allan
30.12.04, 13:12
Wlasnie dzien przed koncem umowy na okres probny dowiedzialem sie ze nie
bedzie ona przedluzona , zapytalem sie o powody takiej decyzji i nic
konkretnego nie uslyszalem oprocz tego ze nie pasowalem za bardzo do reszty
zespolu (bylem ja i 2-3dziewczyny), moze to i prawda bo czasami wydawalomi
sie ze za malo czasu spedzam na zapleczu z szefowa tak jak to robily inne
dziewczyny, fakt ze czulem sie calkiem luzno w sensie nie miale problemu z
rozmowa z klientem na temat towaru mysle ze z gadki bylem am spokojnie
najlepszy zartu tez nie balem sie rzucic przy szefowej i wydawalo mi sie ze
jest ok bo reagowala czesto smiechem, jednak to byly zludzenia , dodam ze to
byla moja peirwsza konkretna praca ale mysle ze nie bylem najgorszy
szczegolnie ze jedyny z wyzszym wyksztalceniem (reszta albo dopiero mature
zdaje w wieku 28 lat albo tylko matura..), przyznam ze praca sprzedawcy nie
byla moim szczytem marzen no ale zawsze cos, szefowa powiedziala jedynie ze
rzyczy mi znalezienia pracy i oze najpierw powinienem w wiekszym jakims
szukac czegos..zrozumialem rpzez to to ze najpierw trzeba zostac zgnojonym w
wiekszym sklepie a potem juz jak jestes wytresowanym pieskiem do mniejszego
lepszego sklepu mozesz startowac ze wszystkimi nawykami zje..ia itp. no nic
to takie gorzkie zale napisze cos jeszcz ejak mi przyjdzie do glowy takze
narazie was przestrzegam nie badzcie luzni i nie starajcie sie wprowadzac
luznej albo wesolej atmosfery bo moze sie to zle skonczyc..pozdrawiam i
szukam pracy :)