sideshow
14.11.04, 10:30
Szukamy pracownika na stanowisko sales executive. Jesteśmy firmą zagraniczną,
z siecią biur na całym świecie. Wymagania, który stawiamy kandydatowi, są
następujące (nie chce mi się już przekładac, poszłam na łatwiznę i kopiuję z
ogłoszenia - niestety standardy naszej firmy nakazują nam umieszczać
ogłoszenie po angielsku, mimo iz jestesmy w Polsce, co w niektórych może
budzić słuszny niesmak...) :
"The successful candidate, who will possess a minimum five years sales
experience and be educated, ideally, to graduate level, will be able to
demonstrate:
* Outstanding communication and interpersonal skills, with experience of
presenting and negotiating to Board level
* A successful track record of new wins and revenue development in a
business to business service industry
* Ability and skills to penetrate relevant markets
* A creative approach to analyzing customer needs and developing focused
business solutions
* Experience in the preparation of Tenders, responses to RFIs and RFPs "
I wiecie co ? Przez pierwszy tydzień przyszło dosłownie kilkanaście zgłoszeń,
w tym 90 % od osób nie spełniających wymagań ( w tym jedno od Prezesa banku
!). Ludzie wysyłają CV z nadzieją : a nuż ?..., mimo że ich doświadczenie
nijak się ma do stawianych przez potencjalnego pracodawcę wymagań - zarówno w
górę, jak i w dół....
Czyżby nie było osób spełniajacych wymagania ? Nie są aż tak wielkie, nie
oszukujmy się, a podobno pracy szuka tyle osób ? To jak to jest, może wiele z
tych poszukujących pracy osób to po prostu ludzie kompletnie bez doświadczenia
i umiejętności, twierdzące na przykład, że znają angielski, a potem okazuje
się ,że "....na średnim poziomie...no... jakoś się dogadam..." ? A
jednocześnie, nie oszukujmy się, sales executive to nie jest stanowisko dla
kogoś, kto przez ostatnie parę lat był prezesem banku! A może ludzie tak
kurczowo trzymają się swoich posad, że boją się zaryzykować dla czegoś nowego?
Jestem naprawdę zdziwiona. Nie spodziewałam się aż tylu aplikacji, ile
dostaliśmy szukając asystentki, ale przecież tyle się słyszy o dobrych,
skutecznych handlowcach, nie wierzę, że każdy jest tak zadowolony ze swojej
pracy że nie próbuje znaleźć nic lepszego... Może ktoś mi pomoże wyjaśnić , w
czym leży problem, bo ja naprawdę nie mogę wyjść ze zdziwienia!