Dodaj do ulubionych

rozmowa kwalifikacyjna

29.06.05, 16:28
Witam.
Jutro idę na pierwszą w swoim życiu "prawdziwą" rozmowę kwalifikacyjną, tzn. taką na której spotkam się z osobami, których nie znam i nie mam pojęcia o co moga się mnie pytać i czego tak naprawdę ode mnie oczekują (nie biorąc pod uwagę tego co było napisane w ogłoszeniu). Rozmowa będzie w jednej z firm zarządającej personelem. Proszę, opiszcie jak taka rozmowa wygląda, o co mogą się pytać. Na co zwrócić uwagę.
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • aniabar Re: rozmowa kwalifikacyjna 29.06.05, 22:58
      I nikt mi nic nie napisał? Nawet jednego słowa. Nie chcę długich elaboratów, wystarczy kilka punktów. Osoba, która się ze mną umawiała powiedziała że mam zarezerwować sobie 1,5 godziny. Jestem ciekawa o co mogą pytać w ciągu tego czasu, oczywiście oprócz oczekiwań co do zarobków i osławionej na tym forum prośby "niech Pani powie coś o sobie?"
      • kilobyte Re: rozmowa kwalifikacyjna 30.06.05, 00:14
        Jesli tyle czasu, to mozliwe, ze beda ci robic jakies testy albo cos. A rozmowy
        to nie wiem jak wygladaja przy zarzadzaniu personelem, ale w roznych miejscach,
        to oprocz tych standardow co wymienilas to sa jeszcze pytania techniczne,
        rozwiazywanie jakichs problemow, trudno jest to jednoznacznie okreslic (albo ja
        mam takie szczescie ;)
        Jednym slowem jak cos wiesz i uwazasz, ze nie szukasz pracy na wyrost, to badz
        soba (jak to zabrzmialo ;)
        Powodzenia
        • aniabar Re: rozmowa kwalifikacyjna 02.07.05, 12:36
          Na rozmowie byłam, było całkim miło. Prowadziła ją osoba z firmy zajmującej się rekrutacja pracowników, więc nie było przedstawicieli firmy do której aplikowałam. Wspomnę, że aplikowałam na stanowisko, do którego teoretycznie wpełni bym się nadawała, patrząc tylko na wykształcenie, a nie na osobowość. Wiedziałam z jakiej branzy firma, ale nie wiedziałam która. Na szczęście taka, jaką sobie cenię, będąc do tej pory ich klientem. Wiec było o wiele łatwiej. Teraz mam jednak pare watpliwości co do swoich odpowiedzi, bo troche w jednym miejscu namotałam, gdy w innym powiedziałam, że mam ścisły umysł i lubie konkretne problemy, konkretne pytania i konkretne odpowiedzi. POczekam ok. 3 tygodni i dowiem się czy przeszłam dalej, czy też podziekują mi.
          A swoją drogą jak myslicie - czy dobrze zrobiłam nie ukrywając, że mam możliwość pracy na uniwersytecie, co oczywiście ma dobre i złe strony, więc jeszcze nie podjęłam decyzji. Osoba zadająca mi pytanie zapytała się, czy nie chcę zostać na uczelni. A ja nie za bardzo umiem kłamać, więc powiedziałam jak jest.
          No nic, w każdym bądz razie przeszłam chrzest bojowy. A, jeszcze jedno. Miałam testy psychologiczne. Ciekawe jak poszły? Jak myślicie, czy osoba rekrutująca udzieliłaby mi w przyszlości odpowiedzi jak one wypadły i co z nich wynika?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka