Ale sie usmialam - AMPLICO

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.04, 15:07
Bylam w piatek na rozmowie w sprawie pracy. Aplikowalam na specjaliste do
spraw rekrutacji w w.w. firmie. Zaczne od siebie. Mam doswiadczenie w HR,
wyksztalcenie kierunkowe no oferta po prostu idealna dla mnie.
Przyjechalam do Amplico na rozmowe; czekaja juz 2 osoby (na ta sama godzine).
W tym momencie pierwszy raz mnie tknelo ze to jakas chala.
Przyszla Pani Dyrektor, zaprosila wszystkich razem, wlaczyla film jaka to
wspaniala firma jest AMPLICO, jaki to sukces zawodowy, finansowy i jaki kto
chce nas spotka jak zaczniemy tam prace.
Po filmie Pani Dyrektor nas pyta na jakie stanowisko aplikujemy? Jedna osoba
ze tak ogolnie, druga ze ogolnie, ja ze na spec ds rekrutacji. Mila Pani
Dyrektor nam na to ze z moim doswiadczeniem (4 lata w HR) wyzsze
wyksztalcenie moze mi zaproponowac co najwyzej stanowisko agenta
ubezpieczeniowego i to tylko dlatego ze weszla ustawa o IKE (Indywidualne
Konta Emerytalne)i ze to dla mnie ogromna szansa, ze reke do mnie wyciagaja,
i ze gdyby nie to IKE to moje CV by w ich koszu wyladowalo. Bo oni zakladaja
ze ich obroty wzrosna o 600% i dlatego robia nam tak ogromna przysluge i
zapraszaja nas do siebie. Pani Dyrektor nawet nie zadala sobie trudu, by
przeczytac moje CV. Nie no, to juz przesada. Co za smieszna Firma. Po co
takie poidchody??Czy to juz nie mozna pisac wprost w ogloszeniach ze szukamy
agentow i jak ktos jest chetny to i tak sam przyjdzie?? A nie zwracac d...
ludziom, ktorzy tego rodzaju kariere maja gdzies?
Z daleka od AMPLICO
    • Gość: mały Re: Ale sie usmialam - AMPLICO IP: *.aster.pl 23.08.04, 15:12
      teraz tylko czekaj jak ci agenci się do Ciebie rozdzwonią, bo skąś te 600 %
      muszę wziąść :)
    • Gość: bibi Re: Ale sie usmialam - AMPLICO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:44
      tragedia, niestety jest sporo takich pracodawców,
      ja ostatnio byłam na rozmowie, gdzie cala rozmowa sprowadzala sie do uzyskania
      informacji o tym za jaka najnizsza cene moga mnie kupic, przy czym pan nie byl
      uprzejmy powiedziec jakie sa obowiazki i mozliwosci rozwoju w tej firmie, choc
      usilinie o to sie dopytywalam, ale oczywiscie powiedzial ze stawia wysokie
      wymagania pracownikom

      w koncu jak doszlismy do sedna czyli tego ile to chcialabym zarobic, to
      stwierdzil, ze mozna zatrudnic osobe o tych samych umiejetnosciach za 3 razy
      mnie bo "dzis jest taki rynek pracy" i "to nie jest powiedziane ze taka osoba
      pracujaca za te trzy razy mniej niz pani bedzie pracowac gorzej"
      no wiec mu odpowiedzialam, ze w tym co robie jestem dobra, a pracownika mozna
      zatrudnic nawet za 824 brutto i tez bedzie pracowal, a moze nawet bedzie bardzo
      zadowolony z pracy - bo np. dostal ja po rocznych desperackich poszukiwaniach

      ja natomiast chce prace zmienic - pewnie dlatego jestem kiepskim kandydatem -
      tzn. kiepsko zmotywowanym i jeszcze na dodatek chcacym przyzwoicie zarabiac

      dla mnie takie rozmowy jak moja, i takie jak Aneczki w Ampliko są żenujące i
      bardzo źle świadczące o firmie
      • omango Re: Ale sie usmialam - AMPLICO 23.08.04, 16:21
        kurdek niezle - mam dokladnie takie same doswiadczenia z Amplico sprzed 3 lat!
        widac metod nie zmienili
        choc w moim przypadku okazalo sie, ze pan laskawie zajrzal do mojego CV - tylko
        po to zeby stwierdzic ze moge wykorzystac kontakty w miejscach w ktorych
        dotychczas pracowalam - jako pole poszukiwan moich potencjalnych klientow!!!
        • Gość: M Re: Ale sie usmialam - AMPLICO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 16:36
          Czy to miało miejsce na Kochanowskiego?
          Bo jeśli tak, to byłam i zostałam olana totalnie, Pani od rekrutacji kazała na
          siebie czekać i czekać i czekać ... aż po godzinie siedzenia zapytałam się w
          końcu czy w ogóle mam szanse zostać przyjęta, ale Pani nie potrafiła na moje
          pytanie odpowiedzieć, a inne panie z amplico tak się przechadzły obok mnie, wte
          i we wte ze szklankami po kawie, po zupkach, z zapalniczkami (sżły na
          papierosa), i hih hi i hahaha dupą do mnie odwrócone, aż w końcu wkurzona
          wstałam i wyszłam....
          • Gość: mgrinz Re: Ale sie usmialam - AMPLICO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 20:05
            no i jak ja ponad rok temu desperacko szukałem pracy po roku bezefektynych poszukiwań, byłem w amplico...
            ucieszyłem się.. bo człowiek nie miał doświadczenia (studia dzienne), a to jedyna firma, która oddzwoniła na CV...
            w ogłoszeniu było coś o infomatyce...
            ogólnie dowiedziałem się, że prac przy komputerach... ale potem wyszło, że poprostu akwizycja ubezpieczeń (czyli "agienty") podziekowałem ... a potem przez tydzień miałem ileś telefonów w stylu "dzieńdobry, chcę panu przedstwić rewelacyjny plan ubezpieczeń", albo "czy myslał już pan o swojej emeryturze i u kogo się ubezpieczyć"...
          • Gość: Aneczka Re: Ale sie usmialam - AMPLICO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.04, 14:54
            Nie na Puławkiej 14
            Ania
    • Gość: anmei Re: Ale sie usmialam - AMPLICO IP: *.3.pl / *.3.pl 25.08.04, 09:54
      Takie same praktyki stosuje Nationale Nederlanden. Gdy w koncu do mnie dotarlo,
      ze szukaja akwizytorow (oni oczywiscie nazywaja to jakos tak troche inaczej:-)
      to im podziekowalam.Aha pani mnie jeszcze poinformowala, ze wydzwanianie do
      ludzi i dreczenie ich zeby sie ubezpieczyli to nie jest ani akwizycja ani
      telemarketing lecz obsluga kilenta:-)

      Bezczelnie zadzwonili po kilku dniach czy nie chcialabym sie u nich
      ubezpieczyc.Tak Nationale Nederlanden wykorzystuje dane z cv, ktore maja byc
      rzekomo uzyte tylko do procesu rekrutacji.
      • losiu4 Re: Ale sie usmialam - AMPLICO 25.08.04, 15:00
        Gość portalu: anmei napisał(a):

        > Aha pani mnie jeszcze poinformowala, ze wydzwanianie do
        > ludzi i dreczenie ich zeby sie ubezpieczyli to nie jest ani akwizycja ani
        > telemarketing lecz obsluga kilenta:-)

        kiedyś hobbystycznie zacząłem prowadzić spis pn.: "jak jeszcze można nazwać
        zawód akwizytora". Koło setki się pogubiłem :)

        Pozdrawiam

        Losiu
    • Gość: Anka Re: Ale sie usmialam - AMPLICO IP: *.gozg.com.pl / *.gozg.com.pl 25.08.04, 14:35
      Ufffff... miałam zamiar aplikować na to stanowisko, ale jakoś nie ufam firmom
      ubezpieczeniowym. Po przeczytaniu tego, widzę, że sie nie pomyliłam.
      • Gość: kolenda Re: Ale sie usmialam - AMPLICO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.04, 22:32
        Rozne sa firmy ubezpieczeniowe, ale Amplico to ponizej wszystkiego. Oni nawet
        nazwy maja rozne w roznych krajach. np. w Slowacji nazywaja sie Amsliko :))
        • omango Re: Ale sie usmialam - AMPLICO 25.08.04, 23:16
          Gość portalu: kolenda napisał(a):
          > Rozne sa firmy ubezpieczeniowe, ale Amplico to ponizej wszystkiego. Oni nawet
          > nazwy maja rozne w roznych krajach. np. w Slowacji nazywaja sie Amsliko :))
          ___
          he he :-) pewnie jak rejestrowali firme to komus sie omsknal dlugopis! ;-)
        • Gość: ja Re: Ale sie usmialam - AMPLICO IP: 193.219.192.* 26.08.04, 09:57
          > nazwy maja rozne w roznych krajach. np. w Slowacji nazywaja sie Amsliko :))

          to jest od skrotu Americam -... Insurance Company
          dlatego w Polsce jest AMPLICO (American - Polish Insurace Company) a na
          Slowacji AMSLICO. W krajach, gdzie kapital jest wylacznie Amerykanski, np. w
          Jordanii (gdzie obecnie przebywam :D AMLICO
    • horny7 dowcip (w temacie) 26.08.04, 14:36
      Szefowa dzialu personalnego duzej firmy ... zmarla. Przychodzi do
      Perlowych Bram, stuka. Wychodzi sw. Piotr i mowi.
      - wiesz niedawno wprowadzilismy nowe rozwiazanie: kazdy kto do
      nas przychodzi musi najpierw isc do Piekla na 24 h, potem do Nieba na
      24 h i dopiero wtedy wybiera. Dzis idziesz do Piekla. I tak Szefowa
      sie znalazla w Piekle.
      Patrzy a tam mnostwo znajomych - inne szefowe dzialow
      personalnych, ksiegowi, dyrektorzy, prezesi itd. wszyscy pija szampana,
      graja w golfa, tenisa, polo itd. 24 h szybko minely. Niebo. A tam
      chmurki, harfy, ptaszki, spiewy. No bardzo milo. 24 h tez szybko minely.
      Nastepnego dnia szefowa staje przed sw. Piotrem.
      - no i co wybierasz?
      Szefowa mowi, ze przykro jej, w Niebie jest fajnie, ale ona jednak
      woli Pieklo. Sw Piotr na to
      - Niech tak sie stanie.
      W Piekle tymczasem szefowa wita ... jakis paskudny diabel, a
      wszyscy znajomi wychudzeni i w lachmanach lupia kamienie kilofami.
      Szefowa roztrzesiona pyta diabla:
      - No ale wczoraj byl szampan, zabawa. To musi byc jaka pomylka,
      prawda?
      - Skad. Wczoraj Cie rekrutowalismy. A dzis do roboty!
Pełna wersja