Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.05, 21:36
Czy na życie w stolicy to dobra pensja? Jak kształtuja sie zarobki w
Warszawie?
    • Gość: Ralph Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.access.telenet.be 28.02.05, 22:19
      Czy to ma być prowokacja? Z takimi zarobkami to tylko żyć nie umierać...
      Znam tylko kilka osób które więcej zarabiają (a znam dużo ludzi).
      • Gość: monia Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.05, 22:24
        Nie nie prowokacja. Pytam jak najbardzej poważnie. Otrzymałam taka propozycje.
        Co prawda w moim zawodzie mozna wyciagnąć nawet raz tyle. Dlatego pytam.
      • Gość: pracu Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:00
        napisz w jakiej branzy pracujesz
        • Gość: hg [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 00:35
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: baśka Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.02.05, 22:37
      Na początek to bardzo dużo.
      Duze i znane firmy (typu Wielka Czwórka) mniej więcej tyle dają początkującym
      pracownikom, ale brutto, czyli na rękę około 3.400.
      Na 5.000 netto mozna w nich liczyć po 2-3 latach pracy. Wszystko zależy od
      wyników.
      Natomiast w mniejszych firmach to już są naprawdę spore pieniadze i długo
      trzeba na takie 5.000 na rękę pracować.
    • oban Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? 01.03.05, 00:05
      5000 netto to chyba juz najwyzsza strefa podatkowa czyli jakies 7 %
      spoleczenstwa.
      Idz na ulice i pytaj po kolei ludzi kto tyle zarabia. Uwazaj zeby cie nie
      pobili.
      Wszystkie opowiesci ze ktos zna kogos kto tyle zarabia to wlasnie opowiesci
      o 7% spoleczenstwa.

      • Gość: monia Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.05, 00:13
        Wiem jak zyje sie w Polsce. Ale niestety ja znam srodowiska gdzie wlasnie
        zarabia sie duzo ponad srednią krajowa. Mam taki zawod, niezbyt popularny w
        Polsce i mimo mlodego wieku mam spore doswiadczenie.
        Duzo słyszy sie ze Warszawa jest "droga". W tej chwili mieszkam "na prowincji":)
        (jakby powiedzieli warszawiacy) i mam mozliwosc przeniesienia sie. Padła taka
        oferta pensji. Zastanawiam sie czy to ok.
        • Gość: warszawiak Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 01:26
          Szczerze mówiąc, jak na ludzi z doświadczeniem pracujących w Warszawie w
          zawodach na które jest popyt, to nie jest to ogromna suma. To wychodzi na jakieś
          7,5k brutto. Może napisz w jakim dokładnie zawodzie pracujesz.

          Ale oczywiście "na życie", myślę nawet na stosunkowo wysokim standardzie, to
          wystarczy. Jeśli o to, czy Warszawa jest droga...nadal jest kupa miejsc gdzie
          można w miarę tanio i dobrze zjeść i w miarę tanio i dobrze się ubrać.
      • Gość: konkurent Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.chello.pl 16.03.05, 22:38
        > 5000 netto to chyba juz najwyzsza strefa podatkowa czyli jakies 7 %
        > spoleczenstwa.

        Pod warunkiem, że 100% społeczeństwa pracuje - a gdzie dzieci, emeryci, renciści
        (tych w Polsce sporo), studenci? I to pod warunkiem, że wszyscy byliby
        zatrudnieni na umowę o pracę - tylko w takim wypadku obowiązują stawki
        progresywne PIT. Zapominasz natomiast obanie, że są osoby prowadzące własną
        działalność gospodarczą (podatek liniowy 19%), pracujące na umowę-zlecenie bądź
        na umowę o dzieło. Pracuję w takiej branży (kredyty), że mam dosyć szczegółowy
        przegląd dochodów mieszkańców Wawy i muszę stwierdzić, że 5000 na rękę nie jest
        niczym szczególnym.
    • Gość: corgan Warszawa nie jest dużo droższa od Wrocławia IP: *.chello.pl 01.03.05, 01:50
      nie mówię żeby stołowac się w Mariocie albo IC. Choć jak chcesz wywalac kase to
      da się. W Wawie tylko nieruchomości i niektore usługi są droższe niż w reszcie
      PL. Choc w Wawie np. ceny wynajmu albo pospadaly albo stoją w miejscu od paru
      lat.

      5000 starczy ci na zycie tak samo w Wawie jak i we Wrocławiu.

    • losiu4 Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? 01.03.05, 08:05
      Gość portalu: monia napisał(a):

      > Czy na życie w stolicy to dobra pensja?

      a to już zależy od etgo gdzie trafisz i co potrafisz robić. Ogólnie rzecz
      biorąc jest to pensja spokojnie wystarczająca na przeżycie na niezłym poziomie
      (wiem, to już zależy co kto rozumie przez niezły poziom) i odłożenie małego co
      nieco :)

      > Jak kształtuja sie zarobki w
      > Warszawie?

      od najniższej krajowej do kilkunastu (i więcej) tysięcy złotych :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: hehe Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 11:48
        Monia, napisz jaki masz zawod, please. :)
        • Gość: sdgf [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 00:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: monia Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.orsay.de 02.03.05, 09:55
          Jestem artystą.
          • Gość: tez artysta Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 10:47
            A dokładniej?? Tez jestem artystą i orientuję się, że gałęzi tej dziedziny jest
            ogrom.. :)
            • baltazar.pompka Dokładnie 17.03.05, 09:58
              Wsród artystów sa ludzie ktorzy zarabiaja milony, sa tez tacy którzy zarabiaja
              jak klasa srednia z wyzszej półki ale sa tez i biedaki. Ja jestem grafikiem w
              agencji sieciowej.
    • deltalima Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? 01.03.05, 12:00
      zależy od potrzeb i od tego jak kosztowne masz hobby. generalnie rzecz ujmując
      pensja w wysokości ~130 euro to niewiele. starczy na wynajęcie niewielkiego (w
      centrum) mieszkania, utrzymanie samochodu i podstawowe potrzeby. jednak żadnych
      szaleństw.
      • deltalima Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? 01.03.05, 12:01
        oczywiście 1300 a nie 130.
        • oban Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? 01.03.05, 19:17
          A jaki senas ma przeliczanie na EUR jesli wydaje sie w PLN ?
    • deltalima Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? 01.03.05, 19:54
      płace w euro to na razie melodia przyszłości, jednak nie tak odległej. sam
      zarabiam w tej walucie więc stąd pewnie to przyzwyczajenie.
    • Gość: Public Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 00:33
      cos Monia bzdury gadasz, bo nie łaska nawet odpowiedziec na pytanie: "W jakiej
      branzy 'pracujesz'.." ale chyba nie trudno sie domyslec.. WSTYD!
      • Gość: monia Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.orsay.de 02.03.05, 09:53
        Wstydzic powinienes sie swojej mentalnosci.
      • Gość: Wiki Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.03.05, 19:33
        A ty powinieneś wstydzić się głupot, które wypisujesz !!!!!!!!
        • Gość: Wiki Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.03.05, 19:34
          To było do osoby o pseudo Public
          • Gość: zaaasd Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? IP: *.chello.pl 02.03.05, 21:22
            Co do niedwuznacznej kwestii pracy w agenturze, którą Public wysunął, pięć
            patoli na rękę to mało. Tyle zarabiają względnie młode pasztetessy
            • forgotten_realms Re: Czy 5000 "na rękę" to w Warszawie dużo? 17.03.05, 09:20
              Osoba, której proponuje się 5000 netto zapewnie prezentuje bardzo wysoki poziom
              zarówno w wymiarze edukacyjnym, jak również w wymiarze praktycznym.
              Wysokie zarobki są (na całe szczęście) funkcją wykształcenia, intelignecji.
              Dlatego, pozwole sobie zauważyć, umieszczanie tego typu pytań na forum to
              zwykła prowokacja. Ktoś, komu proponuje się takie wynagrodzenie (dla niektórych
              bajeczne, dla innych zupełnie przeciętne) z pewnoscią nie prowadzi analizy za
              pomocą forum internetowego. W samych polskich zasobach www jest wiele stron
              poświęconych tematyce wynagrodzenia (analizy według regionów, stanowisk,
              wykształcenia, branzy, stażu, etc.).
              Tego typu pytania po prostu dyskwalifikują pytającego.
              ps. nie karmić trola
              • corgan1 obawiam się że to nie tak, że jesteś w błędzie... 17.03.05, 17:57
                Dla mnie objawienia różnych pip i głupoli z Działów Personalnych ktore swoje
                wypociny publikują w Gazeta Praca o tym co się robi, ile się zarabia i o co
                walczymy/dokąd zmierzamy są kompletnie niewiarygodne.

                W Polsce żeby się dowiedzieć kto ile zarabia musisz kogoś albo schlac albo
                dowiedzieć sie anonimowo albo zdobyć spore zaufanie. Oficjalne publikacje w
                prasie są kręte, zawoalowane, czasem jest zwykłym biciem piany i pieprzeniem
                bez sensu. Oficjalnie poza mediami ludzie też koloryzują. Ludzie spokojnie
                powiedzą Ci z kim spali poprzedniej nocy ale prawie nigdy nie powiedza Ci ile
                tak naprawde zarabiają. Nawet wyciągniecie pitów niewiele daje, bo w picie nie
                ma paliwa do służbowego samochodu, komórki albo ubezpieczenia w prywatnej
                klinice. Poza tym - rankingi wg. stażu, branży itp. są zawsze uśrednione.

                Stąd rankingi zarobków są robione na podstawie szacowania albo wypowiedzi
                anonimowych. Internet służy anonimowości (no powiedzmy ze tak jest...) nawet
                jeśli znajdzie się pare troli. W moim przypadku informacje jakie zdobyłem z
                forów dysk. jakims dziwnym trafem pokrywały się potem z rzeczywistością.
                • oban Re: obawiam się że to nie tak, że jesteś w błędzi 17.03.05, 18:11
                  A potem absolwent naczyta sie roznych opowiastek i na wejsciu zada
                  np 5000 do reki. Tyle ze nikt mu tego nie da. I frustracja : jak to skonczylem
                  dwa fakultety znam trzy jezyki i tylko 2500 ?
                  A no tak to wyglada. Niestety. A media bija piane (choc juz mniej niz przed
                  paru laty) i opisuja jak to "niektorzy" robia szybkie kariery i jakie pieniadze
                  zarabiaja.

                  Najfajniejsze sa opowiesci typu : "duzy zagraniczny koncern wchodzil do Polski
                  i kupil "na fundament" nasza firme. Pracowalam wtedy jako koordynator
                  logistyki w mojej firmie, koncern chcial wprowdzic swoj system.
                  Zadalam kilka pytan dotyczacych wprowadzenia ich systemu w warunkach polskich.
                  Nie znali odpowiedzi. Wyjechali. Za dwa tygidnie wrocili, zostalam szefem
                  logistyki na Polske a za pol roku na Europe wschodnia"

                  A "mlody" bez pracy a wg siebie z potencjalem czyta i wierzy.
                  A prawda jest taka ze taka kariere nie robi sie przez zadanie "kilku pytan"
                  tylko przez potezna wiedze ciezka prace i troche sczescia.

                  A wracajac do sprawy : ktos kto zarabia 5000 netto czy ma na to potencjal w
                  trakcie realizacj nie siedzi tu na forum.
                  No, moze jest jakis wyjatek, ale nie w co 4 poscie

Inne wątki na temat:
Pełna wersja