made573
05.10.04, 17:20
Czesto moge wyczytac na tym forum rozne porady dla szukajacych pracy, a
przewde wszystkim przejawiają się zdania:
"Pamiętaj tylko o jednym CEŃ SIĘ i NIE ZANIŻAJ STAWEK"
Wiec moze ktos mi podpowie jak okreslic moje wymagania, skoro srednia
warszawska to 3400 a pelno tu (na forum) ludzi zarabiajacych 1200, 1300 czy
1500 zl.
Nie chce sie wdawac w szeczegoly tutaj, ale generalnie chodzi mi o prace
biurowa, znam 2 jezyki, mam skonczone studia - 2 kierunki. 7 lat
doswiadczenia zawodowego, referencje. I teraz problem, bo jak czytam Wyborcza
to widze, ze niektorzy w tym zawodzie potrafia zarabiac nawet i 8 - 9 tys ale
znajduje tez ludzi ktorzy podobno pracuja za 1200 zl? Ja oczywiscie nie
zgodzilbym sie na taka pensje, ale jak to zrobic, zeby zarabiac najwiecej ile
moze zaoferowac pracodawca?
Od czego wyjsc na rozmowie kwalifikacyjnej? Powiedziec, ze chcialbym srednia
warszawska? Wtedy moge narazic sie na: 1. A dlaczego chce Pan byc
tylko "sredniakiem" - nie ma Pan ambicji przy tym doswiadczeniu?
2. 3400 - oj za duzo, pracuja u nas ludzie za 1200... (prowadzacy wywiad
pewnie nie powiedzie tego na glos, tylko odrzuci)
Ktos moze cos poradzic?