za miłością i chlebem

05.03.05, 13:54
Witam,
mam pytanie do obeznanych na rynku pracy w Warszawie. Jakiś czas temu
poznałem pewną osobę, która stałą się bliska memu sercu (i odwrotnie). Póki
co to ja musze znaleźć się przy jej boku, czyli muszę znaleźć pracę w
Warszawie. Pochodzę z Katowic (czyli Śląsk).
Powiedzcie, ciężko znaleźć pracę? Czy regionalizm mnie już na wstępie skreśla?
Czy istnieje coś takiego jak pomocna dłoń nowemy pracownikowi?
Być może pytania śmieszne, ale nie samą miłością żyje człowiek, na chleb też
trzeba mieć.
Pozdrawiam
Bogdan
    • Gość: Ralph Re: za miłością i chlebem IP: *.access.telenet.be 05.03.05, 14:43
      Regionalizm Cię nie przekreśla, a wprost przeciwnie - wielu pracodawców woli
      zatrudniać ludzi spoza Warszawy, dlatego że najczęściej takie osoby są gotowe
      pracować za mniejsze wynagrodzenie i zrobią naprawdę wszystko, żeby się w pracy
      utrzymać - muszą zarobić przecież na wynajęcie mieszkania, nie mogą mieszkać za
      darmo u rodziców i przebierać w ofertach pracy aż do znalezienia czegoś ciekawego.

      Nie wiem co potrafisz, ale przygotuj się na długie poszukiwania pracy, jest
      ciężko. 6 lat temu jeszcze było dość łatwo coś znaleźć, ale teraz jest po prostu
      tragedia. Wynika to po części z tego, że do Warszawy zjechało się już pół
      Polski i wszystkie miejsca są już zajęte...

      Jeżeli tutaj przywiodło Cię serce, to na pewno masz bardzo dużą motywację.
      Działaj więc, nie poddawaj się.
      Powodzenia!
      • bogdan.s25 Re: za miłością i chlebem 05.03.05, 16:38
        Dzięki za słowa otuchy. Póki co ten magnes w postaci serduszka, który mnie tu
        przyciągnął wciąż jest. Wiem, też że będzie trudno i mam świadomość tego, że
        zbyt długie poszukiwanie pracy może wyczerpać cierpliwość w oczekiwaniu na mnie
        w tym mieście. Czasami jak sięza bardzo chce, to skutki są odwrotne. Trzymaj
        kciuki, a przyczynię się do przyrostu naturalnego z Serduszkiem :)
        Bogdan
Pełna wersja