Co sądzicie?

IP: *.wilanowska.net / *.crowley.pl 06.03.05, 23:41
Proszę Was drodzy internauci o szczerą opinie:) mojej sprawy:)W pażdzierniku
ukończyłam studia:)znam obsługe komputera,jęzki obce.Mam 3-letnie
doświadczenie w obsłudze klienta:)Niestety z tego co sie zorientowałam nie
mam szans na pracę w zawodzie.A szukanie pracy niestety idzie bezowocnie:(Nie
moge liczyć na pomoc rodziny w okresie bezrobocia a co za tym idzie na zbyt
duze wybrzydzanie w ofrtach.Nadarzyła mi sie oferta pracy jako sprzątaczki w
firmie państwowej.Zarobki niestety marne ok 800zł ale umowa o pracę i
możliwość pobrania pozyczek o bardzo niskim oprocentowaniu:)oraz 8 godzin
pracy.Zastanawiam sie czy nie skorzystać a przy okazji nadal poszukiwać
czegoś bardziej rozwojowego:)Czy w erze galopującego bezrobocia powinnam sie
zastanawiać sie nad tą ofertą?Jest to praca na niższym stanowisku niż
pracowałam w okresie studiów:(Jak na to bedą patrzeć przyszli pracodawcy?Wg
specjalistów od HR należy uważać jakie prace sie wykonuje gdzyż zostanie sie
zaszufladkowanym ale jak tu wybrzydzac jak miesiącami wysyła sie CV, listy
motywacyjne,chodzi na rozmowy a ciągle nigdzie cię niechcą:( a oszczedności
sie kończą:(Istny obłęd:(
Ech wiem sama musze wybrać:(
Wasze opinie chce jak najbardziej poznać:)
    • Gość: pi Re: Co sądzicie? IP: *.wilanowska.net / *.crowley.pl 06.03.05, 23:57
      Rozumiem, że miałabyc to praca na przeczekanie ale faktycznie jak cię
      pracodawcy zaszufladkuja może być nienajlepiej:)Sama wiesz jak jest na rynku
      pracy.Ja sama poszukuje i jestem po studiach nie bardzo chodlwych w tych
      czasach:)ale sie nie załamuje i szukam dalej:) lecz ja siedze na razie na
      utrzymaniu rodziców a oni to rozumiej ze po studiach nie można być byle kim:)
      Nie zrozum nie żle praca nie chańbi ale po co szłaś na studia jak znajomych nie
      miałaś w branży:))))))))))
Pełna wersja