qwerty9930
29.09.05, 14:22
pracuje w budżetówce już kilka lat i stwierdzam ze 95% ludzi przychodzi do
pracy z musu, jest to dla nich po prostu katorga. Każdy czeka tylko piątku
godz 16 wydaje mi sie ze jest to związane z wynagrodzeniem ale może sie mylę.
czy was kierat tez dopadł? Teraz doskonale rozumiem słowa k. jaryczewskiego z
OZ że"Siedem dni ma tydzień i każdy z tych dni, gdyby nie sobota,każdy taki
sam by był. Każdy na nią czeka, bo wie, że w ten jeden dzień
wszystko jest możliwe, wszystko może zdarzyć się."