Dodaj do ulubionych

Omijajcie Galerie Centrum wielkim łukiem

01.04.05, 14:31
Trzy miejące temu zrezygnowałam z pracy w jak to my mówiłysmy w Gó..anych
Ciuchach (czytaj Galeria Centrum).Oczywiscie odeszłam na mocy porozumienia
stron. Odeszłam bo co tam sie wyprawia z pracownikami to niemalże Biedronka
2, swoja droga to dziwne ze nikt nie dorwał im sie do tyłków. Ale nie o
tym....Wczoraj z mężem byliśmy na zakupach w Galerii Mokotów i przy okazji
weszlismy do GC , bo mam tam kolezanki i pomyslelismy sobie ze doradza nam
przy wyborze kurtki dla męża.Co sie okazało na miejscu ,gdy zobaczył mnie
Szanowny Pan dyrektor, odciągnął od nas , ( typowych klientów) dziewczyne
która nas obsługiwała mówiąc jej żę my nie jesteśmy ich klientami i nie
należy się nami zajmować.Po prostu mózg sielasuje. Odebrało mi głos. Chce
zająć sie ta sprawa dogłębniej, tzn. uświadomić Panu dyr. że jego metody
pracy mogą byc wykorzystywane co najwyżej na etapie piaskownicy.Bardzo prosze
o pomoc jak "odwdzięczyć sie Panu dyr.Arturowi za tak profesjonalne podejście
do klienta.
kkolasinska@gazeta.pl
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka