Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezienie?

IP: *.udn.pl 21.12.04, 13:36
Skończłem rok temu studia na WSHIP i do tej pory nie moge zanleść pracy. Czy
mam jeszcze szanse że gdzieś dostanę normalną pracę?

Pozdrawiam absolwentów bez pracy!
    • Gość: maggie Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie IP: 212.87.240.* 21.12.04, 14:51
      znasz jakiś język???jeśli tak, to co tu jeszcze robisz??? jeśli nie to ucz się
      jak najprędzej i wynoś się z kraju...
    • Gość: realista Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:15
      Oczywiście że masz.Jak będziesz mieć fart to trafisz za pierwszym razem, a jak nie to perspektywy na normalną pracę wynoszą jakieś 10 lat -))))
      Jak znasz jakiś język to pakuj manatki i poszukaj sobie nowej ojczyzny...
    • Gość: Mariusz Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:59
      Zawsze bylem dumny ze swoich CV, ale wiele razy okazywalo sie ze robilem
      kolejne bledy. Wreszcie po 1,6 roku dostalem wymarzona prace...
      Zycze powodzenia.
      Pozdrawiam.
    • Gość: słuch Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie IP: *.aster.pl 21.12.04, 20:28
      Dlaczego dostanę? Porozglądaj się dookoła, mój znajomy kupił busa i handluje
      truskawkami w warszawie, nieźle na tym wychodzi, porozgladaj się...wszyscy
      sprzedają a ty kupujesz, może czas stanąć po przeciwnej stronie?
      • Gość: Mańka Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 00:19
        Nigdy bym nie zatrudniła osoby pozostającej rok bez pracy.
        Grzej synku do Anglii, posprzątaj tam trochę, załapiesz języka i przywiez parę
        funtów na rozkręcenie sklepiku.
        Albo dawaj korepetycje, o ile coś umiesz.
        Albo zajmij się wolontariatem.
        Patrzenie w telewizor i narzekanie - to cię przekreśla. Nikt ci pracy na
        talerzu nie przyniesie.
        Zrob cos, przestan czekac. Mlody, jakos-tam wyksztalcony, a lezy i czeka.
        Q-rcze blade!!!!!!!!
        • Gość: corgan oj Mańka chyba nie masz racji... IP: *.zigzag.pl 22.12.04, 19:37
          A gdyby tak kolega bez pracy po bankowości czy marketingu zatrudnił się jako
          kasjer albo ochroniarz to przyjęłabys go do pracy jako finansistę hehe? a o co
          się założymy że nie? ze zatrudnia sie w pierwszej kolejności
          - ludzi pracujących w branzy, ktorych się podkupuje,
          - ludzi pracujących w branzy, ktorzy chcą zmienić pracę,
          - bezrobotnych, ale takich u których ostatnia praca była związana z daną branżą.
          - świeżynki po studiach albo w trakcie lat 20parę (im mniej tym lepiej) mające
          małe doświadczenie branżowe

          Ludków którzy są na ostatnich miejscach do zatrudnienia mających znikome żeby
          nie powiedzieć żadne szanse na zatrudnienie to:
          - ludzie szukający pracy w danej branzy, ale pracujący w innej na niższym
          stanowisku (np. ochroniarz szukający pracy jako pracownik banku)
          - ludzie bezrobotni albo zatrudnieni aplikujący sie na stanowsko, z ktorym nic
          wcześniej nie mieli wspólnego (z ochroniarza bankowiec)
          - ludzie mający pow. 50roku zycia pozostajacy długi okres na bezrobociu

          Dlatego sugeruję droga Mańko wstrzymać się nieco z szarżowaniem tekstów
          pt. "rób coś, przestań czekac". Bo owszem można przestać czekac i coś zrobić
          ale nie wszystko jest polecane. Rynek pracy jest sqrviały i nie można na nim
          sobie ot tak skakać z jednego stanowiska na drugie na zasadzie dziś kasjer,
          jutro ochroniarz, pojutrze sprzedawca, za tydzień bankowiec. Nie żebyśmy tego
          nie chcieli, tylko że jesli się raz wypadnie z pewnej orbity zawodowej bardzo
          cięzko będzie wrócic do branży
          • Gość: Mańka A moze jednak mam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:55
            Najwygodniej spac do poludnia i narzekac.
            Wiadomo, ze naprodukowalismy absolwentow Wyzszych Szkoł Sciemniania i
            Zarządzania tudziez Bankowosci.
            Ja tez nie pracuje w wyuczonym zawodzie.
            Zdobylam drugi, ktory mnie kreci i w ktorym jestem dobra.
            Moj pierwszy zawod, oraz piec lat ciezkich studiow, to juz przeszlosc.
            Sprzatalam w Anglii i kupilam autko. To byl poczatek.

            Wiary w siebie, panowie! Nie kazdy musi pracowac w bankowowsci.
            W Anglii mowia: God helps those who help themselves.
            Powodzenia.
    • Gość: aussi Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 21:44
      Pewnie tak, ale jeszcze sobie poczekasz...a może masz znajomości, wtedy
      szybciej znajdziesz. Ja tez szukam od roku i nic, więc Cię doskonale rozumiem.
      Powodzenia w szykaniu pracy :-)
    • Gość: echtam Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie IP: 213.17.180.* 23.12.04, 13:53
      Z całym szacunkiem ale ja bym chyba zwariował tyle czasu bez pracy, na poczatku
      wakacji zostałem zwolniony z jednej firmy, ale nie miałem zamiaru siedziec w
      domu, pakowałem pornosy, pozniej byłem ogrodnikiem i co z tego ze jestem po
      studiach? Nie mozna robic takich rzeczy? Po 6 tygodniach znalazłem w miare
      normalna pracę, własnie z niej piszę:) Po nowym roku, mam zamiar poszukac
      jakiejs lepszej, mam kilka pomysłów na własny biznes ale musze zarobić gdzies
      kasy. Walcz! Wpychaj się na siłę, odwagi.
    • popea1 Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie 27.12.04, 08:37
      Moja koleżanka sidziałą po studiach w domu przez rok, a teraz znalazła fajną,
      bezstresową pracę, zarabia prawie 2000, więc nie trać nadziei. CZasem to po
      prostu łut szczęścia....
      trzymaj się,
      popea
      • Gość: mgrinzparttt Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 09:31
        sie nie łam panie kolego, ja do mojej pierwszej pracy przez 15 miesięcy tylko szukałem, fakt praca była kiepska, ale 15 miesięcy mi to zajęło, także jak rok szukasz, to jeszcze się nie załamuj...
        • veritas1 wlasnie, nie lam sie! 27.12.04, 12:34
          Najwazniesze to dostac fajna prace po znajomosci!
    • Gość: Pink Re: Rok bez pracy, mam jeszcze szanse na znalezie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 12:44
      Szukałam pracy po skończeniu studiów 5- mcy, znalazłam na umowę zlecenie w
      agencji PR, po 2 miesiącach koniec, potem następne 4-mcy, nic, miesiąc
      wolontariatu, a teraz do kwietnia siedzę na stażu asbsolwenckim w administracji
      publicznej gdzie już wiem że mnie nie zatrudnią, już teraz szukam sobie roboty
      i wysyłam aplikacje gdzie się da, ale i tak łapie mnie paniczny strach, że od
      kwietnia będę nowu bez pracy.
    • Gość: amidal W dzisiejszych czasach rok to niewiele IP: 193.0.117.* 27.12.04, 13:36
      Rok to czasami norma, ja formalnie nie mam od dziesięciu lat i pozostaje mi
      chyba tylko zarejestrować działalność gospodarczą, bo nikt normalny nie
      przyjmie mnie do pracy, albo kombinować na czarno do końca życia, ale czy to
      jest możliwe?
Pełna wersja