Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wyjecha

IP: 195.94.197.* 21.04.05, 11:38
moze to dla niektorych dziwne, ale nie chce juz pracowac w wawie.
pomimo, ze mam bardzo dobra kase + swiadczenia, zmeczona jestem lansem,
snobowaniem i udawactwem. dodam, ze pracuje w agencji reklamowej - to wiele
wyjasnia! Pomimo, ze od urodzenia mieszkam w stolicy czas sie stad ewakuowac.
jak sie pracuje w innych miastach? ile placa? jak szukac pracy w innych
miastach?

sama jeszcze nie wiem, gdzie chcialabym zamieszkac (krakow, lodz, moze
wroclaw?), ale wiem, ze moje dni sa tu policzone - jesli sie nie wyprowadze i
nie zmienie otoczenia, to chyba oszaleje!
    • hankem Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy 21.04.05, 12:01
      Cześć Siostro w niedoli
      Ty mieszkasz w wawie od rurodzenia a ja dopiero od pół roku. Zawsze chciałam tu
      mieszkac i przeprowadziłam sie z Poznania. Poznań to piekne miasto, super
      ludzie i pełne zajefajnych lokali. Ale w mojej byłej pracy zaczęło mi czegos
      brakować, rutyna zaczęła mnie dobijac i w tym czasie mąz dostał oferte pracy w
      wawie. Przeprowadzilismy się, po kilku miesiacach znalazłam tez pracę w duzej
      super firmie zwiazanej z moja branżą. W pierwszych dniach zawalili mnie robotą
      dostałam do tłumaczenia 800 stron waznych umów(bo jestem tłumaczką). W tej
      chwili nie mam nioc do roboty bo wczesniejsze zadanie zostało zrealizowane i
      siedze nan necie całe dnie. płaca nieźle ale ja nie robie dosłownie nic! Troche
      mnie ta nuda dobija i boje sie ze cofne sie językowo. Do tego pracuje z samymi
      facetami. Właściwie to o tym zawsze marzyłam bo uwielbiam facetów bo zawsze sie
      z nimi lepiej rozumiałam niz z kobietami. W mojej ekipie jest 4 facetów + ja.
      Niestety faceci sa strasznymi bufonami i w zasadzie sie do mnie nie odzywają
      tylko żyją we własnym sosie. Co najdziwniejsze: tylko mój szef nie jest
      bufonem , za to bardzo ludzkim człowiekiem. Teraz, kiedy nie mam roboty mogę po
      6 godzinach iśc do domu. Zawsze w czasie dnia,gdy mam coś ważnego do
      załatwienia moge jechac do miasta! Super, do tego zero stresu. Ale oprócz szefa
      to towarzystwo nie napaja mnie optymizmem. Jak szef z nimi rozmawia to tez sie
      robi podobny ale dla mnie jest bardzo miły.
      Warszawa mi sie bardzo podoba. Ale kiedy sie tu wyprowadzałam z Poznania
      wszyscy mi sie dziwili i mówili:"wszedzie ale nie do Warzszawy!" Dziwiłam się i
      mam wrażenie ze mój maz tez sie juz zmienił bo mieszka tu dłuzej niz ja.
      Jeżeli moge Ci coś pradzić to przeprowaz sie do Poznania, Wrocław tez jest
      fajny, Kraków tez. Mnie zawsze ciagnęło do wawy a do Poznana jeżdże na imprezy.


      • Gość: overity Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: 195.94.197.* 21.04.05, 12:17
        milo otrzymac slowo pocieszenia:)
        w wawie pracuje od 6 lat - branza dosyc specyficzna - reklamowa.
        wierze, ze jak wyjade (o Poznaniu tez myslalam!), bedzie mi sie zylo zupelnie
        inaczej. Moze nie czeka mnie tyle rozrwek co w stolicy, ale o to sie nie boje!
        czas potrafie sobie zorganizowac. chcialaby poznac nowych ludzi, takich
        normalnych, nie-bufonow, tylko normalnych ludzi.

        w pracy mam podobnie jak ty - nie mam co robic! palca mi super kase, ale w
        ogole sie nie rozwijam, a nie chce zmienic pracy na kolejna agencje, bo taka
        zmiana nic nie wniesie do mojego zycia. W czasie pracy mam czas na lunch,
        zakupy a nawet spacer, ale mnie o to chodzi. ja bym chciala sie nauczyc rzeczy,
        ktore zaprocentuja w przyszlosci. a tu mam tylko prestiz, ktory zaczynam miec
        powoli w nosie!!

        wiem, ze to ogolne pytanie i pewnie trudno na nie odpowiedziec, ale jak szukac
        pracy w poznaniu?
        • Gość: silver Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.05, 12:28
          Zabrzmi znajomo. Wyprowadzam sie do Szczecina albo do Wroclawia. Tyle ze ja
          mieszkalem juz w 7 miejscach i nie zapuszczam korzonkow. Warszawa jest
          zdecydowanie za duza, a ja lubie czasem przejsc sie spacerkiem.

          Do Poznania jezdzilem kiedys co tydzien, ale nie mieszkalem na stale. Pod
          wzgledem pracy nie jest za wesolo, ale moze wlasnie atmosfera lepsza. Proponuje
          nowy dzial - uciekinierzy z Warszawy. ;)
          • Gość: overity Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: 195.94.197.* 21.04.05, 12:33
            inicjatywa ucikinierzy z warszawy:)) bardzo mi sie podoba! pomysle nad tym.
            silver! nie chce Ci tu robic jakiejs sczegolnej konkurencji, ale opd czego
            najlepiej zaczac szukanie pracy poza stolyca?:)
            • Gość: silver Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.05, 12:45
              Jesli chodzi o Poznan, to www.mkonsult.com.pl/

              Do mnie sie usmiechnelo szczescie, praca znalazla mnie. A nie na odwrot. Teraz
              jeszcze mysle, jak to wszystko zorganizowac. Trzeba byc dobrej mysli, otwartym
              na zmiany, prezentowac podejscie - damy rade, da sie zrobic (Masaru Ibuka).
              • Gość: overity Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: 195.94.197.* 21.04.05, 12:54
                akurat do pracu tez mam szczescie i to ona zawsze znajduje mnie! (kto ma
                szczecie w pracy, ten nie ma w milosci, hehehehe), a tym razem szczesciu
                pomoge!:))
        • puucek ale to co za problem zmienic towarzystwo? 21.04.05, 12:41
          Ja nie obracam się w bufoniastym towarzystwie, bo wy...balem takowe dawno w
          kosmos. To z kim się zadajecie? To jakiś problem aby zmienić towarzystwo?
          najwięcej bufonów i gwiazd jest wśród przyjezdnych z tego co widziałem..,

          Są ludzie z ktorymi się pracuje i są ludzie z ktorymi się pije pifo czy robi
          inne rzeczy. Z bufonów to mozna się co najwyżej nabijać hehe albo z
          tekstów "oh! nie chodze do Marks&Spenser bo w Anglii ubiera się tam angielska
          biedota"... buhehe

          Jeśli nie widzieliście nigdy prawdziwego bufoniastego towarzystwa to polecam
          dłużsża o może i krószą wizytę w Krakowie albo Wrocławiu.
          • Gość: overity Re: ale to co za problem zmienic towarzystwo? IP: 195.94.197.* 21.04.05, 12:52
            moze i masz racje! trawa jest zawsze zielona po drugiej stronie, ale tyle
            snobow co w wawie chyba nie uswiadczysz nigdzie!!
            chcociaz sie rozejrze, rozgladania nigdy za wiele:)
          • Gość: Grześ Re: ale to co za problem zmienic towarzystwo? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.05, 09:04
            puucek masz 100% rację !!!! Uważam że wrocław też jest pełen bufonów ponadto z
            pracą nie ciekawie i prawie wszystkie oferty "rozdawane" są po znajomości.
            Mieszkałem we Wrocławiu i w Warszawie, wybieram Warszawę
            pozdrawiam wszystkich
        • hankem Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy 21.04.05, 12:56
          droga overity
          jezeli masz juz takie długoletnie doswiadczenie to nie powinnas miec problemu
          ze znalezieniem pracy w Poznaniu, ale musisz wiedziec że w kazdym mieście poza
          Warszawą jest trudniej o prace niz tutaj. Ja tez chciałam zmienic prace w
          Poznaniu, miałam barzo długoletnie doswiadczenie w nauczaniu niemieckiego w
          firmach, pracowałam tez jako tłumaczka ale nie mogłam nic znaleźć.
          W warszawie szukałam pracy 3 miesiące i pod koniec byłam juz załamana do
          mementu az znalazłam teraźniejszą.
          Jezeli chodzi o Poznań to powinnas szukac jak w każdym mieście, ja w ten sposób
          znalazłam też prace w wawie. Moja teraźniejsza firma ogłosiła sie w Wyborczej
          (duże ogłoszenie) i jakoś mi sie udało ale wiadomo że na takie ogłoszenie
          bardzo wiele ludzi sie zgłasza i trzeba miec szczęście. Szukałam tez na necie:
          www.aaaby.pl; www.pracuj.pl, i inne. Jest bardzo duzo ogłoszeń.Ach: jeszcze
          sama sie ogłosiłam na AAABY i pracodawcy sie do mnie zgłaszali ale same
          frajery. Mysleli, ze trafili na zdesperowaną kobietę i proponowali w wiekszości
          wypadków prace akwizytora albo coś w tym stylu. Dzwonił do mnie tez Tadeusz
          Mosz z TP ale w miedzyczasie znalazłam prace w obecnej firmie.
          Na Twoim miejscu szukałabym będąc jeszcze w Warszawie na terenie całej Polski i
          to przez internet. Możesz tez isc do Gazety Wyborczej i powiedziec, że szukasz
          ogłoszeń z danego miasta. MY tak robilismy bedąc w Poznaniu ale było to troche
          kłopotliwe. W stołecznej GW są tez ogłoszenia z całego kraju (dodatek "Kraj")i
          to dobrych firm. Możesz w ten sposób spróbowac.Jak znajdziesz ciekawą ofertę w
          jakimś mieście to sie tam przeprowadzisz na stałe, oczywiscie po okresie
          próbnym ale musieliby Ci tyle zapłacic żeby na poczatek było Cię stac na
          wynajęcie mieszkania. Naturalnie ceny za wynajem są niższe niz w Wawie. Zresztą
          w ogóle zycie jest tanśze. No i musiałabyś podobnie zarabiac jak tu albo
          więcej, zeby czuć satysfakcje a w Poznaniu płacą ogólnie mniej niz w Wawie. Ale
          to oczywiście nie jest regułą! Z rozrywka nie ma problemu, bo bardzo dużo się
          dzieje i non stop otwierają nowe lokale. No a jeżeli coś nie wypali albo nowe
          miasto Ci sie nie spodoba, to zawsze możesz wrócić, bo przecież raz sie żyje!
          Życzę Ci powodzenia, ja tez pewnie zaczne szukac coś nowego jeśli cały czas
          bedzie tu taka nuda.

          A na marginesie mam pytanie: Dzisiaj przyjeżdża do mnie kolega z Poznania i
          chcemy iśc do jakiejś fajnej knajpy na Nowym Świecie lub na Chmielnej, może
          znasz jakąś?
          • oda2 Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy 22.04.05, 11:30
            Hankem! dzieki za mega wyczerpujaca odpowiedz! zaczynam sie powoli brac do
            szukania, masz racje zyje sie tylko raz! a jak sie juz czegos sprobuje, to nie
            nalezy tego zalowac. a moze twoj kolega slyszal o czyms ciekawym?:)

            jesli chodzi o knajpki, to polecam Cave na nowym (rog foksal i nowego swiatu -
            przepyszan kawka, jesli ktos jest fanem, mila atmosfera, fajna muzyka w tle)
            Moim zdecydowanie ulubionym lokalem jest bordo na chmielnej (vis a vis
            Atlanticu) - podaja przepyszna bruschette. ale radze zadzwonic i zarezerwowac
            stolik, bo przewaznie jest tam tloczno. mozna tez chwile poczekac i zawsze sie
            cos znajdzie!

            milego piatku!


            smacznego zyccze!:)
            • Gość: liść Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.artnet.com.pl 22.04.05, 12:18
              uciekacie z Warszawy??? No co wy??? to takiee fajne miasto, mozna tam np:
              cytat: jesli chodzi o knajpki, to polecam Cave na nowym (rog foksal i nowego
              swiatu -
              > przepyszan kawka, jesli ktos jest fanem, mila atmosfera, fajna muzyka w tle)
              > Moim zdecydowanie ulubionym lokalem jest bordo na chmielnej (vis a vis
              > Atlanticu) - podaja przepyszna bruschette. ale radze zadzwonic i zarezerwowac
              > stolik, bo przewaznie jest tam tloczno. mozna tez chwile poczekac i zawsze
              sie
              > cos znajdzie!

              a wiesz co??? słyszales kiedys o kanapkach robionych w domku, z tego co masz
              akurat w lodówce, albo spacerek na morzem???I powiem szczerze nie wiem co to
              jest bruschette(?), i moze masz mnie za straszna ignorantke, ale nie chcę
              wiedzieć. Trójmiasto i inne miasta tego typu to gwarancja normalności...
              Trójmiasto jest super...Warszawa kojarzy mi sie tylko z głupim lansem, praca w
              PR, i zakupami ( koniecznie , ach koniecznie!!) w Zarze, albo w River
              Island...Boże wogóle Wam sie nie dziwie...
              Ostatnio byłam na 2 tyg, szkoleniu w wawie w centarli mojej firmy, z kobietami
              mogłam pogadac jedynie o nowościach Lancome i że po Arkadii to mozna cały dzień
              chodzic, tak jest fajnie, a do żelazka to należy uzywac tylko wody firmy
              Loccatine(?) czy jakos tak ( hehhee)...I wiecie co??? nie zamieniłabym swojego
              3miasta na nic, na nic w zyciu, bo lubie morze, lubie park oliwski,zapiekanke
              za 2 zyble na dworcu we Wrzeszczu i lubie ten totalny brak lansu...
              A na pytanie kolezanek w centrali skąd mam taką swietna kiecke od max mary??
              powiedziałam ..obok mojego domu jest taki świetny lumpex...Zdziwienie i odraza
              w ich oczach dała mi ...siłe i pewność; NIDGY DO WARSZAWY!!!!!!!!!!!!
              • Gość: overity Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: 195.94.197.* 22.04.05, 16:21
                nikogo nie traktuje w kategoriach ignoranta.
                padlo pytanie o knajpe w konkretnej lokalizacji, wiec podalam konkretna
                lokalizacje, jesli idzie o scislosc bardzo lubie tez karalucha na krakowskim
                przedmiesciu (obiad za 8 zeta!) oraz drink bar (chyba nawet bez nazwy) na nowym
                swiecie - podaja super sledzika z cebulka oraz winiaczek krolewski. To ze ktos
                lubi knajpy nie oznacza, ze jest lanserem. Idac dalej tym tropem: pracuje w
                braznzy stricte lanserskiej i niejedna osoba ode mnie z parcy ubiera sei
                wlasnie w lumpeksach!! Poza tym w 3miescie z pewsnoscia tez jest zara, river
                island i inne. Ja chce zmienic miejsce nie ze wzgledu na sklepy czy knajpy ale
                ze wzgledu na ludzi. nie wiem co cchialas udowodnic cytujac moja wypowiedz.
                • roxis Ja w kwestii formalnej! :) 22.04.05, 20:30
                  Przed dwoma laty byłem w identycznej sytuacji jak Ty. Urodziłem się
                  Warszawiakiem, mieszkałem w Wawie i całkiem dobrze mi się powodziło; na nic
                  raczej nie narzekałem. Myslałem w podobnych katygoriach: wszyscy chcą tu
                  przyjechać, a ja mam już tego dość - emigruje. Mógłbym dalej opowiadać swoją
                  historię, ale skończę na tym, że mieszkam obecnie w Poznaniu od dwóch lat i
                  szczerze wcale nie żałuję przeprowadzaki. Jeśli chcesz pogadać na te tematy
                  śmiało napisz na e-mail: kamil777@o2.pl lub jeszcze lepiej na nr.gg: 1077495.
                  Pozdrawiam
                  Kamil
                • Gość: liść Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.artnet.com.pl 22.04.05, 21:42
                  och nie ma zary...och nie ma river island..och nie ma wilu wspaniałych rzeczy
                  takich jak w Warszawie....Tylko wiesz nie zrozumialas mnie wogóle moja droga, i
                  tym niestety róznimy się...bywaj....

                  a z tym śledzikiem...nie lansuj sie na oldową bo sensu nie ma..
                  Pozdrów Warszawke i super NOwy Swiat :-)
                  • Gość: Margo Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.05, 22:13
                    Czemu sie uczepiłaś dziewczyny? To grzech chodzić na kawę na Nowy Świat?
                    Ciekawe, gdzie Ty chodzisz (lub zamierzasz chodzić w W-wie)? Bo rozumiem, że tu
                    mieszkasz lub przynajmniej planujesz tu mieszkać, inaczej nie przeglądałabyś
                    tego forum.

                    Co do lansowania się, nie czuję po overity niczego takiego, w odróżnieniu od
                    Ciebie. Dla mnie to najnormalniejsza w świecie, sympatyczna dziewczyna. Ty
                    natomiast, na pierwszy rzut oka, cierpisz na jakieś kompleksy. Brak Zary Ci
                    dokucza?
                • Gość: Margo Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.05, 22:08
                  Chciała chyba udowodnić, że mało sympatyczni ludzie zdarzają sie wszędzie ;-)
    • Gość: spokojny Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.05, 20:40
      Napisałem tu kiedyś podobny post
      ale nie uzyskał zrozumienia...
      dla ludzi tu jest raj...
    • Gość: Margo Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.05, 20:51
      Overity, polecam Wrocław! Ja kocham to miasto! Klimat na wrocławskim rynku
      (obowiązkowe piwo pszeniczne w Spiżu), ludzie, którzy sie nigdzie nie śpieszą,
      Park Szczytnicki, Ogród Botaniczny w samym centrum, bliskość Sobótki, gdzie
      można wyskoczyć po pracy by wdrapać się na Ślężę... Ponadto zawsze marzyłam by
      mieszkać pod miastem. Mieszkać pod miastem w W-wie, to mieszkać min 30km od
      miasta, może więcej. Pod Wrocławiem to proste - 15 min samochodem i już masz
      łąki, lasy i pola.

      Z pracą oczywiście jest trudniej niż w W-wie, ale jeśli obecnie pracujesz w
      renomowanej firmie, to nie powinnaś mieć większych problemów. Na zarobki nastaw
      się niższe, niestety. Na szczęście życie tam jest tańsze. Pomyśl np. ile kasy
      potrzebujesz w W-wie by kupić mieszkanie i podziel przez 2, aby kupić
      porównywalne we Wrocławiu. Pomyśl o ile mniejsza byłaby rata kredytu.

      Co do szukania, zabierz sie za to tak samo, jak każdy z przyjezdnych, gdy
      szukał pracy w W-wie. Przede wszystkim internet i Wyborcza. Ponadto
      wyszukiwanie potencjalnych pracodwaców (firm, które sie nie ogłaszają) i słanie
      do nich ofert. Gdy przyjdzie Ci pojechać na rozmowę kwalifikacyjną we
      Wrocławiu - dobra nowina! Hotele też są tam tańsze :-)

      • Gość: liść Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.artnet.com.pl 22.04.05, 22:26
        sory , chyba nie doczytałyscie...ech...nikomu źle niee zycze, wrecz
        przeciwnie..czytajcie wszystkie posty i nie bedzie nieporozumień ok??Pozdrawiam
        całą Polske bez róznic.I podkreślę to jeszcze raz - nie miałam zamiaru dokopać.
        Liść
        • Gość: Margo Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.05, 14:58
          Ok :-) Pozdrawiam!
      • puucek czy mamy na myśli ten sam Wrocław? 25.04.05, 18:20
        tak się zastanawiam...

        Powiedz skąd i dokąd jedzie się z Wrocławia 15 minut gdzie jest las, łąki i
        pola? No pola to jeszcze rozumiem... ale jakie łąki i jakie lasy? Bo najbliższy
        Wrocławia kompleks lesny to chyba ten koło Leśnicy wzdłuż Bystrzycy, ale
        Leśnica jest w cholerę daleko od centrum i 15 minut to może się jedzie z
        centrum, ale helikopterem... Bo 15 minut z centrum miasta czy od jego granic?

        A poważnie - ile kompleksów leśnych przylega do Wrocławia a ile do Warszawy? Do
        Warszawy np. Puszcza Kampinowska i przylegające go niej obszary, Las Kabacki,
        cały pas lasów i zieleni po wschodniej stronie miasta od Marek i Rembertów aż
        po Wesołą, Wawer i Józefów. A w bliskiej odległości np. Lasy Sekocińskie,
        Konstancin, Zalesie Górne i Zalew Zegrzyński. Do tego multum parków, lasków, że
        terenów przywiślanych nie liczę.

        Nie byłem we Wrocławiu 5 lat więc jesli coś w tzw miedzyczasie wyrosło to
        zwracam honior...

        30 od Warszawy to jest Grodzisk, Tarczyn, chyba Mińsk Mazowiecki, Zalew
        Zegrzynski i Karczew. Pomiedzy tym obszarem jest kupę miast i wiosek w ktorych
        można spokojnie i wygodnie mieszkac w cichym domku otoczonym zielenią. No może
        z wyjątkiem Ożarowa, Piastowa i Pruszkowa. Sorki, ale ani Oleśnica ani Oława
        nie umywają się do Podkowy Leśnej albo Sulejówka...

        A czy nadal we Wrocławiu są korki, takie że jeden zepsuty tramwaj albo remont
        potrafi sparażliżować połowę miasta? I jak z basenami krytymi? ktoś coś
        wybudował ostatnio czy nadal taka posucha? Jest u mnie 18:13 - gdzie we
        Wrocławiu można pójśc o tej porze na basen? Tak w ciemno, żeby popływac a nie
        chlapac się w ścisku i tłoku?

        Nie zamierzam twierdzić, ze Wrocław jest do d..py, ale że
        polecę "Misiem" "rozchodzi się o to, żeby te plusy nie przesłoniły Wam
        minusów"...
        • Gość: silver Re: czy mamy na myśli ten sam Wrocław? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.05, 18:51
          > centrum, ale helikopterem... Bo 15 minut z centrum miasta czy od jego granic?

          15min. leci sie helikopterem pomiedzy Helsinkami a Tallinnem (50km).

          > 30 od Warszawy to jest Grodzisk, Tarczyn, chyba Mińsk Mazowiecki, Zalew
          > Zegrzynski i Karczew.

          Pod Tarczynem mieszka sie swietnie, potwierdzam.

          > A czy nadal we Wrocławiu są korki, takie że jeden zepsuty tramwaj

          Polecam lekture, to mnie nieco odpycha.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=23069908&v=2&s=0
          > Wrocławiu można pójśc o tej porze na basen? Tak w ciemno, żeby popływac a nie
          > chlapac się w ścisku i tłoku?

          Powstaje Park Wodny.
          img.photobucket.com/albums/v232/wroclawczyk/2.jpg
          img.photobucket.com/albums/v232/wroclawczyk/aquapark.jpg
          > Nie zamierzam twierdzić, ze Wrocław jest do d..py, ale że
          > polecę "Misiem" "rozchodzi się o to, żeby te plusy nie przesłoniły Wam
          > minusów"...

          To musisz sie przejechac na osiedle przy ul. Aluzyjnej w Warszawie, czyli na
          Dabrowke Wislana. Rozwoj miasta stolecznego sie konczy, nie zapowiada sie dalszy
          gwaltowny wzrost do 5-25mln, tak jak w przypadku Seulu na przelomie ostatnich 20
          lat. Reszta Polski teraz bedzie zyskiwac, rozwijac sie, chocby za sprawa tanich
          linii lotniczych. Teraz mamy powszechna ucieczke na zachod, a nie do Warszawy.
          • puucek Re: czy mamy na myśli ten sam Wrocław? 25.04.05, 19:12
            No ale co z tym 15 minutami? Skąd dokąd mozna dojechać we Wrocławiu aby był las
            i łąka? Do Wojnowic z centrum jedzie się coś około 30 minut. Może jest coś
            bliżej?

            > Pod Tarczynem mieszka sie swietnie, potwierdzam.

            Nie mieszkalem. Zdaję się na słowo. Moi znajomi mieszkają w Wesołej, Grodzisku,
            Pruszkowie, Otwocku i Lachtorzewie. Myśleli że będzie problem z dojazdem, ale
            nie jest tak źle :)

            > Polecam lekture, to mnie nieco odpycha.
            I znowu ta wredna Warszawa...

            > Powstaje Park Wodny.
            Bardzo dobrze, choć lepiej późno niż wcale. Ale tylko jeden taki kompleks
            będzie czy na coś więcej się zanosi?

            > To musisz sie przejechac na osiedle przy ul. Aluzyjnej w Warszawie, czyli na
            > Dabrowke Wislana. Rozwoj miasta stolecznego sie konczy, nie zapowiada sie
            > dalszy gwaltowny wzrost do 5-25mln,

            Coś strasznego... jakoś nie widzę tych stosów mieszkań do sprzedania czy
            pustych opustoszałych biurowców. Nie wiem jak ty, ale nikt tu nie ma ochoty żyć
            w 5-10 mln mieście. Na Tarchominie byłem tylko raz, ale nie chciałbym tam
            mieszkać.

            > Reszta Polski teraz bedzie zyskiwac, rozwijac sie, chocby za sprawa tanich
            > linii lotniczych.
            Bardzo dobrze że się będzie rozwijac.

            > Teraz mamy powszechna ucieczke na zachod, a nie do Warszawy.
            Liczby, liczby... wtedy możemy rozmwawiac. Powszechne przekonanie to jedno a
            liczby rzeczywiste to druga sprawa. Na pewno powszechnej ucieczki z Warszawy do
            Wrocławia nie ma.

            Każdy szuka swojego miejsca tam gdzie by mu było wygodniej.
            Ja np. wole wode z Wisły niż z Odry. Może być?
            • Gość: silver Re: czy mamy na myśli ten sam Wrocław? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.05, 19:46
              > I znowu ta wredna Warszawa...

              To samo jest w Poznaniu i Trojmiescie, a moze nawet w calej Polsce.

              > w 5-10 mln mieście. Na Tarchominie byłem tylko raz, ale nie chciałbym tam
              > mieszkać.

              A ja mieszkam, praca zawsze mi sie trafia na Ursynowie. Zagladam regularnie do
              dzialu Praga Pln., Targowek, Bialoleka tu na GW. Bardzo duzo sie tu zmienilo,
              warto sie wybrac zeby obalic stereotyp. Wczoraj bylem na spacerze krajoznawczym,
              cos pieknego.

              > Liczby, liczby... wtedy możemy rozmwawiac.

              Chocby ostatnio w Kozminskim trafilo mi sie okienko, chlopak ze swoja dziewczyna
              wyjezdzal do Londynu, bez ogladania sie na studia. Z Sieradza, a tam tez
              mieszkalem. Zero perspektyw mowiac w skrocie.

              > Ja np. wole wode z Wisły niż z Odry. Może być?

              Zdecydowanie Warta. ;)
        • Gość: Margo Re: czy mamy na myśli ten sam Wrocław? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.05, 01:34
          > Powiedz skąd i dokąd jedzie się z Wrocławia 15 minut gdzie jest las, łąki i
          > pola?

          Np. w Mirkowie przed Długołeką - masz las, a w lesie nawet jeziorko.

          Masz rację, że Warszawa ma wiele lasów dookoła, nie przeczę temu. Ale trudno
          mieć dom pod Warszawą, blisko miasta, pod lasem za rozsądne pieniądze. Działki
          pod Warszawą sa bardzo drogie. Ponadto drogi dojazdowe do miasta są zapchane.

          We Wrocławiu tez są korki, ale ja osobiście nie pamiętam aby jakiś wrocławski
          korek przebił to, co zdarza się po deszczu w Warszawie - szczególnie w
          poniedziałki i piątki.

          Nie chcę się kłócić co jest lepsze, bo jeden woli jabłka inny gruszki. Mieszkam
          w W-wie i specjalnie nie narzekam. Ale kocham Wrocław!

          Odbijając piłeczkę, gdzie w W-wie jest takie centrum życia jak na wrocławskim
          rynku? Warszawska starówka, nie ujmując nic jej urodzie, nadaje sie co najwyżej
          do zwiedzania dla turystów.

          Ponadto Wrocław też nie narzeka na brak parków. W samym centrum masz ogród
          botaniczny, na Krzykach duży fajny park, nie pamiętam, jak się nazywa, na
          Biskupinie - Szczytnicki. Trochę się tego znajdzie. I jest w tym mieście
          spokój, którego nie ma w Warszawie.

          Ale naprawdę nie chcę sie tu kłócić nad wyższością jednego nad drugim. Ja po
          prostu Wrocław wolę. Ale ze wzgledu na pracę, którą bardzo lubię, zapuściłam
          korzenie w Warszawie. Mam tu już mieszkanie, jestem zameldowana, tu płacę
          podatki. Warszawa stała się moim miastem. Ale myślę, że na starość przeniosę
          się jeszcze kiedyś pod Wrocław.
    • Gość: liść Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.artnet.com.pl 22.04.05, 21:50
      a ja mimo wszytstko zapraszam do trójmiasta nad morze..tu tez jest fajnie, moze
      się odnajdziesz?? Pozdrawiam
      Liść
      • oda2 Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy 25.04.05, 10:57
        Lisc! mam nadzieje, ze nikt po przeprowaddzce nie dokopie mi tylko z tego
        powodu, ze jestem z warszawy. miasto jak miasto, knajpy wszedzie te same,
        podobnie jak sklepy, mam tylko nadzieje ze ludzie inni. Zycze Ci jednak zeby
        Ciebie nikt nie potraktowal w ten sposob jak ty mnie - nie znasz mnie, nie
        widziales/as, a juz dostalam etykietke!! Chetnie do Trojmiasta wpadne nawet na
        dluzej, bo kocham morze!!!:)
        • Gość: liść Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.artnet.com.pl 26.04.05, 10:16
          nie chciałam ci dokopać...jak tak zrozumiałaś to przepraszam...
    • Gość: irini Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.olsztyn.us 27.04.05, 15:59
      ja tez pracuje w ag. reklamowej. nie jest to łatwa praca, ale czy musisz się
      dostosowywac do sposobu zachowania narzucanego przez innych..... przeciez
      mozesz byc sobą, taką jaką jesteś naprawdę.... spróbuj a będzie ci lżej...
      myslisz że jak sieprzeprowadzisz to pozbędziesz sie problemu? nie sądzę....
      POWODZENIA!!
      • sylwia175 Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy 28.04.05, 10:58
        Ja rowniez mysle droga Odo2 ze przeprowadzka nic tu nie zmieni:-) Nawet jesli
        przeniesiesz sie do Lodzi...:-))))) A to urocze miasto:-)Nikt nie zmusza Cie do
        lanserskiego trybu zycia!:-)
        • Gość: oda2 Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: 195.94.197.* 28.04.05, 12:27
          Droga Sylwio175, nie chodzi tu o moj lanserski tryb zycia, bo go nie prowadze.
          Nie nosze podartych bluzek od arkadiusa i nie bywam w lanserskich miejscach.
          Zmiana otoczenia robi dobrze kazdemu - Lodz to akurat nie jest najlepszy pomysl
          (ale insopirujacy hehehe), ale np Torun albo Wroclaw, czemu nie?
          • Gość: liść Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: *.artnet.com.pl 28.04.05, 12:41
            nadal nie chcesz skusic sie na Tróojmiasto?? Gdynia -pięknee miasto, a sopot
            jeszcze piękniejszy, Gdańsk - Starówka - Perła!!!
          • sylwia175 Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy 28.04.05, 13:06
            Szukaj zatem pracy w Toruniu badz tez Poznaniu. I obawiazkowo informuj nas jak
            Ci sie wiedzie i jakie to wielkie zmiany zaszly w zwiazku z tym w Twoim zyciu:-
            ). Powodzenia!
            • Gość: oda2 Re: Wszyscy chca przyjechac do Wawy, a je chce wy IP: 195.94.197.* 28.04.05, 13:28
              poinformuje o zmianach jak znajde prace - z pewnoscia dowiesz sie jako
              pierwsza:). to nie ulega watpliowsci!
Pełna wersja