Wrocic czy nie?

13.11.05, 17:33
Witam!

Troche o mnie - od 1998r mieszkam w Hiszpanii, do 2003 roku w Madrycie,
reszte czasu na teneryfie, mam 27 lat Pracuje w duzej firmie miedzynarodowej -
nie narzekam... Ukochana nie czuje sie jednak tutaj najlepiej i codziennie
slysze o tym, ze powinnismy wrocic do Polski - co jednak nie bardzo mi sie
usmiecha, ale taka mozliwosc istnieje - powiedzcie mi prosze jakie sa szanse
znalezienia dobrej pracy, wykorzystania mojej znajomosci Hiszpanii i
hiszpanskiego, czy szukac moze w hiszpanskich firmach obecnych na polskim
rynku czy tez w polskich, ktore maja kontrahentow z Hiszpanii? Z gory
dziekuje za wszelkie uwagi i rady
    • dcio Re: Wrocic czy nie? 13.11.05, 17:57
      Witam

      Ja mam mgr ekomomii, bylem krajowym ekspertem ds Sapartu a jedyna praca mozliwa do znalezienia to taka za 1000-1200 zl brutto, z tego placisz ZUS 23% i19% podatku dochodowego.

      Jak chcesz wrocic to tylko po to by zainwestowac w jakis interes, wynajmowac ludzi na czarno placic im po 500 zl na miesiac.
    • Gość: trak Re: Wrocic czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 20:23
      Oczywiście, traktuję tę wypowiedź jako żart. Wrócić do polski. Śmieszne. Po
      hu....
    • Gość: RAFAŁ Re: Wrocic czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 20:27
      Ukochana zacznie narzekać jak wróci do tego śmietnika. Polska... raj kur... na
      ziemi. Szkoda gadać. 840brutto, brać i dziękować za pracę białe murzyny!!!
    • Gość: wyborca Re: Wrocic czy nie? IP: *.aster.pl 13.11.05, 21:56
      czemu sie pytasz? Nie wiesz kto wygrał wybory? Po cholere tu wracać?
      • Gość: axx Re: Wrocic czy nie? IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 13.11.05, 23:53
        Za bardzo sie przejmujesz Jej opinia. Przeciez wiele pieknych dziewczat
        wyjechalo z naszego puebla.
    • Gość: Kora Re: Wrocic czy nie? IP: *.net-serwis.pl 14.11.05, 00:53
      wyślij ukochaną na pół roku o Polski, niech się Polską nacieszy, sama rozejrzy
      tak w ogóle i za pracą też i przymierzy o życia tu; jak nie zmieni zdania, to
      dopiero wtedy rozważaj co dalej
      • styro Re: Wrocic czy nie? 22.11.05, 00:00
        Optymistycznie to mnie nie nastrajacie... Ukochana dzis oznajmila decyzje - w
        czerwcu wracamy, bede staral do tego czasu namowic ja na Madryt, jesli nie to
        bede szukal pracy w warszawie....
        • kaaarolinkaa Re: Wrocic czy nie? 22.11.05, 09:36
          jestescie szaleni na maxa. Oby Wam sie udalo. Najpierw postaraj sie znalezc
          prace w Polsce, dopiero potem wroc.
        • Gość: Patriota? Re: Wrocic czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:33
          Chyba Wam te ciepłe kraje nie służą. No to zapraszamy do Polski. Bieda, brak
          poszanowania w pracy, kodeks pracy który szefom służy za papier toaletowy w
          pracy, 200-300euro miesięcznie, wpie..w warszawie czający się za każdym
          rogiem... oto ten wasz wymażony cel podróży. polska. Eeechhhh... szkoda gadać.
          • Gość: frt Re: Wrocic czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:59
            Stary, wracaj i nie słuchaj matołów, piszących "wymarzony" przez "ż". Takie ich
            rady jaka ortografia, a więc i poziom umysłowy.
            • Gość: Patriota? Re: Wrocic czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:03
              Fakt. Popełniłem błąd w wymarzony ku.. mać!!!
    • jsolt Re: Wrocic czy nie? 22.11.05, 11:11
      a w swojej firmie nie dowiadywałeś się o możliwość przeniesienia, mają filie w
      Polsce??
      osobiście z Hiszpanii chyba bym nie wrociła, bo jestem ciepłolubna:)
      nie wiem czym się zajmujesz, ale jeśli faktycznie firma duża, i do podobnej-
      duzej i międzynarodowej załapiesz się w PL, to na pewno nie będziesz narzekał.
      pzdr
      • styro Re: Wrocic czy nie? 22.11.05, 13:03
        Ja tez jestem cieplolubny i nie widze sie w Polsce, dlatego kombinuje jak moge,
        zeby zostac, ale jak kobieta cos postanowi to nie ma sily zeby wygrac z nia -
        takie juz diabelskie nasienie :) Problem w tym, ze w polowie przyszlego roku
        konczy sie jej urlop bezplatny i ma w warszawie dobra prace i nie chce jej
        stracic, obiecuje mi, ze jakby sie cos pogorszylo to zawsze mozna wrocic do
        Madrytu - chociaz ja juz wiem jak to bedzie - jak raz wrocimy to juz zostane
        tam na amen. No nic powoli sie oswajam z mysla powrotu, znalem takich ktorzy
        wrocili - wszyscy po roku- dwoch byli spowrotem w Hiszpanii. Jesli chodzi o
        moja firme moge prosic przeniesienie do Polski i tak tez zrobilem - czekam na
        odpowiedz, ale szczerze mowiac wolalbym zmienic branze...
        • jsolt Re: Wrocic czy nie? 22.11.05, 13:25
          Wiesz co, branżę to już możesz zmienić ewentualnie na miejscu, jak się tutaj
          trochę wkręcisz. Prawda jest taka, że srodowisko firm międzynarodowych po
          prostu miesza się między sobą, więc nie powinieneś mieć poważniejszych
          problemoów.
          Może jednak spróbujcie się jakoś jeszcze dogadać z kobietką:) najlepiej byłoby,
          gdybyście obydwoje byli pewni na 100% co chcecie tu robic, żeby w przyszlości
          uniknąć wzajemnych pretensji.
          W czerwcu to akurat i tu będzie ciepło, ale parę miesięcy później szlag cię
          trafi:))



          styro napisał:

          > Ja tez jestem cieplolubny i nie widze sie w Polsce, dlatego kombinuje jak
          moge,
          >
          > zeby zostac, ale jak kobieta cos postanowi to nie ma sily zeby wygrac z nia -
          > takie juz diabelskie nasienie :) Problem w tym, ze w polowie przyszlego roku
          > konczy sie jej urlop bezplatny i ma w warszawie dobra prace i nie chce jej
          > stracic, obiecuje mi, ze jakby sie cos pogorszylo to zawsze mozna wrocic do
          > Madrytu - chociaz ja juz wiem jak to bedzie - jak raz wrocimy to juz zostane
          > tam na amen. No nic powoli sie oswajam z mysla powrotu, znalem takich ktorzy
          > wrocili - wszyscy po roku- dwoch byli spowrotem w Hiszpanii. Jesli chodzi o
          > moja firme moge prosic przeniesienie do Polski i tak tez zrobilem - czekam na
          > odpowiedz, ale szczerze mowiac wolalbym zmienic branze...
Pełna wersja