nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!!

12.09.05, 13:01
jestem załamana. Przychodze do pracy tylko po to żeby siedzieć przed kompem.
Serfuje po necie i jestem juz tak tym zmeczona i zdeprymowana, ze mi sie
strasznie ryczeć chce. Pracuje jako sekterarka-tłumaczka i nie robie
dosłownie nic. Mówiłam juz szefowi że chce dodatkoy zakres obowiązków ale on
to olał po prostu. Najchetniej bym sie połozyła pod stołem i spałą. Do tego
pracuje 9 godzin, bo jest obowiązkowa przerwa na lunch. Mam tego naprawdę
dośc, wszyscy mnie wkurzaja i każdego bym najchętniej zabiła. Szukam nowej
pracy, chodzę na rozmowy ale chyba za duzo kasy sobie życzę.
Kiedyś zawodowo uczyłam niemieckiego na kursach językowych ale była to praca
na działalnośvci gospodarczej. Teraz mam umowe o prace na czas nieokreslony i
nie robie nic. zapominam język, którego uczyłam na wysokich poziomach i z
dnia na dzień popadam w coraz większą depresję. Uczę sie intensywnie anglika
ale nie starcza mi sił na 9 godzin wkuwania. Poradźcie, co robić! Rzucić to
oktopna prace w pioruny i leżeć do góry brzuchem? Ale wtedy nic nie zarobię.
Każdy dzień w tej pracy mnie dobija.
    • Gość: anna Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! IP: *.atman.pl / *.atman.pl 12.09.05, 13:30
      Jakbym czytala to, co sama napisalam kilka dni temu.Doskonale Cie rozumiem,
      sama to przeżyłam.Zostałam przeniesiona w drodze awansu na inne stanowisko w
      firmie, dostałam podwyżke i okazało sie że nie mam co robić. Nikt mnie nie
      rozumiał ze to moze byc problem ale po 2 ms juz nie moglam wytrzymac, moj szef
      mnie pocieszal ze to sie wszystko rozkreci itp ale ja juz nie dawalam rady.
      Efekt jest taki ze juz od 4 ms, jestem na zwolnieniu chorobowym i szukam
      pracy... ale okazalo sie ze to nie takie łatwe w dzisiejszych czasach. Nie moge
      wrocic na poprzednie stanowisko. W sumie teraz zaluje ze narzekałam i teraz
      wolalabym taka prace niz zadna.
      • Gość: Meganka Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! IP: *.crowley.pl 12.09.05, 13:37
        Mogę Ci podesłać mailem parę rzeczy do zrobienia, bo ja normalnie nie wyrabiam
        u siebie :-)))))
        • hankem Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! 12.09.05, 13:45
          Meganka, jak się nie wyrabiasz, to po co zaglądasz na forum?
    • hankem Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! 12.09.05, 13:44
      kojarze Twój post. Ja mam juz taka depresję że siedze po prostu przy biurku i
      patrze w jeden punkt. Mogłabym znowu się zając nauczaniem ale byłaby to praca
      raczej na umowe zlecenie bo tak zatrudniaja w szkołach językowych i musiałabym
      sobie znaleźc kilka tych szkół. Stałe zatrudnienie jednak bardziej mi odpowiada
      bo mam rodzinę, dziecko, ale niestety jestem załamana. A moze ktoś by się ze
      mna zamieniła? Ktoś kto ma duzo roboty? Ja nie żartuje i nie jest to żadna
      prowokacja. Uwielbiam miec pełno zadań do roboty nie wiedziec za co zabrac sie
      najpierw. Ale jaką człowiek ma potem satysfakcję, że zrealizował sobie to
      wszystko co chciał.
      • Gość: Meganka Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! IP: *.crowley.pl 12.09.05, 13:49
        Jesssu, żartowałam przecież. Zaglądam, bo czasem muszę się oderwać - mimo, że
        mam ogromny zakres obowiązków i uwielbiam swoją pracę, czasem robię sobie
        chwilę oddechu i czytam prywatne maile albo zaglądam na forum. To chyba nie
        zbrodnia??
        • Gość: Justyna Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 13.09.05, 13:12
          może poszukaj firm, które zlecają tłumaczenia. Pozostań w tej pracy i tłumacz
          na zlecenie.
          • hankem Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! 13.09.05, 13:42
            Szukam takich firm i jakos nie mogę znaleźć, nie mam przysięgłego i już nie
            wiem co mam robić, przeciez nie ogłosze sie w Wyborczej. Gdybym miała
            przysiegłego to spoko. Oczywiście z tłumaczeniami nie mam żadnego problemu.
            • jsolt Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! 13.09.05, 14:43

              > Szukam takich firm i jakos nie mogę znaleźć,

              a to gdzie ty szukasz, za przeproszeniem?? Bo agencji/biur tłumaczeń to jest
              jak psów, jak wstukasz w wyszukiwarkę to wyleci kilkadziesiąt stron...
              więc następne dni w pracy spędź wysyłając oferty

              nie mam przysięgłego i już nie wiem co mam robić, przeciez nie ogłosze sie w
              Wyborczej.

              dokładnie ogłoś się w wyborczej; poza tym nie musisz mieć przysięgłego żeby
              tłumaczyć, ja też nie mam, i czasami nie ogarniam zleceń.

              'Oczywiście z tłumaczeniami nie mam żadnego problemu.'

              no to wynocha z forum, i agencji szukać!!! :)))
              • vegas5 Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! 13.09.05, 21:19
                powinni was wykopac z pracy na zbity pysk... debile... codziennie idac do pracy
                dziekuj bogu ze ja masz bo tysiace osob szuka i zdycha z glodu... wstyd takie
                glupoty pisac... a glupol jakis was przyjal do pracy
                • jsolt Re: nie mam nic do roboty w pracy-KOSZMAR!!! 14.09.05, 09:31
                  vegas5 napisała:

                  > powinni was wykopac z pracy na zbity pysk... debile... codziennie idac do
                  pracy
                  >
                  > dziekuj bogu ze ja masz bo tysiace osob szuka i zdycha z glodu... wstyd takie
                  > glupoty pisac... a glupol jakis was przyjal do pracy


                  Nie mam najmniejszego zamiaru dziękować ani bogu ani komukolwiek innemu oprócz
                  siebie samej, bo to ja wywalczyłam sobie pracę. Wykonuję ją sumiennie i
                  solidnie; a jeżeli akurat nie mam co robić w danej chwili, to robię to co
                  uważam za stosowne, i nikomu nic do tego.
                  Nie będę wobec Ciebie używać podobnych inwektyw jak Ty powyżej, ponieważ nie
                  zamierzam zniżać się do Twojego poziomu.
                  Pozdrawiam.
Pełna wersja