w czasie rozmowy o pracę - zadawanie pytań?

IP: *.noname.net.icm.edu.pl 12.01.05, 17:54
Dziś miałam drugi etap rozmowy w sprawie pracy w pewnej firmie - tym razem z
szefostwem. Powiem jedno - bardzo mi się tam podoba. Mam do was pytanie - czy
to jest źle jeżeli mnie sie pytają w czasie rozmowy czy mam jakieś pytania -
a ja nie mam żadnych, ponieważ wszystko mi już powiedzieli co bym chciałą
wiedzieć? Bardzo zalezy mi na tej pracy, a nie chciałabym wypaść źle. Co o
tym sądzicie?
    • Gość: student Re: w czasie rozmowy o pracę - zadawanie pytań? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 18:16
      Witam,chyba nie ma nic złego w niezadawainu pytań...
      Chociaż ja ostatnio miałem 2 rozmowy(1 juz pozytywna-jutro podpisuje umowę) i w
      obu przypadkach zapytałem na końcu o to czy to jest umowa o prace czy zlecenie
      oraz o możliwości ewentualnego awansu..
      Ale jeżeli powiedzieli Ci wszystko co chciałas wiedzieć to nie ma nic złego w
      tym że o nic nie pytałas..nie ma co na siłę czegoś wymyślać.Bylebyś powiedziała
      na końcu cos w stylu "Nie dziękuję,nie mam pytań ,zaspokoili państwo moją
      ciekawość w 100%" czy cos takiego..żeby wiedzieli że nie masz pytan dlatego bo
      ONI Ci wszystko powiedzieli a nie dlatego że tobie sie nie chce wymyślac:)
      Pozdrawiam
      • Gość: M Re: w czasie rozmowy o pracę - zadawanie pytań? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:54
        Też prawie nigdy nie mam pytań :)
        Zawsze mówie:

        "Niee, nie mam pytań, wszystko co chciałem wiedzieć już mi Pan/Pani powiedział"

        Chyba tak jest ok :)
        • Gość: Shemreolin Re: w czasie rozmowy o pracę - zadawanie pytań? IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 13.01.05, 15:19
          Ja stawiam na poczucie humoru, chociaz oczywiscie bez przesady. W takich
          sytuacjach usmiecham sie i mówie " Ubiegł mnie Pan/i już i odpowiedział/a na
          wszytskie pytania, które planowałam zadać". I wtedy najczesciej odpowiedzią
          jest uśmiech. :)
Pełna wersja