Gość: olga
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.06.05, 08:08
Zdarzyło Wam się, że wyszliście z rozmowy i wiedzieliście, że daliście się
złapać na proste sztuczki hr-ów?
Sama pracuję w hr i aż nie mogę się sobie nadziwić, że podczas jedej z rozmów
dałam się wyprowadzić z równowagi ;)
Rozmowę przeprowadzała kobieta i mężczyzna. Siedli dość daleko od siebie -
trudno było utrzymać z nimi kontakt wzrokowy - czułam że mam oczy jak
piłeczka tenisowa - w prawo, w lewo, w prawo, w lewo. Kobieta była bardzo
miła i zadawała bardzo ogólne pytania - "proszę powiedzieć coś o sobie", "co
pani lubi robić w wolnym czaise", meżczyzna był bardzo wyraźnie znudzony -
podpierał się na łokciu, mazał długopisem moje zdjęcie na moim CV. Ironicznie
komentował moje wypoweidzi i zadawał szczegółowe pytania.
No i tak mnie speszyła jego "znudzona" postawa, że zaczęłam plątać się w tym
co mówiłam i ucieszyłam się, gdy wyszłam z budynku. ;)
To ku przestrodze dla szukających pracy - nie dajcie się sprowokować, musicie
być pewni siebie!