dlaczego nie lubimy pracy?

29.09.05, 14:22
pracuje w budżetówce już kilka lat i stwierdzam ze 95% ludzi przychodzi do
pracy z musu, jest to dla nich po prostu katorga. Każdy czeka tylko piątku
godz 16 wydaje mi sie ze jest to związane z wynagrodzeniem ale może sie mylę.
czy was kierat tez dopadł? Teraz doskonale rozumiem słowa k. jaryczewskiego z
OZ że"Siedem dni ma tydzień i każdy z tych dni, gdyby nie sobota,każdy taki
sam by był. Każdy na nią czeka, bo wie, że w ten jeden dzień
wszystko jest możliwe, wszystko może zdarzyć się."
    • Gość: Indy Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:00
      To wszystko to, moin zdaniem, pozostałość po poprzednim systemie, w którym nie
      było wcale kultury pracy. Co najgorsze, w umysłach wielu ludzi, i to nie tylko
      tych, którzy wtedy już pracowali, dalej siedzi maksyma "czy się stoi, czy się
      leży..."
      Najgorsze jest to, że tak samo myśli wielu dzisiejszych 20-25 latków. Oni
      idą "do roboty" a nie "idą pracować". I są bardzo zdziwieni, że ktoś ma o to do
      nich pretensje, zwłaszcza szef. Ale to panuje nie tylko w głowach zwykłych
      ludzi. Oznaką zmiany takiego myślenia będzie zmiana nazewnictwa. Teraz nie ma
      miejsca na "zakłady pracy", teraz są "przedsiębiorstwa". A to wielka różnica.
      Nie lubię uogólniać, ale tym razem to zrobię. Polacy po prostu nie lubią
      pracować:-(
      • Gość: bassPL Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:08
        Jesli chodzi o stosunek do pracy to Polacy niczym sie nie wyróżniają wśród
        innych nacji. Owszem, nie lubią pracować... ale za pół darmo.
        Jakoś dziwnie sie składa że tam gdzie są godziwie wynagradzani pracują dobrze i
        są chwaleni. By dokonywać takich ocen trzeba mieć punkt odniesienia, czyli lata
        spędzone w różnych krajach i w różnych sytuacjach. Ci którzy się tu wypowiedzą
        niech wezmą to pod rozwagę.
        • Gość: Indy Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:35
          Oczywiście, w inych krajach też są ludzie, którym się nie chce. I nie twierdzę,
          że Polacy są jedynym leniwym narodem na świecie. Ale jednak na tzw. Zachodzie
          kultura pracy jest troszkę inna. Np. Niemcy. Albo Japonia. Tam pracownik
          (oczywiście nie każdy, ale większość) wie, że idąc do pracy idzie PRACOWAĆ, a
          nie czekać na godzinę, o której będzie mógł wyjść do domu. W Polsce takiego
          podejścia nie ma. Nawet w dużych firmach, w których zarobki są przynajmniej
          częściowo porównywalne z tymi na 'zachodzie' ludzie, którzy idą pracować i
          robią to bo chcą, a nie dlatego, że "ten palant kierownik znów kazał mi coś
          zrobić", stanowią zdecydowaną mniejszość.
          I potrzeba jeszcze kilku dziesięcioleci, żeby nastąpiła jakaś zdecydowana
          zmiana.
          Zaznaczam, że nie jestem "krwiożerczym kapitalistą, żerującym na ciężkiej pracy
          słabo opłacanych i pogardzanych pracowników". Pracuję na etacie, w małęj
          prywatnej, firmie, gdzie 100% kapitału jest w tzw. "obcych rękach". Pracuję od
          10 do 18 i sam często łapę się na tym, że patrze na zegarek, kiedy w końcu będę
          mógł wyjść. Różnię się od większości jedynie tym, że lubię tę pracę i nie
          chodzę do niej tylko po to, żeby swoje odsiedzieć.
          • Gość: bassPL Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.aster.pl 29.09.05, 19:37
            Poza Niemcami i Japonią są takie kraje jak Grecja, Włochy i inne ...
            Nie odnośmy się do ludzi chorych na pracę, bo ci normalni nie są.
            Jeśli chodzi o kulturę pracy to tworzy ja pracodawca, a ta jak wiadomo u nas
            jest na poziomie biedronek. Dziwne że po przekroczeniu granicy zachodniej nasi
            rodacy umieją pracować i są cenieni, a w kraju traktuje się ich jak bydło.
            Parę dni temu był krzyk w wyborczej że budowlańców brakuje.
            Otóż nie brakuje, brak tylko niewolników.
            • Gość: Stella Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 19:44
              Indy głupoty opowiada a Bass ma rację. Polacy sa cenieni za granicą, uważani za
              bardzo dobrych pracowników, dobrze wykształconych, dobrych specjalistów.
              Oczywiście, że to jest kwestia stosunku pracodawcy do pracownika, jeśli ktoś nie
              może zarobić na chleb, ma nudną prace, nie realizuje się w niej, nie ma nic do
              gadania, nie ma żadnych wyzwań i możliwości samorealizacji to siedzi z zegarkiem
              w ręku od do. Natomiast widzę mase młodych ludzi, którzy pracują bardzo dużo i
              wręcz przeciwnie, w pracy spędzaja bardzo wiele godzin, a potem wracają do domu
              i też nie mogą odpocząć bo jeszcze coś załatwiają, biora "prace domowe". Sama
              tak pracowałam. Mówi się tyle o pracoholiźmie a Indy wyjeźdźa z pracą do 16 ;)
              Chyba mówisz o paniach w urzędach, takich jeszcze PRLowskich :) Bo na pewno nie
              o współczesnych firmach.
      • Gość: lL Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:40
        pracowałam w budżetówce, właśnie rzuciłam bo nienawidziłam tej pracy
        zdecydowana większość z mojego biura nie znosi tej roboty
        i nie znaczy to że się obijają, że winą jest niewłaściwe podejście
        roboty mnóstwo, ja też pracowałam porządnie
        powiem ci, co sprawia że nie znosiłam tej pracy i że oni jej nie znoszą:
        jest bardzo monotonna i BARDZO MAŁO płatna
        atmosferka też pozostawia wiele do życzenia ale główne przyczyny to te dwie
        powyżej
        • ania3377 Re: dlaczego nie lubimy pracy? 30.09.05, 15:22

          • Gość: Indy Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:31
            Czyli można lubić tylko te rzeczy, za które dostaje się pieniądze? I to tylko
            pod warunkiem, że tych pieniędzy jest dużo.
            Rozumiem, że 800 PLN to cholernie mało. Ale uważam, że pomimo niskiego
            wynagrodzenia można lubić to co się robi. A można nie lubić pracy, za którą się
            dostaje 5000 PLN. Moim zdaniem wysokość pensji nie jest czynnikiem, który
            sprawia, że daną pracę się lubi albo nie. Poza tym, praca jest od tego, żeby ją
            dobrze wykonywać, a nie koniecznie lubić.
            I właśnie z tym wykonywaniem jest problem. I jeszcze długo będzie.
            • Gość: bibi Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.aster.pl 30.09.05, 18:09
              praca jest od tego, by można było zapłacić świadczenia i nie być głodnym. A
              jeszcze żeby zostawało na rozrywkę, naukę, kulturę, zdrowie i ubranie.
              Jak nie spełnia tych warunków, to się jej nie lubi.
            • Gość: Stella Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 19:51
              Owszem nieświadomy Indy, płaca jest bardzo istotnym czynnikiem decydującym o
              satysfakcji z pracy. Można lubić coś za co płacą grosze, do czasu, gdy zwycięży
              frustracja z tego, że nie ma się co do garnka włożyc. Wtedy przestaje się lubić.
              Ty zupełnie nie znasz ludzkiej psychiki. Praca jest po to aby zapewnić nam byt,
              poczucie bezpieczeństwa a na dalszym miejscu dopiero realizacje ambicji
              zawodowych, zainteresowań itp. Zwykle najlepiej wykonuje sie ta pracę, za którą
              jest godziwe wynagrodzenie, to jest czynnik motywujący. Można nie za bardzo
              lubic pracę za 5 tyś ale wykonywac ja latami, czerpiąc satysfakcję z dobrego
              statusu materialnego. Po prostu wtedy wie się po co się pracuje.
              • Gość: Indy Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 13:46
                No tak. Wszystkie moje poglądy biorą się stąd, że "mieszkam w wysokiej wieży
                otoczonej fosą, mam parasol, który chroni mnie przed nocą" (ktoś pamięta?).
                Stello, ja też żyję na tym świecie i wiem, że trzeba mieć za co kupić jedzenie.
                Wiem też, że to co dla niektórych jest mało, dla innych jest szczytem marzeń. I
                możesz mi nie wierzyć, ale jest bardzo wiele osób, które nawet zarabiając
                100000PLN miesięcznie, będą marudziły, że szef zły, że mało, że pracować każą...
                Popatrz dookoła, takich ludzi jest zdecydowana większość. I to często wśród
                bezrobotnych, którzy mówią, że chcą mieć pracę, ale jak przychodzi co do czego,
                to zawsze znajdą 'powód', żeby tej pracy nie brać.
                Może to źle, ale uważam, że praca jest nie tylko po to, żeby zarabiać. To jest
                jeden z podstawowych obowiązków człowieka. Oczywiście, odpowiednio wysokie
                wynagrodzenie też jest bardzo ważne, ale nie zmieni człowieka.
                Jak ktoś nie chce pracować to i tak nie będzie.
                A może ja żyję po prostu wizjami lepszego świata...
                • Gość: Stella Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:53
                  Indy to trochę się różnimy w poglądach :)) Ludzie są różni i mają różne
                  potrzeby, a wielu pewnie narzeka dla samego narzekania, taką modę mamy ;) Ale
                  tak naprawdę są zadowoleni ze swojej sytuacji, jeżeli zarobki starczaja im na
                  życie w luksusie. Nie porównuj bezrobotnych z ludźmi, którzy zarabiają 100 tyś,
                  bezrobotni lenie to inna kategoria, owszem sa ludzie którzy lubią żerować na
                  innych, nie chce im się pracować, kombinują, ale to jest margines, patologia.
                  Większość ludzi chce pracować, gdy wie za co, gdy ma perspektywy, gdy choć
                  trochę praca jest zgodna z ich predyspozycjami i zainteresowaniami. Po prostu
                  gdy zaspokaja ich potrzeby. Dajmy na to spokojny ciaptak ;), niesmiały, cichy,
                  flegmatyczny, będzie świetnym urzędnikiem siedzącym przy biurku od 8-16.
                  Natomiast osoba energiczna, z polotem, mająca 100 pomysłów na minutę zamęczy się
                  w takiej pracy na śmierć. I oczywiście że będzie jej nieznosić i uciekać szybko
                  do domu.
                  A ja uważam, że praca jest przede wszystkim po to aby zarabiać w niej pieniądze.
                  I to nie jest obowiązek - minęły czasy realnego socjalizmu - to jest prawo,
                  każdy ma prawo zarabiac by mieć za co żyć.
                  Ja tam jestem realistką i optymistką i tak to widzę.
                  • Gość: Indy Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 11:47
                    Ależ oczywiście, że praca jest po to,żeby zarabiać. Ale jest też - zwłaszcza
                    teraz - dobrem, którego nie da się do końca przeliczyć na pieniądze. Czasy
                    realnego socjalizmu minęły (I DOBRZE!!!), bezrobocie było jest i będzie. Ale
                    bezrobocie stymulujące rynek powinno wynosić nie więcej niż 3-5%. W przypadku
                    dwudziestoprocentowego bezrobocia mało kto może sobie pozwolić na wybieranie,
                    co chce robić.
                    Nie twierdzę, że wszyscy bezrobotni to ci, którym się nie chce. Ale zachowania
                    ludzi zarabiających 100000PLN i tych, którzy mają 1200 są porównywalne.
                    Niestety.
                    To prawda, mamy inne poglądy, ale ktoś mądry (nie pamiętam kto) powiedział
                    kiedyś o swoim przeciwniku, chyba politycznym :"Nie zgadzam się z jego
                    poglądami, ale oddałbym życie, żeby mógł je głosić".
                    I to jest chyba największa dotychczas zmiana, która nastąpiła po 89 roku. Że
                    nie muszę teraz nasłuchiwać, czy po schodach ZOMO nie idzie;-)))
    • Gość: Aga Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 15:00
      Witaj,
      Nie chodzi tylko o pieniądze. ?Jest wiele osób,które nie mają poprostu
      satysfakcji z pracy , mają złą nerwową atmosferę . A mogą mieć dobre pieniądze.
      I dochodzą z takiej pracy bo ileż można się męczyć a pieniądze nie wynagradzają
      tego złego samopoczucia.

      Pozdr,
      aga
    • Gość: rzuciłempracę Re: dlaczego nie lubimy pracy? IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 13.10.05, 23:20
      sorki że skopiuje swój wątek ale chyba w temacie:
      Rzuciłem pracę (co prawda nie Wa-wie) gdzie zarabiałm dobre pieniądze (od 4 do
      8tys zależne sporo od obrotu było) i chyba jestem wariatem ale miałem już dość
      i w wieku nicałych 30 lat zacząłem siwieć i chyba wrzody mieć bo się słabo
      czuje.Wziąłem za to pracę w budżetówce mam około 1500 na ręke +premie
      oczywiście urlopy,wolne soboty i niedziele 13-tka i inne duperele i dodatki i
      jestem szczęśliwy bo stwierdziłem że kasa to nie wszystko.Razem z dziewczyną
      mamy około 3 tys za mieszkanie ze wszystkimi opłatami około płacimy 320-350zł
      odkładamy na domek i dobrze mi z tym mamy czas dla siebie a na kasę nie
      narzekam.Czy to był dobry pomysł ??Ja myślę że tak bo zdrowie mi droższe niż
      pieniądze.
      P/S a "zarżnąć się" zawsze zdąże:)) i nie wiem czemu z musu w budżetówce wiele
      ludzi marzy o budżetówce z wielu powodów ja powiem swoje
      1.pracuje 8 godzin i nie mam ciężkiej pracy i towarzystwo też ok.
      2.mam wypłaty regularnie+premie
      3.mam tyle urlopu ile mi się należy
      4.mam wolne soboty i niedziele,święta itd.(sporo tego:))
      5.bez powodu mnie nie zwolnią
      6. nie przychodzę do pracy z musu!! lubię ją
      a że nie mam kokosów może lotto pomoże:)) na szczęście tego co chciałem
      zdążyłem się już prawie dorobić
      Pozdrawiam.
    • tortoletka Re: dlaczego nie lubimy pracy? 14.10.05, 15:24
      Praca jest fajna przez kilka pierwszych lat, potem trudno ekscytowac się
      porannym wstawaniem, przywiązaniem do firmy, powtarzalnością pewnych czynności
      itp.
      Tak, tak wiem - trzeba byc kreatywnym, doskonalić sie i rozwijać i bedzie
      cudnie, ale w większości profesji powtarza się pewne rzeczy codziennie, 90 %
      tematów się omawiało, robiło lub zna to samo lub cos podobnego.
      To sie nazywa doswiadczeniem.
      Jak się popracuje dłużej to człowiek pojmuje, że nie tylko dobre słowo szefa,
      premia,poszerzona wiedza specjalistyczna i profesjonalizm dają w zyciu poczucie
      spełnienia.
      A tak na marginesie- w raju sie nie pracowało, dopiero po wygnaniu z raju
      pojawił sie temat "jak przeżyć" :))))
Pełna wersja