praca w citibanku - karty kredytowe

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 17:13
czy ktoś wie jak wygląda praca przedstawiciela hanndlowego firmy DSA która
handluje kartami kredytowymi citibanku? ile można wyciągnąc, jak to jest z
samochopdami, kto za nie płaci itd?
    • Gość: amator Re: praca w citibanku - karty kredytowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 22:33
      Witaj! Nie wiem jak jest z samochodem, ale zarobki są niezłe. Jedynym warunkiem
      jest bycie dobrym sprzedawcą. Można wyciągnąć 5.000 netto.
      • dziewice Re: praca w citibanku - karty kredytowe 18.11.05, 22:59
        jakis pajac do mnie dzisiaj dzwonil probujac wcisnac taka karte to zenujace,
        zbylem go na drzewo - ludzie musza ciezko sie napracowac na 5k! a tu tacy
        sciemniacze pieprrza cos przez telefon zenujace
    • Gość: kukułeczka Re: praca w citibanku - karty kredytowe IP: *.gwsh.gda.pl / 153.19.97.* 26.11.05, 11:39
      city bank ma 3 takie agencje sprzedazowe na terenie calego kraju.jedna z nich
      jest rzeczone dsa.za paliwo placisz sam.sa rozne progi zarobkowe.ostatnio
      pozmieniala sie lekko polityka kredytowa.placone prowizje masz nie za sprzedane
      karty.rowniez nie za zaakceptowane przez bank.dopiero wtedy gdy klient uzyje
      karty na jakas kwote.najlepiej wejsc na prog zaczynajacy sie od 17 kart
      zaakceptowanych przez bank.by wyrobic taki wynik musisz okolo 30 kart
      sprzdac.zawsze trafia sie osoby bedace w BIK-u,lub nie spelniajace warunkow
      banku.takze inwestujesz w paliwko,i dopiero wtedy mozesz odebrac jakas tam
      kase.nie mowie ze mala.ale sprzedawac musisz ostro.bo rynek juz sie bardzo
      zaweza.
      • androm1 Re: praca w citibanku - karty kredytowe 28.11.05, 18:01
        wieiekszosc ludzi ktorzy cos soba reprezentowali odeszla z dsa do : lukasa,
        getina itp.
        • sowizdrza Re: praca w citibanku - karty kredytowe 29.11.05, 16:18
          teraz Ci co soba coś reprezentowali i byli w lukasie w getinie
          przeszli do mbanku; lepsze warunki płacowe
          • lucyk4 Re: praca w citibanku - karty kredytowe 14.03.06, 19:21
            Odeszły osoby nie które coś sobą reprezentowały. Odeszli pracownicy sezonowi ci
            którzy sobie nie radzą i za podstawę wiekszą o 200-300 zmieniają firmę. Skoro
            tu sobie nie poradzili pewnie też w innych bankach polegną. CIENKIE BOLKI
            • corgan1 i dlatego ciągle musicie szukac nowych jeleni 14.03.06, 19:44
              którym moglibyście wciskać swoje kart jak i misków ktorym w zamian za mglistą
              obietnice kariery udawałoby się wciskać te kartu.

              A rynek sie zawęża oj zawęża. Tylu młodych i prężnych wyjeżdża za granicę i na
              pewno nie otworzą sobie konta w Polsce tytlko w UK, IR albo innym kraju. Poza
              tym - ktoś kto raz się sparzył na Citibanku (jak np. autor tego postu) na pewno
              nie wróci do Citibanku. Nidgy. Aż do końca zycia :) Wiec prędzej poszuka czegoś
              innego niż zainteresuje się kontem w Citi.

              Trzeba było bardziej pilnować tych klientów których udało Wam sie wyrwać, ale
              pewnie przypuszczaliście że odchodza nieudacznicy że jak nieci to inni :)))

              papa Citi
    • Gość: aiii Re: praca w citibanku - karty kredytowe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.03.06, 20:32
      "city bank ma 3 takie agencje sprzedazowe na terenie calego kraju.jedna z nich
      jest rzeczone dsa.za paliwo placisz sam.sa rozne progi zarobkowe.ostatnio
      pozmieniala sie lekko polityka kredytowa.placone prowizje masz nie za sprzedane
      karty.rowniez nie za zaakceptowane przez bank.dopiero wtedy gdy klient uzyje
      karty na jakas kwote.najlepiej wejsc na prog zaczynajacy sie od 17 kart
      zaakceptowanych przez bank.by wyrobic taki wynik musisz okolo 30 kart
      sprzdac.zawsze trafia sie osoby bedace w BIK-u,lub nie spelniajace warunkow
      banku.takze inwestujesz w paliwko,i dopiero wtedy mozesz odebrac jakas tam
      kase.nie mowie ze mala.ale sprzedawac musisz ostro.bo rynek juz sie bardzo
      zaweza."
      Nic dodać nic ująć (może poza nazwą banku...City)- trafny opis pracy w DSA.
      A tak na marginesie - ile może zarabiać szeregowy doradca ds. kredytów
      hipotecznych w M-banku (pewnie źle napisałem). Taki co siedzi sobie np. w
      placówce na Grzybowskiej? Tylko bardzo proszę, żeby odpisali Ci, co na prawdę
      się orientuja. Pozdr.
Pełna wersja