Sonda: ile trzeba wysłać CV, żeby coś trafić?

IP: *.mofnet.gov.pl 01.08.02, 16:53
Czy znacie jakieś statystyki? Czy możecie się podzielić doświadczeniami?

Jakie są Waszym zdaniem proporcje:
1) na ile Waszych zgłoszeń/wysłanych CV jest odpowiedź (nie musi być
pozytywna),
2) ile z tego jest zaproszeń na "interwju",
3) ile trzeba rozmów kwalifikacyjnych, żeby dostać propozycję pracy?

Ciekawe, jakie jest Wasze zdanie?
Pozdrawiam poszukiwaczy :)
    • Gość: :) Re: Sonda: ile trzeba wysłać CV, żeby coś trafić? IP: 157.25.130.* 05.08.02, 16:55
      Zapytaj w firmach rekrutacyjnych. Uzyskasz tam profesjonalną odpowiedź. Na
      początke proponuje te co ogłaszają się w dodatku Praca w "GW".

      Gość portalu: Ciekawski napisał(a):

      > Czy znacie jakieś statystyki? Czy możecie się podzielić doświadczeniami?
      >
      > Jakie są Waszym zdaniem proporcje:
      > 1) na ile Waszych zgłoszeń/wysłanych CV jest odpowiedź (nie musi być
      > pozytywna),
      > 2) ile z tego jest zaproszeń na "interwju",
      > 3) ile trzeba rozmów kwalifikacyjnych, żeby dostać propozycję pracy?
      >
      > Ciekawe, jakie jest Wasze zdanie?
      > Pozdrawiam poszukiwaczy :)
      • Gość: Karol Kilka tysięcy IP: *.hnet.pl 14.11.02, 12:44
        Ja wysłałem ich około dwóch- trzech tysięcy. W połowie drugiego tysiąca
        przestałem prowadzić statystykę. Wiem, że na Zachodzie fitmy rekruterskie
        wysyłają pakiety nie mniejsze niż 2 tysiące zgłoszeń ale raczej minimum to 5
        tysięcy. Typowa wysyłka to 10-15 tysięcy zgłoszeń. W Polsce tyle ofert pracy
        się nie pojawiło przez kilka dekad albo nawet nigdy.
        Polecam mój tekst
        www.karolkaz.art.pl/selekcja.htmPozdrawiam
        • Gość: rafal Re: Kilka tysięcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.02, 14:18
          Gość portalu: Karol napisał(a):


          > Polecam mój tekst
          > <a
          href="http://www.karolkaz.art.pl/selekcja.htmPozdrawiam"target="_blank">www.
          > karolkaz.art.pl/selekcja.htmPozdrawiam</a>
          tekst super :-)
          prosze napisac w jakim punkcie zyciowej kariery obecnie sie Pan znajduje, co
          Pan obecnie porabia, jest pan w Polsce, szuka pracy ?
          bardzo mnie powyzszy tekst zaciekawil. rafalopat@poczta.onet.pl
          • Gość: Karol K Pozytywnie IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 17:43
            Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam serdecznie.
            Zapraszam na sąsiedni wątek - pośrednio moja odpowiedź:
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=140&w=3550354&a=3630258
    • Gość: PK Re: Sonda: ile trzeba wysłać CV, żeby coś trafić? IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 14.11.02, 14:10
      Prawda jest okrutna.
      Zależy co się napisze, czyli co się sobą reprezentuje.
      Jeśli piszesz mądrze, to dostaniesz odpowiedź na każde zgłoszenie, a jesli nie
      to mozesz ich wysyłac tysiace i przy okazji dostarczyc sporo uciechy czytajacym.
    • Gość: kemer Re: Sonda: ile trzeba wysłać CV, żeby coś trafić? IP: *.acn.waw.pl 14.11.02, 16:50

      Moja statystyka to ok. 150 CV i z tego ok. 12 rozmów, z których niestety nic
      nie wyniknęło. Nadmieniam, iż 4 rozmowy, zostały przeprowadzone w agencjach
      doradztwa personalnego. Czas szukania: ok. 8 miesięcy. Miejsce: Warszawa. Teraz
      trzeba mieć niesamowite szczęcie, nawet tu w Eldorado pracy, żeby bez znajmości
      zostać przyjętym do firmy. Powoli człowiek traci wiarę w siebie, a im dłużej
      szuka pracy tym bardziej jest zestresowany przed interview i musi walczyć ze
      sobą. Żałuję trochę, że praca dotychczas przeze mnie wykonywana nie wiązała się
      z kontaktem z klientami, bo wówczas wyrobione kontakty mogły by owocnie
      zaprocentować!

      Pozdrawiam,
      kemer
    • Gość: dd Re: Sonda: ile trzeba wysłać CV, żeby coś trafić? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 03:16
      moja statystyka to: 100 cv, 9 rozmów, z żadnej nic nie wyniknęło. Miejsce
      szukania Łódź.
    • Gość: stirlitz Re: Sonda: ile trzeba wysłać CV, żeby coś trafić? IP: *.itpp.pl 22.11.02, 11:31
      Z tymi znajomosciami to jest tak. Wyobrrazcie sobie ze macie dziecko i szukacie
      opiekunki. Dajecie ogloszenie, zglasza sie 30 osob. Studentki, starsze panie
      nawet z wyzszym wyksztalceniem, panie z wyksztalceniem pedagogicznym, babcie co
      odhowaly swoje wnuki. I jednoczesnie wasz swietny kumpel mowi ze moze polecic
      swoja sasiadke, ktora opiekowala sie dziecmi brata, dzieci ja kochaly, ona była
      własciwie członkiem rodziny i jest po prostu super kobietą.
      Kogo wybierzecie? ja wybrałem tą panią polecaną przez kumpla. Duza czesc tych
      30 pan byla bardzo mila (choc bylo troche dziwnych). ale chodzi przeciez o
      osobe ktorej powierzam cale mieszkanie no i dziecko. Nie moge popelnic błędu bo
      zbyt wiele by kosztował. Ta wybrana pani nie ma wykształcenia pedagogicznego,
      ale jest po prostu swietna baka kochająca dzieci i strasznie uczciwą.
      I tak własnie wyglada sprawa z każda pracą. Jest ogłoszenie i przychodzi
      kilkadziesiąt CV. We wszystkich to samo: studia wyższe, znajomość języków i
      komputera, etc, etc. Wiem, bo widziałem parę razy. Tyle że to że ktoś zna kilka
      języków nie znaczy że ma w którymś z nich coś ciekawego do powiedzenia. A nie
      sposób wypróbowac wszystkich kilkudziesięciu osób. Co w związku z tym się robi?
      Pyta sie znajomych z brranży: - słuchaj, nie znasz kogoś kto by się nadał. I
      kumpel ci mwi: jasne że tak, znam swietna dziewczynę, kumpela ze studiów/albo:
      poznałem w klubie równego gościa szuka pracy/ albo jak byłemna wakacjach
      spotkaliśmy z żona fajna parę a ta dziewczyna własnie szuka pracy.
      I bierzesz tą osobę.
      Do czego dążę. Do tego, że o znajomościach zawsze mówi się w złym świetle. A
      dla mnie jest jasne, że gdybym miał kogoś zatrudniać wybiorę zawsze osobe
      polecona przez zaufanego znajomego. I zrobi to każdy. Więc ja bym sugerował nie
      tyle wysyłanie setek CV, co posiadanie przyjaciół. Nie, nie - nie z
      wyrachowania. Tylko po prostu pomagac ludziom a oni pomoga tobie kiedy będziesz
      w potrzebie i szepną słówko.
      Ja wiem ze to nie każdy potrafi. mam kuzyna który jest "kolczasty" nie
      zaprzyjaznia się z ludzmi i w efekcie mimo swietnego wyksztalcenia pracuje jako
      urzednik bardzo niskiego szczebla, a wczesniej dlugo na bezrobociugdy jego
      koledzy ze studiow są dyrektorami personalnymi w duzych firmach. Ale znam tez
      mase przykladow kiedy przyjazn wyniesiona z wakacji, wspolnego urzadzania
      wyborow/ znajomosci z kolka teatralnego na studiach/ wycieczek rowerowych itd
      zaowocowala bardzo duzymi pieniedzmi i praca.
      Jednym słowem: nie inwestujcie tylko w biblioteki i jezyki ale przede wszystkim
      w ludzi. ktos z miliarderow zapytany o to co by bylo gdyby nagle wszystko
      stracil wzruszyl ramionami i powiedzial ze nic. Zznowu zrobil by majatek dzieki
      przyjaciolom. I ja mu wierze, bo przyjaciele to oczywiscie czasem jest sitwa
      pchajaca sie po wyborach do zlobu :))) ale przewaznie po prostu ludzie ktorzy
      wiedza ze jestes dobry i wyciagna reke. Albo vice versa :)
    • Gość: RR Re: Sonda: ile trzeba wysłać CV, żeby coś trafić? IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 14:01
      Swoje dotychczasowe miejsca pracy znajdowalam dzieki GW. Teraz wiecej jest w
      internecie. POwod mysle jest prozaiczny; niewielki modul w GW kosztuje 4 x
      wiecej niz ogloszenie internetowe. Przy okazji internet tez selekcjonuje w
      pewien sposob kandydatow. Wciaz sa tacy, ktorzy nie potrafia go obslugiwac.

      Moja Katowicko-Krakowska statystyka (szukam pracy tu i tu, gdzie sie znajdzie
      tam bede mieszkac)
      Wyslane w ciagu 6 miesiecy 100 aplikacji, w tym kilkanascie do firm
      konsultingowych. Z tego 20 rozmow i nic... Troche w tym mojej winy-pozwolilam
      sobie na depresje po utracie pracy z powodu mobbingu, zawiodlam troche przez to
      znajomych, ktorzy mi pomagali... Mimo, iz staralam sie jak tylko moglam to nie
      zawsze udalo sie mi z usmiechem i bez zdenerwowania odpowiedziec na pytanie
      dotyczace powodów utraty pracy. Najgorzej bylo jak powiedzialam (1x) prawde,
      rozmowa szybko sie skonczyla a ja poczulam sie jak chora na tyfus.

      Znajomosci - oczywiscie. Kolega szukajac fakturzystki (mimo rekrutacji w
      Urzedzie Pracy) przyjal kolezanke z dyskoteki chociaz nie byla zadna jego
      jakastam ...
    • Gość: Maksym Re: Sonda: ile trzeba wysłać CV, żeby coś trafić? IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 26.11.02, 17:08
      Sprawdz watek na:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=23&w=3458497
      Pozdr. serdecznie.
      • tomyz1 Troche trzeba nawysyłać i już!!! 10.12.02, 16:51
        Moja Statystyka:
        -około 150 CV
        -7 rozmów
        -2 oferty pracy.

        Brzmi optymistycznie, ale każde CY było budowane indywidualnie/ pod
        pracodawce. Przed rozmowami też zbieranie informacji o firmie. Wszystko bez
        znajomości.
        Powodzenia w poszukiwaniu pracy.
Pełna wersja