Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta nie.

IP: *.abc.com.pl 20.09.05, 15:43
Gdy takowa nie dawała mu satysfakcji?

Czy podjeliście ryzyko szukania nowego zawodu, gdy mieliście stabilną pracę z
wystarczającym na życie wynagrodzeniem dlatego, że praca was nudziła, nie
rozwijaliście się itp? Dajcie znać, ciekawa jestem jak badzo odważni są
Polacy.

Dodam, ze ja tak zrobiłam. Nową pracę zacznę dopiero za kilka tygodni ale już
dziś cieszę się, że zdobyłam się na cos takiego. znajomi i rodzina kazali mi
siedzieć cicho i nie kusić losu. Ale postawiłam na swoim.
    • Gość: mim Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 15:56
      Ja tak zrobiłam:)
      Powód:
      1. chamskie zachowanie przełozonej i jej gołodupczego o 15 lat młodszego
      mężusia - jakały..który tak na marginesie chce być kobieta

      2.Wypłaty na 10 rat w ciagu miesiaca nie wspominając o tym ze ucinane według
      widzimisia od kąd zgodzilismy się ( pracownicy) na stawkę 850 brutto na
      papierku reszta pod stołem.Niby na 2 lata a pensja z mies malała w oczach -
      kiepska sytuacja firmy,itd ..

      3.Świadectwo pracy wydane po kilku mies a za okres wypowiedzenia ani kasy ani
      składki ZUS

      Horror!!!

      A teraz jestem szczęśliwa:)))
    • Gość: Maggg Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: 194.246.124.* 20.09.05, 16:46
      ja tak mam, praca stabilna, pensja przyzwoita, i wg mnie to wszystkie zalety.
      Generalnie nuda, nuda i jeszcze raz nuda, bez szans na awans i rozwoj,
      właściwie to mam wrażenie ze powoli się "zwijam" a nie rozwijam, nie ucze sie
      niczego nowego, itd.
      I wszyscy mi mówia, że mam siedzieć cicho i sie nie wychylac, bo i tak nieżle
      trafilam, ale ja już mam dosyć. Zaczelam sie rozgladać. Oczywiście rozglądam
      się "wybrednie" bo nie muszę łapać czegokolwiek, troche to pewnie potrwa, ale
      mam nadzieje, że zmienie na jakaś bardziej satysfakcjonujacą prace. Taka praca
      jak moja wpływa strasznie negatywnie na samopoczucie, wiec Cie rozumiem :)
      Dobra decyzja!!!!!!
    • k1k2 Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 20.09.05, 17:28
      ja tak zrobilam

      tzw. dobra praca, b. dobre pieniadze, jak ja dostawalam pare lat temu to bardzo
      mi na niej zalezalo, trzymalam kciuki zeby dostac... teraz juz chce robic cos
      innego...

      i tez robie sobie wyrzuty ze mi sie w glowie przewraca, ze mam za dobrze, itp.
      ze jak ta zostawie to lepszej nie znajde...

      ale kurcze, to moje zycie, wiec po roku dylematow podjelam wreszcie decyzje.
      To, co lubie, robie poki co jako ochotnik za darmo, a moje 'zarobkowe'
      mozliwosci wykorzystuje jako konsultant w starej dziedzinie. Czyli nie rzucilam
      sie na gleboka wode, ale zmieniam stopniowo. Jestem bardzo zadowolona.

      pozdrawiam druga odwazna :)))
    • Gość: mis Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 18:08
      ja również tak zrobiłem. Moja poprzednia praca nie była zła: nieduża firma,
      regularna pensja, miła atmosfera itp. Z czasem czułem, że się demotywuje do
      pracy: ciagle te same banalne problmey, ciągle ci sami ludzie no i przede
      wszystkim wszechobecna nuda przez 75% dnia. W końcu zacząłem szukać czegoś
      nowego (oczywiście wybrzydzałem) no i w końcu znalazłem pracę w ogromnej
      firmie. Co prawda jestem tylko małym trybikiem, ale odpowiada mi to, bo
      wreszcie coś się dzieje i czuje, że dużo mogę się jeszcze nauczyć.
      • Gość: draganov Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.orange.pl 30.09.05, 10:30
        Musze Ci napisać że ja zrobiłem zupełnie odwrotnie.Pracowałem kilka lat (9) w
        duzych koncernach europejskich (czolowka) i tak naprawde jak nie jestes
        super!!!!wybitnym fachowcem to pozostaniesz ciagle malym trybikiem i z czasem
        zauwazysz ze niewiele jednak mozna sie nauczyc.Po jakims czasie poczujesz sie
        jak pracownik tasmy w fabryce Forda.
        Zmienilem prace na mala firme (12 osob)....i TO JEST TO!!uczestniczysz na kazdym
        poziomie w podejmowaniu decyzji,panuje uklad partnerski,wszyscy strzelamy do tej
        samej bramki.I co istotne,jak osiagamy sukces to kasa jest DZIELONA na
        wszystkich w zaleznosci oczywiscie od zaangazowania.
        No ale kazdy powinien robic to co uwaza za sluszne:)
        pozdrawiam
    • tribeca Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 20.09.05, 21:02
      oczywiście - w poprzedniej pracy spędziłam 3 lata i nie dość, że się w niej
      męczyłam, to jeszcze chciałam zmeinić nieco branżę. Odpowiednie szkolenie,
      trochę starań i udało się:) teraz jest super:)
    • Gość: polo Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 20.09.05, 22:08
      Ja pracuje w firmie prawie 10 lat !!!!!!!!
      Mam propozycje z innych firm i tak się zastanawiam , zmienić pracę czy nie ?
      Mam stałą pewną robotę , jekieś tam stanowisko i serdecznie dość tej roboty za
      długo tam pracuje.
      Z drugiej strony niepewność co będzie w ewentualnej nowej pracy .
    • Gość: InterFun Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.chello.pl 20.09.05, 22:17
      ...miałem dobrą pracę, tzn. stabilna międzynarodowa Firma, auto służbowe,
      komura, wynagrodzenie pozwalające na wczasy zagraniczne dwa razy w roku dla
      całej rodziny i "pożegnałem" to z dnia na dzień... i to w walentynki...
      Dodam, że do dziś jestem bezrobotny a rodzina i większość znajomych uważa mnie
      za wariata... a dla mnie wolność i honor są najważniejsze...

      pozdrawiam
      • komoroa1 Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 21.09.05, 01:46
        Rozumiem ciebie, wlasnie stoje przed tym dylematem.Porzucic dobrze platna fuche
        i profity czy gryźć sie dalej z myslami, nieuczciwoscia i chamstwem, jakiego
        nauczyla mnie miedzynarodowa korporacja? Wypowiedzialam nieoficjalna wojne
        szefowi.Dosc robienia za durnia i nieudacznika jesli nauczono mnie uczciwosci i
        nalezytej kultury. nie nawidze manipulacji i oszustwa. szanujmy sie. to moja
        dewiza chocbym miala stracic te posade nie bede zalowac decyzji.gardze
        plastikowymi ludźmi dla ktorych wyscig szczurow jest okazja do zrobienia
        kariery na cudzym garbie. trzymam kciuki i pozdrawiam.Ania.
      • Gość: :) Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.aster.pl 21.09.05, 08:30
        wolność i honor kończą się gdy bank wymówi kredyt i karty kredytowe z powodu
        braku wpływów na rachunek.
        Gdy inne dzieci w klasie będa miały nowe ubranka, a Twoje nie.
        Takie zachowanie to dziecinada, a nie odwaga.
        Odpowiedzialny człowiek tak nie postępuje.
        Można sie bawić w rzucanie pracy w walentynki, gdy ma sie cos innego :)
        Jak poszukasz pracy jeszcze przez 2 lata ...
        • wiecznie_zdziwiona najlepiej zasłonić się dziećmi... 21.09.05, 11:08
          Jak się ma dzieci to trzeba je wychowywać. Dzieci obserwują rodziców - są dla
          nich przykładem jak żyć. NIe wyobrażam sobie dawać się poniżać w pracy i być w
          niej, bo "nie mam niczego innego". Dzieci też to widzą i budują sobie obraz
          świata ( i rodziców).
          Właśnie dzieci są doskonałą motywacją by nie tkwić w beznadziejnej sytuacji -
          by szukać rozwiązań, pozwalających na ODPOWIEDNIE ich wychowanie (które,
          niestety, też kosztuje). Ponadto jeśli rodzice funkcjonują jak ludzie ( są
          zadowoleni z pracy - z siebie) to dzieci również funkcjonują jak ludzie.
          Niestety na ogół decyzja o zmianie znienawidzonej pracy - lub raczej brak tej
          decyzji - jest tylko i wyłącznie podyktowana strachem, że się nie uda. A udać
          się po porstu MUSI - szczególnie jak masz dzieci.
          • Gość: :) Re: najlepiej zasłonić się dziećmi... IP: *.aster.pl 21.09.05, 12:15
            Ładny wykład, tylko taki..... teoretyczny :-)
            W życiu realnym, a nie takim internetowym i na forum ;-) trzeba się kierować
            rozsądkiem, a nie emocjami.
            Emocje w sypialniach , itp, a w życiu zawodowym - rozsądek, myślenie i liczenie.
            A dzieci to nie wymówka, a beznadziejna sytuacja to taka, bez pieniędzy...
            Ja to wiem z doświadczenia i żaden teoretyk mnie nie przekona, co ma realną i
            wymierna wartość.
            Czy ideały, czy pieniądze na czynsz i zupkę...
            Piramidka Masłowa w tym wypadku jest bardzo wymowna..
            • wiecznie_zdziwiona Re: najlepiej zasłonić się dziećmi... 21.09.05, 12:31
              I tu pomyłka - to nie wykład i nie teoria - to praktyka - stosowana skutecznie
              odkąd posiadam dzieci ( czyli od 14 lat). Zawsze mam z tyłu głowy, że będą
              takimi ludźmi jakimi je wychowam. Moją rolą jest zapewnienie im odpowiedniego
              rozwoju i poziomu życia. Nawet kosztem 3 etatów jak trzeba. Ale szacunek dla
              siebie to ważna rzecz. I dzieci TEŻ się tego uczą (lub nie) od swoich
              rodziaców... Jak człowiek nie ma szcunku sam dla siebie to jakim cudem mają go
              szanować inni ludzie ? (włączając dzieci i współmałzonka?)
              • Gość: :) Re: najlepiej zasłonić się dziećmi... IP: 212.76.37.* 21.09.05, 14:35
                Nie wiem dlaczego ludziom z taką trudnością przychodzi rozumienie prostych
                tekstów pisanych w języku polskim.
                Piszesz o swojej roli, o sobie, o tym, że jesteś zadowolona i dumna z siebie.
                A jaki to ma związek z tym, co napisał mój przedmówca?
            • komoroa1 Re: najlepiej zasłonić się dziećmi... 21.09.05, 13:08
              To właśnie przez takich,przepraszam za wyrażenie, dupków, jak moi korporacyjni
              szefowie, straciłam zdrowie i wiare w sens zycia.I żadna to teoria, jak
              twierdzisz. Kto ma pracować? Wrak człowieka? Wiem co to odpowiedzialność za
              rodzinę, mam ją, mam syna,kredyty w banku, ale na tyle determinacji, by
              skończyć udawanie ze jest ok. Znajde inna prace, kto nie ryzykuje ten niczego
              nie ma.Pracuję od 13 lat, w tym w korporacji od 2 lat, ale nigdzie wczesniej
              czegos podobnego nie widziałam! Brak tu miejsca dla człowieka i jego godności.
              Piszesz o emocjach w sypialni, że rzucanie pracy to dziecinada? Chyba nie wiesz
              o czym mówisz. Moje życie rodzinne zamarło, jestem po ostrym załamaniu
              nerwowym,leczę depresję, bije się z myslami, co mam dalej robić. Jestem
              wykończona.Ale cóż, nie cofne się, życie ma się jedno, trzeba ratować siebie i
              rodzinę, nie można przedkładac pracy ponad wszystko.Trzeba zawsze być sobą,nie
              mozna dać się lekceważyć i poniewierać. Nikomu tego nie życzę.
              • wiecznie_zdziwiona komoroa1 - 1000 % racji . 21.09.05, 14:01
                przerabiałam i wiem o czym mówisz Komoroa1. Dlatego już mnie tam nie ma. Nie
                można być człowiekiem "w domu" a w pracy kupą gówna - to się nie daje zrobić.
                Dzieci doskonale motywują do działania i nie mogą być usprawiedliwieniem dla (
                sorry za określenie) tchórzy i nieudaczników.
                Wielu moich znajomych było zdziwione : jak można rzucć pracę gdzie masz
                managera na wizytówce, miejsce w garażu, drzwi na kartę i taaaaką nazwę firmy.
                O co mi chodzi ? Płacą na czas i to niemało...
                Jak słyszę narzekania, że firma be, ludzie to chamy i śmieszne pieniądze to
                zawsze pytam : ile CV wysłałaś? Gdzie poszłaś na rozmowę? i co ? Na ogół
                pacjent nawet nie ma aktualnego CV, bo jak go przyjęli 5 lat temu do pracy to
                już sobie usiadł. A potem płacze.
                Każdy jest kowalem własnego losu, sorry, a za nasze niepowodzenia płacą również
                dzieci ( te same które często sa tarczą dla niezbyt rozgarniętych rodziców).
                BTW - dzieci są używane na zmianę z zaciągniętymi kredytami.
                To nie są emocje - to fakty.
              • Gość: :) Re: najlepiej zasłonić się dziećmi... IP: 212.76.37.* 21.09.05, 14:22
                Jesteś kobietą, więc nie tylko Ty zarabiasz. :)
                Możesz sobie pozwolic na posiadanie uczuć wyższych.

                I doskonale wiem o czym piszę.
                A praca nie jest celem samym w sobie, jest środkiem do zarabiania pieniędzy.
                Idealny świat istnieje w wyobraźni, książkach i amerykańskich filmach dla
                nastolatków.
                Ja nikomu nie zyczę świadomości, że nie będzie za co zapłacić czynszu i kupić
                jedzenia...
                W Polsce pracę się zmienia, a nie rzuca.

                I wbrew temu, co napewno ktoś zaraz napisze, pracy nie znajduje się nie tylko
                dlatego, że jest się głupkiem, nieukiem, beznadziejnym leniem :)
                Jej się nie znajduje dlatego, bo jest jej brak...

                Dlatego trzeba szanować to, co sie ma, jak nie odpowiada, to kształcić się i
                szukać dalej.
                A człowiek i jego godność brzmi dumnie. Ale ta duma niknie, gdy nie ma za co
                zyć. Gdy nie ma kasy, by zapłacić za szkolną wycieczkę... :)

                To Ty nie wiesz o czym piszesz.
                Depresja, załamanie nerwowe, bicie się z myślami.. Większość ludzi teraz tak ma.
                A są i tacy, co z beznadziejności, braku pieniędzy i perspektyw decydują się na
                najgorsze.
                Naprawdę życzę Ci jak najlepiej. Mnie różne życiowe doświadczenia wiele
                nauczyły.
                Między innymi tego, że nowe nie zawsze oznacza lepsze, choć z pozoru takim się
                wydaje...
                • Gość: mona Re: najlepiej zasłonić się dziećmi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 10:26
                  ale po co te wykłady
                  ty myślisz tak, działasz zachowawczo i skoro tobie to pasuje to ok
                  a skoro inni rzucają pracę, w której się męczą to jest to ich wybór
                  po co to moralizatorstwo?
        • talisker Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 22.09.05, 12:05
          Dieci ? To chyba jeden z elementow zycia a nie wieko do trumny.
          Zycie dzieci jest bardzo wazne i oczywiscie nie mozna pozwolic sobie
          nagle na szalone ekspoerymenty dzieciom w konsekwencji zagrazajace ale to nie
          znaczy ze nalezy dac sie "zabic zyciowo" przez karty kredytowe i ubranka.
          Majac dzieci nalezy szukac innej drogi do wolnosci niz dzieci nie majac
          ale nie wolno zapominac - z dziecmi czy bez - za tak naprawde to o nasze zycoie
          chodzi.
    • szary.eminent Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 21.09.05, 09:19
      Ja tez tak zrobilem!Tydzien temu zlozylem wymowienie i pracuje tylko do 1.11.
      Obecnie jestem na wysokim stanowisku (2lata po studiach)w b. znanej instytucji
      za super pieniadze (nie w Polsce).Od pewnego czasu praca stala sie monotonna i
      nudna!!przestalem sie rozwijac:(
      Dlatego zdecydowalem,ze jade do Pl i zaczynam od zera!Polegam tylko na
      doswiadczeniu i jezyku.
      Wszyscy dookola mowia mi,ze wiekszego glupka nie widzieli a moja decyzja to
      katastrofa!Jednak czuje,ze dam rady,znajde cos!moze za mniejsze pieniadze,ale
      cos co sprawi mi satyswakcje!

      Pozdrawiam wszystkich ryzykantow!
      • Gość: Justyna Re: wszystko co nowe jest ciekawe IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 21.09.05, 09:42
        ... ale co potem gdy nowa praca spowszednieje ?
        Wszystko co dobre szybko się kończy i wkrada się rutyna.
        Rozumiem Was. Nie zajmowałam do tej pory dobrego stanowiska z zadawalającą
        pensją ale zmieniałam prace już kilkakrotnie.
        To o czym mówicie brakuje w wielu firmach: motywacji, rozwoju.
        Przychodzi mi do głowy jednak bardziej przyziemna sprawa otóż kiedy szukałam
        pracy i w CV widniało mimo moich dwudziestu paru lat juz kilka firm, w których
        pracowałam zawsze prawie pytano mnie dlaczego tak często zmieniałam pracę ?
        To jest też swego rodzaju problem przy kolejnej zmianie pracy.
        Zawsze fascynowały mnie ogromne biurowce, kojażą mi się z wielkimi
        możliwościami i ciągłym rozwojem.
        Zaraz ktoś wspomni o pracy w korporacji ale mimo to fascynują mnie do dzisiaj i
        sjorzystam z takiej okazji jeśli się nadarzy.
        • jsolt Re: wszystko co nowe jest ciekawe 21.09.05, 11:00
          Gość portalu: Justyna napisał(a):

          > ... ale co potem gdy nowa praca spowszednieje ?
          > Wszystko co dobre szybko się kończy i wkrada się rutyna.

          wydaje mi się, że jeżeli ktoś zacznie robic to co naprawdę lubi, to nie ma
          szans na rutynę; z tym że mało ludzi dzisiaj podejmuje takie ryzyko, że nie
          wspomnę o tym, iż większość znanych mi osób po prostu nie wie co chciałaby
          robić, bo wydaje im się że trzeba brać to co jest.
          Osobiście chylę czoła przed tymi, którzy mają odwagę zaryzykować i rzucić
          wszystko w cholerę i zająć się tym, co sprawia im autentyczną przyjemność:)
        • Gość: tigrou Re: wszystko co nowe jest ciekawe IP: *.abc.com.pl 21.09.05, 11:03
          Łał, no jestem mile zaskoczona! Fajnie, że nie boicie się takich wyzwań. I to
          mimo braku wsparcia ze strony znajomych lub rodziny. Na mnie się prawie
          obrazili, że kombinuję zamiast dac sobie spokój. Ale przecież nie można
          rezygnować z przyjemności w życiu: praca to nie tylko nuda ale też wyzwania,
          rozwój itd.

          Ja tam nie mam dużego doswiadczenia w pracy (niecałe 2 lata), więc nie wiem czy
          nie dojdzie do sytuacji, w ktorej co pewien czas będę zmieniać pracę, bo
          wszystko mi się będzie nudzić. Na razie się tym jeszcze nie przejmuję.

          Pozdrawiam wszystkich odważnych i poszukujących!!
    • szary.eminent Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 21.09.05, 18:23
      Podciagam watek (bo jest interesujacy) i dopisze,ze dzis przyprowadzono mi
      babke,ktora przejmie czesc moich obowiazkow.Mialem ja wprowadzic itd.
      Powiem Wam,ze az mi lzy w oczach stanely...smutno sie zrobilo!Poswiecilem tej
      firmie rok z mojej mlodosci i w momencie kiedy zaczalem opowiadac jej o mojej
      pracy to stracilem pewnosc czy dobrze zrobilem...ale mam nadzieje,ze to byla
      dobra decyzja.
      • Gość: mis Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 20:17
        To chyba normalne, bo ja miałem podobnie. Kiedy przyszedł do pracy mój następca
        i zacząłem go we wszystko wprowadzać, zaczęły się we mnie rodzić wątpliwości i
        myślałem o wycofaniu się ze swojego planu. Ale w pewnym momencie powidziałęm
        sobie, że jak już coś zacząłęm to muszę dokończyć, cokolwiek by się działo. A
        wątpliwości małem straszliwe, bo w przypadku niepowodzenia zostaje na lodzie ze
        sporym kredytem do spłaty.
        • szary.eminent Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 21.09.05, 20:25
          Pzreczytalem znow Twoja "historie" i przyznam,ze nie miales tam ciekawie!
          Ja mam szefa ok.wyplata co miesiac na koncie (pow.10tys.zl) pakiet socjalny itd.
          Ja zrezygnowalem dla siebie!chce sie rozwijac,chce zyc,chce zalozyc rodzine.

          P.S
          Dlugo szukales pracy?
          • Gość: Stella Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 21:20
            Ja zrezygnowałam sama z dwóch ostatnich miejsc pracy, ale głównie z powodów
            finansowych. W jednej firmie pracowałam 4 miesiące po 12 godzin dziennie,
            zarobki kształtowały się w granicach 1200 zł!! W drugiej pracowałam 3 tygodnie,
            po spotkaniu firmowym na którym okazało się, że szef to furiat nie mający
            szacunku dla swoich pracowników, stawiający nierealne plany sprzedaży,
            zrezygnowałam z ulgą - zarobiłam 800 zł. Mam dużo odwagi jeśli chodzi o zmianę
            nieodpowiedniej pracy, nie zgodzę się na pracę za "psie pieniądze" ani na brak
            szacunku dla mnie i mojej pracy. W takich przypadkach zawsze zrezygnuję. W tej
            chwili mam pracę na czas okreslony, jestem w miarę zadowolona.
          • Gość: mis Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 21:58
            > Dlugo szukales pracy?

            Może z tydzień. Po prostu pewnego kolejnego nudnego dnia usiadłem przed
            komputerem i postanowiłem porozglądać się za pracą przez internet. Szybkie
            rozeznanie i po godzinie na napisanie CV i LM wysłałem aplikacje do dwóch firm.
            Obie odezwały się po ok. jednym tygodniu, zaczęło się umawianie na rozmowy itp.
            Po 2 tygodniach stałem już przed wyborem, którą ofertę pracy wybrać (z obu firm
            zaoferowali mi posady). W sumie aż sam się dziwię, że wszystko poszło tak
            szybko i gładko.
            • Gość: Justyna Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 22.09.05, 08:13
              widocznie tylko Ja miałam zadawane na rozmowie o pracę "to pytanie: dlaczego
              tak często zmieniała pani pracę" hmm, aż postanowiłam odchudzić swoje CV z kilk
              firm.
      • talisker Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 22.09.05, 12:02
        To jest nas dwoch ;) Ja mam podobnie - bardzo dobra praca w bardzo fajnym
        miejscu (nie w Polsce) w super firmie za swietne pieniadze i ... tez wracam.
        Po osmiu latach skonczyla mi sie motywacja i 1000 EUR do poborow wiecej
        ani nowe auto sluzbowe itd nie jest w stanie tej motywacji na nowo obudzic
        no moze na trzy kolejne miesiace ale przeciez nie o to chodzi, bo motywacje
        musze miec w sobie, musze znalezc sobie zajecie (celowo nie pisze "zawod")
        ktore najpierw mnie pochlonie i zainteresuje a potem da pieniadze. Niestety
        nie wszystlo co daje pieniadze jest mnmie w stanie zainteresowac.
        Czas rozpoczac zycie od nowa !
        • Gość: tigrou Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.abc.com.pl 22.09.05, 12:39
          Super, że piszesz takie rzeczy! Bardzo się bałam, że jak wpadnę do korporacji,
          to zostanę tam na zawsze. A balam się głównie tego, że nie będzie mnie stać na
          podjęcie takiej decyzji. Mam nadzieję, że jednak zawsze będę kierować się
          chęcią życia a nie chęcią arabiania pieniędzy i po prostu posiadania pracy.

          Wiecie co? Z Waszych postów wynika, że w Polsce w cale nie jest tak źle. Skoro
          dajecie (-my) radę myśleć w ten sposób i podejmować takie decyzje, to znaczy,
          że ten nasz rynek pracy, o którym pisze się tyle okropności, nie jest taki zły.
          • Gość: Justyna Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 23.09.05, 10:35
            może dlatego, że większość z was zdaje mi się ale zajmuje dość wysokie
            stanowiska, wtedy łatwiej podjąć taką decyzję o zmianie, ponieważ dobra pensja
            pomaga zapomnieć o niedoborach i przyzwyczaja do "normalnego życia na
            zadawalajacym poziomie" wtedy zaczynamy sie rozglądać za czymś nowym i nie
            boimy sie tak bardzo niepowodzeń, potrafimy się sami zmotywować do zmian nawet
            radykalnych i wierzymy w powodzenie. Takie jest moje zdanie na ten temat
            Pozdrawiam wszystkich odważnych i poszukujacych :)
            • szary.eminent Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 23.09.05, 12:01
              Justyna!jest duzo prawdy w tym co napisalas,ale ja widze sam po sobie,ze bardzo
              sie boje o swoja przyszlosc!Jeszcze przed zlozeniem wymowienia bylem pelen
              optymizmu i odwagi-teraz jednak mam coraz to wiecej watpliwosci...niemniej
              jednak jestem zadowolony ze swojej decyzji!
              Najbardziej obawiam sie tego,ze obnizy sie poziom mojego zycia.
              • Gość: Justyna Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 23.09.05, 13:33
                Nie wątpię, że to trudna decyzja.
                Skoro do tej pory daleko zaszliście to macie mądre głowy i dacie sobie radę.
                Kibicuję Wam :)
                • Gość: Stella Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 10:33
                  Hehe. Bo co innego jest gdy poziom czyjegoś życia i tak jest niski, wtedy nie ma
                  się nic do stracenia, tak jak ja. Po prostu gorzej juz być nie może. Dlatego mam
                  dużo odwagi. Na razie pracuję, ale to praca na czas określony więc i tak będę ją
                  zmieniać.
            • Gość: mis Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 17:24
              > może dlatego, że większość z was zdaje mi się ale zajmuje dość wysokie
              > stanowiska

              Czy ja wiem???? Mam nieco ponad 23 lata i zawsze pracowałem jako szeregowy
              pracownik. Decyzje było mi łatwiej podjąć bo wierzę w siebie i uparcie dąże do
              celu.
              • Gość: Justyna Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.orange.pl 30.09.05, 15:58
                ta ciągła zmiana miejsca pracy nudzi mnie, ciągle myśle sobie że to w końcu ta
                w której zostanę na dłużej a znowu sie okazuje że cała otoczka nowej firmy to
                tylko blef, nuda, brak w pracy motywacji i określonej polityki, do której dąży.
                Chciałabym w końcu znaleźć swoje miejsce, swoją pracę, w której spełniałabym
                swoje ambicje i sprawiałaby mi przyjemność tworzenia. Myślę, że wy wszyscy,
                którzy macie już pomysł na swoje życie jesteście wygranymi. Trzeba żyć z sensem
                a nie iść z falą.
                Pozdrawiam.
    • g.ziembinska Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta 01.10.05, 22:44
      ...jutro dzwonie do szefa powiedzieć mu ze sie zwalniam. Ucze sie podejmować
      dezyzje...mam nadzieje ze nie bede żalowac , praca mi już nie odpowiada . i
      koniec, nie bede pracowac.









      • Gość: Agata Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 14:02
        Witam w klubie .

        Ja dopiero co rzuciłam pracę i mam nadzieję że znajdę jak najszybciej coś nowego
        za przyzwoite pieniadze, w firmie która przestrzega KP, czasu pracy i w której
        mają szacunek do pracowników . Jak się domyslacie tego u mnie nie było ...
        Dziwi mnie jedno, ludzie pracują za grosze, charują i jeszcze zero szacunku .
        Ale sobie na to pozwalają.Wiem że niektórzy mają bardzo ciężką sytuację
        finansową i nie mogą pozwolić sobie na chwilę bez miesięcznej pensji ale może
        warto się zastanowić czy nie szkoda zdrowia na pracę do której idzie się mając
        mdłości.

        Wielkie uzananie dla tych wszytkich co mają odwagę rzucić pracę w tych raczej
        trudnych czasach
        • Gość: Agata Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 15:27
          Witajcie,
          nie uwierzycie, ale wczoraj pisałam w tym wątku że dopiero co rzuciłam pracę a
          tu proszę kilka godzin później byłam na rozmowie i dostałam pracę. Fakt faktem
          kokosów nie będę zarabiać ale będzie raczej bez nerwówy . A to dla zdrowia
          napewno pójdzie na korzyść.

          wirzecie w siebie i podejmujcie trafne decyzje.
          Pozdrawiam ,
          Agata
      • Gość: krzych Re: Kto z was zdecydował się zmienić pracę gdy ta IP: *.lublin.mm.pl 03.10.05, 19:35
        odważyłaś się na ten telefon:)
        pozdrawiam
Pełna wersja