PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!!!!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:50
    • Gość: silver Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.04.05, 17:52
      Gratuluje! :)

      Forumowym zwyczajem dopisz co i jak, bo troszke pusto w srodku.
    • Gość: Ania Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 20:29
      Nie wiem czy cię pocieszę jeszcze bardziej ale ja jestem bezrobotna od 3 lat.
      • Gość: antyk Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 27.04.05, 08:27
        Ja rzuciłem robote dwa tygodnie temu i powiem ze juz mam dosyć, musze coś
        znaleźć w maju. Po 1,5 roku to bym sie chyba załamał, a po 3 to nawet nie
        wiem...
        • Gość: Aga Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 09:28
          Witam Antyk,
          Tez się sama zwolniłam 1,5 roku temu i długo tego załowałam. W tej chwili się
          podziwiam, że nie zwarjowałam. Naprawde robiłam wszystko zeby znaleźć prace, to
          nie jest tak, ze miałam lenia bo nie stać mnie na leniuchowanie. Poprostu tak
          to się długo ciągnęło, widzisz niektórzy znajdują w miesiąc a nie którzy
          szukają tak długo jak ja lub koleżanka Ania.
          Antyk życzę Ci powodzenia
          • Gość: Ania Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 15:58
            ja też się sama zwolniłam 3 lata temu.Z początku nie żałowałam tylko teraz
            trochę zaczynam.Pracowałam za 1200 brutto w sklepie.Ludzie byli tam niezgrani i
            zawistni.Czym bardziej się starałam tym bardziej kierownictwo mnie
            olewało.Musiałam żebrać o choć jedną wolną sobotę lub niedzielę w miesiącu gdy
            co niektórzy dostawali to od ręki.Kierownictwo nie lubiło ambitniejszych od
            siebie co dawano mi odczuć.Robiono mi łaskę gdy dawano mi latem 8 dni urlopu
            wypoczynkowego i to w tym terminie, który im pasował.Przykładów mogę podać o
            wiele więcej np.aluzje zawistnych koleżanek od których często miałam większą
            sprzedaż i.t.d.Na dłuższą metę nie wytrzymałam tej ciągłej napiętej
            atmosfery.Postawiłam na moją godność i zdrowie.Odeszłam choć wiedziałam, że nie
            będzie łatwo znależć drugą pracę.O czym kierownictwo mnie na koniec
            poinformowało i zasugerowało abym się jeszcze zastanowiła.Ale było więcej za
            niż przeciw abym chciała tam zostać.
    • Gość: Athenais Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! IP: 80.72.34.* 27.04.05, 11:55
      Gratuluję! Ja już szukam 8 miesięcy. W tym tygodniu byłam na 5 rozmowach, na 14
      idę na następną. Szkoda tylko, że żadnych odpowiedzi na razie nie ma. Jeszcze
      raz pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • Gość: Marta Do Athenais IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.05, 15:57
        Czy możesz się podzielić informacją ile wysyłasz CV tygodniowo, skoro masz tyle
        rozmów? Czy wysyłasz aplikacje gdzie się da, czy tylko tam gdzie naprawdę ci
        zależy? Ja w tym tygodniu miałam 2 rozmowy, a jutro idę na trzecią. To chyba
        mój najlepszy wynik. Zaimponowałe/aś mi taką liczbą spotkań więc byłabym
        wdzięczna za wskazówki.
        • Gość: gość Re: Do Athenais IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 20:56
          no to napisze Ci moj rekord, w tamtym tygodniu miałabym 10 rozmów ale nie
          mogłam wszystkich pogodzić (czasowo i terminowo). Byłam na 5, w tym tygodniu na
          3 a 2 tygodnie temu na 4. Póki co cisza....Wczoraj sie poryczałam z tego
          wszystkiego bo co z tego, że dzwonią jak nikt mnie nie chce zatrudnić :-((
          Wszystkie ogłoszenia z poniedziałkowej GW, oprócz 2 z internetu.
          • Gość: Athenais Re: Do Athenais IP: *.sasiedzi.pl 27.04.05, 21:51
            Ja też miałam chwile totalnego załamania i utraty poczucia własnej
            wartości.Były łzy i beznadzieja. Jakoś się pokonałam i choć dalej nie mam pracy
            i chodzę tylko na rozmowy kwalifikacyjne to może ktoś w końcu mi zaufa...
            Doszłam do wniosku, że na załamywanie się po prostu nie mam czasu, jeśli teraz
            nie zrobię czegoś ze swoim życiem to już nigdy.
        • Gość: Athenais Re: Do Athenais IP: *.sasiedzi.pl 27.04.05, 21:47
          powiem tak: uważam, że nie zależy to od liczby wysyłanych CV tylko głównie od
          szczęścia i chyba od uważnego czytania ofert pracy. Wysyłam tylko tam gdzie
          spełniam wszystkie oczekiwania a i to nie zawsze odpowiadają. Tygodniowo
          wysyłam od kilkunastu do kilkudziesięciu CV. Szczerze mówiąć to przez kilka
          miesięcy była cisza, dopiero od dwóch tygodni coś się ruszyło.Na razie to tylko
          rozmowy, żadnej pewności czy ktoś mnie zatrudni.Kandydatów mnóstwo, ale się nie
          poddaję...
    • kalinam Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! 28.04.05, 15:05
      ja szukam pracy już 2,5 roku. Mam wyższe wykształcenie i 10 letnie
      doświadczenie pracy w banku. Wysyłam CV tylko gdy spełniam wszystkie wymagania,
      od początku tego roku wysłałam 40 CV, byłam na 2 rozmowach, oczywiście bez
      efektu. Załamałam się już dawno temu, sama nie wiem co więcej mogę zrobić?
      • Gość: aga Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 18:18
        Nie załamuj się. Dużo osób ma taką sytuację. Ja np szukam pracy od roku tyle że
        pracowałam cały czas i wołałam duże kwoty. Teraz już od początku kwietnia nie
        pracuje i wołam mniej. Dzwonią do mnie ciągle czasem mam po 3 spotkania
        dziennie. Miałam już testy takieeeee i inneeeeeeeeeee i toooooo i tamtooooooo
        niedługo to na głowie trzeba będzie stawać:):)Pocieszające jest to, że dzwonią.
        Tylko, że już się wstydzę mówić znajomym o tych rozmowach i potem odpowiadać że
        mnie nie przyjeli. Nawet nie raczyli zadzwonić z informacją. Ja sama nigdy
        jeszcze nie zadzwoniłam żeby się dopytać gdyż wychodzę z założenia że jak będą
        chcieli to zadzwonią. Trzymaj się nie jeteś sama. I nie poddawaj się. Szukaj.
        Wysyłaj. Ja miałam w tym tygodniu 2 i w przyszłym póki co 1:) Zaletą jest to,
        że już się nie stresuje na tych rozmowach. Jestem pełna optymizmu. Kiedyś man
        się uda.
        Pozdrawiam wzystkich szukających.
        • Gość: Ania Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 28.04.05, 19:53
          Z moich doswiadczen wynika ze jednak warto zadzwonic lub napisac po rozmowie.
          Oczywiscie jesli chca to zadzwonia ale czasami odkladaja podjecie decyzji i
          warto sie przypomniec jesli oferta jest fajna. U mnie to zadzialalo wiec
          polecam ; )
          Pozdrawiam i zycze powodzenia!!
        • navajo1 Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! 29.04.05, 15:59
          właśnie co z tego że dzwonią i zapraszają na rozmowy jak potem nie odpowiadają,
          a człowiek czeka i się łudzi jak głupi, że może a nuż. Powinni wykazać się
          większą wrażliwością że ludzi jednak czekają na ta odpowiedź nawet jeśli ona
          jest negatywna, wtedy wiesz na czym stoisz. A tak, wyadawało by się ze firma
          fafarafa i z najwyżeszj "półki" a głupiego maila nie umieją napisać ze mają cie
          gdzieś. Trochę szacunku dla poszukujących, to są ludzie i to często zdesperwoani
          szukaniem i dlatego powinno się zrobić wszystko że nie czuli się najgorsi, bo
          ich nie wybrano.
    • kalinam Re: PO 1,5 ROKU SZUKANIA - IDE DO PRACY!!!!!!!!!! 04.05.05, 11:11
      Zgadzam się z Tobą.
      Brak jakiejkolwiek odpowiedzi po spotkaniu to całkowity brak szacunku dla
      drugiego człowieka. I co ważne, ten drugi człowiek najcześciej nie biega na
      takie spotkania tylko dlatego, że siedzi w domu i się nudzi, ale raczej
      dlatego, że próbuje poprawić swoją sytuację życiową (często nie posiadając
      żadnej pracy ma duże kłopoty choćby finansowe).
Pełna wersja