Dodaj do ulubionych

dlaczego emigruja do warszawy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 14:19
pewnie wielu podpadne ale wyraze swoje zdanie,a mianowicie denerwuje mnie ze
wszyscy z malych miasteczek i wsi uciekaja do Warszawy i tu zabieraja nam
prace, miejsca na studiach...ogolem szanse na lepsza przyszlosc.chyba powinno
sie wprowadzic rejonizacje bo inaczej ja i moi znajomi nadal bedziemy szukac
pracy przez kolejne miesiace...
Obserwuj wątek
    • paul_78 Re: dlaczego emigruja do warszawy? 04.07.05, 14:33
      Gość portalu: magdalena268 napisał(a):

      > pewnie wielu podpadne ale wyraze swoje zdanie,a mianowicie denerwuje mnie ze
      > wszyscy z malych miasteczek i wsi uciekaja do Warszawy i tu zabieraja nam
      > prace, miejsca na studiach...ogolem szanse na lepsza przyszlosc.chyba powinno
      > sie wprowadzic rejonizacje bo inaczej ja i moi znajomi nadal bedziemy szukac
      > pracy przez kolejne miesiace...

      "Nam"? A co tacy "my" sobą reprezentują? Widocznie niewiele, skoro pracę
      zabierają "nam" ludzie z małych miasteczek. Ale może wyjedź do Skierniewic czy
      Żyrardowa, tam pracodawcy zapewne docenią Twoją warszawskość.
    • Gość: yahoo78 Re: dlaczego emigruja do warszawy? IP: *.computerland.pl 04.07.05, 14:49
      Jestem warszawiakiem od urodzenia. Moi rodzice też są z Warszawy, zaś dziadkowie przyjechali tutaj zaraz po wojnie, do Warszawy gdzie mieszkali moi pradzadkowie. Jestem zatem warszawiakiem od kilku pokoleń. Nie mogę zrozumieć dlaczego piszesz takie brednie. Ludziom spoza wielkich miast jest ciężko przyjechać do Warszawy - nie znają miasta, przeważnie nie mają pracy oraz szereg innych trudności. Jednak jakoś się starają i prędzej czy później dają sobie radę. Za to naprawdę ich podziwiam. Czasem chciałbym by byli bardziej otwarci na innych ludzi, ale pewnie to przyjdzie z czasem, natomiast nie rozumiem tej ksenofobii kapiącej z tzw. warszawki. Dla nie znających terminu: Warszawka to mieszkańcy gmin, które jeszcze parę lat temu stanowiły zaścianek warszawy a teraz, gdy miasto je wchłonęło - stali się obywatelami warszawy. Są to jedni z najprzykszej zachowujących się wobec przyjezdnych mieszkanców warszawy. Co ciekawe, najeżdżają na osoby, którymi jeszcze kilka lat temu sami byli. Prawdziwi warszawiacy, którzy naprawdę znają, kochają, mieszkają w warszawie trochę dłużej niż 20 lat, nie mają takiego nastawienia do przyjezdnych i oby to przechodziło ku dobremu. Przyjezdni - lubię was :) Tylko więcej współpracy, jeśli moge poprosić :)
    • Gość: kamelia Re: dlaczego emigruja do warszawy? IP: *.rajskanet.pl 04.07.05, 17:34
      hm a ja jestem współwłaścicielką firmy i wydaje mi się, że Warszawiacy
      przesadzacie z tym zabieraniem wam pracy przez przyjezdnych. Przyjezdni, którzy
      chcieliby u mnie pracowac cenią się wyżej niż tubylcy, bo oni muszą wynająć
      mieszkanie, śiągnać rodzine, bo tu koszty utrzymania wyższe itd itp., w związku
      z tym ich nie zatrudniam. Wydaje mi się, że to zabieranie pracy ma miejsce na
      stanowiskach które nie wymagają specjalnych kwalifikacji i doświadczenia. Osoby
      z więcej niż kilkuletnim doświadczeniem z konkretnymi umiejętnościami chyba nie
      mają się czego obawiać, biorąc pod uwagę to, że to własnie Warszawa stworzyła
      im możliwości zdobycia kawlifikacji których ci spoza Warszawy po prostu nie
      mieli gdzie zdobyć w swojej miejscowości.
    • muszek0 ciekawy pomysł z rejonizacją 04.07.05, 23:17
      ja bym ją rozszerzył na inne aspekty życia. na przykład wakacje. jakim prawem
      ktos z południa jedzie nad morze. albo na przykład taki ktoś z warszawy ma
      czelnośc jechać w góry. są "łazienki", lasek kabacki, niech tam spędzi urlop a
      nie pcha się w nieswoje rejony. a już szczytem bezczelności jest wyjazd za
      granicę. w głowach wam się poprzewracało. niech każdy przebywa w swoim rewirze,
      tam niech żyje, mieszka, pracuje i zdechnie.
      • galwani Re: dlaczego emigruja do warszawy? 05.07.05, 10:48
        jakis czas temu uslyszalem pewna madrosc zyciowa... i bardzo mi ona
        pasuje...brzmi tak:

        ludzie nie dziela sie na kierowcow autobusow i przedstawicieli handlowych
        lduzie nie dziela sie na policjantow i nauczycielki
        ludzie nie dziela sie na przyjezdnych i miejscowych

        ludzie dzielą się na mądrych i głupich....

        znam przyjezdnych ktorzy wypowiadaja sie dobrze o warszawie... ale nie
        zapominaja o tym ze ne są stąd...
        ale znam takze takich ktorzy zakladaja na forum topic pod nickiem "bede
        warszawiakiem"... a potem ciagle narzekaja jaka to ta warszawa jest
        beznadziejna... i do takich bym strzelał... [pomine juz sam fakt ze
        warszawiakiem nie zostaje sie z chwila przeprowadzenia sie do tego miasta]

        prawdą dobrze znaną jest to ze przyjezdni obniżają płace w warszawie... i jest
        to fakt... nie domysł... ale dopoki przyjezdny zachowuje sie normalnie... nie
        psioczy na moje miasto... nie narzeka na wawe... i nie zadziera nosa.. to ja nic
        do neigo nie mam....

        a warszawiakiem jestem juz od conajmniej 7 pokolen.... a moze nawet i dluzej bo
        wiekszosc dokumentow szlag trafil w trakcie IIwś :/ i bycmoze stad sie bierze
        moje podejscie do ludzi ktorym to miasto sie nie podoba....
        • madziapoznan Re: dlaczego emigruja do warszawy? 05.07.05, 11:49
          bardzo mądre to co piszesz, ale nie uważam, że warszawiakiem, poznaniakiem, i
          każdym innym, jest się wtedy, kiedy jest się od conajmniej 7 pokoleń - skąd ty
          to wytrzasnąłeś? heheheheheheh to z jakim miastem się utożsamiasz, zależy tylko
          i wyłącznie od ciebie. jasne, nie można nazwać się warszawiakiem w momencie
          kiedy się tam sprowadza. jestem zmuszona przenieść się do Warszawy. nie wiem czy
          się z tego cieszę czy nie i nie wiem czy to miasto przypadnie mi do gustu. na
          razie opierając się na moich dotychczasowych kontaktach z Warszawą - wątpie, ale
          może to się zmieni. tak czy siak, zawsze będę poznanianką, pomimo tego, że się
          tam nie urodziłam, moja rodzina nie jest od 7 pokoleń w tym mieście, na dobrą
          sprawę jestem tu sama. ale to nie ma znaczenia, ponieważ kocham to miasto i
          utożsamiam się z nim, dlatego jestem poznanianką i dlatego nigdy nie będę
          warszawianką.
          podkreślam - to sprawa mentalna a nie uzależniona od aktów urodzenia, innych
          dokumentów poświadczających obecność rodziny na terenie...

          pozdr
    • Gość: miranda ja wiem jedno - po ulicach nie potrafią chodzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 12:37
      w Warszawie ani zachować podstawowych zasad kultury. W W-wie jestem tylko
      gościem, ale takiego skomasowania chamstwa jakie tam występuje nie ma w żadnym
      innym mieście Polski!!!
      Zakładając, że W-wa rzeczywiście składa się dziś w 70% z ludności napływowej -
      wniosek nasuwa się sam. Nie chcę nikogo obrazić, ale rzeczą wiadomą jest, że
      brak korzeni, brak poczucia więzi z danym miejscem skutkuje takimi właśnie
      zachowaniami.
      • Gość: m.m.m. Re: ja wiem jedno - po ulicach nie potrafią chodz IP: 195.187.133.* 05.07.05, 15:44
        Ja jestem z Warszawy i mieszkam w Śródmieściu i mój ojcec tu mieszkał i dziadek
        itd. i ciągle spotykam sie z taką sytuacją że ludzie są zaskoczeni ze jestem
        rodowitą Warszawianką bo jestem taka sympatyczna ( i moi przyjaciele też ).
        Najbardziej mnie wkurza taka sytuacja że wszyscy przyjezdni gadają na tych
        Warszawiaków, a nie znają żadnego albo takiego co tu mieszka z pięć lat.
        • Gość: kaki Re: ja wiem jedno - po ulicach nie potrafią chodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 15:54
          Wystarczy przeczytać jak z zazdrości wylewacie jad na forum (żałosne),żeby
          sobie wyrobić o was zdanie. Miejsce urodzenia o niczym nie świadczy, można
          urodzić sie w samym centrum Warszawy a zachowywać się jak typowy
          Wieśniak/Wieśniara -wyłamcie sobie sztachetę i idźcie lać ludzi spoza
          warszawy.A jak wam się konkurencja nie podoba to spadajcie myc gary do londynu
          leniuchy!!!!!!!
          • Gość: miranda Re: ja wiem jedno - po ulicach nie potrafią chodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 18:44
            dlaczego jesteś taka agresywna(y)?? Przecież w tym pobocznym wątku mowa o tym,
            że to przyjezdni często gęsto zachowują się arogancko wyrabiając złą opinię
            miastu. Ja też nie jestem z W-wy, nie mieszkam tu, wypowiadam się jako częsty
            gość tego miasta.
            Wiem, że wśród przyjezdnych jest wielu wartościowych ludzi, ja piszę o tych
            karierowiczach "po trupach do celu", z chama panów.
            • Gość: kaki Re: ja wiem jedno - po ulicach nie potrafią chodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 22:19
              Nie znam statystyk, ale pewnie tyle samo jest "karierowiczów" z Warszawy, co
              spoza.Dziwi mnie wasz stosunek to osób spoza Wawy, nazywanie
              ich "wieśniakami".Zobaczcie na Pragę... tam też są rodowici warszawiacy. Ludzie
              przyjeżdżają do Wawy i wykonują pracę, której większość z nas by nie wziął , na
              czarno, za 500 PLN. A gdybyście musieli wyjechać na zachód do pracy,
              chcielibyście być tak nazywani i besztani, jak wy traktujecie przyjezdnych???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka