.114.160.* 11.08.04, 17:02
        bywałam w róznych firmach i róznie się w nich działo, ale nigdy sama nie
        rzucałam pracy zanim nie miałam nagranej nowej. jak kolejny miesiąc będziesz
        bez pracy, to z kolei będziesz myslała znów o jakiejbądź pracy, byle ją mieć.

        Pracuj dalej, rób tylko to co do Ciebie należy, skasuj w głowie wszystkie
        inicjatywy, jakie masz / miałas, bo to oznacza dla CIebie więcej pracy. Zacznij
        się nawet opie....ć, ale SZUKAJ nowej. dopóki nie znajdziesz pozoruj, że Ci
        zależy. Jak będziesz miała oferte w garsci, to sobie odpusc - 9-17 i tle Cie
        widzieli.
        • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 21:07
          Jak mi miło, że ten wątek tak się rozwinął;) Chociaż wolałabym mieć inne
          powody, żeby wypowiadać się na forum...
          Nawet nie macie pojęcia, jaką czuję ulgę, ilekroć sobie pomyślę, że już
          odchodzę z tej pieprzonej Agencji, że rzucam te chore układy. Robię tyle, ile
          mogę, resztą niech się martwią oni i niech się tłumaczą przed klientem. Jak się
          z czymś nie wyrobię, to przecież mnie nie zwolnią;) Inna kwestia, że w agencji,
          w której jest tyle roboty i tak mało rąk do pracy trudno się opieprzać, bo to
          zaraz widać. Tylko z drugiej strony jestem taka głupia poczciwina, że nie umiem
          powiedzieć: "spadaj na drzewo buraku, nie zdążę, marwt się tym sam, bo to
          przecież ty jesteś accountem".
          Dzisiaj zadzwonili do mnie z tej firmy, w ktorej byłam we wtorek na spotkaniu i
          zaprosili na drugą, podobno już finalną rozmowę. Może się uda - trzymajcie
          kciuki! Kto wie, kto wie...
          • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? IP: 195.117.50.* 12.08.04, 13:51
            To kiedy ta finalna rozmowa?:))
            BTW: nie warto być poczciwiną. nie w tym zawodzie przynajmniej, wydaje mi się
            • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 21:24
              Finalna rozmowa w najbliższy piątek, czyli jutro. Strasznie się cieszę, nawet
              jak nic z tego nie wyjdzie, to przynajmniej wiem, że jest na rynku jakiś odzew
              na moją osobę. Bardzo to pocieszające:)
              • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.acn.pl 12.08.04, 21:30
                A dlaczego myślałaś, że jest inaczej? no tak, w tamtej (wciąż jeszcze obecnej)
                pracy nie czułaś się doceniana. A to nie był przypadkiem mobbing? zastanawiałaś
                się nad tym? bo o to można chyba się procesować:))
                • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.acn.pl 15.08.04, 10:18
                  no i jak rozmowa o pracę?:)) dobrze poszło? ja bym już powoli zaczęła pakować
                  swoje manatki w starej pracy:))
                  • Gość: ola_c Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 11:21
                    Mam tę pracę - zaczynam od pierwszego września. Kasa trochę większa, stanowisko
                    specjalisty. Trochę szybko się to wszystko rozegrało;) więc ten fakt jeszcze do
                    mnie nie dotarł. Tak naprawdę będę się chyba cieszyć, kiedy skończy się mój
                    okres wypowiedzenia.
                    Jaki z tego wniosek: zamiast siedzieć i płakać, zastanawiać się, czy rzucić czy
                    zostać, czy dawać po sobie jeździć jakimś burakom, trzeba śmiało szuakać czegoś
                    nowego. Kurde - znalazłam pracę w tydzień! Aż nie wierzę.
                    Ale gdyby nie to forum, pewnie jeszcze bym się zastanawiała. DZIĘKI ZA
                    WSPARCIE!!!!
                    ola
                    • Gość: melania Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.acn.pl 15.08.04, 11:50
                      No proszę! A nie mówiłam/mówiliśmy tu wszyscy???!!!! Grunt to uwierzyć w siebie
                      - znasz pewnie teorię o samospełniającej się przepowiedni? Masz to co chcesz, na
                      co się nastawiasz:))

                      A co do forum - hm, sama też kiedyś nie myślałam, że obcy ludzie mogą mi
                      cokolwiek doradzić. Tymczasem - wręcz przeciwnie.

                      Zatem - buraki precz!!! Ola ma lepszą pracę i możecie jej naskoczyć, ha ha ha!!!
                      Uściski.
                      PS Mam nadzieję, że teraz twój wątek umrze śmiercią naturalną. Załóż nowy:)) bo
                      ten - już NIE-AK-TU-AL-NY!
                    • Gość: zn do mgrinz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 13:34
                      Ja też bym tych sk.....w zajebał. I może to kiedyś zrobię...
                      • Gość: nz Re: do mgrinz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 13:41
                        ...gdyby się kiedyś okazało, że jestem nieuleczalnie chory itp. ...hehehe!
                        sk.....y, złodzieje, dręczyciele, żeby wasze dzieci spotkało to samo!
                    • melania80 jak nowa praca Olu? :) 20.09.04, 20:32
                      odpoczywasz od starej?
    • Gość: mega Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.acn.pl 18.08.04, 22:39
      rzucić rzucić. szkoda życia
      • Gość: Adam Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.aster.pl 21.09.04, 12:57
        'Zblazowana' to mało powiedziane: odłącz neta będziesz miała na browar dla męża
    • Gość: DRAB Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.tnt106.lnd4.gbr.da.uu.net 21.09.04, 16:50
      znajdz sobie prace w konkurencji jako account - przynajmniej 2x wieksze zarobki
    • Gość: Robert Re: czy rzucić taką pracę? IP: *.chello.pl 21.09.04, 23:48
      Cześć!
      Ja jakiś rok temu rzuciłem robotę. Mam 25 lat jak ty, żonę i dziecko na
      utrzymaniu. Pracowałem do 20 dzien w dzien, jeszcze chciał abym w soboty
      pracował. Nie dawał mi nawet herbaty. Zostawiłem robotę nie mając nic w
      perspektywie. Po mięsiącu znalazłem pracę za tą samą kasę ale duuuużo
      luźniejszą :) i wreszcie wiem jak mój syn wygląda.
      Pozdro
    • siadam Re: czy rzucić taką pracę? 23.09.04, 16:41
      decyzja należy do ciebie ,sama musisz ją podjąć.
      wyjść jest naprawdę mnustwo,chcę abyś przy podejmowaniu decyzji,miała na uwadze
      szacunek do siebie samej.pracodawcy nas nie szanuja , my nie miejmy
      szacunku dla nich. To chore traktowanie trzeba im uzmysłowić.
Pełna wersja