Gość: aga
IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.04.05, 18:05
Hej, przeżyłam szok :). Intensywnie roboty szukam od jakiś 4 mcy. Wcześniej
pracowałam w branży IT przez parę lat, potem miałam 3-letnią przerwę w pracy
zawodowej. Przez te 4 mce latałam na spotkania, ale wiadomo jak to jest.
Zaproszenie na rozmowę jeszcze o niczym nie świadczy i na ogół zawsze
przyjmują inną osobę a nie Ciebie ;/. No i z takim pesymistycznym raczej
nastawieniem poszłam na tę rozmowę. I co... przyjęli mnie odrazu :). W środę
mam się stawić do roboty :). Praca na umowe o pracę :). Jako asystentka w
sporym biurze rachunkowym. Dali mi na poczatek może niezbyt wiele, bo 1000
zł netto. Ale jak się nie ma nic? Mam na szczęscie męża, który nieźle
zarabia.A praca lekka, łatwa i przyjemna. No i wreszcie wyjdę do ludzi. Bo
już byłam mocno zestresowana, że siedzę bezczynnie w domu i jestem na
garnuszku męża. Także jednak czasem można mieć szczęście :) Wszystkim zyczę
jak najszybszego znalezienia pracy